Dodaj do ulubionych

Straszna drożyzna w tej Rosji

26.08.11, 10:46
Jeden rubel to około 10 groszy, zgadza się? Jeżeli się zgadza, to jak to jest możliwe, że Rosjanie jeszcze nie poumierali z głodu przy takich cenach? Kilo kartofli kosztuje 2,20 zł, a w polskim hipermarkecie internetowym 0,90 zł. Skoro w Rosji jest taki dobrobyt, że ludzi stać na płacenie tyle za żywność, to może warto emigrować do Rosji zamiast gdzieś tam do biednych Niemiec, Anglii czy Szwecji. Nieprawdaż?
Obserwuj wątek
    • szymon_de_montfort Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 12:14
      W zasadzie chodziło mi o pytanie, czy te ceny sa prawdziwe, tzn. czy przeciętny Rosjanin np. w Krasnodarze (bo stamtąd są te ceny) rzeczywiście płaci tyle za żywność. Orientuje się ktoś?
      • mongolszuudan Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 12:24
        Cena wszedzie rozna - gdzies mozna kupic prawie bezplatno, a gdzies - w tundrze albo na polarnych wyspach okolo bieguna w 100 raz za wieksza cene. Polowa z Rosjan w ogole nie kupuje kartofla, bo swoj maja. Przez tydzien albo pare tydni mozna juz wszedzie bedzie kupic tani katofel z urodzaju tego roka.
        • mongolszuudan Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 12:28
          Ja watpie, ze w Krasnodarze kupuje kartofel wiecej niz 10 procentow ludnosci. I niechaj w ogole nie bedzie tego kartofla - zadnej biedy nie bedzie. To nie jest produkt narodowy Rosjan, bez ktorego oni nie moga istniec. Zadnej strasznej drożyzny w Rosji nie ma.
          • szymon_de_montfort Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 12:35
            Te kartofle podałem tylko jako przykład. Tam właściwie wszystko jest ponad dwukrotnie droższe niż w Polsce (porównywałem z cenami tutaj: alma24.pl/
            Swoją drogą to trochę dziwne, że urząd miasta Krasnodaru zajmuje się "monitorowaniem cen". Jak za czasów gospodarki centralnie planowanej.
            • romrus Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 13:06
              szymon_de_montfort napisał:
              > Te kartofle podałem tylko jako przykład. Tam właściwie wszystko jest ponad dwukrotnie droższe niż w Polsce (porównywałem z cenami tutaj: alma24.pl/
              > Swoją drogą to trochę dziwne, że urząd miasta Krasnodaru zajmuje się "monitorow
              > aniem cen". Jak za czasów gospodarki centralnie planowanej.

              Warzywa ewentualnie w porownaniem z Polska moga byc dwokrotnie, resta - ~1,5.

              Urzad miasta monitoruje ceny zeby wyliczyc "minimum utrzymania".
              Czasami moze interweniowac kiedy ceny rosna sztucznie dzienki umowe spekulantow.
          • gocha033 jest , jest. 26.08.11, 12:50
            przy porownywalnych placach ceny zywnosci sa wyzsze niz w Polsze :)

            i dlatego tak wielu Rosjan ma dzialki przyzagrodowe.
            nie maja innego wyjscia.
            • romrus Re: jest , jest. 26.08.11, 12:58
              gocha033 napisała:

              > przy porownywalnych placach ceny zywnosci sa wyzsze niz w Polsze :)

              Tak jest gdzies od 92-93 roku.

              > i dlatego tak wielu Rosjan ma dzialki przyzagrodowe. > nie maja innego wyjscia.

              Juz dawno nie.

              "В coветcкyю эпoхy гoрoжaне c энтyзиaзмoм вырaщивaли тoнны oвoщей и фрyктoв нa мaленьких клoчкaх земли, чтo былo бoлее, чем cyщеcтвенным пoдcпoрьем для cемейнoгo бюджетa. Нa coвременных дaчaх cегoдня c трyдoм мoжнo нaйти дaже небoльшyю грядкy c aрoмaтичеcкими трaвaми для caлaтa. Сейчac cмыcл дaчи cтaл coвершеннo иным. Онa пoзвoляет легкo решить извеcтнyю вcем прoблемy: чем зaнятьcя в выхoдные или вooбще в cвoбoднoе время? «Кyдa ты едешь нa прaздники? «Нaвернoе нa дaчy, нa шaшлыки c дрyзьями». Тaкoв теперь типичный oтвет нa не менее типичный вoпрoc. Бoлее тoгo, дaчи yже дaвнo не кaкие-тo жaлкие хижины, кoтoрые гoдятcя рaзве чтo для хрaнения caдoвoгo инвентaря, a нacтoящие кoмфoртaбельные дoмa c вoдoпрoвoдoм и электричеcтвoм, где мoжнo без трyдa прoвеcти oтпycк или дaже целoе летo."
              "La Russie d'Aujourd'hui "
              www.inosmi.ru/social/20110825/173819818.html
              Po francuzsku:
              Rêves d’étés russes
              " Le mot « datcha » a aujourd’hui perdu le sens proprement utilitaire qu’il a pu avoir.




              12 destinations touristiques hors des sentiers battus



              À l’époque soviétique, les citadins cultivaient des tonnes de fruits et légumes avec enthousiasme sur leurs petits lopins de terre, constituant un soutien substantiel pour le budget familial. Dans les datchas d’aujourd’hui, c’est à peine si l’on peut trouver une plate-bande garnie d’herbes aromatiques pour préparer la salade. Le sens de la datcha est tout autre maintenant. Elle permet de résoudre facilement un problème bien connu : que faire le week-end et, plus largement, durant les temps libres. « Où vas-tu pour les fêtes ? » « Très probablement à la datcha, chez des amis, faire des chachliks. » Voici une réponse typique à une question tout aussi typique. De plus, cela fait longtemps que les datchas ne sont plus de pauvres cabanes vouées au rangement des outils de jardin, mais de véritables maisons confortables, avec l’eau courante et l’électricité, où l’on peut passer les vacances sans problème, voire tout l’été."
              larussiedaujourdhui.fr/articles/2011/08/25/reves_detes_russes_12645.html
              • vladexpat Niestety to nie legendy. 26.08.11, 16:38
                romrus napisał:

                > gocha033 napisała:
                >
                > > przy porownywalnych placach ceny zywnosci sa wyzsze niz w Polsze :)
                >
                > Tak jest gdzies od 92-93 roku.
                >
                > > i dlatego tak wielu Rosjan ma dzialki przyzagrodowe. > nie maja inneg
                > o wyjscia.
                >
                > Juz dawno nie.
                >

                Może dawno nie z perspektywy Moskwy czy Pitera. Na prowincji dacza to niestety jedyna możliwość w miarę godnego egzystowania. Płace rzędu 7-8 tys. rubli (wiem o czym piszę) i cena za ziemniaki 17-20 rubli latem i do 40 zimą, kasza gryczna ponad 60 rubli za kilo, o owocach i warzywach nawet nie będę wspominał. Jest jeden wyjątek - banany sa w Rosji wyjątkowo tanie a zimą to nawet tańsze od kartofli.
                Z czego to wynika? Zapewne z monokultury zbożowo-kukurydzianej. Na wielkich areałach to się chyba najbardziej opłaca i jednocześnie wymaga najmniej wysiłku. Większość owoców i warzyw w Rosji nadal jest zbieranych w przydomowych ogródkach a w sklepach króluje import.
                PS. Przejezdżający przez Polskę Rosjanie często dziwią się - czym się w Polsce ludzie na wsi zajmują? Przecież wokół domów zwykle trawnik, iglaczki i kwiaty. Czasem krzaczek porzeczki czy agrestu. A gdzie ziemniaki, marchewka i kapusta? Dopiero poten dochodzi do nich, że na polach wokół.
                • herr7 powinni sprowadzić Chińczyków... 26.08.11, 16:59
                  a ci po paru latach zapewnili by samowystarczalność w tym, i nie tylko tym względzie. Zapijaczona populacja na prowincji nie jest w stanie tego sama dokonać. Jeszcze lepiej poddać całą Rosję pod chińską kuratelę, a ci szybko wybiją Rosjanom z głowy pijaństwo i zorganizują ten kraj na nowo...
                  • romrus Zostaw Pan ta falszywa troske o Rosjanach i.... 26.08.11, 18:01
                    ....sprowadz Chinczykow do siebie.

                    Naucza Pana meditowac i moze Pana troche odpusci.

                    Chynski lekarzy nawet urojenia lecza.

                    Rosjanie sobie poradza bez chinskiej kurateli i panskich rad.
                • romrus Re: Niestety to nie legendy. 26.08.11, 17:56
                  vladexpat napisał:
                  > Może dawno nie z perspektywy Moskwy czy Pitera. Na prowincji dacza to niestety
                  > jedyna możliwość w miarę godnego egzystowania. Płace rzędu 7-8 tys. rubli (wiem
                  > o czym piszę) i cena za ziemniaki 17-20 rubli latem i do 40 zimą, kasza gryczn
                  > a ponad 60 rubli za kilo, o owocach i warzywach nawet nie będę wspominał.

                  Co do glebokiej prowincji to moze i masz racje.
                  Do tego eszcze zbiranie grzybow i jagody z lasu.

                  Co do wielkich miast - to po prostu sie nie oplaca. Dzialki sa maly. za zwycaj 600 m2, rzadko 1200 m2, wiec wydajnosc mala. Policz dojazd, nasiona, nawozy, chemia, budowe szklarni, utrzymanie - o 100% kupic warzywa wyjdzie taniej.

                  Tez wiem o czym pisze, bo dacze rodzicow mialem na oczach 25 lat.
                  Potem zabralem ich do siebie i mieszkaja ze mna w domu. Nadal uprawia pomidory, ogorki na czesci dzialki. Pytam po co? Sa ekologiczny!
                  Qwa, mac. Na jednej polowie dzalki mam porzadny trawnik, na drugiej - kolhoz).

                  > Z czego to wynika? Zapewne z monokultury zbożowo-kukurydzianej. Na wielkich are
                  > ałach to się chyba najbardziej opłaca i jednocześnie wymaga najmniej wysiłku. W
                  > iększość owoców i warzyw w Rosji nadal jest zbieranych w przydomowych ogródkach
                  > a w sklepach króluje import.
                  > PS. Przejezdżający przez Polskę Rosjanie często dziwią się - czym się w Polsce
                  > ludzie na wsi zajmują? Przecież wokół domów zwykle trawnik, iglaczki i kwiaty.
                  > Czasem krzaczek porzeczki czy agrestu. A gdzie ziemniaki, marchewka i kapusta?
                  > Dopiero poten dochodzi do nich, że na polach wokół.

                  Wynika z tego ze za komune odebrano ludziam ziemie. W Polsce zostawiali chyba do 10 ha.
                  Dla tego polskie rolnictwo sie zachowalo i zawsze bylo w dobrym stanie.

                  U nas zaczali dawac ty dzialki po 600 m2 chyba w koncy 70-ch, kiedy byl poczatek problemow ze spozywka.
                  Wtedy z transportem po 5 kop. i benzina po 15 kop. to sie oplacalo dla ludzi, teraz nie za bardzo.
                  • vladexpat Re: Niestety to nie legendy. 26.08.11, 18:23
                    romrus napisał:


                    > Co do glebokiej prowincji to moze i masz racje.
                    > Do tego eszcze zbiranie grzybow i jagody z lasu.
                    >
                    > Co do wielkich miast - to po prostu sie nie oplaca. Dzialki sa maly. za zwycaj
                    > 600 m2, rzadko 1200 m2, wiec wydajnosc mala. Policz dojazd, nasiona, nawozy, c
                    > hemia, budowe szklarni, utrzymanie - o 100% kupic warzywa wyjdzie taniej.
                    >
                    > Tez wiem o czym pisze, bo dacze rodzicow mialem na oczach 25 lat.
                    > Potem zabralem ich do siebie i mieszkaja ze mna w domu. Nadal uprawia pomidory,
                    > ogorki na czesci dzialki. Pytam po co? Sa ekologiczny!

                    W Rosji do głębokiej prowincji można pod tym względem zaliczyć wszystko poza miastami "milionnikami". Nawet niektóre miasta gubernialne, szczególnie te w europejskiej części jak Smoleńsk, Kaługa czy Briansk. Tam się uprawia kartofle z biedy. Choć wbrew logice i rachunkowi kosztów. Tu się zgadzamy.

                    > Qwa, mac. Na jednej polowie dzalki mam porzadny trawnik, na drugiej - kolhoz).
                    >
                    > > Z czego to wynika? Zapewne z monokultury zbożowo-kukurydzianej. Na wielki
                    > ch are
                    > > ałach to się chyba najbardziej opłaca i jednocześnie wymaga najmniej wysi
                    > łku. W
                    > > iększość owoców i warzyw w Rosji nadal jest zbieranych w przydomowych ogr
                    > ódkach
                    > > a w sklepach króluje import.
                    > > PS. Przejezdżający przez Polskę Rosjanie często dziwią się - czym się w P
                    > olsce
                    > > ludzie na wsi zajmują? Przecież wokół domów zwykle trawnik, iglaczki i kw
                    > iaty.
                    > > Czasem krzaczek porzeczki czy agrestu. A gdzie ziemniaki, marchewka i kap
                    > usta?
                    > > Dopiero poten dochodzi do nich, że na polach wokół.
                    >
                    > Wynika z tego ze za komune odebrano ludziam ziemie. W Polsce zostawiali chyba d
                    > o 10 ha.
                    > Dla tego polskie rolnictwo sie zachowalo i zawsze bylo w dobrym stanie.
                    >
                    W Rosji nigdy w historii nie było klasy chłopów-farmerów, smodzielnych producentów rolnych. Jakieś wyjątki, które się pojawiły w końcu XIX w. i przy okazji reform stołypinowskich szybko zniknęły w ramach walki z kułactwem. Niestety chłop to nie tylko zawód, to stan ducha dziedziczony przez pokolenia.
                    Odrodzenie rolnictwa w Rosji, jak wszystko inne, musi się zacząć odgórnie. Są już pewne tego oznaki. Jak będzie dalej, zobaczymy.
                    • walter622 Kult ziemniaka 27.08.11, 13:41
                      vladexpat napisał:

                      Wszystko z czym całkowicie się zgadam.
                      Wystarczy przyjrzeć się "dacznym ucziastkam" i "pridomasznim uczastkam" by dostrzec niesamowitą pracowitość ich właścicieli. Pracowitość wynikającą z warunków bytowych.
                      Z ziemniakami są czasem zabawne sytuacje. Mam znajomą Rosjankę z Pitra, która wyszła
                      za mąż za bardzo bogatego Niemca z Sarrlandu. Ku zaskoczeniu sąsiadów pierwsze co zrobiła to przekopała gazony otaczające ich willę i posadziła ziemniaki.

                      > Odrodzenie rolnictwa w Rosji, jak wszystko inne, musi się zacząć odgórnie.
                      Chyba również oddolnie. Proces wyjątkowo skomplikowany - rosyjskie chłopstwo
                      zostało zdziesiątkowane przez bolszevię, która w ten sposób zlikwidowała nie tylko
                      określony stosunek do ziemi i zawodu lecz również (i przede wszystkim) rosyjską tradycję, której głównym filarem było chłopstwo.

                      **************************************************************
                      "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                      Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                      • vladexpat Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 13:49
                        walter622 napisał:

                        > vladexpat napisał:
                        > > Odrodzenie rolnictwa w Rosji, jak wszystko inne, musi się zacząć odgórni
                        > e.
                        > Chyba również oddolnie. Proces wyjątkowo skomplikowany - rosyjskie chłopstwo
                        > zostało zdziesiątkowane przez bolszevię, która w ten sposób zlikwidowała nie ty
                        > lko
                        > określony stosunek do ziemi i zawodu lecz również (i przede wszystkim) rosyjską
                        > tradycję, której głównym filarem było chłopstwo.
                        >
                        Ale była to tradycja "obszcziny" a nie indywidualnego rolnika. Więc strata nie taka znów wielka. Kołchozy były naturalną kontynuacją tradycji.
                        Oddolnie w Rosji chyba nic się nie da przeproadzić, w każdym razie jeszcze nie teraz. Mojżesz 40 lat prowadzał lud Izraela po pustyni...
                        • jk2007 Kult ziemniaka, Europa 27.08.11, 13:57
                          ttolk.ru/?p=6030
                        • walter622 Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 14:08
                          vladexpat napisał:
                          > Ale była to tradycja "obszcziny" a nie indywidualnego rolnika.
                          Owszem, taki czynnik występuje, ale należny uwzględnić również "różnorodność" - w tym zupełnie inne postawy Kozaczyzny i Sybiriaków.

                          Generalnie duże nadzieję widzę w "farmeryzacji" rosyjskiego rolnictwa . W tym kierunku poszedł Kazakhstan i osiągnął spore sukcesy. Jako ciekawostka - jedyne "kolektywne"
                          (obecnie spółdzielcze) gospodarstwa w Kazakhstanie są własnością tam mieszkających .... Polaków. Nawet w tym celu musieli w Kazakhstanie wprowadzać stosowne przepisy, umożliwiające istnienie tej formy działalności w sektorze upraw rolnych.

                          > Mojżesz 40 lat prowadzał lud Izraela po pustyni...

                          Bo nie mógł odnaleźć 10 centów, które na pustyni zgubił.


                          **************************************************************
                          "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                          Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                          • vladexpat Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 14:19
                            walter622 napisał:

                            > vladexpat napisał:
                            > > Ale była to tradycja "obszcziny" a nie indywidualnego rolnika.
                            > Owszem, taki czynnik występuje, ale należny uwzględnić również "różnorodność" -
                            > w tym zupełnie inne postawy Kozaczyzny i Sybiriaków.
                            >
                            > Generalnie duże nadzieję widzę w "farmeryzacji" rosyjskiego rolnictwa . W tym k
                            > ierunku poszedł Kazakhstan i osiągnął spore sukcesy.

                            Odmienna tradycja. W Kazachstanie obszcziny chyba nie było. A komuniści z basmaczami długo nie mogli sobie poradzić. Zresztą komunizm w Kazachstanie, jak pokazały późniejsze wydarzenia, był bardzo powierzchowny.
                            • walter622 Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 14:22
                              vladexpat napisał:
                              > W Kazachstanie obszcziny chyba nie było.

                              Wręcz odwrotnie - wspólnota rodowa. Musisz się zapoznać z istotą pojęcia "Żuz".


                              **************************************************************
                              "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                              Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                              • vladexpat Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 15:09
                                walter622 napisał:

                                > vladexpat napisał:
                                > > W Kazachstanie obszcziny chyba nie było.
                                >
                                > Wręcz odwrotnie - wspólnota rodowa. Musisz się zapoznać z istotą pojęcia "Żuz".
                                >
                                Klan i obszczina to diametralnie różne zjawiska. Co innego więzy krwi, co innego wspólnota miejsca zamieszkania.
                                • walter622 Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 15:19
                                  vladexpat napisał:
                                  > Klan i obszczina to diametralnie różne zjawiska.

                                  Niestety mylisz się. Umknęło twojej uwadze, że "wspólnocie miejsca zamieszkania" towarzyszyło również bliższe i dalsze pokrewieństwo.

                                  **************************************************************
                                  "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                                  Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                                  • vladexpat Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 15:26
                                    walter622 napisał:

                                    > vladexpat napisał:
                                    > > Klan i obszczina to diametralnie różne zjawiska.
                                    >
                                    > Niestety mylisz się. Umknęło twojej uwadze, że "wspólnocie miejsca zamieszkania
                                    > " towarzyszyło również bliższe i dalsze pokrewieństwo.

                                    Siłą rzeczy, ale to był skutek nie przyczyna. Może dlatego obszczina nie ma tendencji do ekspansji, klan i owszem.
                                    Jedno jest pewne, to co w jakimś stopniu udaje się w rolnictwie w Kazachstanie, jak na razie buksuje w Rosji. Stąd moje przekonanie, że bez odgórnych działań się nie obejdzie. A może znów trzeba będzie Niemców sprowadzić? Nie żartuję, zamiast Niemców mogą być Polacy.
                                    • igor_uk Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 15:58
                                      Vlad,pisales jakos,ze masz niejednoznaczny stosunek do Rosjan.Czytajac twoi posty,a ich ostatnio w tematyce rosyjskiej plodzisz dosc duzo,zaczynam miec nieodparte wrazenie,ze twoj stosunek do Rosjan jest bardzo jednoznaczny.Uwazasz nas za ulomny narod.I pod sciane trzeba postawic,i sami nie dadza sobie rade,ze ylko Niemcy,albo Polace potrafia nas czemus nauczyc.
                                      I wpadka z tym mlodym .Cos dziwnie mnie to wyglada.
                                    • walter622 Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 16:11
                                      vladexpat napisał:

                                      >Może dlatego obszczina nie ma tendencji do ekspansji, klan i owszem.

                                      Podstawowym problemem rozwoju obszczin w Rosji był niesamowity deficyt ziemi rolnej.
                                      To zresztą było uwzględnione w reformach Stołypina (ktoś go tu wspominał) - kwestia zagospodarowywania ziem za Uralem.
                                      > to co w jakimś stopniu udaje się w rolnictwie w Kazachstanie, jak na razie buksuje w Rosji.

                                      W Kazakhstanie wyjątkowo konsekwentnie i rozważnie przeprowadzono projekt farmeryzacji rolnictwa, natomiast w Rosji ten kierunek rozwoju rolnictwa nie był tak wspierany jak to czyniono w Kazakhstanie. Osiągnięcia Kazakhstańczyków w tym zakresie wskazują, że wybrali optymalne rozwiązanie ( no i kwestia wyjątkowo skutecznego wprowadzania środków finansowych - bez tego czynnika "nie ma cudów" ).

                                      > za miast Niemców mogą być Polacy.

                                      Przyjadą z kolejnymi transparentami jak na Łużniki ?
                                      Na poważnie - osobiście znam kilka rodzin Hindusów ( Sikhów ?) , którzy uruchomili w Rosji solidne gospodarstwa farmerskie (do tej pory nie znają dobrze j. rosyjskiego).


                                      **************************************************************
                                      "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                                      Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                            • igor_uk Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 14:22
                              Vlad,basmaczy w Kazachstanie? Zartujesz,czy naprawda nic o basmaczestwie nie wiesz?
                              • vladexpat Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 15:12
                                igor_uk napisał:

                                > Vlad,basmaczy w Kazachstanie? Zartujesz,czy naprawda nic o basmaczestwie nie wi
                                > esz?

                                Nie będę się upierał. Moja znajomość problemu wykracza niewiele poza "Biełoje sołnce pustyni" skąd inąd fajny western i też nie jestem pewien czy akcja miała miejsce właśnie na terenie Kazachstanu ;-).
                                Ale z powierzchownością komunizmu to chyba się zgodzisz?
                      • lubat Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 15:42
                        walter622 napisał:


                        > Z ziemniakami są czasem zabawne sytuacje. Mam znajomą Rosjankę z Pitra, która w
                        > yszła
                        > za mąż za bardzo bogatego Niemca z Sarrlandu. Ku zaskoczeniu sąsiadów pierwsze
                        > co zrobiła to przekopała gazony otaczające ich willę i posadziła ziemniaki.
                        >

                        Po prostu trzeba akceptować inność różnych nacji. Dawno już nie byłem w Rosji, ale zawsze kiedy tam przebywałem u znajomych Rosjan, to katowali mnie z samego rana "żarienymi kartoszkami" z wielowarzywnymi sałatkami (pomidory, ogórki, cebula i inne) podlanymi obficie olejem słonecznikowym. Gdyby nie doskonałe białe wino (wtedy jeszcze gruzińskie) to mój polski żołądek, przyzwyczajony do lekkich śniadań, dostał by rozstroju.

                        Bardzo często bywałem natomiast w NRD i potem już w zjednoczonych Niemczech, gdzie nawyki kulinarne też daleko odbiegają od naszych. Kartofli jedzą co prawda mniej, ale często w formie zimnych sałatek czy coś w rodzaju przecieru, co mnie nawet smakowało, ale np. studenci, których byłem tłumaczem robili strajki głodowe, a przynajmniej markowali je.

                      • jk2007 Re: Kult ziemniaka 27.08.11, 15:53
                        do lat 50 XXst. za Urałem nie znali ziemniaków
      • romrus Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 12:36
        szymon_de_montfort napisał:
        > W zasadzie chodziło mi o pytanie, czy te ceny sa prawdziwe, tzn. czy przeciętny
        > Rosjanin np. w Krasnodarze (bo stamtąd są te ceny) rzeczywiście płaci tyle za
        > żywność. Orientuje się ktoś?

        Ceny w St.Petersburgu hurt/detal.
        spb.pulscen.ru/predl/provisions/provisions/vegetables/fresh_veg/50215
        • wtopek Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 12:43
          ceny w Petersburgu z własnego doświadczenia - spożywczaki i supermarkety - mleko UHT 2 % od 40 rubli wzwyż, kiełbasa od 180 rb/kg wzwyż, schab bez kości 280 rb, coca-cola 2l - 70 rb, ser żólty od 220 rb/kg, pomidory (czerwiec) - 80rb/kg, makaron spaghetti 0,5 kg - 75 rb papierosy (Marlboro) - 70 rb,
          • romrus Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 12:52
            wtopek napisał:
            > ceny w Petersburgu z własnego doświadczenia - spożywczaki i supermarkety - mlek
            > o UHT 2 % od 40 rubli wzwyż, kiełbasa od 180 rb/kg wzwyż, schab bez kości 280 r
            > b, coca-cola 2l - 70 rb, ser żólty od 220 rb/kg, pomidory (czerwiec) - 80rb/kg,
            > makaron spaghetti 0,5 kg - 75 rb papierosy (Marlboro) - 70 rb,

            Mleko od 28 rbl, Malboro od 50, reszte nie wiem.
          • j-k ceny w Rosji porownywalne z zachodnimi 26.08.11, 13:12
            tymczasem w Polsce jest o 30-40 % taniej.
            • romrus Re: ceny w Rosji porownywalne z zachodnimi 26.08.11, 13:39
              j-k napisał:
              > tymczasem w Polsce jest o 30-40 % taniej.

              Dokladnie tak.

              • szymon_de_montfort Re: ceny w Rosji porownywalne z zachodnimi 26.08.11, 13:55
                A ile w takim razie wynosza zarobki Rosjan? Tu znalazłem artykuł z 2001 r., z którego wynika, że nauczyciel zarabia 62 dolary: www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/typ.2/kategoria_glowna.49/wpis.221 Nie przypuszczam, żeby te pensje jakoś drastycznie wzrosły od tego czasu. Przecież przy tych cenach utrzymanie się jest w zasadzie niemożliwe za taką pensję.
                • romrus Re: ceny w Rosji porownywalne z zachodnimi 26.08.11, 14:20
                  szymon_de_montfort napisał:

                  > A ile w takim razie wynosza zarobki Rosjan? Tu znalazłem artykuł z 2001 r., z którego wynika, że nauczyciel zarabia 62 dolary

                  To manipulacja.
                  Pensja sie sklada z kilku czesci.
                  1 - stawka bazowa, ktora nie jest wielka i moim zdaniem ewentualnie moze wynosic ty 60$, ktory sa wydawany za pensje w calosci.
                  2- doplaty za staz, za ilosc godzin, kwalifikacje etc.
                  3- premie za dobra prace,
                  to - oficjalnie od panstwa. Po za tym

                  W 2009 srednia dla nauczytela byla podana 17400 rbl.
                  www.hotjob.ru/blog/1499.html
                  Po za tym wszystcy nauczitele troche dorabia lekcjami priwatnymi.

                  Tu sa niektory dane o sredich pensiach.
                  www.obzorzarplat.ru/services/zp/
                  www.mojazarplata.ru/main/srednemesjachnaja-nominalnaja-nachislennaja-zarabotnaja-plata
                  • j-k Re: ceny w Rosji porownywalne z zachodnimi 26.08.11, 15:34

                    > W 2009 srednia dla nauczytela byla podana 17400 rbl.

                    czyli 1700 PLN
                    czyli ca. 400 Euro

                    brutto, czy netto ?
                  • szymon_de_montfort Re: ceny w Rosji porownywalne z zachodnimi 27.08.11, 12:50
                    Czyli jednak okazuje się, że jest odwrotnie niż na ogół myśli się w Polsce o Rosji, bo płace są mniej więcej na tym samym poziomie, a ceny są trochę wyższe. Tak to jest, jak wiedzę o świecie czerpie się z telewizji.
                    • romrus Re: ceny w Rosji porownywalne z zachodnimi 27.08.11, 12:58
                      szymon_de_montfort napisał:
                      > Czyli jednak okazuje się, że jest odwrotnie niż na ogół myśli się w Polsce o Ro
                      > sji, bo płace są mniej więcej na tym samym poziomie, a ceny są trochę wyższe.

                      Z tym ze jest duza roznica pomiedzy wielkimi miastami, a prowincja.

                      W Moskwie i St.Petersburgu moim zdaniem wyplaty sa wyzej niz w Polsce, ale w prowincje - znacznie nizej.

                      > Tak to jest, jak wiedzę o świecie czerpie się z telewizji.

                      Dokladnie tak.
                      • vladexpat Re: ceny w Rosji porownywalne z zachodnimi 27.08.11, 15:16
                        romrus napisał:

                        > szymon_de_montfort napisał:
                        > > Czyli jednak okazuje się, że jest odwrotnie niż na ogół myśli się w Polsc
                        > e o Ro
                        > > sji, bo płace są mniej więcej na tym samym poziomie, a ceny są trochę wyż
                        > sze.
                        >
                        > Z tym ze jest duza roznica pomiedzy wielkimi miastami, a prowincja.
                        >
                        > W Moskwie i St.Petersburgu moim zdaniem wyplaty sa wyzej niz w Polsce, ale w p
                        > rowincje - znacznie nizej.
                        >
                        > > Tak to jest, jak wiedzę o świecie czerpie się z telewizji.
                        >
                        > Dokladnie tak.

                        Natomiast ceny towarów w Moskwie i St. Petersburgu są często niższe niż na prowincji (logistyka, hipermarkety, sieci - efekt skali). Za to ceny usług są znacząco wyższe.
      • walter622 Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 12:55
        szymon_de_montfort napisał:

        > czy przeciętny Rosjanin np. w Krasnodarze (bo stamtąd są te ceny) rzeczywiście płaci tyle
        > za żywność.

        Kilka uwag.
        1. w każdym regionie są całkowicie inne ceny - te dotyczą Krasnodaru, lecz nie odzwierciedlają cen np. w Petersburgu ( tam jest drożej);
        2. wskazane ceny są cenami hurtowymi ("optowyje"), a nie detalicznymi ("roznicznymi"),
        które też są dostępne na tym portalu;
        www.krd.ru/tarify/roznichn_ceny_perv_neobhod/prod_22082011/
        3. wskazane ceny są "uśrednionymi" tak więc można kupić drożej lub taniej od podanych w tym zestawieniu;
        4. we wskazanych cenach brak danych o pochodzeniu towaru ("otcz.","imp.") - ziemniaki importowane, pozostając przy ziemniakach- np. z Cypru czy Francji są na rosyjskim rynku
        b. drogie i ich cena ( o ile jest uwzględniana w zestawieniach) może istotnie wpływać na końcowe dane.
        5. Monitoring cen robiony jest dla potrzeb analiz sytuacji socjalnej, między innymi, chociażby, dla określania skali socjalnej pomocy.

        **************************************************************
        "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
        Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
        • vladexpat Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 17:55
          walter622 napisał:

          > szymon_de_montfort napisał:
          >
          > > czy przeciętny Rosjanin np. w Krasnodarze (bo stamtąd są te ceny) rzeczyw
          > iście płaci tyle
          > > za żywność.
          >
          > Kilka uwag.
          > 1. ............
          > 5. Monitoring cen robiony jest dla potrzeb analiz sytuacji socjalnej, między in
          > nymi, chociażby, dla określania skali socjalnej pomocy.
          >
          Co nie zmienia faktu, że żarcie jest pieruńsko drogie, szczególnie w odniesieniu do zarobków poza MKAD-em.
    • jk2007 i inflacja też 26.08.11, 15:00
    • wojciech.2345 Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 18:26
      No cóż? Złe wieści dla głubinki.

      Dla mnie to przykra wiadomość.
    • przyjacielameryki Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 18:30
      To i nie dziwota, że ludzie emigrują z Rosji!
      • vladexpat Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 18:48
        przyjacielameryki napisał:

        > To i nie dziwota, że ludzie emigrują z Rosji!

        Z Polski też emigrują i Nowej Zelandii również. Dziwi cię to?
      • romrus Re: Straszna drożyzna w tej Rosji 26.08.11, 19:06
        przyjacielameryki napisał:
        > To i nie dziwota, że ludzie emigrują z Rosji!

        Kto i dokad?

        Mniej sluchaj jk2007.
        Bedziesz zdrowszy.
    • jk2007 statystyka 27.08.11, 12:54
      pavelfadeev.livejournal.com/674824.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka