zlotamajka
15.02.11, 00:05
Jesli ktokolwiek mial jakies watpliwosci co do demokracji w Egipcie i slusznosci "rewolucji" moze byc pewny ze zmiany sa bardzo demokratyczne.
Punk pierwszy znamy. Wojsko przejelo wladze.
Punkt drugi:
USA wysylaja nastepne okrety do Kanalu Sueskiego
www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=23189.
Punkt trzeci:
USA jedzie do Izaela i Jordanu na rozmowy militarne na najwyzszym szczeblu w sprawie Egiptu.
www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=23189
Punkt czwarty:
Byly Sekretarz NATO uwaza ze Europa "ma jeszcze szansa sie wykazac" pomagajac Egyptowi napisac nowa konstytucje
www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=23203
To wyglada raczej jak przejecie wladzy przez obce elementy niz rewolucja ludu. Ale naiwni zawsze sie znajda.