53igor-uk
29.02.12, 20:20
Cos mi sie wydaje,ze na Zachodzie zrozumieli,ze w Syrii nic nie wskoraja .Tak naprawda cala "opozycja" zostala zablokowana w miescie Hims i jak Assad nie ulegnie presji Zachoda,to rebelia,jak i 30 lat temu,skonczy sie tam,gdzie i zaczela sie. A Zachod bardzo zaangazowal sie w konflikt wewnetrzny w Syrii i zaczynam podejrzewac,ze przygotowuja dzialania,ktore moga odwrocic uwage Swiata od tak oczewistej kompromitacji Zachoda.Jednym z elementow tej gry,jest zamieszanie wokol Bialorusji.Niewiadomo dla czego Zachod zaczal zaostrzac swoj stosunek do Lukaszenko,wprowadzajac kolejne sankcji,chociaz tam nic nie stalo sie nadzwyczajnego.Ale nie to przykulo moja uwage.
Wazniejsze znalazlem w tym artykule :
"Arabia awaits its spring"
Staggeringly corrupt and repressed, Saudi Arabia is ripe for revolution. But fear deters reformers from declaring their views.
Czujecie to co ja? Saudyjczyki juz dojrzeli do rewolucji. A wiosna tuz tuz,czyli wkrotce tam moze zaczac sie.I mozecie byc pewni tego,ze tam "demokracja" zwyciezy szybko i bez przelewa krwi ,co z duma oglosza wszystkie media zachodnie i nikt,a nie francowaty,a nie dupolizek proamerykanski nawet slowem nie wspomni o Syrii,Assadzie,zabijanych tam cywilach,a tylko z piana na gebie beda wrzeszczac,jaki to zachod jest pryncypialny i ze zasady przedewszystkim.oczewiscie wspominac o tym,ze miejsce krola zajmie jakijs "prezzydent" ,z dalszej rodziny krolewskiej,wspominac nie bedzie nikt.
Trzeba przyznac,ten artykul troche poprawil mnie humor. Szkoda tylko,ze nie trafil sie mnie dwa dni temu,jak okazal sie w internecie.