polski_francuz
31.07.11, 13:19
czyli jak kto rozumuje.
Wezmy na przyklad pomiary temperatury przez meteorologa z dawnych czasow. Meteorolog powinien mierzyc temperature 4 x dziennie. No i wylazil do budki z termometrem o 6, 12, 18 i 24. Tylko, ze meteorolog tez czlowiek, i o polnocy nie raz nie dwa zabalowal, nie wyszedl, czasem popil, czasem zaspal...
I badacze wspolczesni biore jego dane do obliczania sredniej temperatury. I widze, ze ta temperatura o polnocy cos nie tak jak inne.
No i analizuja: byl blad systematyczny. I co mozna zrobic?
Ano popatrzyc na temperatury z sasiednich stacji, policzyc srednia i jej wariancje by stwierdzic, ze wariancja temperatur o polnocy ciut za duza...
Ale jesli, zada sie badaczom pytanie, czy srednia temperatura rosnie czy maleke, beda potrafili na pytanie odpowiedziec.
I teraz pytanie dla czekistow: czy warto sie koncentrowac na tym ze meteorolog raz o polnocy zle temperature zmierzyl?
PF