polski_francuz
05.05.12, 18:03
zdopingowany przez J-K napisze kilka slow o kandydacie na prezydenta Francji z wyboru partii socjalistycznej i z duzymi szansami na jutrzejszy wybor.
Zacznijmy od krotkiego CV. Holland skonczyl Sciences Politiques i ENA, dwie szkoly przygotowujace kadry rzadzace Francji. Byl doradca Mitteranda i szefem partii socjalistycznej za Jospina. Nie pelnil stanowiska ministra.
Swoje funkcje spelnial na "francuski" sposob: bez robienia fal, czyli unikajac konfliktow. Nie uniknal przez to dewiacji. W Marsylii PS byla rzadzana przez mafiosow. Zas jeden z glownych kacykow PS, Dominique Strauss Kahn jest zboczonym gwalcicielem. Holland sie przyczajal i czekal az ktos sie mafiosami i zboczencami zajmie. Nie brakowalo mu charakteru, on po prostu gral swoja gre i czekal na swoja szanse.
5 lat temu wydawalo sie, ze ta szansa jest daleko. Glupowata ale zadufana w sobie, partnerka Hollanda, p. Royal uzyskala poparcie partii socjalistycznej i byla kandydatka na prezydenta. Przegrala z wyraznie lepszym Sarkozym.
Ale Sarkozy zaczal usilnie pracowac przeciwko sobie i po roku czy dwoch rzadow narod przestal go tolerowac. I Holland zobaczyl jutrzenke nadziei. Wystarczylo bowiem byc normalnym by byc powaznym kandydatem na prezydenta.
Jaki ma charakter? Jest inteligentny i dowcipny: jak i wiekszosc Francuzow. Jest dosc malo profesjonalny. Pamietam raz nie przyszedl na umowiony wywiad w radio. I slyszalem o wielu spoznieniach.
Czuje, ze trzyma szczescie za nogi i staje sie coraz bardziej pewny siebie.
Czy jest tym prezydentem, ktorego kraj potrzebuje? Nie jest. Jego szansa byl upadek zboczenca seksualnego Strauss-Kahna z najwiekszymi szansami na prezydenture (!) i usilna praca przeciwko swojej popularnosci aktualnego prezydenta.
PF