wolf34
03.03.12, 09:33
"Pomarańczowa' Rosja ,zachodni "stypendyści" i niedawni goście ambasady USA plus moskiewsko-petersburska "inteligencja" wystąpią w pełnej krasie.Prawdopoodbnie w Moskwie utworzone zostanie miasteczko namiotowe(analogiczne do tego na Placu Pazdziernikowym w Mińsku 2006) i do tego w Kijowie.Przedtem ogłosi się gawiedzi że wybory zostały sfałszowane i zaprezentuje parę odpowiednio zmontowanych filmików.
Być może w celu podgrzania nastrojów zabity lub pobity zostanie jakiś aktywista-"stypendysta" ,niewykluczone są też i inne prowokacje.Hasła rozpoczynajacego się w poniedziałek w Moskwie protestu -głoszenie że wybory prezydenckie sfałszowano,żądania ich powtórzenia,ogłoszenie że władze nie mają demokratycznej legitymizacji itd.
Cel-destabilizacja państwa i delegitymizacja jego wladz w oczach społeczeństwa. A jako minimum-pogorszenie image Rosji-"dyktatury",dyskredytacja władz,skierowanie części Rosjan na drog.ę emigracji wewnętrznej i wrogości do własnego państwa.
Liderzy akcji: Nawalny,Niemcow,Kasjanow,Limonow,Miłow,Ryżkow,Aleksiejewa itp. ze znanych postaci "pozasystemowej" opozycji. Ciekawe czy któryś z przegranych kandydatów na prezydenta poprze te protesty.
Będzie też zapewne udział części artystów i ludzi sztuki jak np pisarza Akunina.Niemal pewne jest w takiej lub innej fazie akcji prowokowanie starć z siłami porządkowymi.
Przypominać to zapewne będzie bardziej zakończoną całkowitą klapą "dżinsową rewolucję" na Białorusi 2006 niż (przejściowo)udany przewrót-pomarańczową rewolucję na Ukrainie w 2004 roku.