Gość: Rybinka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.06.04, 23:27 Wszystko to wiemy, ale co pan chciał nam powiedzieć w swoim arykule - oto jest pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maruda Re: Terrorysta - przyjaciel władzy IP: *.gdynia.mm.pl 19.06.04, 03:19 Gość portalu: Rybinka napisał(a): > Wszystko to wiemy, ale co pan chciał nam powiedzieć w swoim arykule - oto > jest pytanie? ******************* Wszystko wiemy? To dlaczego tylu naiwnych popiera opisaną politykę państwa w imię bezpieczeństwa? Mechanizm opisany przez Grotowicza nie powstał wczoraj. Jest tak stary jak istnienie jakiekolwiek władzy. Ludzie nie zadają sobie podstawowych pytań, gdy państwo wykorzystując zagrożenie, staje się coraz bardziej represyjne. Te pytania to: 1. czy zagrożenie jest realne, czy wyimaginowane? 2. czy rzekomy wróg jest rzeczywiście wrogiem ("Na Zachodzie bez zmian")? 3. kiedy podwyższanie bezpieczeństwa obróci się przeciwko obywatelowi? To ostatnie pytanie jest szczególnie ciekawe. Bo większość popierających działania władzy nie zakłada, że mogą ich spotkać restrykcje. I to jest błąd. Grotowicz wskazuje na powtarzający się mechanizm. Państwo, miast zdusić zagrożenie w zarodku, skupia sie na budowaniu image'u dyżurnej czarownicy. Efekty są odwrotne od oczekiwanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd ne telus Zagrozenie imaginowane- gratulacje Maruda. IP: *.fastres.net 21.06.04, 05:44 Moze aby go nie bylo Panstwo zacznie chronic terrorystow? W taki sam sposob zlikwidujemy choroby i lekarzy, ustepy i hydraulikow, i zostawimy tylko dziennikarzy, bo tylko oni maja prawo zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS Re: Terrorysta - przyjaciel władzy IP: *.twcny.rr.com 19.06.04, 04:58 Mozliwa jest spirala, samonakrecajaca sie. W przypadku RAF krecila sie 20 lat, nie przekraczajac pewnej granicy. Teraz spirale nakrecaja terrorysci z jednej strony i adminstracja USA (oraz sojusznicy). Dla Busza to jedyna szansa wygrania nastepnych wyborow. Pytanie czy spirale da sie utrzymac pod kontrola - czy tez rozkreci sie szerzej - i jezeli tak to jak szeroko. Czy i kiedy utracona zostanie kontrola nad wydarzeniami. as Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mijau Rybinko - to się nazwya PARALELA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 08:24 Jeśli nie masz dość inteligencji by zrozumieć co autor napisał to nie specjalnie ma sens tłumaczenie. To jest obserwacja pewnego zjawiska, ale próbując Ci wyłuszczyć o co mu chodziło albo zrobię to nie dość dokładnie albo Ty zaraz napadniesz na mnie (lub na autora artykułu) za antyamerykanizm i antybuszyzm, tymczasem tu nie chodzi ani o jedno ani o drugie. Zarówno Bush jak i Putin jak i cała nasza klasa polityczna (vide problem z demonem Samoobroną, korupcją etc) potrzebuje "wrogów narodu" i szuka ich tak wielu i tak silnych jak to tylko możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybinka Re: bagatela.... IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 19.06.04, 23:47 IQ: 143; godz. 23:49; faktycznie wkurza mnie antyamerkanizm, bo najczęściej (nie zawsze) jest on objawem infantylizacji umysłów, które najgorzej krzyczą przeciw USA. Tymczasem bez USA albo nie mogliby krzyczeć, albo krzyczeli by po chińsku, rusku albo arabsku itp. To tak jak tchórze, którzy gdy jest bezpiecznie w grupie są najodważniejsi, albo ludzie bez honoru, którzy gdy trzeba kogos skazać, najgłośniej domagają się kary. Albo jak głupcy, którzy największą głupotę widzą u innych upatrując w tym szansę odwrócenia uwagi od własnej głupoty, własnych zbrodni i postępków. Przypomina to ujadanie biedaków na sąsiadów zza miedzy, którym się dobrze powodzi i którzy mają kupę kasy i żyją szczęśliwie. Przeciez świat nie kręci się wokół USA - jak jeden kraj może być odpowiedzialny za to, że arabusy obwieszją się bombami. Skoro zarówno Tybetańczycy jak i arabowie w palestynie walczą o swoje panstwo, a tylko jedni z nich mordują niewinne dzieci, to problem nie jest w czynniku zewnętrznym, tylko w arabach, a właściwie, w muzułmanach, bo i Tajlandia, i Palestyna, i Filipiny. Dlaczego Grenlandia albo Wyspy Owcze nie wysadzały autokarów w Kopenhadze. One też walczyły o autonomię! Czemu Lapończycy, bedący odrębnym narodem nie mordują Szwedów w Sztokholmie? Paradoks jest taki, że z drugiej strony niech teraz USA powie: dobra chłopaki, OK, wracamy do domu, radźcie sobie sami. Niech zabiorą wojska z Korei Płd., z Europy, zewsząd. Niech zwiną interesy. Wątpię czy świat stanie się lepszy czy bezpieczniejszy. A może lepsze byłyby wojska chińskie? Kto wie. Na wrogu faktycznie politycy robią kariery, ale z drugiej strony, wróg naprawdę istnieje. Czy dlatego, aby nie zdenerwować jakiegoś powalonego pacyfisty mamy rozwiązać armię, policję? Sorry, ale dobra polityka, to świadomość, że stoi za nami siła. Nie chodzi o to by jej używać, ale by mieć świadomość, że się ją ma. A czasem niestety trzeba jej użyć. Z drugiej strony konieczna jest edukacja. Naprawdę nie rozumiem jak to jest, że istnieje taka masa idiotów, którzy pocałowaliby w dupę arabów czy chińczyków, a usa poszczuli psami. Trzeba mieć jakąś drogę środka. Jeśli ktoś ma lepsze pomysły na formy rządów to powinien je przedstawić, aby się nie zmarnowały w jego mózgu. Wtedy jest to jakoś uzasadnione. Ale wrzeszczenie: USA go home to wsiuństwo i warcholstwo. Niech każdy (ale to każdy) wróci do domu, a świat zmieni się plemienne państewka zwalczające się nawzajem. Taka natura człowieka. Ale to tylko dygresja. Głównie chodzi mi o artykuł. Zupełnie jakby ktoś napisał: "Oto wschodzi słońce. Zapewne nie wiecie, ale ze słoncem rodzi się nowy dzien. Robi się ciepło, rośliny zaczynają wydzielać tlen. W południe słonce stoi w zenicie. A wieczorem słońce zachodzi, robi się chłodno i ciemno. A potem nastaje noc, aby następnego ranka słońce mogło znów wzejść. Pewnie o tym nie wiecie, ale tak się dzieje i u nas, i w Afryce a nawet w Chinach. Nie nie, me słowa to tylko obserwacja pewnego zjawiska, z którego nie zdajecie sobie sprawy, ale ja, Mądry Redaktor, zdaję sobie. I wam to mówię, abyście sobie uświadomoli, że słońce wschodzi i zachodzi." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Faktycznie, nie rozumiesz IP: *.gdynia.mm.pl 20.06.04, 13:32 Gość portalu: Rybinka napisał(a): > Dlaczego Grenlandia albo Wyspy Owcze nie wysadzały autokarów w Kopenhadze. One > też walczyły o autonomię! > Czemu Lapończycy, bedący odrębnym narodem nie mordują Szwedów w Sztokholmie? *********************** Wygląda na to, że postrzegasz problem na poziomie dziecka. Autor wyraźnie napisał, że chodzi o politykę państwa, a nie takiej, czy innej grupy. Gdyby Dania podjęła podobne kroki stosunku do mieszkańców Grenlandii, jak RFN w stosunku do RAF, to tamtejsi Eskimosi staliby się terrorystami. Kwestią zasadniczą artykułu jest polityka państwa, a nie jakieś radykalnej grupy, która to polityka państwa jest w stanie z garstki odszczepieńców wykreować silny ruch. Analogia do sytuacji międzynarodowej jest oczywista. Polityka USA na Bliskim Wschodzie doprowadziła w ciagu roku do zwielkrotnienia szeregów Al-Kaidy i innych organizacji terrorystycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rybinka Re: Trudno zrozumieć głupotę.... to fakt... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.04, 16:17 Skoro zarówno Tybetańczycy jak i arabowie w palestynie walczą o swoje panstwo, a tylko jedni z nich mordują niewinne dzieci, to problem nie jest w czynniku zewnętrznym, tylko w arabach, a właściwie, w muzułmanach, bo i Tajlandia, i Palestyna, i Filipiny. Odpowiedz Link Zgłoś
topol Re: Faktycznie, nie rozumiesz 23.06.04, 15:03 POMIJAJĄC CAŁKIEM NA BOKU, IŻ TO AMERYKANIE STWORZYLI BIN LADENA DO WALKI Z KOMUNIZMEM..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toto Terrorysci IP: *.dyn.optonline.net 19.06.04, 08:52 Oczywiscie glowna teza artykulu jest uzasadniona. Jednak dzisiaj sprawy tocza sie zbyt szybko, zeby wydawac konkretne opinie. Istnienie ludzi, ktorzy poswiecaja swoje zycie w zamachach z zalozenia uniemozliwia wydajna i skuteczna walke z terroryzmem. Przyszlosc to ludzie oznakowani i indentyfikowalni. Pytanie: czy ludzie beda w stanie zaakceptowac takie ograniczenie wolnosci ? Pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toto Opinie IP: *.dyn.optonline.net 19.06.04, 09:00 PS. Od jakiegos czasu pierwszy raz czytam opinie napisane poprawnie po polsku i zawierajace uzasadnienia. Niestety poziom wiekszosci opinii na forum jest ponizej krytyki. Zle to swiadczy i poziomie wiedzy i kultury w Polsce tym bardziej, ze uzytkownicy internetu naleza raczej do czolowki intelektualnej (przynajmniej jezeli chodzi o 20-30 latkow). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iho Re: Terrorysta - przyjaciel władzy IP: *.visp.energis.pl 19.06.04, 10:14 chce powiedziec nie pochowajcie ze starchu praw czlowieka pod kopula panstwa policyjnego jasno ??? Rybinko ?? Widze juz jak chowacie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Kanclerz Schmidt był socjalistą... i pochwalał... IP: *.anon-online.org 19.06.04, 10:56 Z artykułu: "Ówczesny kanclerz Helmut Schmidt publicznie podziękował prawnikom za to, że nie chcieli weryfikować uchwalonych przez Bundestag przepisów antyterrorystycznych pod kątem ich zgodności z konstytucją." Ale przecież Schmidt był socjalistą - należał do SPD (podobnie jak obecny Schroeder)! I pochwalał - jak to socjalista - likwidowanie swobód obywatelskich? Komu więc służyło RAF? Rządzącym w latach 70-tych w RFN socjalistom? To autor chciał powiedzieć? Czy moze nie zamierzał tego powiedzieć, a tylko mu się wymknęło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tysprowda Re: Rezydent Bush nie jest socjalistą...i pochwala IP: 216.127.82.* 19.06.04, 12:23 Ale przecież Bush nie jest socjalistą - należy do GOP (podobnie jak poprzedni Bush)! I pochwala - jak to nie socjalista - likwidowanie swobód obywatelskich? Komu więc służy terroryzm? Rządzącym w latach 10-tych tego wieku w USSA nie socjalistom? To autor chciał powiedzieć? Czy moze nie zamierzał tego powiedzieć, a tylko mu się wymknęło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwatot=r A u was biją murzynów IP: 216.65.64.* 20.06.04, 14:14 typowa komunistyczna propagandowa metoda - pseudohistoryczny bełkot i przerzucenie uwagi na "głownego winnego". No cóż, panocku, PRL wiecznie żywy. Tyz prowda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tysprowda Re: A u was nie biją murzynów? IP: 216.127.82.* 23.06.04, 17:31 Co prowda, to prowda. Typowa buszystowska propagandowa metoda - pseudohistoryczny bełkot i przerzucenie uwagi na "głownego winnego", USAme bin Ladena. No cóż, panocku, Bushin wiecznie żywy. Tyz prowda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Terrorysta - przyjaciel władzy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 10:57 Bardzo dobry artykul, to wszystko prawda. Jednak chyba nie cala prawda. Przyklad tych samych Niemiec, tylko jeszcze kilkadziesiat lat wczesniej, pokazuje, jakie moga byc konsekwencje zlekcewazenia niebezpieczenstwa przez panstwo; wtedy tez chodzilo o mala grupke dziwakow, Hitlera i jego przyjaciol... No i zupelnie pomija autor szerszy, miedzynarodowy kontekst calej sprawy Czerwonej Armii w RFN, byla w koncu zimna wojna, Zwiazek Radziecki z jego ideologia, i co wazniejsze, z jego Czerwona Armia okupujaca czesc samych Niemiec. Moim zdaniem, to bardzo zmienia obraz i ocene sytuacji w Zachodnich Niemczech w tamtym czasie. Autor popelnia grzech typowy dla zachodniej liberalnej inteligencji w tamtych i zreszta takze znacznie dawniejszych jak i dzisiejszych czasach, koncentrujac sie na problemie ograniczania wolnosci jednostki przez demokratyczne panstwo, a zaniedbujac (przez niedopatrzenie albo czesciej z powodow ideologicznych), szerszy kontekst, wtedy Zwiazek Radziecki, dzis zagrozenie terroryzmem miedzynarodowym na niespotykana dotad skale. Pozdrawiam autora i wszystkich forumowiczow Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Politolog Re: Terrorysta - przyjaciel władzy IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.06.04, 12:14 Zgadzam się w zupełności. Proste pytanie dla interesujących się historią: dlaczego RAF i Czerwone Brygady i inne organizacje "nagle" przycichły w latach 1985-90? Odpowidzedź w trzech punktach: 1.)Gorbaczow (który objął rządy w ZSRR w 1985 roku) ukrucił wspieranie przez KGB lewicowych terrorystów na Zachodzie (Pałeczke przejął płk.Kadaffi, ale na krótko). 2.)Koniec zimnej wojny i konfrontacji ideologicznej, a co za tym idzie kryzys światopoglądowy skrajnej lewicy. 3.)Udoskonalenie metod walki z terroryzmem. Nie ukrywajmy, e lewicowej organizacji łatwo jest wprowadzić "wtyczke"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: Terrorysta - przyjaciel władzy IP: *.gdynia.mm.pl 20.06.04, 13:39 Gość portalu: Politolog napisał(a): > Zgadzam się w zupełności. > > Proste pytanie dla interesujących się historią: dlaczego RAF i Czerwone Brygady > i inne organizacje "nagle" przycichły w latach 1985-90? > > Odpowidzedź w trzech punktach: > > 1.)Gorbaczow (który objął rządy w ZSRR w 1985 roku) ukrucił wspieranie przez KG > B > lewicowych terrorystów na Zachodzie (Pałeczke przejął płk.Kadaffi, ale na krótk > o). > 2.)Koniec zimnej wojny i konfrontacji ideologicznej, a co za tym idzie kryzys > światopoglądowy skrajnej lewicy. > 3.)Udoskonalenie metod walki z terroryzmem. Nie ukrywajmy, e lewicowej > organizacji łatwo jest wprowadzić "wtyczke"... ****************** Gdyby nie polityka RFN wobec RAF, to KGB nie miałaby kogo popierać - całe RAF w ilości 6 osób siedziałoby spokojnie za kratkami. Dzięki histerii państwa RAF stała się potężną organizacją, którą można było wspomagać, by destabilizowac państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.K.2 Re: Terrorysta - przyjaciel władzy IP: 195.70.208.* 19.06.04, 12:20 To,ze musze placic podatki-to rozumiem. Ale denerwuje mnie co raz wieksze ryzyko zginac z rak terrorystow. Bo zwiekszenie wydatkow na walke z terroryzmem wcale nie oznacza ja skutecznosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Kolczyk w uchu IP: *.asm.bellsouth.net 19.06.04, 12:59 Kolczyk w uchu podstarzałego facia wiele mówi. Wyjaśnia także pochodzenie obłędnej tezy, że lewicowych oszołomów kreuje państwo. Demokratyczne, zniewieściałe państwo jest niesłychanie wrażliwe na terroryzm. RAF nie jest tutaj dobrym przykładem, ale ETA. Dogadanie się Francji z ETA i pozwolenie im na działalność we Francji jeśli ETA będzie robiła zamachy tylko w Hiszpanii jest przykładem (nie jedynym) na wyjątkową podłość kolejnych ekip rządzących we Francji. Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: Kolczyk w uchu IP: *.gdynia.mm.pl 20.06.04, 13:53 Gość portalu: Jan K. napisał(a): > Kolczyk w uchu podstarzałego facia wiele mówi. Wyjaśnia także pochodzenie > obłędnej tezy, że lewicowych oszołomów kreuje państwo. > ************************** Jeżeli zamierzasz prosić go o rękę, to kolczyk w uchu może miec jakieś znaczenie. Nie ma natomiast większej, co do poprawności wywodu. > Demokratyczne, zniewieściałe państwo jest niesłychanie wrażliwe na terroryzm. > RAF nie jest tutaj dobrym przykładem, ale ETA. Dogadanie się Francji z ETA i > pozwolenie im na działalność we Francji jeśli ETA będzie robiła zamachy tylko w > > Hiszpanii jest przykładem (nie jedynym) na wyjątkową podłość kolejnych ekip > rządzących we Francji. > > Jan K. ***************** Założeniem ETA jest uzyskanie autonomii Baskoni w granicach państwa hiszpańskiego, a nie francuskiego i hiszpańskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Nie ma róży bez ognia IP: *.asm.bellsouth.net 20.06.04, 22:04 > Założeniem ETA jest uzyskanie autonomii Baskoni w granicach państwa > hiszpańskiego, a nie francuskiego i hiszpańskiego. Panie "maruda". Pisałem jakiś czas temu, że powinien Pan może coś poczytać, pochodzić na wykłady, porozmawiać z bardziej wykształconymi od Pana aby roszerzyć swoją wiedzę. Przestałby Pan pisać te idiotyczne krótkie sentencje w stylu znanego z filmu "Nie ma róży bez ognia" ograniczone cwaniaczka Jerzego Dąbczaka. Czyżby Francja powinna zostawić w spokoju francuskie zaplecze terrorystów ETA tylko dlatego, że etarryści mordują niewinnych ludzi po południowej stronie Pirenejów w Hiszpanii? Pan o tym nie słyszał, ale było tak przez prawie 20 lat, nawet po wstąpieniu Hiszpanii w 1986 roku do Unii Europejskiej. Dopiero od niedawna Francuzi zaczęli wyłapywać tych bandytów i przekazywac ich Hiszpanom. Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: Nie ma róży bez ognia IP: *.gdynia.mm.pl 23.06.04, 15:38 Gość portalu: Jan K. napisał(a): > > Założeniem ETA jest uzyskanie autonomii Baskoni w granicach państwa > > hiszpańskiego, a nie francuskiego i hiszpańskiego. > > Panie "maruda". > Pisałem jakiś czas temu, że powinien Pan może coś poczytać, pochodzić na > wykłady, porozmawiać z bardziej wykształconymi od Pana aby roszerzyć swoją > wiedzę. Przestałby Pan pisać te idiotyczne krótkie sentencje w stylu znanego z > > filmu "Nie ma róży bez ognia" ograniczone cwaniaczka Jerzego Dąbczaka. > > Czyżby Francja powinna zostawić w spokoju francuskie zaplecze terrorystów ETA > tylko dlatego, że etarryści mordują niewinnych ludzi po południowej stronie > Pirenejów w Hiszpanii? Pan o tym nie słyszał, ale było tak przez prawie 20 > lat, nawet po wstąpieniu Hiszpanii w 1986 roku do Unii Europejskiej. Dopiero > od niedawna Francuzi zaczęli wyłapywać tych bandytów i przekazywac ich > Hiszpanom. > > Jan K. ******************* A cóż za mądrość objawioną zawiera sentencja o kolczyku w uchu? Czy to skutek wykładów, oczytania i kontaktów i innymi wykształconymi? Czy też skutek zapyziałego kołtuństwa, które nakazuje polemikę od dyskredytowania oponenta odnośnie jego biżuterii. A więc Francuzi jednak wyłapują bandytów. Było wspomnieć o tym w poprzedniej wypowiedzi, a nie przekazywać tylko część faktów, bo tak Ci jest wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 przejdz sie panie Viktor na Zolnierska w Olsztynie 21.06.04, 13:48 jak dostaniesz w leb od bandytow to sam bedziesz krzyczal o wiecej policji w panstwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wqrwiony2 Komenttorzy amerykańscy dość zgodnie przyznają, IP: 195.150.115.* 23.06.04, 15:27 że 11.09 był życiowym trafem Busha, którego infantylna polityka wewnętrzna nie cieszyła się szczególną popularnością w USA. W obliczu ataku na WTC Amerykanie zjednoczyli się, a przygłup uzyskał niespodziewaną szansę, żeby odegrać "twardziela" - gotowe wzorce zaczerpnął od toewarzyszy z Izraela. Tylko, że "sprawa się rypła..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doktor Maly Jasio wypowiada sie o polityce swiatowej. IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.06.04, 16:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wqrwiony2 A "ad rem", dziecinko...? Tylko wykrzykniki? IP: 195.150.115.* 23.06.04, 18:45 Pani nauczycielka nie nauczyła budować pełnych wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś