polski_francuz
23.08.11, 19:11
szczegolnie jak sie jest ofiara gwaltu. Doswiadcza tego jedna Gwineenka, ktora sadzac z dowodow materialnych zostala zgwalcona. Ale opowiadajac o sobie i o wydarzeniach je poprzedzajacych podala tyle wersji, ze prokurator jej przestal wierzyc.
Nalezy dodac, ze prokuratorzy w Stanach sa wybieralni i jak oskarzaja to chca wygrac proces. I prokurator ocenil szanse wygrania procesu na male i zrezygnowal z oskarzenia jednego Francuza.
Kilka miesiecy temu komplementowalem amerykanski system sprawiedliwosci, ktory wzial strone biednej emigrantki przeciwko bogatemu politykowi. Tym razem trzeba zauwazyc, ze ten system jest slaby. Jedna z tych slabosci jest wlasnie wybieralnosc prokuratorow. I ich chec bycia wybranym raz jeszcze przewaza nad elementarnym poczuciem "sprawiedliwosci".
PF