igor-53uk
05.01.12, 17:33
"4 grudnia kierowałem grupą obserwatorów z krajów Unii Europejskiej, która przyglądała się przebiegowi rosyjskich wyborów. Po miesiącu chcę przerwać milczenie i szanownym dyskutantom oznajmić: ku naszemu rozczarowaniu, nie udało nam się odkryć żadnych poważnych przypadków naruszeń obowiązującego w Rosji prawa wyborczego. Czy to znaczy, że podzielam optymistyczną ocenę Władimira Czurowa, szefa Centralnej Komisji Wyborczej, i twierdzę, że wynik wyborów odzwierciedla rzeczywiste preferencje mieszkańców Federacji Rosyjskiej? Też nie!
Uznaję tylko, że w Rosji – wbrew twierdzeniom pani Hillary Clinton, która już dzień po wyborach orzekła, iż zostały one sfałszowane – nie doszło do jakichś masowych „cudów nad urną” czy manipulacji."
Bardzo ciekawy artykul na geopolityka.org.Polecam kazdemu,kogo temat rosyjski interesuje.
p.s.autora trudno posadzac o rusofilie.