galko
04.03.02, 19:34
Z informacji podanej o izraelskiej siatce szpiegowskiej w USA - wynika, że
działali oni w tych miastach co terroryści, którzy zaatakowali Nowy Jork. Z
francuskiego pisma, które zamieściło powyższą informację - wynika pewne
podejrzenie. Że Izrael nie tylko mógł wiedzieć o planowanych zamachach, ale
przez zaniechanie poinformowania chciał tego co stało się 11 września 2001 w
N.J. Było mu to na rękę w wojnie z Palestyną. Co skawpliwie de fakto
wykorzystuje i dzisiaj. Zebrane dowody ku takiemu wnioskowi skłaniają. Czy jest
prawdopodbne, aby Izrael maczał palce w ataku na Nowy Jork? Nawet zakładając,
że nie inspirował terrorystów używając swoich agentów, a "tylko" przemilczając
informacje mogące uchronic życie setek Amerykanów?