Dodaj do ulubionych

"Warszawa srodkiem ustali sie swiata"

21.12.11, 10:41
To cytat ze znanej rymowanej przepowiedni z 19-go wieku, do ktorej jeszcze powroce.
Przepowiednie te uslyszalem po raz 1-szy jako nastolatek w okresie glebokiego PRL-u, w czasach, kiedy Warszawa, nalezaca juz od dluzszego czasu (od 1945) do "obozu socjalistycznego" zmierzala szybkimi krokami, aby stac sie raczej "zapadlymi zakatkami" swiata, niz jego centrum. Totez przepowiednia ta wydala mi sie wtedy bardziej "snem oblakanego marzyciela"(choc przyjemnym) niz czyms, co ma szanse spelnic sie w rzeczywistosci i to kiedykolwiek.

A jednak zycie czasem przerasta nasze marzenia. Kanadyjskie czasopismo "The Walrus" zamiescilo niedawno (maj 2010) ciekawy artykul niejakiego Chrisa Turnera z jego niedawnej podrozy po Europie. "The New Grand Tour. Greetings from twenty-first-century Europe..." Pointa tego artykulu jest mniej wiecej taka (co pewnie niewielu juz dzis zdziwi), ze Europa w XXI wieku przewyzszy swoim blaskiem Ameryke ("...will outshine America").

"Centrum swiata" ma sie zatem przeniesc ponownie do Europy (no, centrum "bialego swiata", aby nie urazic Chin). A "pepkiem" Europy i jej "motorem napedowym" sa Niemcy. Polska lezy natomiast tuz obok Niemiec, wiec chcac nie chcac w samym centrum wszystkiego. Jest wiec blizej "mozgu" Europy niz na przyklad Hiszpania, co ma ogromne znaczenie. A zatem i Warszawa, dzieki tej bliskosci naprawde "srodkiem ustali sie swiata".
A jesli Niemcy popelnia w przyszlosci znowu jakies glupstwo, jak za Hitlera, czego im wcale nie zycze, to niewykluczone, ze "na boisku" pozostanie juz tylko Warszawa (to oczywiscie zart).

Przyjaciel Ameryki zwrocil niedawno uwage na fakt, jak budowa nowoczesnych autostrad zmienia mentalnosc Polakow. Wiem cos na ten temat, bo znam autostrady kontynentu amerykanskiego i czulem jak przemienily one moja mentalnosc po przyjezdzie tutaj. Poczucie wolnosci i dalekich szos, ktore biegna gdzies w nieznana dal i "nigdzie" sie "nie koncza". A po drodze, mozna stanac na przydroznym parkingu i napic sie kawy z papierowego kubka
w Mac Donaldsie albo w Tim Hortons, co tez ma swoj urok (wiesz, ze jestes w Ameryce Pn, "pepku swiata" w XX-tym wieku). Z polskimi autostradami bedzie podobnie (wlasciwie juz jest) - nigdzie sie nie koncza i biegna gdzies hen daleko do Lizbony. A zatem rowniez i Polacy beda mogli sobie zaspiewac "Sziraka strana maja radnaja", tym bardziej ze wspolnota panstw europejskich (EU) opiera sie na zasadzie partnerstwa, a nie wasalstwa.

Link do przepowiedni:

kodczasu.pl/printview.php?t=45&start=0&sid=4345b3daa98d16f23f0290a1ff717e37
Link do artykulu (po angielsku):

www.walrusmagazine.com/articles/2010.05-environment-the-new-grand-tour/
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: "Warszawa srodkiem ustali sie swiata" 21.12.11, 10:43
      Najciekwsze fragmenty (autor, Kanadyjczyk, mieszkal wczesniej w Niemczech w okresie "przelomu", w 2010 roku odwiedzil je ponownie)

      Wtedy (20 lat temu):

      "On the edge of the main residential area at CFB Baden-Soellingen stood a small retail strip with a German-style café-bar above it — the preferred hangout for Canadian teenagers. I was a regular there in the summer of 1992, occasionally finding myself amid a table or two of young labourers recently arrived from the collapsed GDR. They favoured denim jackets and heavy metal T-shirts, and between our fragmented German and their fumbling English we figured out that they liked the place because it was so Western — by which they evidently meant non-European. North American. The next frontier.
      Our conversations were inevitably disjointed and pilsner hazed, but what I remember is that every one of those East Germans had vague ambitions of emigrating to America, and that when you asked them why, they described a place that sounded like a Coca-Cola ad randomly spliced with clips from rock videos and action movies. I remember even more clearly the sense of offhand pride I felt at living out someone else’s fantasy. They kind of wanted to be me. It was intoxicating."

      Teraz:

      "Not twenty years later, I stood in the courtyard of the kindergarten in Vauban and felt something akin to vertigo at the dramatic inversion of roles. I also felt something I’d never experienced in Germany: naked envy. Worse than that — I felt deprived. Underprivileged. Needy. If only my kids could look forward to attending a school this lavish in its amenities, this thoughtful in its design, this enlightened and new. I felt a little bit like some miserable wretch on the deck of an old immigrant steamer, wrapped in a tattered blanket against the maritime chill, gazing in wonder at the New York skyline."
      • polski_francuz Pokarm rzeczywisty i pokarm wirtualny 21.12.11, 12:08
        Ta zmiana mentalnosci o ktorej piszesz Ty i pisal PA ma cos wspolnego z faktem, ze ludzie staja czuc zamozni. Wiekszosc zna zachodnia Europe i Stany i potrafi porownac zycie w Polsce z zyciem tam. I zycie w Polsce staje sie porownywalne a nawet lepsze od tych zachodnih bo wszak zyjesz wsrod swoich.

        Dlatego tez te partie polityczne, ktore graly na "wirtualnym pokarmie" niezadowolenia spolecznego przegrywaja.

        Jeszcze jeden komentarz. Moje miasto rodzinne Wroclaw jest i bylo piekne i wytrzymuje porownanie z kazdym innym miastem Europy. I zaczyna byc, jako piekne miasto, uznawane przez wielu mlodych z zagranicy. Bylem, jak co roku, w Chemnitz na konferencji i jakis mlody Niemiec zaczal mnie pytac gdzie zyje i jak mi sie tam podoba. Jak mu powiedzialem w ktoryms momencie, ze pochodze z Wroclawia to popatrzyl sie na mnie z nieklamana zazdroscia i powiedzial "Pan to zna piekne miasta".

        I co tu dodac?

        PF
        • de_oakville Re: Wroclaw 21.12.11, 13:56
          Tak sie sklada, ze bedac co roku w Polsce, z powodow rodzinnych przejezdzam rowniez i przez Wroclaw. Tu mam przesiadke. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, Dworzec Glowny byl ciagle w przebudowie, pamietam go jednak z przed dwoch lat i mala restauracyjke, gdzie mozna bylo szybko i smacznie zjesc. W tym roku w panoramie miasta zaskoczyl mnie nowy, bardzo wysoki wiezowiec. Czyzby zwiastun jakiejs odmiany naszego rodzimego "Frankfurt am Main?"
          Zgadzam sie z Toba, ze Wroclaw to piekne miasto, podobnie jak Gdansk (oczywiscie Wroclaw znacznie wiekszy i bardziej monumentalny jesli pominac gdanska katedre NMP). Szkoda tylko, ze nie byl wybudowany w 100% rekami Polakow, tak jak Gdynia. Ale coz poczac?
          • polski_francuz Potwierdze 21.12.11, 14:44
            za kilka miesiecy. Bo bede w we wrzesniu 2012 roku we Wroclawiu. Juz chcialem napisac we Frankfurcie am Oder ale przeciez takie miasto istnieje i Wroclaw musi juz Wroclawiem pozostac.

            Gdansk jest tez piekny nie tylko architektura ale i, podobnie jak Wroclaw, ludzmi. Te miasta zasiedlili przeciez w duzej mierze uchodzcy ze Wschodu m.in. z Litwy jak moi rodzice. I popatrz kto w Polsce rzadzi? skad zaczel sie upadek komunizmu? gdzie sa najlepsze uniwersytety?

            Dworzec Glowny zalala Wielka Powodz w 1997 roku i chyba od tej pory sie go remontuje. Jak jechalem z tego dworca do Warszawy w 200 czy 2004 roku to czuc bylo jeszcze wilgoc.

            PF
    • you-know-who Re: "Warszawa srodkiem ustali sie swiata" tylko do 21.12.11, 23:42
      jak sie twoja wizja oakville, w ktorej tak wazna role odgrywaja te autostrady (w kazdym akapicie o nich masz), ma do tego, ze planowanych autorstrad nie zbudowano zbyt wiele, a od przyszlego roku chyba juz na to pieniadze eu sie skonczyly(?). rowniez mentalnosciowo, wolalbym zeby zaczekac z tym ustalaniem sroda w Warszawie, zanim pokolenie obecnych politykow nie odejdzie do lepszego swiata.

      poki co nie rozmiem dlaczego lekko uszkodzony, zapewne po wyskoczniu bezpiecznika do wysuwania awaryjnego podwozia, Boeing LOTu, idzie na zyletki.
      czy ktos wie czy bedzie zastapiony czyms?

      ykw
      • de_oakville Re: "Warszawa srodkiem ustali sie swiata" tylko d 22.12.11, 12:30
        Moje spojrznie jest oczywiscie subiektywne. Celowo przesadzam. Jestem zafascynowany zmianami w Polsce na lepsze (z punktu widzenia "turysty" odwiedzajacego kraj raz do roku), nigdy Polski tak pieknie wygladajacej wczesniej widzialem ani sie nie spodziewalem. Bardzo dobrze pamietam do dzis "siermiężny" PRL. Szkoda, ze wielu juz o nim zapomnialo. Mam na mysli ten PRL z lat 1980 - 1990, wczesniej bylo znosnie, ale czulo sie i tak, ze caly ten system i gospodarka zmierzaja ku upadkowi. A teraz czuje sie, ze wszystko milowymi krokami zmierza ku lepszemu. Autostrad w Polsce nie ma jeszcze wiele, ale kiedys nie bylo ich zupelnie. Dzis jadac na przyklad pociagiem z Poznania do Wroclawia przejezdza sue nad autostrada z prawdziwego zdarzenia, taka jak w Niemczech. I wszedzie cos nowego sie buduje.

        Jednak fakt, ze Polska nie rozwija sie rownomiernie. Jeszcze do niedawna odwiedzalem glownie Warszawe i wyobrazalem sobie, ze tak szybkie zmiany jak w Warszawie dotycza rowniez i innych miast. Pojechalem na jeden dzien do Trojmiasta (2003) i ku mojemu zdziwieniu przekonalem sie, ze Gdansk nadal bardziej przypomina ten PRL-owski (centrum) niz jakis "Stuttgart", jak sobie w snach wyobrazalem. Sopot i Gdynia znacznie bardziej "up to date", natomiast najbardziej na korzysc zaskoczyl mnie Krakow. W czasach PRL-u (lata 70-te) szary i zaniedbany, a obecnie naprawde "perla", cmokalem z zachwytu.
        • dirloff fantasmagoria! 22.12.11, 17:59
          Oak, to już nawet nie przesadza, to jakaś paranoja, fantasmagoria. Te autostrady nie dość, że są budowane za unijne pieniądze, nie dość, że przez nasz, polski wkład do nich bardzo się zadłużamy (patrz na Grecję, hehe), to jeszcze są one wykonywane drożej niż w Niemczech, przez zagraniczne firmy, kapitał (a nie polskie) i przy masie przekrętów, które generują polscy podwykonawcy. Vide cała masa oszustw odnośnie dostarczanych materiałów (np. kruszywa) i wykonywanych usług. Ich jakości. Trwa sporo śledztw w tej sprawie, wybuchają kolejne afery i aferki, co powoduje kolejne wnioski o nowe śledztwa, oraz są już rozpatrywane wnioski o ZRYWANIE asflaltu i badania użytego kruszywa, które nie spełnia norm! Ani polskich, ani unijnych!

          Poza tym, na tych początkowo oddanych do użytku (gdzie skala nierpawidłowości była największa, a ich wykrywnaie najmniejsze), już pojawiają się poważne pęknięcia. Nie tylko samych dróg, ale i wiaduktów! To jeszcze nic, pojawiają się takie kwiatki, gdzie budowane wiadukty/mosty/przejazdy nie spełniają norm wymiarowych (sic!) i np. przez nie nie jest w stanie przejechać TIR! To wywołuje kolejne skandale i konieczność dobudowywania objazdów!

          Pamiętaj też, że z zakładanych/potrzebnych Polsce do stabilnego rozwoju gosp. sieci autostrad, wybudowano jakieś kilkanaście proc. i przypuszczalnie w przeciągu 2-3 lat, wraz zakończniem obecnie rozpoczętych inwestycji i podpisywanych umów, zakończy się i ta budowa. Czyli zostaniemy z jakimiś 20-30 proc. Jak dobrze czy bardzo dobrze pójdzie! Na marginesie - nawet planu minimum na Euro2012, czyli zbudowanie połączenia z Ukrainą, ze Lwowem, nie będzie na te zawody!

          Do tego mamy tak żenujący spektakl, że co kilkadziesiąt km stawiane są bramki z opłatami, ponieważ za każdy tak krótki odcinek odpowiada inna firma, uzyskująca koncesje na wybudowanie i zarządzanie tymże odcinkiem. Jedyny rozsądny pomysł winiet, upadł w Sejmie 3/4 kadencje temu. Natomiast TIRom montuje się liczniki (kilkuset mln kontrakt z austriacką firmą) co spowodowało tylko to, że TIRowcy chcą uniknąć tych opłat, żjeżdzają z autostrad na drogi poboczne, dalej je rozjeżdżając i wlekąc się przez centra wsi i miasteczek!

          W Polsce popełniono strategiczny błąd w tym, że jeszcze na początku lat 90tych, gdy dysponowaliśmy jako państwo kilkoma poPRLowskimi molochami budowlanymi, z kadrą i siecią połączeń firmowych, nie rozpoczęto państwowego, narodowego planu budowy autostrad. Dałoby to się wówczas zrobic za 1/5 czy 1/3 naszych rezerw walutowych, dałoby pracę masie ludzi i utrzymałoby nasze molochy budowlane.

          Teraz miasta. Oak! Przecież mamy XXI wiek, kraj członkowski UE, gosp. wolnorynkową i ciężko sobie byłoby wyobrazić, żeby te kilka kilkuset tysięcznych metropolii, o których piszecie, nie wyglądało dobrze! Już przez samą siłę ekonomicznego ciążenia, przez ilość ludzi, konsumentów, kapitału, którym te miasta dysponują, są w stanie jako tako się modernizować. Ale robią to nie dzięki jakiejś pomocy i planu państwa, rządu, programów narodowych, lecz z przypadku. Ponieważ są!

          Warszawa przestała się dynamicznie rozwijać, ponieważ osiągnęła granice możliwości obecnego rozwoju. To architektoniczno-infrastrukturalny potworek. I bez miliardowych inwestycji już stopuje. Po prostu, zapada się pod własnycm ciężarem. Nie ma ciągle pełnowymiarowego metra, nie ma dużego, nowoczesnego, europejskiego lotniska, nie ma dobrego i szybkiego połączenia z "bliziutką" Łodzią.

          Wiesz, że polskie pociągi to prawie że europejskie Indie i Pakistan? Wiesz, że z roku na rok jest coraz gorzej i obecnie jeżdzimy WOLNIEJ i mniej bezp., niż w latach 80tych, za Jaruzelskiego? Takie są zaniedbania, wręcz geneacyjne!

          Wiesz, że po hucznie zapowiadanej inwestycji w szybką kolej, która miałaby połączyc te 4-5 najważniejszych polskich metropolii (Warszawa-Trójmiasto-Kraków-Poznań-Łódż-Wrocław/Katowice), będą nici, ponieważ po wydaniu kilkunastu mln zł na opracowanie studium, pomysł zarzucono? A była to jedna z t(ł)uszczych zachęt dla wyborców.

          Wiesz, że z Polski wyjechało 1 czy 2 mln młodych ludzi, wchodzących w dorosłe życie, do pracy na Wyspy i kontynent, i dzięki temu jeszcze jako tako to się trzyma i nie ma buntu społecznego młodych?

          Wiesz, że balansujemy na granicy dopuszczalnego zadłuzenia, stąd całe cyrki z kreatywną księgowością Rostowskiego, i stąd ten nasz zwrot ku Berlinowi, ku Makreli, bo grozi nam bankructwo? Wedle unijnego sposobu liczenia, już przekroczyliśmy zapisany w konstytucji próg dopuszczalnego zadłużenia i właśnie powinny zacząć się poważne cięcia. Wiesz, że Rostowski wymusił na Gronkiewicz-Walt wydanie z rezerwy Warszawy pół mld zł na obligacje polskie? To już nawet nie gra o procenty, lecz promile... Wiesz, że obecny rząd przez te kilka lat wygenerował jakieś 300 mld nowego długu i już dobijamy do 1 bln?!

          Zdajesz sobie sprawę, że cieszysz się z realizowanego w Polsce scenariusza, którego koniec właśnie przeżywa Grecja? U nas zachodzą dokładnie TOŻSAME procesy!
          • przyjacielameryki Re: fantasmagoria! 22.12.11, 18:17
            Dirloff, ale z Ciebie ćwok, frustrat i nieudacznik. Spier . . .laj na Białoruś bo twoje miejsce jak ci zle w Polsce. UE zła, Niemcy złe, Polska zła. Puknij się w tę pustą łepetynę. Nic nie jest doskonałe ale takie opinie może wyskamleć wyjątkowy frustrat i nieudacznik.
            To moi znajomi Niemcy i Holendrzy zachwycają się Polską(wiedzą jak Polska wyglądała 15 lat temu) a ta miernota pt. dirloff tylko wybrzydza i wybrzydza. Cisz się ćwoku, że masz wolny dynamicznie rozwijający się kraj i pracuj dla tego kraju. Jak nie to wypad na Białoruś!!!
            • dirloff Re: fantasmagoria! 22.12.11, 19:04
              Frustratem, ćwokiem i - jak widać po powyższym wpisie, chamem, jesteś Ty, I sam się tak zaprezentowałeś; i w formie, i w treści. W formie, bo po chamsku, wręcz bolszewicku. W treści, bo... przez wpis pozbawiony treści. Nie odniosłeś się do tego co napisałem merytorycznie i nie podważyłeś NICZEGO z tego, co napisałem. Będąc w Polsce doskonale wiesz, że to prawda. I wiesz, jakim kosztem i przy jakiej skali przekrętów jest to przeprowadzane. Nie mamy sieci autostrad i nie będziemy takich mieć przez kilka dekad. Mamy erzac w postaci powiększonych dróg krajowych. Już sama zaniżona ilość pasów - przy hucznych deklaracjach w kraju o byciu krajem tranzytowym Berlin-Moskwa, a nawet Lizbona-Władywostok - wskazuje na wielką prowizorkę.

              Skoro nie potrafisz dyskutować, to skup się na tym, co i tak ci nienajlepiej wychodzi - na wypisywaniu tych propagandowych, prorządowych/prot(ł)uszczych hasełek i maksymek, z których jesteś (nie)sławnych na kilku agorowych forach...;-)
              • dirloff Re: fantasmagoria! 22.12.11, 19:17
                Poza tym, przez takich klakierów propagandowych oficjałek, możliwe są przekręty na skalę państw a nawet bloków państw, jakie odchodziły w Grecji. Tożsama kreatywna księgowość, tozsame pasienie raka powszechnej korupcji, tożsama ślepota na rządowe kłamstwa i manipulacje... I tożsama "wiara" w "modernizację", w "drugą Japonię" czy "drugą Irlandię", hehe... A jedynym tegoż efektem będzie "druga Grecja", czyli zdeindustrializowany kraj, gosp. oparta stricte na usługach i rolnictwie, zmieniające się u żłoba władzy dwie, trzy kliki "athenki" (grecka odmiana "warszawki", hehe) i - co najważniejsze - ROSNĄCE GEOMETRYCZNIE ZADŁUŻENIE. Sam rząd Tuska wygenerował ok. 300 mld zł (zależnie od sposobu liczenia), masa zobowiazań jest poukrywana poza budżetem (różne agencje, które muszą się przez to zadłużać na rynku komercyjnym, na wyższy procent*), dobijając do ok. 1 bln długu! To jest dług NIE DO SPŁACENIA i dług, z którego już mamy PROBLEMY Z OBSŁUGĄ. Ta nasza, polska "zielona wyspa" kosztuje nas dotąd 300 mld. Powtarzamy kropka w kropkę scenariusz grecki i dobrze wiesz, że będziesz się musiał za kilka lat dzieciom czy wnukom tłumaczyć, dlaczego jest jak jest. I dlaczego ten były premier stojący na mapie Europy, z zaznaczonymi na zielono jedynie Polską i Grecją (sic!), hehe, nie włączył ci pytań, wątpliwości i podejrzeń, skoro Grecja zaraz zapikowała...

                * Nomen omen, agencje drogowe, w tym najważniejsza - DDKiA odpowiedzialna za autostrady, którymi w tym wątku tak się emocjonujecie, są zmuszane przez rząd na zapożyczanie się poza budżetem, na własne konto! To niedawno było naście mld zł, teraz już jest chyba kilkadziesiąt. I tak jest w wielu agencjach celowych.
                • borrka Bełkot. 23.12.11, 12:50
                  Oczekujesz polemiki z wypisywanymi, swoimi prywatnymi opiniami, bez zadnych podstaw.
                  A ja uwazam dokladnie odwrotnie i tak samo jak ty, opieram to na swoim "autorytecie".
                  Moje odczucia sa skrajnie odmienne i jak dlugo sa to odczucia, a nie analizy poparte danymi, sa takim samym belkotem.
                  O przeciwnym wydzwieku.
                  • br0fl0vski Re: Bełkot. 23.12.11, 16:36
                    nic dziwnego , piszesz ze szpitala zamknietego i znowu nie wziales lekow
              • przyjacielameryki Re: fantasmagoria! 23.12.11, 16:22
                dirloff napisał:


                > Skoro nie potrafisz dyskutować, to skup się na tym, co i tak ci nienajlepiej wy
                > chodzi - na wypisywaniu tych propagandowych, prorządowych/prot(ł)uszczych haseł
                > ek i maksymek, z których jesteś (nie)sławnych na kilku agorowych forach...;-)

                Proponuję ci żebyś jeszcze raz przeczytał swoje posty z tego forum ale i z PiG. Jedno pasmo szukania spisków, klęsk, upadków, zdrad. A co z tych Twoich spiskowych teorii i "końców świata" sprawdziło się, ???????
                Ja rozumiem ujadanie komsomołu, który w sposób dla niego naturalny podważa sens UE, NATO, i znaczenia Polski. Ale Ty Polak i to patriota stajesz w jednym szeregu z komsomołem???? Co najmniej dziwne!!!!

                Ps. Odnośnie autostrad. Wjeżdżając z Niemiec do Polski np. w Jędrzychowicach nie widać już żadnej różnicy, no może taką że polska część jest nowa, ładniejsza a na rozjazdach palą się nocą światła.
                Tusk i PO mogą się Tobie nie podobać ale Ty podważasz istotę państwa polskiego, sukcesy tego państwa i wartości tego państwa. Walczysz nie z Tuskiem i PO ale z państwem polskim. Ja nie należę do żadnej partii ale jestem dumny że jestem Polakiem a to oznacza że jestem dumny z państwa polskiego i jego osiągnięć i pomimo wielu jego wad akceptuję to państwo!!!!
        • ryza_wyspa Re: "Warszawa srodkiem ustali sie swiata" tylko d 22.12.11, 18:28
          W Krakowie najbardziej zachwycające sa brudnie elewacje kamienic na starym mieście, obwieszone tandetnymi reklamami. Trzeba być naprawdę wybitnym durniem, żeby się tym zachwycić.
          • de_oakville Re: "Warszawa srodkiem ustali sie swiata" tylko d 22.12.11, 19:00
            ryza_wyspa napisał:

            > W Krakowie najbardziej zachwycające sa brudnie elewacje kamienic na starym mieś
            > cie, obwieszone tandetnymi reklamami. Trzeba być naprawdę wybitnym durniem, żeb
            > y się tym zachwycić.

            Na szczescie mieszkam w demokratycznym kraju (Kanada), gdzie moge sie zachwycac tym, czym sam chce. I innym pozwalam na to samo rowniez - jam nie Hitler albo Stalin, ktory narzuca innym ludziom z czego maja sie smiac i kiedy klaskac. "Trzeba byc durniem" aby facetowi podobal sie facet" (powiedz to gejowi), "trzeba byc durniem" aby jesc slimaki i malze (powiedz to smakoszowi "seafood"), "trzeba byc durniem aby jesc flaki".

            Takie stwierdzenia moze plodzic tylko ten, kto sam jest durniem.
    • przyjacielameryki Re: "Warszawa srodkiem ustali sie swiata" 22.12.11, 13:24
      De_oakville, masz absolutną rację, Polska błyskawicznie zmienia się na korzyść, jest mnóstwo inwestycji infrastrukturalnych i to w całym kraju. Za 3-4 lata będą już przebiegały 3 autostrady Przez cała Polskę - dwie wschód-zachód i jedna płn.-płd., poza tym będą drogi ekspresowe, obwodnice miast i miasteczek, min. obwodnica płd. i płn Warszawy, już jest obw. Wrocławia itd........! Takie miasta jak Wrocław, Kraków, Gdańsk, Gdynia, Sopot, Toruń, Poznań, a także Warszawa
      To przykre, ale chyba nie wszyscy z polskich emigrantów są z tego dumni a niektórzy cały czas kwestionują te dokonania z czego najbardziej zadowolony jest komsomoł. Mam czasami wrażenie(kiedyś w Austrii spotkałem takiego Polaka), że niektórzy z Polonusów mają potrzebę udowadniania sobie że dobrze zrobili że wyjechali z Polski, że jednak w tej Polsce cały czas jest kiepsko, jest niebezpiecznie, jest korupcja, jest byle jak a zmiany niby są ale słabe i w gruncie rzeczy nie wiele się zmienia. Głupio im przyznać, że w Polsce obecnie również można bardzo dobrze żyć, zarabiać i fajnie spędzać czas mając pod ręką całą UE. Ja np. kilka razy w roku jadę do Berlina na zakupy. Oczywiście obraz kraju daleki jest od doskonałości ale tacy jak Ty cieszą się każdym polskim sukcesem a sporo ich, a inni stale coś podważają, stale coś jest zle, jest za mało i nic z tego ich zdaniem nie będzie. Żałosne!!!!
      • ryza_wyspa Re: "Warszawa srodkiem ustali sie swiata" 22.12.11, 18:26
        > Polska błyskawicznie zmienia się na korzyść,
        > jest mnóstwo inwestycji infrastrukturalnych i to w całym kraju.

        Rosja błyskawicznie zmienia się na korzyść, jest mnóstwo inwestycji infrastrukturalnych i to w całym kraju.

        Ukraina błyskawicznie zmienia się na korzyść, jest mnóstwo inwestycji infrastrukturalnych i to w całym kraju.

        Białoruś błyskawicznie zmienia się na korzyść, jest mnóstwo inwestycji infrastrukturalnych i to w całym kraju.

        Kazachstan błyskawicznie zmienia się na korzyść, jest mnóstwo inwestycji infrastrukturalnych i to w całym kraju.

        Wietnam błyskawicznie zmienia się na korzyść, jest mnóstwo inwestycji infrastrukturalnych i to w całym kraju.

        Wenezuela błyskawicznie zmienia się na korzyść, jest mnóstwo inwestycji infrastrukturalnych i to w całym kraju.

        I tak można jeszcze długo.
        • j-k Niestety, to nieprawda. 22.12.11, 18:34
          ryza_wyspa napisała:
          > Rosja błyskawicznie zmienia się na korzyść, jest mnóstwo inwestycji infrastrukt
          > uralnych i to w całym kraju.

          Niestety, to nieprawda. 1-sza rosyjska autostrade Moskwa- St. Petersburg zaczeli 5 lat temu
          i na razie robota jest w lesie. KOnca nie widac.
        • de_oakville Re: Rosja, Kazachstan i Bialorus 22.12.11, 19:08
          ... nie produkuja mercedesow. Polska rowniez nie produkuje. Ale Polska lezy "pod Berlinem", a wiec blisko centrum gospodarczego Europy. To naprawde nie Kazachstan, mon pauvre ami.
          • dirloff Re: Rosja, Kazachstan i Bialorus 22.12.11, 19:35
            Jedyna prawdziwa rola Polski dla Niemiec to:
            a) kraj buforowy między niemieckim, wysoko rozwiniętym i wysoko wydajnym przemysłem, a rosyjskim dostawcą surowców energetycznych i materiałowych. (Zwłaszcza po decyzji o wygaszeniu niemieckiej energetyki nuklearnej).
            b) wygodny (poprzez bliskość, a nie inne cechy) podwykonawca, monter i outsourcer wyrobów niemieckiego przemysłu, eksportowanych jako wysoko przetworzone towary (samochody, maszyny, narzędzia). W Polsce niektórzy ekonomiści i publicyści ów system nazywają złośliwie Montowniami im. Balcerowicza. Popytaj Jorla, to Ci wytłuszczy problem, hehe... To przed taką rolą i taką pracą (przy taśmie montażowej niemieckiej fabryki), dosłownie UCIEKŁO z Polski do UK od 1 do 2 mln ludzi wchodzących w wiek produkcyjny, tzw. pokolenie 1200 zł. Jeżeli nie wiesz, to tyle można zarobić w markecie w Polsce, w usługach (sklepy, knajpy) czy w montowniach Opla, Della, Sharpa czy Huawei.

            Doskonale rozumiem Twoją potrzebę SUKCESU Polski i Polaków (i ja mam taką potrzebę, jakiem polski patriota). Problem w tym, że zachwycasz się opakowaniem. Nie mająć świadomości, co wewnątrz ono przykrywa. Większość działań jest pozorowanych, powierzchownych, polegają na "trwaniu" i koszt tej małej stabilizacji za samego Tuska (i PO), to 300 mld zł. Wszystkie rządy po '89r., to już ok. 1 bln zł. Ok, możesz napisać, że to nic nadzywczajnego, że wszystkie kraje Zachodniej Europy są tak czy jeszcze bardziej zadłużone, jednak... nie będzie to prawdą. Ponieważ tamte kraje zadłużając się do takiego poziomu przez te kilka dekad po IIWŚ, zbudowały infrastrukturę, wysoko rozwinięte (eksportujące) przemysłu, i ogromny kapitał, polokowany w emeryturach, funduszach, ubezp. I - przede wszystkim - wychowały i zapewniły dobry byt materialny pokoleniom powojennym. My tego wszystkiego nie mamy, a zadłużenie osiągnęliśmy podobne. To jest właśnie ten scenariusz grecki...

            Reszta tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/w,50,131737215,131775341,fantasmagoria_.html
            • de_oakville Re: UE nazywana jest na swiecie "klubem bogaczy" 23.12.11, 01:02
              No, nie na calym swiecie. Rosja woli forsowac inne okreslenie: "euro-kolchoz".
              Polska nalezy do Unii Europejskiej, a Rosja, Kazachstan i Bialorus nie.
              I przez to Polska jest w znacznie lepszej sytuacji.
              Pisanie, ze Texas lub Nowy Meksyk jest "krajem buforowym" pomiedzy "prezna Kalifornia" i "preznym Meksykiem" nie robi na mnie wrazenia.
              Byc moze jednak Kazachstan jest w lepszej sytuacji od Rosji, no ma w poblizu prezne Chiny.
            • misterpee Re:Autostrady to najwazniejsze bo 23.12.11, 01:29
              oakville dostal posade na tollu, troll na tollu to prawie doskonale powiazanie, ale..... Najwazniejsze jest ze jest juz autostrada miedzy niemiecka granica a Krakowem i niedlugo skonczy sie ona we Lwowie. Do tego male podlaczenie do Wiednia i bedziemy mogli odrestaurowac Galizien und Lodomerien zamiast Klein Polen. Krakow bedzie centrum wszystkiego, nawet i calej Mitte Europa, a o Warszawie raczej zapomnijcie. Te wszystkie nowe wiezowce zostana zburzone, z wyjatkiem Palacu Kultury. Krakow wszystkie ministerstwa i centrale z latwoscia pomiesci w podziemiach kopalni w Wieliczce. Oakville moze starac sie o posade windziarza.
    • slowikon Polsce niepotrzebne autostrady 23.12.11, 03:50
      bo staruszkowie, ktorzy zostali, na ogól nie jezdzą, a mlodzi coraz bardziej masowo uciekaja z tego pepka świata mafii i nedzy.
      www.rp.pl/artykul/17,777776-Milion-Polakow-wyjechalo-i-nie-wrocilo.html
      • zeitgeist2010 Polska wraca do swojego naturalnego srodowiska 23.12.11, 11:20
        slowikon napisała:

        "bo staruszkowie, ktorzy zostali, na ogól nie jezdzą, a mlodzi coraz bardziej masowo uciekaja z tego pepka świata mafii i nedzy.
        > www.rp.pl/artykul/17,777776-Milion-Polakow-wyjechalo-i-nie-wrocilo.html"

        Zjawiska te sa bolesne i obciazaja kolejne rzady, ktore zaniedbaly wznoszenia polskiego „folkhemmet” dla kazdego obywatela.

        Historycznie jednak Polska wrocila do swojego naturalnego habitatu, czyli demokracji, spoleczenstwa obywatelskiego i wolnej gosp rynkowej w europejskim wydaniu.

        Polak to czlowiek zachodni sensu stricto. Elastyczny, posluguje sie alfabetem lacinskim, kultywuje klasyczny ideal wiedzy i wyksztalcenia, pracowity jak mrówka, odkrywczy i uniwersalnie przystosowany do kazdych warunków.

        Szybko nadrabiamy stracony czas powojenny, wlacznie z tym po 13 grudnia 1981 r, ktory zmarnotrawil cala dekade i byl niekoniecznie potrzebny.

        Jednoczesnie trzeba sprawiedliwie doceniac nieliczne plusy PRL-u. Dekada Gierka byla niezwykle dynamiczna. Dala nam pewne pole do manewru i poczucie dumy narodowej, chociazby z sukcesów sportowych. Dla NRD stalismy sie ich surogatem „Zachodu”. Nawet i inna Zagranica zaczela sluchac, co mówimy. Dopiero teraz, po 30 latach zaczynamy osiagac zblizona renome dyplomatyczna.

        Za kilka godzin wylatuje do kraju 5 cywilizacji i juz wiem, ze natkne sie na podrózników z Polski albo Polonusów.


        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        世界论坛的使用者们,大家好! Shi jie lun tan de shi yong zhe men, da jia hao! /Pozdrowienia dla uzytkowników Forum Swiata
        • polski_francuz Pozdrowienia 23.12.11, 12:38
          dla multi-travellera.

          My tez ruszamy za kilka godzin.

          Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku.

          PF
        • przyjacielameryki Re: Polska wraca do swojego naturalnego srodowisk 23.12.11, 13:18
          zeitgeist2010 napisał:



          Zjawiska te sa bolesne i obciazaja kolejne rzady, ktore zaniedbaly wznoszenia p
          olskiego „folkhemmet” dla kazdego obywatela.

          Historycznie jednak Polska wrocila do swojego naturalnego habitatu, czyli demok
          racji, spoleczenstwa obywatelskiego i wolnej gosp rynkowej w europejskim wydani
          u.

          Polak to czlowiek zachodni sensu stricto. Elastyczny, posluguje sie alfabetem l
          > acinskim, kultywuje klasyczny ideal wiedzy i wyksztalcenia, pracowity jak mrówk
          > a, odkrywczy i uniwersalnie przystosowany do kazdych warunków.
          >
          > Szybko nadrabiamy stracony czas powojenny, wlacznie z tym po 13 grudnia 1981 r,
          > ktory zmarnotrawil cala dekade i byl niekoniecznie potrzebny.
          >
          > Jednoczesnie trzeba sprawiedliwie doceniac nieliczne plusy PRL-u. Dekada Gierka
          > byla niezwykle dynamiczna. Dala nam pewne pole do manewru i poczucie dumy naro
          > dowej, chociazby z sukcesów sportowych. Dla NRD stalismy sie ich surogatem R
          > 22;Zachodu”. Nawet i inna Zagranica zaczela sluchac, co mówimy. Dopiero t
          > eraz, po 30 latach zaczynamy osiagac zblizona renome dyplomatyczna.
          >
          > Za kilka godzin wylatuje do kraju 5 cywilizacji i juz wiem, ze natkne sie na po
          > drózników z Polski albo Polonusów.
          >

          Bardzo rozsądna i wyważona opinia z którą w całej rozciągłości zgadzam się.
        • slowik0n Re: Polska wraca do swojego naturalnego srodowisk 23.12.11, 14:25
          Szczesliwej podrózy i radosnych świat.
          Nie mniej uwazam, że obecnie Polska gwałtownie stacza sie w otchłań dezintegracji przez swoje mafijne, skorumpowane, skrajnie niekompetentnme elyty władzy.
          • zeitgeist2010 Warszawa to moje miasto 23.12.11, 18:36
            slowik0n napisała:
            " Szczesliwej podrózy i radosnych świat.
            Nie mniej uwazam, że obecnie Polska gwałtownie stacza sie w otchłań dezintegracji przez swoje mafijne, skorumpowane, skrajnie niekompetentnme elyty władzy. "

            Mogloby byc gorzej, gdyby nie integracja w UE i NATO.

            Tak sie sklada ze Warszawa to moje miasto. Tu spedzilem mlodosc i moje pierwsze studia na UW. Znalem tu kazdy kamien. Zylem teatrem, ktory byl wtedy na poziomie swiatowym. Dramatyczny, Narodowy, Polski, Ateneum i 20 innych ktorych nie pamietam. Do tego legendarne kina i najlepsze amerykanskie filmy plus festiwale filmów zagranicznych , ktore mozna bylo bez problemu ogladac. Do tego jazz jamboree. Pamietam szeregi spiacych gosci z NRD na podlodze mojego pokoju na "Kicu".

            Ale miasto nie jest piekne. I pewno nigdy nie bylo, nawet przed zburzeniem przez hitlerowców.
            Star´wka ma jednak pewien wdziek. Kolumna Zygmunta przed zamkiem. Najmlodsze generacje polonii sluchaja z napieciem jak sie opowiada o panowaniu Wazów w Polsce. Sa zaszokowani terytorium Polski 960 000 km za pra,prawnuka Gustawa Wazy Wladyslawa IV!! Nie wiele brakowalo a bylibysmy mocarstwem od Bornholmu do Krymu.

            Pamietam tez z tamtych czasów wigilie. Pelna autentycznosci, refleksji i stylu. A jak ta pomarancza ustana w kolejce smakowala! Lezka sie w oku kreci. Teraz pewno Swieta sa skorumpowane konsumeryzmem jak wszedzie.


            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            世界论坛的使用者们,大家好! Shi jie lun tan de shi yong zhe men da jia hao! /Pozdrowienia dla uzytkowników Forum Swiata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka