Dodaj do ulubionych

Wdzięczność Europy

IP: *.tkg.bc.tac.net 07.06.04, 18:39
Co za bredzenie - sam nie wie o czym!!!!!
Ze, powinnismy ciagle calowac rece Ameryce po 60 latach?
To dlaczego nie calowalismy rak Stalinowi, ktory nas wlasciwie wyzwolil?
Trzeba byc glupolem by sadzic, ze Ameryka robi wszystko bezinteresownie.
Wlasnie te 2 wojny przyczynily sie do potegi USA.
D-Day - dopiero w czerwcu '44 roku gdy sovieci byli juz na Bugu?!
Ha, ha, ha..........
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzysztof K. Re: Wdzięczność Europy IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 07.06.04, 19:06
      Ungera nie da się już czytać! Gazeto przestań drukować te brednie!
      Dziękujemy za amerykańskie czołgi Warszawie w 1944 lub 1945 roku!
      Ale tak na poważnie Amerykanom zabrakło wielkiego męża stanu w latach 40 tych,
      który bardziej stanowczo poprowadziłby końcówkę wojny.
      • Gość: Jagnieszka To jest rzucanie pereł przed wieprze. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 02:09
        Ale proszę nie ustawać. W każdym razie ja dziękuję Panu za kolejny znakomity
        tekst.
        • Gość: Robert Dziękujemy Amerykanom a Amerykanie dziękują nam IP: *.133-200-80.adsl.skynet.be 08.06.04, 07:26
          za to że ich Europejczycy stworzyli na mapie Świata.
          Nie można się ciągle rozliczać z historii.
          • Gość: fritz Nie ma czarnego luda ( komuizmu ), to tzw. mini IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 15:07
            mocarstwom, Niemcom i Francji zaczyna odbijac szajba mocarstwowa.
            W czasie Wietnamu Niemcy i Francja wiedzialy bardzo dokladnie, ze nie sa
            wcielane do bloku, i to w blyskawicznym tepie, wlasnie dzieki parasolowi
            Amerykanskiemu.

            Niemcy i Francja bawie sie teraz w tworzenie wspolnego frontu z Putinem
            przeciwko USA. Niszcza w ten sposob system bezpieczenstwa, ktoremu zawdzieczaja
            pokoj i dobrobyt 50 lat.

            Krytycy USA zapominaja o jednym, ci fantastyczni, oglupiali i
            bezmyslni "europejczycy" : Niemcy i Rosja potrzebuja Polske jak wrzod na dupie.
            Niemcy i Rosja beda sie staraly jak najszybciej ten wrzod w ten czy inny sposob
            wycisnac. Jedyna sila, ktora je od tego powstrzymuja sa wlasnie Stany
            Zjednoczone.

            Trzeba byc ostatnim idiota zeby o tym zapomniec i nierozumiec priorytetu
            sojuszy z USA nad smiesznymi silami obronnymi Europy, sluzacymi zreszta tylko i
            wylacznie realizowaniu nacjonalistycznych zapedow mocarstwowych Francji i
            Niemiec.


            P.S. Rosjanie nie zostali polknieci przez Niemcy w czasie II sw. dzieki pomocy
            USA udzielanej droga morska do Murmanska. USA ponosily wtedy olbrzymie straty
            dopoki nie udalo im sie rozwinac broni przeciwko lodziom podwodnym. Czesto na
            sto statkow z zaopatrzeniem dochodzilo 3-4. Zginelo dziesiatki tysiecy
            marynarzy. Bez tej pomocy Rosja padlaby w ciagu roku.
            • Gość: gosc Re: Nie ma czarnego luda ( komuizmu ), to tzw. mi IP: *.home.cgocable.net 09.06.04, 13:39
              Czuje straszny smrod z tego belkotania
              • Gość: mow Smrod niewdziecznosci IP: *.pronet.lublin.pl 13.06.04, 13:18
                faszyzm 45, komunizm 89, islamizm ??
                Obyscie chojraki nie potrzebowali amerykanskiej pomocy jeszcze raz, ale przy
                obecnej ekspansji islamizmu, moze sie to okazac niezbyt odlegla perspektywa.
                Waszym prawem jest jednak wyszczekac sie do woli - w swiecie zachodnim nawet
                glupcy maja takie prawo.
                Ja tylko czuje straszny smrod ludzkiej niewdziecznosci.
            • Gość: bla bla bla ... No i znowu przednie brednie poobiednie. IP: *.ext.eurgw.xerox.com 09.06.04, 16:52
              Te dyskusyjki sa malo warte, pelne generalizowania, uogolniania,
              wyolbrzymiania ponad wszelka miare i do nikad nie prowadza.
              Kto, kogo, kiedy i jak ...
              A jak oni nas to my im a tamci tamtym itd itd itd
              Ani artykul nic nowego nie wnosi ani ta cala dyskusja.
              Taki tam wypelniacz.
              Jak sie komu nudzi to niech sobie czyta.
    • Gość: pablo Re: Wdzięczność Europy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 19:38
      Ameryka w wydaniu Busha i jego ekipy to nie jest tamta Ameryka
      Autor nie wie co pisze

      Pzdr pablo
    • Gość: bk Re: Wdzięczność Europy IP: *.minntech.com 07.06.04, 20:56
      Amerykanie mieli olbrzymi udzial w walce z hitlerowskimi Niemcami kazdy o tym
      pamieta i szanuje. Olbrzymi udzial tez mieli Anglicy, Francuzi, Polacy,
      Rosjanie i inni.
      Jezeli Bush i spolka mieli nadzieje ze caly swiat poprze ich zaklamana
      polityke wojenna z Irakiem, bazujac na amerykanskiei ofierze z 44 roku w
      Normandii i ofiarach 9/11 to sie gleboko pomylili.
      • Gość: fritz Re: Wdzięczność Europy IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 15:16
        Bardzo dowcipny tekst, niestety zupelnie bez sensu w punkcie "olbrzymich
        udzialow". Bez USA padlaby Anglia i Rosja.
        Szczegolnie wesola jest uwaga na temat Francji. Przepraszam, zapomniales o
        Czechach, Hollendrach i Eskiomosach.

        Narod Iracki zostaly uwolniony od Hitlera wlasnego chowu. Wybral wlasnie
        pierwszy rzad, ktory przygotuje wolne wybory. Wszystko dzieki Bushowi i USA,
        wbrew faszyzujacym obroncom Saddama, Niemiec, Francji i Putina.
        • Gość: bk Re: Wdzięczność Europy IP: *.minntech.com 08.06.04, 16:50
          pod olbrzymim udzialem mialem na mysli ilosc ofiar, zniszczenie kraju, ruch
          oporu itp, czy sadzisz ze Rosja, Francja albo Polska nie przylozyly cegielki by
          pokonac Hitlera
          Anglia i Rosja bez USA padla by identycznie jak USA bez Angli i Rosji,
          a narod iracki zostal napadniety i jest okupowany wbrew swojej woli, Sadam jest
          chowu CIA, Bushowi na wolnosci i demokracji Iraku zwisa, patrz Abu Gharib i
          tysiace ofiar i zniszczona gospodarka,
          Bush nie uwolnil Iraku a jedynie wymienil marionetki, tylko po to by sie dopasc
          do ich ropy, jezeli ty tego nie widzisz to albo jestes slepy, otumaniony, na
          uslugach zydoskiej propagandy, pojebany albo wszystko razem - fritz
          • Gość: fritz Re: Wdzięczność Europy IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 23:09
            Co do Iraku i marinetek:
            Uwazam, ze sie mylisz. Najblizszy rok pokaze, kto ma racje.

            Mam pytanie: czy jezeli okaze sie ze nie masz racji, czy zaczniesz kochac ( no
            nie przesadzajmy :-), czy zaczniesz inaczej oceniac ) USA?

        • Gość: siusiu Re: Wdzięczność Europy IP: *.home.cgocable.net 09.06.04, 15:04
          twoje otepienie cuchnie pod niebiosa
    • Gość: Irena Re: Wdzięczność Europy IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.04, 20:59
      Gdyby nie Stalingrad, i Rosjanie w Berlinie, bo tam byl pierwszy front, a ten
      amerykanski to byl dopiero drugi, to Normandia byla by grobem Ameryki i Anglii
      na 500 lat. Mimo calego szaczunku dla "tamtej" ameryki z XXw, nie falszujmy
      historii.
      • galaxy2099 glupota paranoikow antyamerykanskich 07.06.04, 21:05
        Gdyby nie ten drugi front, glupia kobieto-volksdojczu to ty teraz mowilabys po
        rosyjsku jak i cala Europa Zachodnia albo moze nie mowilabys wogole bo twoi
        rodzice zgniliby na Syberii.
        Albo gdyby nie olbrzymie dostawy broni amerykanskiej dla ZSRR (setki konwojow
        plynace z USA do Murmanska i Archangielska) to cala Europa mowilaby po
        niemiecku albo ty glupia kobieto nie mowilabys wogole bo twoi rodzice splonelby
        w setkach faszystowskich obozow koncentracyjnych.
        Ale jak sie jest glupia kobieta i nienawidzi tych ktorym nalezy sie wdziecznosc
        to dochodzi do takich schizofrenicznych wystepow.
        • Gość: MM Re: glupota paranoikow antyamerykanskich IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 07.06.04, 21:14
          Tylko ze, jak ktos zauwazyl powyzej, owczesna Ameryka to nie Ameryka Busha. Do
          cholery, nawet Ameryka Busha to nie Ameryka ;o)

          Tak nawiasem mowiac, to rodzina mojej matki wydostala sie z Syberii (minus
          czesc meska) tylko dzieki sfalszowanym dokumentom.

          I dobrze pamietam, ze MUSIALEM sie w Polsce uczyc jezyka rosyjskiego, i ...
          • galaxy2099 a ty dalej swoje 07.06.04, 23:31
            Ja juz mam dosc uczenia takich Tomsonow czy innych glupich irenek szacunku. Dla
            takich debili mozna byc tylko irinicznym i mniej lub bardziej wulgarnym.
            Ale przynajmniej ty chlopie dalbys wreszcie spokoj i zachowal przynakmniej
            minimum szacunku dla tych ktorzy mysla inaczej i popieraja obecnego prezydenta.
            Przekonasz sie o tym juz w listopadzie. I niczego nie zmieni nawet zwyciestwo
            Kerrego , bo o ile to on moze wygrac ??? O 0.2%, 2% czy tez moze 2,99995 %
            procenta glosow.
            I co wtedy bedzie to oznaczalo ??? Ze te 46, 47 czy 48% tych co glosowalo na
            Busha to nie sa prawdziwi Amerykanie bo tacy jak ty tak uwazaja.
            Ameryka Busha to jest AMERYKA. I zadne mieszanie kijem w kotle takich jak ty
            tego nie zmieni.
            Troche szacunku radze okazac jesli sam domagasz sie szacunku dla siebie i
            takich jak ty.

            A co do ladowania w Normandii. Gdyby wowczas, tak jak obecnie, wszedobylskie
            media zaczely pokazywac tysiace umierajacych kazdego dnia zolnierzy, szukac
            dziury w calym w traktowaniu jencow niemieckich a Amerykanie patrzyliby na
            manifestacje pokojowe pacyfistow w Bostonie i innych czerwonych miastach, to po
            7 dniach Roosevelt musialby wycofac amerykanskich chlopcow i zakonczyc operacje
            Overlord i wogole dac sobie spokoj z wojowaniem na wieki wiekow.
            Tylko w jaki sposob teraz Chirac i i spolka swietowalaby na plazach
            Normandii ???

            Na szczescie wowczas ruchy lewackie byly dopiero w powijakach.
            • Gość: Arnold der Grosse [...] IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.04, 23:38
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: MM Re: a ty dalej swoje IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 08.06.04, 22:54
              Ło Jezu, aleś się człowieku zacietrzewił. Zrelaksuj sie trochę, bo ci żyłka
              pęknie.

              Po pierwsze, dokładniej czytaj posty. Możesz tam zauważyć tzw. "emoticony"
              które dadzą ci do zrozumiena, że czasami autor postu może sobie po prostu
              żartować.

              Po drugie, i tu przechodzimy do sedna sprawy, doskonale sobie zdaje sprawę z
              tego, że wygrana Kerry'ego nie zmieniłaby dramatycznie polityki amerykańskiej.
              Przynajmniej jeśli chodzi o główne kierunki jej rozwoju. Ale może zmienić to,
              że nie będzie już więcej zagrań w pojedynkę typu Irak (i nie próbuj mnie
              przekonywać jak meerkat do tej żałosnej "koalicji"). Powiem więcej, raczej nie
              będzie takich zagrań nawet jeśli wygra Bush. Po prostu zbyt wiele osób
              otrząsnęło się już z 9/11 a Dubya doskonale wie, że sobie nie będzie mógł na to
              pozwolić bo przedwczećnie musiałby pożegnać się z fotelem. A bez tego jest
              zerem.

              Po trzecie, jak zdefiniujesz 'prawdziwego Amerykanina'? Aż jestem ciekaw.

              A po czwarte, odnośnie lądowania w Normandii, to nie była wojna z wyboru.
              Ameryka nie chciała się w nią mieszać nieważne jak bardzo Roosevelt się o to
              starał. Wojna ta jednak została Ameryce narzucona przez jej przeciwników.

              I jakiekolwiek porównywanie tamtej wojny z tym co się teraz dzieje w Iraku jest
              po prostu bezczelną manipulacją.
              • galaxy2099 Re: a ty dalej swoje 09.06.04, 08:41
                Piszesz, ze ludzie sie otrzasneli z 9/11.
                A i owszem do czasu nastepnego. Bo chyba nie myslisz w swojej naiwnosci, ze
                fundamentalizm islamski przestal istniec !!!
                A koalicja kazda jest dobra. Ba powiem wiecej, taka bez Francji jest nawet
                lepsza bo po co V kolumna we wlasnych szeregach.

                "wygrana Kerry'ego nie zmieniłaby dramatycznie polityki amerykańskiej."
                A te slowa to prawdziwa perelka. Juz dawno sie tak nie ubawilem przy rownie
                krotkim tekscie. Wygrana Kerrego WOGOLE NIE ZMIENI POLITYKI AMERYKANSKIEJ,
                przynajmniej w kwestii bliskowschodniej (chyba, ze na gorsza bo jeszcze
                bardziej proizraelska - znowu prezydent USA bedzie ubieral mycke).


                "Po trzecie, jak zdefiniujesz 'prawdziwego Amerykanina'"
                Ja nie musze definiowac. Dla mnie kazdy obywatel tego kraju jest Amerykaninem.
                To ty i wielu zacietrzewionych przeciwnikow Busha co rusz odwoluje sie
                do "prawdziwych Amerykanow" i "prawdziwej Ameryki", ktorymi oczywiscie sa
                wszyscy ci anty-Bush. Reszta, no wlasnie kto to jest niby ta reszta czyli
                prawie polowa ludnosci USA ??? Moze to ty mi powiesz.
                I Ameryka tez jest na dobrej drodze pomimo zaklec jakie powtarzasz (wy wszyscy
                powtarzacie), ze obecnie to juz nie ta Ameryka co kiedys.
                Wlasnie zmarl Reagan, jeden z najwspanialszych prezydentow w historii. To juz
                teraz niemalze caly swiat tak mowi, mowi z szacunkiem. Za prazydentury Reagana
                slychac bylo dokladnie takie same glosy w obozie jego przeciwnikow (to ci sami
                ludzie lub "ich dzieci", ktorzy teraz sa przeciw Bushowi)... to juz nie ta sama
                Ameryka co kiedys itp. Mozesz puszczac sobie te teksty ze starych plyt. Sa
                identyczne.

                Piszesz, ze tamte wydarzenia z 1944 zostaly Ameryce narzucone. O tak. A ja
                wole, zeby juz nigdy nikt tak Ameryce niczego nie narzucil. Wole, zeby to
                Ameryka narzucala. Nawet jesli to sie milionom nie podoba. To jest problem tych
                milionow. Oni i tak dbaja tylko o siebie i swoje socjalne przywileje. Zero
                wartosci i moralnosci za ktore byliby gotowi poswiecic cos ze swego dobrobytu.
                Te miliony nie zasluguja na najmniejsza uwage.
                Rooseelt nie chcial sie mieszac bo taka byla wowczas doktryna i jak widac
                zupelnie nie zagwarantowala USA bezpieczenstwa. Dlatego teraz sie mieszamy. Wg.
                mnie ciagle mieszamy sie za malo zdecydowanie, dlatego wrogowie podnosza glowy.
                Mowisz Ameryka ochlonela po 9/11. I moze to jest blad za ktory przyjdzie slono
                zaplacic np. zaglada wielkiego miasta NY. I co wtedy ???
                Zatesknisz za tym co sie dzieje w Iraku. Zatesknisz za Bushem i jego
                dobrodusznoscia w postepowaniu z islamistami bo Roosevelt taki dobroduszny nie
                byl. I wowczas nie poznasz tej Ameryki.
                Lepiej abym sie mylil, nie ???





                Gość portalu: MM napisał(a):

                > Ło Jezu, aleś się człowieku zacietrzewił. Zrelaksuj sie trochę, bo ci żyłka
                > pęknie.
                >
                > Po pierwsze, dokładniej czytaj posty. Możesz tam zauważyć tzw. "emoticony"
                > które dadzą ci do zrozumiena, że czasami autor postu może sobie po prostu
                > żartować.
                >
                > Po drugie, i tu przechodzimy do sedna sprawy, doskonale sobie zdaje sprawę z
                > tego, że wygrana Kerry'ego nie zmieniłaby dramatycznie polityki
                amerykańskiej.
                > Przynajmniej jeśli chodzi o główne kierunki jej rozwoju. Ale może zmienić to,
                > że nie będzie już więcej zagrań w pojedynkę typu Irak (i nie próbuj mnie
                > przekonywać jak meerkat do tej żałosnej "koalicji"). Powiem więcej, raczej
                nie
                > będzie takich zagrań nawet jeśli wygra Bush. Po prostu zbyt wiele osób
                > otrząsnęło się już z 9/11 a Dubya doskonale wie, że sobie nie będzie mógł na
                to
                >
                > pozwolić bo przedwczećnie musiałby pożegnać się z fotelem. A bez tego jest
                > zerem.
                >
                > Po trzecie, jak zdefiniujesz 'prawdziwego Amerykanina'? Aż jestem ciekaw.
                >
                > A po czwarte, odnośnie lądowania w Normandii, to nie była wojna z wyboru.
                > Ameryka nie chciała się w nią mieszać nieważne jak bardzo Roosevelt się o to
                > starał. Wojna ta jednak została Ameryce narzucona przez jej przeciwników.
                >
                > I jakiekolwiek porównywanie tamtej wojny z tym co się teraz dzieje w Iraku
                jest
                >
                > po prostu bezczelną manipulacją.
                • Gość: MM Re: a ty dalej swoje IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 09.06.04, 19:28
                  > Piszesz, ze ludzie sie otrzasneli z 9/11.
                  > A i owszem do czasu nastepnego. Bo chyba nie myslisz w swojej naiwnosci, ze
                  > fundamentalizm islamski przestal istniec !!!

                  Dobrze ze sie otrzasneli, bo czlowiek oszolomiony nie mysli logicznie.
                  Oczywiscie, ze nie mysle, iz fundamentalizm islamski przestal istniec. Tylko
                  nalezalo z nim kontynuowac walke zamiast pchac sie do Iraku, bo tam tego
                  fundamentalizmu bylo akurat najmniej. Arabia Saudyjska, to bym jeszcze
                  zrozumial.

                  > Wygrana Kerrego WOGOLE NIE ZMIENI POLITYKI AMERYKANSKIEJ,
                  > przynajmniej w kwestii bliskowschodniej

                  O ile wiecej bedzie wspolpracy z innymi naprawde liczacymi sie krajami (wiem,
                  ze ty je uznajesz za nie liczace sie) a nie z muminkami typu Rumunii czy
                  Erytrei, dla mnie bedzie to zmiana wystarczajaca. Ale ty tez bedziesz sie mogl
                  cieszyc, ze "nic sie nie zmienilo".

                  > chyba, ze na gorsza bo jeszcze
                  > bardziej proizraelska - znowu prezydent USA bedzie ubieral mycke).

                  Bardziej proizraelska od obecnej raczej byc nie moze. Trudno to sobie
                  wyobrazic. Co moze byc bardziej pro-izraelskiego od slepego popierania Izraela
                  we wszystkim i dawania im carte blanche na wszystko?

                  > I Ameryka tez jest na dobrej drodze pomimo zaklec jakie powtarzasz (wy
                  wszyscy
                  > powtarzacie), ze obecnie to juz nie ta Ameryka co kiedys.

                  Wiekszosc analitykow, rowniez tych amerykanskich, zgadza sie ze w historii
                  Ameryki nastapilo kilka dramatycznych zwrotow, ktore na zawsze zmienily twarz
                  tego kraju. Jednym z nich byl 6 sierpnia 1945. A teraz jestesmy swiadkami
                  nastepnego. I nie chodzi tu o 9/11, tylko o sposob, w jaki jest on
                  wykorzystywany dla innych, watpliwych celow.

                  Widzisz, spoleczenstwo Amerykanskie cechuje od pewnego czasu swoista
                  schizofrenia: nadal chcialoby sie identyfikowac z socjologiczna wizja Rousseau,
                  na ktorej ideale przeciez ten kraj zostal zbudowany, ale od kilku dekad coraz
                  bardziej praktykuje model Hobbes'a.

                  > Za prazydentury Reagana
                  > slychac bylo dokladnie takie same glosy w obozie jego przeciwnikow (to ci
                  sami
                  > ludzie lub "ich dzieci", ktorzy teraz sa przeciw Bushowi)...

                  Tu sie stanowczo mylisz. Za Reagana byli to niemal wylacznie "zawodowi
                  pacyfisci" plus troche ludzi ktorzy poczuli sie zagrozeni rozlokowywanymi w
                  Europie nowymi pociskami nuklearnymi. Teraz natomiast protestuja nawet zwykli
                  ludzie, ktorym przedtem protesty nie przyszlyby do glowy. Nie zastanawia cie
                  fakt, ze w ciagu zaledwie roku, ogromne poparcie jakim cieszylo sie USA po 9/11
                  zamienilo sie w ogromna niechec? Albo dlaczego w badaniach opinii publicznych
                  wiekszosc spolecznosci uwaza USA i Izrael za najwieksze zagrozenia dla pokoju
                  na swiecie?

                  Ameryka jako calosc niewiele zyska bedac hegemonem. Zyskaja nieliczni na gorze
                  oraz Izrael. I to ci na gorze dbaja o swoje przywileje, a nie oponenci (no
                  zgoda, czesc oponentow rowniez). A ci ktorzy poswiecaja najwiecej, czyli biedni
                  zolnierze i ich biedne rodziny, nie zyskaja z tego NIC.

                  > Zero
                  > wartosci i moralnosci za ktore byliby gotowi poswiecic cos ze swego dobrobytu.

                  Powiedz mi, co poswiecaja ze swego dobrobytu ci, ktorzy nas wciagneli do Iraku?
                  Co poswiecaja ze swego dobrobytu przecietni Amerykanie? Gdy byla pora i
                  mozliwosc cos poswiecic, Bush krzyczal niemalze "Shop till you drop".

                  I o czym tu mowisz? O jakich wartosciach i o jakiej moralnosci? Resztki tychze
                  wartosci i tejze moralnosci rozpadly sie w kurz w piaskach Iraku. Wlasnie o to
                  mi przede wszystki chodzi. Przedtem Ameryka zawsze mogla bazowac na swoich
                  wyzszych wartosciach moralnych, teraz juz NIE. I dlatego nie jest to ta sama
                  Ameryka co kiedys. Zeszla, w duzym stopniu dzieki Bushowi mlodszemu, do poziomu
                  innych graczy z podworka. Jedyne co ja teraz wyroznia to tylko nieco lepsze
                  zabawki, ktore poki co moga, ale nie musza, byc gwarancja sukcesu. A co potem?
                  Historia wlasnie uczy, ze taki uklad nigdy nie trwa wiecznie. Apres nous la
                  deluge?

                  > Rooseelt nie chcial sie mieszac bo taka byla wowczas doktryna i jak widac
                  > zupelnie nie zagwarantowala USA bezpieczenstwa.

                  Bardzo sie mylisz. Roosevelt BARDZO CHCIAL sie wmieszac do wojny. To Kongres
                  nie chcial, i nie chcialo spoleczenstwo.

                  > Mowisz Ameryka ochlonela po 9/11. I moze to jest blad za ktory przyjdzie
                  slono
                  > zaplacic np. zaglada wielkiego miasta NY.

                  A moze wlasnie nie. Moze wlasnie nalezy bardziej sie skupic na zapewnieniu
                  bezpieczenstwa wewnatrz niz na awanturach na zewnatrz? Czy moze rownie naiwnie
                  sadzisz, ze nagle wszyscy terrorysci zapomnieli o USA i pojechali walczyc z
                  niewiernymi do Iraku?
          • Gość: Tomson Jaka jest różnica?? IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 07.06.04, 23:52
            Gość portalu: MM napisał(a):

            > Tak nawiasem mowiac, to rodzina mojej matki wydostala sie z Syberii (minus
            > czesc meska) tylko dzieki sfalszowanym dokumentom.
            A od 1989 roku 30tys Polaków odebrało sobie życie z powodu niemożności
            biologicznego przeżycia, do tego ofiary przestępczości i prywatyzowanej służby
            zdrowia. Że niewspomnę o milionach zdegenerowanych dzięki nowemu ustrojowi
            Polaków (dresiarstwo,gango,mafie,itp.)

            > I dobrze pamietam, ze MUSIALEM sie w Polsce uczyc jezyka rosyjskiego, i ...
            A dziś musisz uczyć sią angielskiego, a rosyjski podobno jest łatwiejszy.
            Zresztą dziś się Polacy obudzili i sami chcą się uczyć rosyjskiego.
            • Gość: MM Re: Jaka jest różnica?? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 08.06.04, 23:07
              Różnica, jak zwykle, jest w możliwości wyboru. Samobójca zawsze ma jakąś inną
              możliwość, tylko w desperacji wybiera drogę samobójstwa.

              Rodziny załadowane do bydlęcych wagonów, do których drzwi zabito deskami, innej
              możliwości niestety nie mają (oprócz śmierci, oczywiście).

              To samo było z nauką języków. Ja nic nie mam przeciwko rosyjskiemu; wręcz
              przeciwnie, gdy się go już trochę nauczyłem i słuchałem poezji czytanej po
              rosyjsku, podobała mi się bardzo melodyjność tego języka. Ale chodzi tu o brak
              możliwości wyboru.
        • Gość: EdwardXXV Re: glupota paranoikow antyamerykanskich IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.04, 21:22
          posluchaj mondralo, Polske wyzwolili krwia i bronia Rosjanie wraz Armia Ludowa,
          ci z AK nie dostali nawet pomocy z Anglii, czy Ameryki i jak historia uczy ZSRR
          mielo pelne prawo zamienic Polske w swoja kolonie, zupelna analogia do
          dzisiejszych czasow, kiedy Ameryka zajela Irak i rosci sobie prawa do jego
          kolonizacji.
          A wiec poucz sie troche historii dupku!
        • Gość: Irena Re: glupota paranoikow antyamerykanskich IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.04, 21:29
          ojej az tyle naraz "glupia kobieto volksdojczu", moglabym sie ponizyc do twojego
          poziomu i opowiedziec, ty glupi chamski polski nazisto, ale oczywiscie tego nie
          robie:-)
          • Gość: kaczory11 do Ireny IP: *.zeelandnet.nl 07.06.04, 22:05
            Pani Irenko z "milujacych Pokoj" Niemiec - Freud sie klania. To Unger ma racje
            a nie Pani. I swiete oburzenie nic tutaj nie pomoze. Bez wspolpracy z USA
            Europa zginie, a jankesi z pewnoscia nie beda JUZ w przyszlosci chcieli robic
            powtorki z "D - Day". Dwa razy wyciagali Europe z gowna, ktore sobie
            sama "humanitarna " Europa nawarzyla. Jezeli Europa jest taka potezna - a wcale
            nie jest - to niech broni sie sama, i militarnie i ekonomicznie. A i w jednym i
            w drugim bardziej przypomina rozhisteryzowanego, szczekajacego kundelka niz
            partnera dla USA. Jeden przyklad - Europa ma OGROMNE klopoty z wyslaniem 2
            batalionow wojska i kilku helikopterow w ramach NATO do Afganistanu aby
            zapewnic bezpieczenstwo poza Kabulem i Konduzem przed wyborami we wrzesniu.
            Wzrost ekonomiczny USA ostatnio to prawie 5%, a Europy zaledwie 0,5%. I o czym
            tu chcemy rozmawiac.A za 30 lat na Swiecie bedzie 1 miliard zfanatyzowanych
            Arabow z czego kilkanascie milionow w charakterze " V Kolumny" w Europie. Ja
            widze przyszlosc Europy W BARDZO CZARNYCH KOLORACH. Pani nie wiec milych snow.
            Pozdrawiam - Kaczory11
            • Gość: do tego pana Re: do Ireny IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.04, 22:21
              prosze pana, bardzo roznimy sie w pogladach, dlatego stwierdze krotko, mysle
              raczej w kategoriach pokojowych i dla mnie te panskie argumenty 2mln albo 20 mln
              zolnierzy jakos nie maja wagi, tak samo jak takze nie maja, sfalszowane w
              statystykach osiagniecia gospodarcze USA, jezeli to pana uspokoi widmo upadku
              gospadarczego ameryki jest bardzo wyrazne, o moralnym i politycznym jako
              mocarstwo swiatowe juz nawet nie wspominam. My tu w Europie Zachodniej jezeli
              bedzie taka potrzeba z checia przesiadziemy sie na rowery, bedziemy wytwarzac
              20% energii ze slonca i wiatru, mamy juz samochod o zuzyciu paliwa 3 l / 100 km.
              Nie mysle w kategoriach kto jest lepszy, kto bez kogo nie przezyje / przedszkole
              /, a prowadzenie wojen to epoka XX w.
              Dzis przezyja inteligentniejsi i oszczedniejsi, czego i panu zycze.
              • Gość: kaczory11 Re: do Ireny IP: *.zeelandnet.nl 07.06.04, 22:48
                Pragne zwrocic Pani uwage na fakt, ze ja rowniez zyje w Europie. Mam nadzieje,
                ze orientuje sie Pani co oznacza skrot "nl." Pomarzyc Moja Pani to piekna
                rzecz, ale oby rano budzac sie ze snow o "europejskiej potedze" nie obudzila
                sie Pani z reka w nocniku. Szkoda, ze nie wie Pani, lub jak sadze nie chce
                Pani wiedziec, ze ten " smiesznie wysoki" wzrost ekonomii europejskiej jest
                spowodowany JEDYNIE wzrostem zamowien z tej " falszujacej dane" - jak pisze
                Pani - Ameryki. Bez tych zamowien ekonomia Pani Reichu dalej dreptalaby w
                miejscu. A 2 bataliony wojska to nie miliony, ale ZALEDWIE 1500 ludzi. I na
                koniec ekologia, bo ma Pani ochote przesiasc sie na rower. A z czego i w jaki
                sposob ten rower ma byc wyprodukowany? Najbardziej ekologie niszcza sami
                ekolodzy. Nie wierzy Pani? Po zamknieciu elektrowni atomowych i obecnym braku
                zgody na budowe nowych, przy rosnacych cenach ropy i gazu (sadze, ze za lat 10
                ropa bedzie kosztowac 60 dolarow i wiecej za barylke, bo zaczyna byc traktowana
                jako "bron" i srodek szantazu przez Arabow i Rosje) trzeba bedzie budowac
                elektrownie WEGLOWE z calym ich "urokiem". Juz teraz zaczyna sie niedobor
                energii w Europie ,vide zeszloroczna awaria we Wloszech. Na elektrownie
                wiatrowe tez NIE ZGADZAJA sie ekolodzy (chociazby w Holandii i w Niemczech). A
                elektrownie wodne to gdzie Pani chce budowac - kolo Rotterdamu, czy Bonn??? Bo
                rzek gorskich nadajacych sie do budowy zapor to w Europie baaaaaardzo malo.
                Tak wiec zycze Pani rozpoczecia chodzenia PO ZIEMI a nie po chmurach.
                • Gość: Irena Re: do Ireny IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.04, 23:03
                  no coz ja mam Panu odpisac, jak pan to ujal z rajchu, stuka pan z Niederlande,
                  jak pan geograficznie napewno zadaje sobie sprawe to polozenie jest mocno
                  nieciekawe i "prawdziwi" Holendrzy, do ktorych sie pan napewno zalicza, cierpia
                  czesto i gesto na prawdziwe depresje, szczegolnie te statystyczne i inne.
                  Juz mnie rozszyfrowal, pisze z rajchu, a rajch jak pan wie to mistrz swiata w
                  organizacji, oszczednosci, eksporcie i pilce noznej, my to przezyjemy, Holendrzy
                  chyba tez. Lodz jest juz pelna, dla pana jako europejczyka znajdzie sie jeszcze
                  miejsce, albo tylko male kolo ratunkowe. Wybor nalezy do pana.
                  zegnam i dobranoc.
                  • Gość: kaczory11 Re: do Ireny IP: *.zeelandnet.nl 07.06.04, 23:10
                    Droga Pani. Nie wiem, czy nad Pani wypowiedzia mam plakac, czy smiac sie. Niech
                    Pani sama rozsadzi. Spodziewalem sie takiej odpowiedzi, bo z logicznymi
                    argumentami to u Pani bardzo cienko. A pilka nozna WCALE sie nie interesuje -
                    to tak, aby Pania zmartwic.
                    Dobranoc i moze Pani nie odpisywac, bo ide spac.
                    • Gość: Arnold der Grosse Re: do Kaczory11 IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.04, 23:27
                      te dziadek, jakos masz za slabe nerwy na takie rozmowki, a te twoje argumenty to
                      podrecznik Teneta z CIA. Szkoda ze siem Tenet, tak szybko skonczyl i poplakal w
                      mowie pozegnalnej, tez mial cos z nerwami. Na koniec powiedzial, ze kocha syna,
                      a nie USA.
                      hahaha
        • Gość: Tomson [...] IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 07.06.04, 23:48
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: czlonek [...] IP: *.home.cgocable.net 08.06.04, 13:37
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: alabaster Re: Wdzięczność Europy IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.04, 13:45
        zapomnialas dodac ze Polska Armia Ludowa uczestniczyla w ostatecznym ciosie
        faszyzmwi i zdobywala Berlin. Na Reichstagu powiewala zycieska flaga Polski.
    • Gość: kr "Kanadolu", ty bys siedzial teraz w Polsce IP: *.arc.ab.ca 07.06.04, 21:00
      gdyby Polska byla wyzwolona w 1945 roku.
    • Gość: kr biedne przyglupki IP: *.arc.ab.ca 07.06.04, 21:02
    • Gość: . No to odwolac Busha i juz IP: *.arcor-ip.net 07.06.04, 22:10
      Skodo Bush jest Ameryka do odwolania, a jego bledy sa ewidentne, to prosze
      wpierw zasugerowac Amerykanom odwolanie Busha a przychylnosc Europy bedzie
      oczywista.

      A tak na marginesie: to wlasnie przyjaciele USA ostrzegali Busha przed ta
      wojna, przed bledami i kleska planow, a tylko chciwe skurwysyny popieraly i
      podpisywaly listy poddancze, deklarujac falszywa przyjazn. Wiec niech sie
      wacpan wpierw zajmie tymi skurwysynami, a potem zwraca do innych, bo narazie to
      nawet i miejsce wokol Busha wciaz jeszcze zajmuja te hieny udajace przyjaciol
      i glupio pchac sie w ten smierdzacy falszem tlum.

    • Gość: Tomson Co za brednie!! I dotego pisze to polski hipokryta IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 07.06.04, 22:10
      po dziesięciokroć bardziej nienawidzący Armii Czerwonej za biologiczne ocalenie
      Nacji Polskiej.
    • old.european Pomoc Ameryce? A co najpierw: 07.06.04, 22:12
      - wykopac Busha?
      - przegnac na cztery wiatry falszywcow z exPZPR?
      - uszyc biala choragiew zeby mogli sie poddac w Iraku?
    • Gość: Jedro Re: Wdzięczność Europy IP: 213.199.253.* 07.06.04, 22:17
      Antyamerykanizm jest w modzie, ale bierze sie to z zawisci. nie powinnismy z
      USA konkurowac ale byc godnymi sojusznikami ktorzy na armie wydaja nedzne
      pieniadze
      • Gość: Tomson USA nie mają i niechcą mieć sojuszników, oni IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 07.06.04, 22:23
        tolerują tylko wasali.

        Gość portalu: Jedro napisał(a):

        > Antyamerykanizm jest w modzie, ale bierze sie to z zawisci. nie powinnismy z
        > USA konkurowac ale byc godnymi sojusznikami ktorzy na armie wydaja nedzne
        > pieniadze
        Wystarczające, ile krajów wydaje więcej niż Francja,Wlk.Brytania czy Niemcy z
        osobna?? 2-3 (USA,Rosja i porównywalnie Chiny)! Więc po jakiego ch... większe
        nakłady, to już jest faszyzm.
    • Gość: Tomson Amerykańska pomoc dla Europy nie miała nic IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 07.06.04, 22:21
      z bezinteresowności, Amerykanie walczyli o własne interesy, wiedzieli że hitler
      po zajęciu całej Euroazji bez trudu zniszczy Amerykę, więc łachy nie robili,
      poza tym to Ameryka została zaatakowana, więc wyjścia nie miała.
      A to co Amerykanie robili z Europą po IIWŚ to już totalne skurwysyństwo i nie
      ukryje tego nawet hipokryzja z Planem Marshala. Chodziło o pełne
      podporządkowanie Europy Ameryce i oto by w Europie nie doszli do głosu
      przypadkiem komuniści. Całe lata powojenne to łatanie przez Europejczyków
      amerykańskich wydatków na ich brudne wojny, poprzez przymuszanie Europy do
      tolerowania bardzo niekorzystnych kursów dolara. Ponadto Amerykańska obecność w
      Europie, Plan Marshala i durackie zabobony o radzieckim imperium zła, które
      tylko czeka by zniszczyć Europę, to wszystko podporządkowywało gospodarczo i
      politycznie Europę Ameryce. Amerykanie o wiele bardziej wysysali Europę
      Zachodnią niż ZSRR Wschodnią, wystarczy tylko porównać dysproporcje w PKB per
      captia Europa Zach.-USA i Europa Wsch.-ZSRR.
      Ponadto głównym pogromcą Niemiec w IIWŚ było ZSRR (zniszczył ponad 3/4 sił
      Wermachtu, około 600 dywizji niemieckich i sojuszniczych). Bez udziału
      zaangażowania Wermachtu przeciw Armii Czerwonej Anglosasi nigdy nie byliby w
      stanie wylądować w Normandii.
      • Gość: ón Nieźle! IP: *.crowley.pl 07.06.04, 22:33
        Coraz lepiej piszecie Tomson, zabrakło mi jedynie w waszej
        pisaninie o tym, że Jankesi biją Murzynów.
        • Gość: siusiu Re: Nieźle! IP: *.home.cgocable.net 09.06.04, 13:26
          Ma Pan racje zawsze lali i dalej beda
      • Gość: zofia Re: Amerykańska pomoc dla Europy nie miała nic IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.04, 22:42
        co znaczyla ameryka na swiecie przed 2 wojna swiatowa, jakas wyspa z 200 letnia
        tradycja cywilizacyna, gdzies daleko, prawie kolonia Anglii.
        Smiem twierdzic, ze okupacyjny wyzysk i uzaleznienie krajow zachodnich po wojnie
        to podstawa "dobrobytu" tego panstwa. Tak jak ZSRR wyzyskiwalo poddancze kraje,
        tak tez czyni to Ameryka do dzsiaj, cale kraje zachodnie sa objete sieciami
        wywiadowyczymi ameryki, ktore szpieguja gospadrki calych krajow, amerykanski
        system satelitarny GPS, ktory monitoruje cala Europe, setki satelit szpiegowskich.
        A kogo my sie mamy w Europie bac?? zyjemy w spokoju z wszystkimi nacjami i
        religiami, jezeli amerykanie nie beda podjudzac bedzie pokoj w Europie.
        A wiec panowie z rzadu busza, jestesmy wdzieczni za wasza pomoc, ktora
        wielokrotnie juz splacilismy pomagajac wam w roznych wojnach, ale teraz juz
        koniec, bierzcie swoje bazy wojskowe i good bye.
        • Gość: Borek Re: Amerykańska pomoc dla Europy nie miała nic IP: *.g.pppool.de 07.06.04, 23:45
          Amerykanskie dlugi.
          www.miprox.de/Graphiken/USA_Dept_11_07_02.html
          Wasale takze zadluzeni.
          www.marx-forum.de/bilder/geschichte/schuldenstaaten.jpg
          • Gość: dudek Re: Amerykańska pomoc dla Europy nie miała nic IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.04, 00:01
            fajne linki, dzieki
      • Gość: BK Re: Amerykańska pomoc dla Europy nie miała nic IP: *.resnet.uconn.edu 08.06.04, 03:09
        O rany co za idiotyczny argument!!!!

        "Amerykanie o wiele bardziej wysysali Europę
        Zachodnią niż ZSRR Wschodnią, wystarczy tylko porównać dysproporcje w PKB per
        captia Europa Zach.-USA i Europa Wsch.-ZSRR."

        W jakiej rzeczywistosci ty zyjesz??? Klepiesz z jakiegos szostego wymiaru gzdie
        biale jest czarne, biedne - bogate, a glupie - madre.

        Przeciez to wlasnie przez "troske" ZSRR musimy gonic reszte europejskich krajow
        jeslichodzi o poziom zycia i wszelkie niemal wskazniki gospodarcze.
        • Gość: Tomson Dzięki ZSRR nadgoniliśmy Europę wobec której IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 08.06.04, 16:07
          od zawsze byliśmy do tyłu.

          Gość portalu: BK napisał(a):

          > Przeciez to wlasnie przez "troske" ZSRR musimy gonic reszte europejskich
          krajow
          > jeslichodzi o poziom zycia i wszelkie niemal wskazniki gospodarcze.
          Ale niestety solidaruchy w latach 80-ych i gówno jakie mamy od 1989 roku
          wszystko spartoliło.
    • Gość: spirala oporu HAHA ! ROSNIE SPIRALA OPORU IP: *.arcor-ip.net 08.06.04, 00:22
      Nowomowa, nowomowa :-)))))
    • Gość: maruda Pocztówka z Jałty IP: *.gdynia.mm.pl 08.06.04, 02:36

      F. Roosevelt, W. Churchill

      Bawię się świetnie. Konferencja odwołana.
      Pozdrawiam ze słonecznej Jałty
      Józef Wissarionowicz

      *****************************

      To prawdopodobna konsekwencja braku D-Day.

      W czerwcu 1944 Sowieci przeszli Bug. Armia Czerwona miała wysokie morale i
      szybko parła dom przodu - popędzana przez funkcjonariuszy NKWD. Niemcy mogli
      jedynie opóźniać sowiecką nawałnicę. Do Berlina zostało niecałe 800 km. Alianci
      z Zachodu musieli uchwycić przyczółki, stworzyć linie dostaw, a do Berlina
      zostało ponad 900 km.

      D-Day był przymusem politycznym dla Zachodu. Inaczej byłaby tylko NRD, a Paryż
      wyzwalałby Żukow.

      Wojna trwałaby dłużej, bo Niemcy mogliby przerzucić część sił z Francji.
      Również Amerykanie musieliby się dłużej męczyć z Japonią. Zbombardowanie Tokio,
      Hirosimy i Nagasaki w niczym nie zaszkodziło Armii Kwantuńskiej okupującej część
      Chin.

      Jej pokonanie było częścią układu między ZSRR, a USA. I to Sowieci rozjechali
      czołgami Armię Kwantuńską.

      Przy takim scenariuszu Amerykanie nie mieliby nic do powiedzenia w Europie -
      więc zgodzili się na utworzenie II frontu. Jednocześnie swoją pomoc starannie
      wycenili.

      W ocenie historyków, również amerykańskich, czerwiec 1944 był początkiem walki o
      strefy wpływów w powojennej Europie.

      A owe gwałty, to była część zapłaty. Trzeba było jeszcze przechwycić niemieckich
      konstruktorów i trochę różnych dóbr.

      Wolność była tu rzeczą wtórną.



      • Gość: mirex Re: Pocztówka z Jałty IP: *.abhsia.telus.net 08.06.04, 08:52
        Gość portalu: maruda napisał(a):
        >Zbombardowanie Tokio,
        >Hirosimy i Nagasaki w niczym nie zaszkodziło Armii Kwantuńskiej okupującej
        >część Chin.

        Hirosima i Nagasaki to oddzielny rozdzial w historii ludzkosci i bedziemy o tym
        rozmawiali za rok. To co Truman tam zrobil w 2 dnii Hitlerowi zabralo pol roku
        w Oswiecimiu. Roznica w tym ze niemcy przyznali sie do zbrodni i wyplacili
        zydowskim organizacja amerykanskim $70 miliardow odszkodowan, amerykanie ciagle
        sa dumni ze swojego holokaustu.
        hnn.us/articles/172.html
        • Gość: warrior Re: Pocztówka z Jałty IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.04, 09:28
          dobrze ze poruszyles ten wazny temat, dziekuje za link
          pozdrowienia
    • Gość: mijau Dziękumy za Jałtę, Poczdam, Powstanie Warszawskie IP: *.acn.pl 08.06.04, 10:24
      Dziękujmy wspaniałemu wyzwolicielowi Europy za to, że po 1918r proponował nam
      kraj dwukrotnie mniejszy od dzisiejszego (nie umniejsza to zasług Wilsona w
      ofensywie dyplomatycznej na rzecz II RP), że w trakcie II Wojny Światowej
      wypiął się do nas plecami, zostawił Powstanie Warszawskie na pastwę dwóch
      największych zbrodniaży Europy - Hitlera i Stalina a następnie oddał nas w ręce
      sowietów na pół wieku. Dziękujmy wreszcie za to, że po zmuszeniu nas do
      wypędzenia Niemców, przesiedleniu milionów naszych krewnych i przodków,
      zdecydowaniu za nas jaki będziemy mieli ustrój i jak będziemy się rozwijać
      przez kolejne dziesięciolecia - dziś żąda od nas zwrotu zagrabionych majątków,
      wykorzystuje swoją pozycję supermocarstwa by raz jeszcze dać nam do
      zrozumienia, że to nie my o sobie decydujemy ale jesteśmy jedynie wypadkową ich
      drugorzędnych interesów wewnętrznych i trzeciorzędnych interesów
      międzynarodowych. Wreszcie dziękujmy im za wizy i pobieranie odcisków placów,
      za 100USD, które przepada bezpowrotnie dla większości aplikantów, za
      upokarzające kolejki i traktowanie nas jak kryminalistów na granicy. Składajmy
      hołd narodowi, który próbował obrzucić nas częścią błota tortur stosowanych w
      Afganistanie a potm nawet za to nie przeprosił. Podziękujmy za te miliardy,
      które płyną do Turcji, Rosji, Rumunii a nawet Czech a które nigdy nie mogą
      trafić do nas pomimo najwierniejszego (obok angielskiego) sojuszu po tej
      stronie Atlantyku.
      • Gość: zofia Re: Dziękumy za Jałtę, Poczdam, Powstanie Warszaw IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.04, 13:41
        moze ktos pokusi sie napisac, dlaczego wlasnie my zawsze jestesmy tacy
        poszkodowani, jako narod chyba jestesmy w porzadku, ale zawsze jestesmy czyjas
        marionetka. Taka np.Hiszpania, wielka tak jak my, a ma calkiem inna historie i
        powazanie na swiecie.
      • Gość: fritz Do Niemcow i Mutantow. IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 15:54
        Mutanci, to sa osobniki z uszkodzonym kodem genetycznym np. w wyniku
        promieniowania albo intensywnej propagandy, ktora rowniez promieniuje stekiem
        oglupiajacych klamstw.

        Na forum jest sporo Niemcow wychowanych w Polsce.

        Niemcow mozesz w 90% rozpoznac po atawistycznej nienawisci do USA i aprobacji
        polityki rosyjskiej czy chinskiej polegajacej na masakrowaniu wlasnych
        mniejszosci narodowych. Aprobacja polega na tym, ze nigdy nie uslyszysz od nich
        slowa krytyki pod adresem tych krajow.

        Mozna ich rowniez rozpoznac po stosunku do wyzwolonia przez USA i sojusznikow
        Iraku z rak Hitlera wlasnego chowu, Saddama. Tego nowego Hitlera Niemcy,
        Francja i Rosja rozpaczliwie bronily do ostatniej chwili i wrecz do ostatniego
        tchu. Pomimo tego znowu musialy dac d..y USA i Anglii, ktore po prostu uwolnily
        Irak. Wojska USA byly entuzjastycznie witane na ulicach Bagdadu.

        Niemcy, jak przystalo na tchorzow, nie przyznaja sie, ze sa Niemcami i ze
        bronia interesow niemickich na forum, bedacych bardzo czesto sprzeczne z
        interesami polskimi.

        Apel do Szwabow: jezeli piszecie na forum, to powiedzcie, ze jestescie Niemcami
        i ze bronicie Niemiec.

        Wszystko jednak wskazuje, ze sie tak tego wstydzicie, (ze jestescie Niemcami )
        i macie zreszta racje, to musi byc naprawde paskudne uczucie, ze sie do swojego
        obywatelstwa (chodzi o mentalne a nie na papierze) wolicie nie przyznawac i
        udajecie... Polakow.

        • babusz Re: Do Amerykanow mutantow. 08.06.04, 16:12
          Mutanty Amerykany, to sa osobniki z uszkodzonym kodem genetycznym np.
          w wyniku promieniowania albo intensywnej propagandy, ktora rowniez
          promieniuje stekiem oglupiajacych klamstw.
          Na forum jest sporo mutantow Amerykanow wychowanych w Polsce.

          Mutantow Amerykanow mozesz w 100% rozpoznac po malpiej milosci do USA
          aprobacie ich polityki, polegajacej na masakrowaniu innych narodow.
          Aprobata polega na tym, ze nigdy nie uslyszysz od nich
          slowa krytyki pod adresem USA.

          Poza tym zamiast aprobata pisza aprobacja.

          Mozna ich rowniez rozpoznac po stosunku do okupacji Iraku przez USA i tzw.
          sojusznikow z rak Hitlera amerykanskiego chowu, Saddama. Tego nowego Hitlera
          Amerykanie osadzili w foteulu prezydenckim i dostarczali mu srodkow do
          masakrowania ludzi, az postanowili sami zajac sie masakra i Saddam przestal
          byc potrzebny.

          Mimo miazdzacej przewagi USA daja d..y w Iraku i slusznie, ale mutanty
          Amerykany tego nie widza, bo nie chca.
          Mutanty Amerykany opowiadaja bajki o tym, jakoby wojska USA byly
          entuzjastycznie witane na ulicach Bagdadu.

          Mutanty Amerykany, jak przystalo na tchorzow, nie przyznaja sie, ze sa
          mutantami Amerykanami i, ze bronia interesow USA na forum, bedacych bardzo
          czesto sprzecznymi z interesami polskimi.
          Mutanty Amerykany belkocza cos o polskiej racji stanu, ktorej wedle nich
          trzeba bronic w Iraku, torturujac Irakijczykow.

          Apel do mutantow Amerykanow: jezeli piszecie na forum, to powiedzcie, ze
          jestescie mutantami Amerykanami i ze bronicie USA.

          Wszystko jednak wskazuje, ze sie tak tego wstydzicie, (ze jestescie
          mutantami ) i macie zreszta racje, to musi byc naprawde paskudne uczucie,
          ze sie do swojego obywatelstwa (chodzi o mentalne a nie na papierze) wolicie
          nie przyznawac i udajecie... Polakow.


          • Gość: barbie Re: Do Amerykanow mutantow. IP: *.adsl.proxad.net 08.06.04, 16:27
            Hihi! 10:0 dla babusza. Zaraz Cie galaxy rozszarpie na strzepy, nawyzywa i
            skopie elektronicznie, on nie znosi inteligentnych ludzi :)))))


          • Gość: zofia Re: Do Amerykanow nic nie mam IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.04, 19:20
            dobrze to wykombinowales, te mutanty amerykanskie, maja jakies sado-pedalskie
            odchyly, do rdzennych amerykanow nic nie mam, sa cool, studiowalam w Stanach,
            ale te szczuropolaki amerykanskie,z dorabianymi zyciorysami to betki polityczne
            , czytajcie ich z przymruzeniem oka. Stare dziadki, net dla nich, odbicie sie od
            dna rzeczywistosci, zgorzkniali i przegrani.
            • Gość: EdwardXXV Re: Do Europejczykow z Niemiec IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.04, 19:24
              hej Polacy w Niemczech i Niemcy polskiego pochodzenia, przychodzicie tu i
              dawajcie slodko w dupe polskim nazistom i szczuropodobnym emigrantom,
              przysluzcie sie tym wolnej demokratycznej Polsce bez zlodzieji i oszolomow wojny.
              Dziekuje.
              • Gość: fritz Re: Do Europejczykow z Niemiec IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 22:38
                Szwaby, nie dziwie sie, ze wstydzicie sie tego, ze jestescie Szwabami. To jest
                naprawde godne wspolczucia. Mam nadzieje, ze nie macie innych chorob.
          • Gość: fritz Re: Do Amerykanow mutantow. IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 22:33
            Dzien dobry Mutancie czy tez Niemcu?

            Zakladam, ze gdybys byl Niemcem, to bys sie nie przyznal do tego smutnego
            faktu. Na to wskazuje twoja wielka sympatia wlasnie do USA

            Jest bardzo prosty sprawdzian na to, czy system amerykanski jest taki jak ty go
            widzisz, czy tez naprawde nastepuje demokrazycja kraju.

            Mniej wiecej za rok odbeda sie wybory. Bedziesz mial okazje za pare lat
            porownac ucisniony Irak z np. wolnym Wietnamem czy tez polnocna Korea. Z cala
            pewnoscia zauwazyles, ze Kore pdn pilnuje dalej okolo 50'000 tys. uzbrojonych
            po zeby zbirow amerykanskich. Pdn. Koreanczycy bardzo cierpia pod ta okupacja
            i zazdroszcza wolnosci ich im braciom z polnocy.

            Wietnam wygral wolnosc co odrazu mozna poznac po bogactwie kraju.

            Saddama nie osadzili Amerykanie ale wspomagali w wojnie przeciwko Kohmeniemu,
            zreszta wspomagali rowniez Stalina w wojnie przeciwko Niemcom, a moze o tym
            drobiazgu zapomniales. Bez tej pomocy armia czerwona nie mialaby szans i miliny
            ludzi umarloby z glodu ( dodatkowo do tych ktorych spotkalo to nieszczescie)

            Rowniez pomogali silom wyzwolenczym w Afganistanie. Talibowie sa pozniejszym
            produktem zniszczonych struktur spolecznych i panstwowych w tym kraju.

            Pomagali rowniez w Bosni-Herzogowinie i Kosowie. Nieudolnosc Uni jest
            porazajaca.

            To jest dobre: "Mimo miazdzacej przewagi USA daja d..y w Iraku i slusznie, ale
            mutanty Amerykany tego nie widza, bo nie chca".

            Duzo wskazuje na to jestes tchorzliwym Szwabem.

            Za dwa, trzy lata Irak bedzie funkcjonowac. Dla porownania: Amerykanie uczyli
            Niemcow chodzenia w systemie demokratycznym przez pierwsze piec lat. I zeby sie
            ciagle nie przewracali zafundowali im specjalna laseczke do podpierania sie w
            postaci konstytucji. Niemcy sami nie byli w stanie czegos takiego stworzyc.

            Niemcy rowniez bardzo ostroznie do dzisiaj swoje przywiazanie do demokracji:
            dlatego jest zabronione w Niemczech referendum ( to jest cos takiego, gdzie
            narod decyduje o swoim losie), bo nigdy nie wiadomo, czy nastepny Hitler albo
            cos podobnego nie wyskoczy.

            Bezpieczenstwo Polski jest gwarantowane tylko i wylacznie przez USA.
            Z dzisiejszej Rzepy:
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040608/publicystyka/publicystyka_a_9.html

            Mam nadzieje, ze zaden rzad nie zapomni do o tym.
        • Gość: Borek Przyjaciele. IP: *.g.pppool.de 08.06.04, 17:48
          Mozna ich rowniez rozpoznac po stosunku do wyzwolonia przez USA i sojusznikow
          > Iraku z rak Hitlera wlasnego chowu, Saddama.

          www.lewrockwell.com/orig/Rumsfeld_Saddam.jpg
          • Gość: Borek Re: Podaj dalej. IP: *.g.pppool.de 08.06.04, 18:12
            Dwie strony medalu.
            www.n-tv.de/images/200405/5241924_Freiheit-2.jpg
        • Gość: MM Re: Do Niemcow i Mutantow. IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 08.06.04, 22:21
          Stek glupot wasc napisales, a juz najwieksz bzdura to:

          > Wojska USA byly entuzjastycznie witane na ulicach Bagdadu.

          Ty jeszcze w to wierzysz? Pogratulowac samozaparcia i odpornosci na fakty, bo z
          tej strony Atlantyku (mowie o USA) nikt juz nawet nie probuje sugerowac ze tak
          bylo.
          Powiedz mi z jakiego komiksu biezrzesz swoje 'fakty' o Iraku. Musi to byc
          unikalne wydanie, cos a la prasowki dla Busha, zeby sie dobrze poczul przed
          sniadaniem

          > Niemcy, jak przystalo na tchorzow

          jesli mowisz o prawdziwych Niemczech, to nie wiesz o czym mowisz. Cokolwiek da
          sie powiedziec o nich z punktu widzenia historii, na pewno nie to ze byli czy
          sa tchorzami.

          • Gość: fritz Re: Do Niemcow i Mutantow. IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 22:48
            > Wojska USA byly entuzjastycznie witane na ulicach Bagdadu.
            >
            Bylo w telewizji, live.

            > > Niemcy, jak przystalo na tchorzow
            > jesli mowisz o prawdziwych Niemczech, to nie wiesz o czym mowisz. Cokolwiek
            da sie powiedziec o nich z punktu widzenia historii, na pewno nie to ze byli
            czy sa tchorzami.

            Sa, i to duzymi. To mozesz zaobserwowac po zdecydowanym braku odwagi cywilnej i
            absolutnym posluszenstwie w stosunku do wyzej stojacych w hierachi. To graniczy
            czasami z amputancja mozgu. Zajwisko to wystepuje tak masowo, ze mozna wrecz
            mowic o niemieckim fenomenie, czy tez niemieckiej "cnocie". Od czasu do czasu
            pisza o tym niemieckie gazety. Czasami zreszta bardzo sympatycznie w tym
            kontekscie stawiaja Niemcom Polakow jako przyklad.


            Sa bardzo odwazni, kiedy lamia uklady miedzynarodowe i napadaja na sasiednie
            kraje, wypowiadajac wojnie juz po napadzie. Np. Polska zawarla w 1936 roku
            dziesiecielotni pakt o przyjazni, a wiec trawajacy do 1946.


            Sa bardzo odwazni co np. widac w dotrzymywaniu ukladow miedzynarow

            >
            • Gość: MM Re: Do Niemcow i Mutantow. IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 08.06.04, 23:43
              > Bylo w telewizji, live.

              Chodzi ci o moment zrzucenia pomnika Saddama? A czy zauważyłeś, że
              ten 'spontaniczny' tłum, nie tak wielki zresztą, był starannie dobrany a reszta
              ludzi była poza zabarykadowanymi przez wojsko wjazdami na cały plac?
              W PRL mieliśmy mnóstwo tego typu 'entuzjastycznych' powitań gdy
              przyjeżdżali 'zegarmistrze' ze wskazówkami z Moskwy.

              > To mozesz zaobserwowac po zdecydowanym braku odwagi cywilnej i
              > absolutnym posluszenstwie w stosunku do wyzej stojacych w hierachi. To
              > graniczy czasami z amputancja mozgu.

              Posłuszeństwo wobec przełożonych nie jest cechą negatywną samo w sobie. Dopiero
              gdy nabiera ono cech skrajnych staje się zmorą. W Polsce akurat było, i do
              pewnego stopnia nadal jest, zupełnie odwrotnie. Twoja 'odwaga cywilna'
              wielokrotnie przeradzała się w zwykłe warcholstwo, gdzie wola jednostki
              potrafiła obracać w perzynę działania na rzecz dobra ogółu. W ogólnym
              rozrachunku, Niemcy chyba na swoim posłuszeństwie lepiej wyszli niż my Polacy
              na naszym warcholstwie, prawda?

              > Sa bardzo odwazni, kiedy lamia uklady miedzynarodowe i napadaja na sasiednie
              > kraje, wypowiadajac wojnie juz po napadzie.

              Okres II w.s. nie przekraśla historii całego narodu. To było szaleństwo które
              miało wiele przyczyn i tragiczne skutki. Niemcy do dzić zresztą za to
              szaleństwo płacą, i nie myślę tu o pieniądzach.
              Ale pokaż mi naród, który nie miał podobnych momentów w historii?
              USA? Z rzeziami Indian i zrzucaniem bomb atomowych na cywili?
              Anglia, z jej traktowaniem ludności Indii, Afganistanu czy też Afryki?
              Francja? Też raczej nie. Nawet Polska ma na sumieniu parę grzechów, których
              wstydzimy się nawet wspominać. Może nie aż takie jak Niemcy, ale zawsze...

              BTW, słyszałeś kiedyś jak Polska prowokowała Niemców w Gdańsku przed II w.s.?
              • Gość: fritz BTW,słyszałeś kiedyś jak Polska prowokowała Niemcy IP: *.adsl.solnet.ch 09.06.04, 19:40
                OK, wszystko jasne.
                • Gość: MM Re: BTW,słyszałeś kiedyś jak Polska prowokowała N IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 09.06.04, 19:56
                  > OK, wszystko jasne.

                  No wlasnie. Nie wiesz, wiec dla ciebie "wszystko jasne".
                  Czy slyszales na przyklad o incydencie z "Wichrem"? Warto sobie poczytac
                  opracowania historykow zagranicznych na temat Polski (nie mowie tu o Niemcach
                  czy Rosjanach ale o Anglikach, Amerykanach itp.). Daje wiele do myslenia,
                  zwlaszca w kwestii dlaczego Polska byla postrzegana za narowistego i
                  niewygodnego partnera podczas gdy my zawsze uwazalismy siebie za wiernego i
                  nieugietego sojusznika.

                  Nie twierdze, ze zawsze maja oni racje, ale jak mawia stare przyslowie, jak cie
                  widza tak cie pisza. Tylko trzeba dorosnac do tego, aby zauwazyc obydwie strony
                  medalu i wyciagnac z tego faktu wnioski.
    • Gość: kj Sowieci byli na Bugu w czerwcu 1944???!!!! IP: *.rkcsbcfs.le.ac.uk 08.06.04, 18:29
      co ty czlowieku piszesz - a moze inna historie znamy. Wg mnie Sowieci w czerwcu
      1944 to jeszcze wisly pozadnie nie przekroczyli wiec nie pisz glupot - przeciez
      powstanie warszawkie wybuchlo 1/7/44 i sowieci siedzie na prawym brzegu
      wieseliki!!!!!!!!! az szkoda slow wroc do podsawowki - prawda jest tak ze D-day
      jest niepodwazalnie wielkim wydarzeniem historyczny w naszym kraju
      indoktrynowanym sowiecka historia zupelnie pomijanym - przeciez to byl
      najwiekszy desant w histori ! no i wyzolili cala europe zachodnia ! -
      pozdrawiam i radze siegnac po jakies inne opracowania historyczne - moze N.
      Davis ?
      • Gość: barbie Re: Sowieci byli na Bugu w czerwcu 1944???!!!! IP: *.adsl.proxad.net 08.06.04, 19:00
        LOL ! Po prostu rozbrajajace !
        Uprzejmie informuje, ze
        1) Bug lezy NA WSCHOD od Wisly
        2) Powstanie Warszawskie wybuchlo 1go SIERPNIA 1944

        I kto tu powinien wrocic do podstawowki ? Pardon, "podsawowki"...
        • Gość: fritz Re: Sowieci byli na Bugu w czerwcu 1944???!!!! IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 22:50
          Nie zrozumiales jego postu.
          • Gość: barbie Re: Sowieci byli na Bugu w czerwcu 1944???!!!! IP: *.adsl.proxad.net 08.06.04, 23:41
            Jesli tak myslisz, to chyba tez powinienes wrocic do podstawowki - uczyc sie
            czytac i rozumowac. Albo moze lepiej - lecz sie na nogi :)))
      • Gość: Tomson 150tys aliantów i jakieś 60tys... co to jest IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 08.06.04, 19:33
        w odniesieniu do milionowych armii które w tym czasie toczyły boje na froncie
        wschodnim. Gdyby nie zaangażowanie niemieckie na wschodzie alianci nigdy nie
        byliby w stanie wylądować w Europie.
        • Gość: fritz Re: 150tys aliantów i jakieś 60tys... co to jest IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 22:53
          Pol roku pozniej pare malych bombek atomowych wyjasniloby sytuacje, w przypadku
          gdybys mial rajce i rzeczywiscie Amerykanie nie chcieli ryzykowac zycia swoich
          zolnierzy.

          Ale prawdopodobnie dalsze dwa-trzy miesiace nalotow dywanowych i 2-3 miliony
          zabitych Niemcow odniosloby ten sam skutek.
          • Gość: Tomson Gdyby nie zaangażowanie Niemiec na wschodzue, to IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 08.06.04, 23:28
            atomówki prędzej spadłyby na Londyn i Nowy Jork.
            • Gość: fritz Re: Gdyby nie zaangażowanie Niemiec na wschodzue, IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 23:35
              Nieprawda, Heisenberg nie dal rady zbudowac a-bomby. To nie ma nic wspolnego z
              zaangazowaniem na wschodzie.
              • Gość: Tomson Wszystkie środki szły na uzupełnianie strat IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 08.06.04, 23:58
                na wschodzie, oraz na nowe zabawki mające pomóc w walce z ZSRR (Tygrysy,
                odrzutowe Messerschity). Gdyby nie to więcej nakładów poszłoby na broń
                nuklearną.
                • Gość: fritz Re: Wszystkie środki szły na uzupełnianie strat IP: *.adsl.solnet.ch 09.06.04, 10:36
                  Niemcy z punktu naukowego nie potrafily zbudowac bomby atomowej. To nie ma nic
                  wspolnego z mozliwosciami. Po prostu okazali sie zbyt glupi.
                  • Gość: haanes Re: Wszystkie środki szły na uzupełnianie strat IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.04, 12:06
                    > Niemcy z punktu naukowego nie potrafily zbudowac bomby atomowej. To nie ma
                    nic
                    > wspolnego z mozliwosciami. Po prostu okazali sie zbyt glupi.

                    Mysle , ze glupota Fritz - akurat w tym wypadku wyleguje sie gdzies w Szwajcarii
                    bo gdybys wiedzial po co alianci bombardowali i wysadzali rozne komanda w
                    poblizu fabryki ciezkiej wody w Norwegi nie gadal bys pierdol.

                    Inna sprawa , ze Hitler sam swoja decyzja ciec funduszy dobrowolnie zrezygnowal
                    z tej przewagi technologicznej jaka jeszcze wtegy mial.
                    • Gość: Tomson Z wiadomych oczywiście przyczyn. IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 09.06.04, 14:58
                      Gość portalu: haanes napisał(a):

                      > Inna sprawa , ze Hitler sam swoja decyzja ciec funduszy dobrowolnie
                      zrezygnowal
                      >
                      > z tej przewagi technologicznej jaka jeszcze wtegy mial.
                      Zrobił to gdyż potrzebował środków na Armię Czerwoną, ale antyruskie głąby
                      nigdy nie pojmą jak ogromne znaczenie miało niemieckie zaangażowanie na
                      wschodzie.
                    • Gość: fritz Re: Wszystkie środki szły na uzupełnianie strat IP: *.adsl.solnet.ch 09.06.04, 19:42
                      Do budowy bomby atomowej nie potrzeba ciezkiej wody. Dokladnie na tym polega
                      dowcip. Dokladnie tego Niemcy nie pojeli. Ha a ha. i ty rowniez.
                      • Gość: haanes Re: Wszystkie środki szły na uzupełnianie strat IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.04, 21:44
                        > Do budowy bomby atomowej nie potrzeba ciezkiej wody. Dokladnie na tym polega
                        > dowcip. Dokladnie tego Niemcy nie pojeli. Ha a ha. i ty rowniez.
                        >

                        To ze teraz sie ja tak nie robi - wcale nie znaczy , ze rownierz tak jej zrobic
                        nie mozna .... a ze mozna o tym nie wiesz Ty , ale juz wtedy wiedzieli alianci
                  • Gość: Tomson Na szczęście, frycu, Sowieci,Amerykanie IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 09.06.04, 15:00
                    i Brytyjczycy myśleli odwrotnie niż ty.

                    Gość portalu: fritz napisał(a):

                    > Po prostu okazali sie zbyt glupi.
                    I dziękuj bogu że nie traktowali Niemców jak głupków, bo inaczej byśmy dziś
                    mówili po Niemiecku.
                    • Gość: fritz Re: Na szczęście, frycu, Sowieci,Amerykanie IP: *.adsl.solnet.ch 09.06.04, 19:46
                      > Po prostu okazali sie zbyt glupi.
                      W kontekscie, nie potrafili zbudowac bomby atomowej.

                      To nie ma nic wspolnego uwazania Niemcow za glupkow. Wogole uwazanie wroga za
                      glupka jest nieprawdopodobna glupota.
          • Gość: MM Re: 150tys aliantów i jakieś 60tys... co to jest IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 09.06.04, 00:59
            Nie pol roku, an co najmniej rok. Jezeli w ogole.
            Trinity test mial miejsce dopiero 17 lipca 1945, a i wowczas sami fizycy nie
            byli jeszcze pewni, czy przypadkiem nie rozpoczynaja reakcji lancuchowej ktora
            zniszczy cala ziemie. Bomba to nie to samo co maly reaktorek pod boiskiem
            uniwersyteckim w Chicago.

            Zreszta nie jestem taki pewien czy Amerykanie byliby chetni zrzucac bombe w
            Europie. Choc Truman pewnie by sie nie zawahal. On przeciez caly czas
            twierdzil, ze w Hiroshima byla celem wojskowym.
    • Gość: pacyfista Bush popiera faszyzm,nic go nie laczy z dawna USA IP: *.70.202.62.cust.bluewin.ch 08.06.04, 21:10
      Idea wolnosci tak naprawde jest mu obca - o ile nie jest to wasalskie
      podporzadkowanie Ameryce..Przypomne, ze pogwalcil wszystkie mozliwe prawa
      miedzynarodowe, prawa czlowieka w USA i na Swiecie.. jest winny smierci
      kilkudziesieciu tysiecy ludzi w Iraku i Afganistanie, dopuscil do zbrodni
      wojennych/np. Falludza/, tortur.., stosuje sam terroryzm panstwowy i popiera
      terroryzm panstwowy Izraela, utworzyl oboz koncentracyjny w bazie
      Guantanamo..Nic dziwnego ze w Europie jest "persona non grata " /90% opinii
      publicznej jest krytycznie nastawiona do jego polityki (. Dlaczego ta osoba
      mialaby by byc szczegolnie honorowana za wyzwolenie Europy..? Majac szacunek do
      Amerykanow z dawnych lat nalezy izolowac paranoje Busha Jr.. wiecej w
      www.panstwozla.pl
      • Gość: fritz Re: Bush popiera faszyzm,nic go nie laczy z dawna IP: *.adsl.solnet.ch 08.06.04, 23:00
        dokladnie to samo mowiono o prezydencie Reaganie. Pr. R. byl w Niemczech i
        Francji symbolem glupiego kowboja z idiotycznymi pomyslami ekonomicznymi.

        Te same kola przyjaciol USA sa tego samego zdania o prezydencie Bushu. Jak
        narazie USA rozwijaja sie z szybkoscia okolo 5% (1 kwartal tego roku).
        Inteligentni Niemcy i Francuzi rozwiajaja sie okolo 0.5% albo maja wrecz
        negatywny przyrost produkcji przemyslowej.

        Narod Iracki zostal uwolniony spod dyktatury malego Hitlerka Saddama. Maly
        dlatego, bo zdazyl wymordowac tylko okolo 750000 tys obywateli wlasnego kraju.
        Ale nie trac nadziei, zbiorowe groby sa ciagle odkrywane.
        • Gość: Tomson Re: Bush popiera faszyzm,nic go nie laczy z dawna IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 09.06.04, 00:05
          Gość portalu: fritz napisał(a):

          > dokladnie to samo mowiono o prezydencie Reaganie. Pr. R. byl w Niemczech i
          > Francji symbolem glupiego kowboja z idiotycznymi pomyslami ekonomicznymi.
          Amerykański rozwój po IIWŚ nie miał w sobie nic z geniuszu, to było
          skurwysyńskie żerowanie na reszcie świata. Ustalane złodziejskie kursy dolara
          łatały budżet amerykański po kolejnych zbrodniczych awanturach, wszystko to
          oczywiście kosztem Europy.

          > Te same kola przyjaciol USA sa tego samego zdania o prezydencie Bushu. Jak
          > narazie USA rozwijaja sie z szybkoscia okolo 5% (1 kwartal tego roku).
          > Inteligentni Niemcy i Francuzi rozwiajaja sie okolo 0.5% albo maja wrecz
          > negatywny przyrost produkcji przemyslowej.
          Brednie, wzrost GNP Ameryki to poprostu kasa jaka idzie na okupację Iraku. Ale
          realnie Ameryka cały czas traci do Europy, dolary laci w stosunku do Euro na
          łeb na szyję i PKB amerykańskie maleje.
          Jedyną durnotą Europejczyków było to że przez dziesiątki lat wierzyli w
          amerykańskie zabobony o wojującym komuniźmie i podporządkowali się przez to
          gospodarczo i politycznie Ameryce. Dziś to się zmienia.

          > Narod Iracki zostal uwolniony spod dyktatury malego Hitlerka Saddama. Maly
          > dlatego, bo zdazyl wymordowac tylko okolo 750000 tys obywateli wlasnego kraju.
          > Ale nie trac nadziei, zbiorowe groby sa ciagle odkrywane.
          Skąd ty masz te dane?? Chyba sam je sobie wymyśliłeś. Ofiary Saddama to
          kilkadziesiąt tysięcy Kurdów i Szyitów gdy tłumiono ich powstania. Jest to
          oczywiście niczym w porównaniu do amerykańskiego ludobójstwa w Iraku (dwa
          najazdy w sumie ponad 200tys ofiar, embargo na wszystko w sumie blisko 2mln
          ofiar).
          • Gość: fritz Re: Bush popiera faszyzm,nic go nie laczy z dawna IP: *.adsl.solnet.ch 09.06.04, 10:53
            > Amerykański rozwój po IIWŚ nie miał w sobie nic z geniuszu

            Ja mowie o okresie lat 70-tych. Miejca pracy "uciekaly" z USA, bezrobocie bylo
            juz chyba dobrze powyzej 10%, inflacja wysoko rowniez powyzej 10%. Zastoj
            gospodarczy. W tym czasie w europie byl rowniez kryzyz wywolany szokiem
            naftowym chyba w 1974 albo 75 ( nie jestem pewien). Ale ten szok zostal
            jeszcze

            Europa rozwijala sie w tym czasie ( lata 60 ) duzo szybciej niz USA. Rowniez w
            drugiej polowie lat 70 tych i latach 80 koniunktura nie byla zla.

            W USA dopiero reformy Reagana przelamaly impas. Oglupiala Europa nie
            przeprowadzila tych reform do dzisiaj, tracac powoli rozped. Skutki widzisz
            teraz.


            > Brednie, wzrost GNP Ameryki to poprostu kasa jaka idzie na okupację Iraku.
            >Ale realnie Ameryka cały czas traci do Europy, dolary laci w stosunku do Euro
            >na łeb na szyję i PKB amerykańskie maleje.

            Dziekuje, nie wiedzialem, ze sie usmieje. Czlowieku, gdzie ty zyjesz? Moze
            sie myle, ale nalezysz to rzadkiego gatunku uczciwych i wierzacych komunistow.
            Do tego stopnia wierzacych, ze przecza, neguja wszystko, co nie pasuje do
            wiary.
            Jest niezwykle ciezko, wrecz niemozliwe otworzenie sie, na dopuszczenie innych
            informacji.

            Problem z mojego punktu widzenia polega na tym, ze dyskusja polegajaca na
            wymiania argumentow i uczenia sie od siebie nawzajem poprzez akceptcje nowych
            faktow, nie jest mozliwa. A dyskusja bez tego wlasnie elementu uczenia sie, nie
            jest dla mnie dyskusja tylko bezsensownym przekrzykiwaniem sie a z tego chetnie
            rezygnuje.

            Co do ofiar Saddama: liczby byly w gazetach. Prawdopodobnie dopiero za pare lat
            dostanie sie bilans koncowy.






            • Gość: Borek we think the price is worth it.Powiedziala Madlena IP: *.g.pppool.de 09.06.04, 17:41

              Co do ofiar Saddama: liczby byly w gazetach. Prawdopodobnie dopiero za pare lat
              > dostanie sie bilans koncowy.

              Tu masz troche liczb na temat amerykanskich 10-letnich sankcji gospodarczych
              przeciwko Irakowi.Bilans koncowy juz dzis.

              www.fair.org/extra/0111/iraq.html
              A tu mozesz zobaczyc na czym polega sukces gospodarczy Reagana i jego nastepcow.
              Ronald zaczal urzedowac w 1980 roku.
              Ha, ha, ha......:-)

              www.miprox.de/Graphiken/USA_Dept_11_07_02.html
              • Gość: fritz Re: we think the price is worth it.Powiedziala Ma IP: *.adsl.solnet.ch 09.06.04, 19:55
                Reformy Reagana polegaly na tym, ze z jednej strony w celu ustabilizowania
                inflacji poszly stopy do gory ( cos jakby Balcerowicz to czytal ), sanacja
                budzetu, socjalne ciecia, a z drugiej strony podniesienie wydatkow
                zbrojeniowych z poziomu okolo 140 mld za Cartera do 340 mld rocznie. USA wydaja
                w tym roku chyba okolo 420 mld. Gdyby USA chcialy wydawac proporcjonalnie tyle
                co Reagan, to budzet obrony musilab dobrze przekroczy marke 700 mld rocznie.

                Dzieki temu Reagan zarznal Rosje wyscigiem zbrojen i defacto wygral wojne nie
                oddajac ani jednego strzalu.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka