Dodaj do ulubionych

mam tylko pogarde dla ciebie

IP: *.abhsia.telus.net 23.06.04, 11:56
dona33 napisala
>nienawisci? mirmilek, tys za nic nie znaczacy, zebym ja ciebie nienawidzila,
>ja
>mam tylko pogarde dla ciebie, ot takie zero chodzace po ziemi, to wszystko.

dona ja nie wiem kim ty jestes... gardzic innym czlowiekiem bez wzgledu na to
jakie sa zrodla twojego myslenia dosc zle swiadectwo sama sobie wystawiasz
Obserwuj wątek
    • Gość: dana33 Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: *.bb.netvision.net.il 23.06.04, 12:48
      szanowny mirexie. nazywam sie dana, nie dona.
      mam ponad 18 lat i swobode wyrazac moje uczucia. jednych kocham, drugich nie
      lubie, a mirmilkiem to ja pogardzam.
      • Gość: mirex Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: *.abhsia.telus.net 25.06.04, 09:11
        przepraszam moja pomylka mialo byc dana nie dona...
        bez wzgledu na wiek... pogarda jest czyms co zatrowa ci dusze, nie wazne czy
        to antysemityzm, rasizm, nietolerancjia...
        encyklopedia.pwn.pl/4741_1.html
        • Gość: dana33 Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: *.jazo.org.il 25.06.04, 09:42
          drogi mirexie. jestem wzruszona twoja troska o moja dusze. wiec spiesze cie
          zawiadomic, ze nic jej (mojej duszy) nie zatruwa i ze spie spokojnie dalej
          pogardzajac mirmilkiem.
          • Gość: mirex Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: *.abhsia.telus.net 25.06.04, 10:01
            no to sie ciesze ze tylko mirmilkiem dalej pogardzasz :) a masz szacunek do
            reszty sziksanek i szajecow :)
            • Gość: dana33 Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: *.jazo.org.il 25.06.04, 10:20
              widzisz, drogi mirexie, ja mam szacunek dla wszystkich, rozniez dla sziksanek i
              szajecow, tak dlugo, jak dlugo mi nie udowodnia, ze nie warci sa mojego
              szacunku. ty to napewno farsztejst....
              • Gość: mirex Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: *.abhsia.telus.net 25.06.04, 11:00
                nu brzmisz prawie jak matka tersa :)
                twoje zdanie
                >ja mam szacunek dla wszystkich, rozniez dla sziksanek i
                > szajecow, tak dlugo, jak dlugo mi nie udowodnia, ze nie warci sa mojego
                > szacunku.

                to co mowisz dla ulatwienia ja bym przetlumaczyl ... mam szacunek do wszystkich
                swin dopuki nie zaczna ryc mi pod ngami ...?

                • Gość: dana33 Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: *.jazo.org.il 25.06.04, 11:41
                  jesli uwazasz siebie, mnie, reszte forumowiczow i te miliardy ludzi na swiecie
                  za swinie, to sie zgadza.
                  • Gość: mirex Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: *.abhsia.telus.net 25.06.04, 12:42
                    nu napewno ja nie swinia tyle co o sobie wiem... ale ty nie myslisz ze ja
                    szajec? :)
                    • Gość: dana33 Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: 192.117.117.* 25.06.04, 13:07
                      ja rozumiem, ze moze ci trudno zrozumiec, ale mnie naprawde wszystko jedno, czy
                      ty czajec czy nie. dla mnie sa wazne u czlowieka czy u swini, jaka to forme
                      wolisz, dwie rzeczy, to co ma w glowie i to co ma w sercu. reszta jest mi
                      zupelnie obojetna.
                      • gw_bush Re: mam tylko pogarde dla ciebie 25.06.04, 13:17
                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                        dla mnie sa wazne u czlowieka czy u swini, jaka to forme
                        > wolisz, dwie rzeczy, to co ma w glowie i to co ma w sercu


                        Nu, zapomnialas o trzeciej i najwazniejszej
                        Co ma w metryce.
    • mirmilek Nie dolewaj oliwy do ognia ;) 25.06.04, 11:08
      Arafat wyszedl z propozycja pokojawa, izrael nawet nie raczyl odpwiedziec, wiec
      dana jest ostatnio w nerwach, bo (po raz kolejny) widac jak na dloni, komu tu
      zalezy na porozumieniu pokojowym. Fakt ze jest chamska, wulgarna i niewychowana,
      ale zyje przeciez pod presja i z poczuciem winy wlasciwym sprawcom cierpien.
      Trzeba wiec wobec niej stosowac taryfe ulgowa :)
      • Gość: mirex Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) IP: *.abhsia.telus.net 25.06.04, 11:25
        mirmilek b milo ze masz taki humanitarny stosunek do dany ja tez jej wspolczuje
        ze ma wiecej politycznych problemow niz przecietny zjadacz chleba, tak daleko
        jak ziemia plackiem lezy. jedyny moj problem z dana jest to ze lekcewazy czy
        ignoruje pojecie POGARDA
        • mirmilek Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) 25.06.04, 11:41
          jedyny moj problem z dana jest to ze lekcewazy czy
          > ignoruje pojecie POGARDA

          nie martw sie tym za bardzo. znaczenie, jakie dana nadaje slowu pogarda, jest tu
          problemem drugorzednym (ciekawiej bylo sie dowiedziec, co dana rozumie pod
          ukutym przez nia pojeciem "5 letni palestynscy masowi mordercy"; to byla jazda
          :) dana sama sie przyznala, ze swoich dzieci polskiego nie nauczyla, wiec
          glownie cwiczy sie tu na forum. czyli kontakt z jezykiem ograniczony, moze miec
          jakies tam odchylenia od semantycznej normy. nic groznego.

          sprawa o wiele wazniejsza dla danusinej duszy jest ustalenie czy faktycznie
          czuje pogarde czy tez nie. moim zdaniem nie, bo pogarda skutkuje pewna
          pasywnoscia - a dana sie za mna ugania po roznych watkach, gdzies napisze, ze
          chce mnie pobic, gdzie indziej grozi, ze doniesie na mnie do ambasady hiszpanii,
          lubuja sie w uzywaniu wulgaryzmow... to nie jest zachowanie osoby czujacej
          pogarde.

          no, sprawa odrebna jest problem, czy nienawisc jest rownie szkodliwa jak pogarda ;)
          • Gość: dana33 Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) IP: 192.117.117.* 25.06.04, 13:13
            nadworny manipulancie. czy nie nauczenie dzieci jezyka polskiego jest zbrodnia,
            do ktorej mozna lub tez nie trzeba sie przyznawac? bo ciagle podkreslasz, ze ja
            sie "sama przyznalam" ze nie nauczylam dzieci polskiego jezyka. wiec prostuje
            to po raz setny, ze ja stwierdzilam fakt, a nie "przyznalam sie" i naprawde
            uwazam, ze jesli ktos, w tym moje dzieci, nie mieszka i nie bedzie mieszkal w
            polsce, to lepiej nauczyc sie jezyka, ktory przyda im sie w zyciu, a akurat
            polski przyda im sie tylko i wylacznie w kontaktach z polakami. a ci dzisiaj
            mowia i po angielsku i po niemiecku, jezykami, ktore rowniez moje dzieci znaja,
            wiec w kontaktach problemu nie bedzie. uwazam, ze hiszpanski, ktorym mowi ciut
            wiecej ludzi na swiecie przyda im sie teraz bardziej, niz polski. nie mowie juz
            o tym, ze moj maz nie jest polakiem, wiec ciut trudno byloby znalezc wspolny
            jezyk calej rodzinie, nie uwazasz, kretaczu?
            • mirmilek Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) 25.06.04, 13:39
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              > nadworny manipulancie. czy nie nauczenie dzieci jezyka polskiego jest zbrodnia,
              >
              > do ktorej mozna lub tez nie trzeba sie przyznawac?

              tak, dana, dla osoby choc w minimalnym stopniu przywiazanej do Polski, naszej
              kultury i jezyka, nienauczenie dzieci polskiego jest rzecza zle swiadczaca, do
              ktorej sie "przyznajesz".

              nie gardz mna tak namietnie, bo jeszcze sie zaplujesz :)
              • Gość: dana33 Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) IP: 192.117.117.* 25.06.04, 14:00
                nu, zes ty idiota, to juz wiem nie tylko ja. i teraz tez ladnie twoje manierki
                wychodza na wierzch. ale nie denerwuj sie, jeszcze sie nie zapluwam...
        • Gość: dana33 Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) IP: *.jazo.org.il 25.06.04, 11:43
          ja mysle, ze jest pare innych rzeczy na swiecie bardziej interesujacych, niz to
          czy ja lekcewaze czy nie pojecie pogardy. ale oczywiscie, mozesz sie tym
          problemem dalej zajmowac. czy tu przypadkowo studiujesz psychologie?
          • Gość: mirex Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) IP: *.abhsia.telus.net 25.06.04, 12:11
            nie wiem dlaczego ... ale wydajsz mi sie sympatyczna osaba ktora tak jakos
            wsiadla w przedzial pociagu PKP dawno temu i juz nie wiesz na ktorej stacji
            masz wysiasc :)
            • Gość: dana33 Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) IP: 192.117.117.* 25.06.04, 13:49
              alez mirexie, wydaje ci sie nawet dobrze co do sympatycznej osoby.... :)
              natomiast mylisz sie co nieco, co do pociagu.... ja wsiadlam do przedzialu
              pociagu na trasie do jerozolimy. i nie mysle, ze sie myle, starajac sie bronic
              mojego kraju i moich ziomkow, jak to sie ladnie nazywa tu na forum.
          • Gość: mirex Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) IP: *.abhsia.telus.net 25.06.04, 12:29
            > ja mysle, ze jest pare innych rzeczy na swiecie bardziej interesujacych, niz t
            > czy ja lekcewaze czy nie pojecie pogardy.
            miedzy pogarda a nienawiscia sa subtelne roznice a czsami ich wogole nie
            ma ...powidz mi kochanie jakie inne interesujace rzeczy na swiecie sie dzieja a
            nie maja zwiazku z pogarda i nienawiscia?
            • Gość: dana33 Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) IP: 192.117.117.* 25.06.04, 13:52
              oj, mirex, ty chyba jeszze baaardzo mlody czlowiek, nie? jest ogromna roznica
              miedzy pogarda a nienawiscia. widzisz, mirmilkiem ja pogardzam nie za jego
              nastawienie przeciw zydom i israelowi, tylko za forme jego "dyskusji", za jego
              kretactwa, manipulacje i klamstwa. ale ja go nie nienawidze. natomiast
              samobojce terroryste, ktory zabija niewinnych ludzi, ktory zagraza zyciu moich
              dzieci, mojej rodziny i przyjaciol, tego nienawidze. ty to farsztejst?
              oprocz tych typow, to ja nie nienawidze nikogo.
        • Gość: z daleka Re: Nie dolewaj oliwy do ognia ;) IP: 5.5R* / *.inter.net.il 25.06.04, 11:53
          Zupelnie nie pojmuje co tak bardzo cie drazni w pojeciu POGARDA.

          pogarda (słownik języka polskiego)
          rz. ż Ia, blm ‘uczucie lekceważenia kogoś wynikające z przekonania o własnej
          wyższości; nieliczenie się z czymś’.


          • mirmilek c.n.d. 25.06.04, 11:59
            mysle, ze definicja przytoczona przez naszego niedoszlego moderatora z dalekich
            krajow jest wystarczajacym dowodem na to, ze dana albo pogardy nie czuje, albo
            przypisuje temu slowu bledne znaczenie. za bardzo sie rzuca danusia, zeby to
            miala byc pogarda :D
            • Gość: z daleka Re: c.n.d. IP: 5.5R* / *.inter.net.il 25.06.04, 12:06
              pogarda jak w wspomniano w przytoczonej deginicji jest uczuciem. Uczucia moga
              byc zimne lub gorace(lub bardziej zroznicowane). Dana pogardza toba mirmilciu
              goraco. Ja natomiast zimno.
              • mirmilek Re: c.n.d. 25.06.04, 12:12
                Gość portalu: z daleka napisał(a):

                > pogarda jak w wspomniano w przytoczonej deginicji jest uczuciem. Uczucia moga
                > byc zimne lub gorace(lub bardziej zroznicowane). Dana pogardza toba mirmilciu
                > goraco. Ja natomiast zimno.

                blad :)

                pogardzac/lekcewazyc/nie liczyc sie

                zaklada pasywnosc

                podobnie wscieklosc, nienawisc, zlosc

                zaklada aktywnosc

                byc moze brak wam juz kontaktu z jezykim i takich niuansow nie wyczuwacie.
                • Gość: z daleka Re: c.n.d. IP: 5.5R* / *.inter.net.il 25.06.04, 12:35
                  Kontakt z jezykiem mamy troszke tylko ograniczony(na forum wiele nauczyc sie
                  nie da). Ale z niuansami problemow raczej nie mamy, z logicznym mysleniem takoz.
                  Uczucie pogardy, czyli lekcewazenia... mozna manifestowac jak kazde inne
                  uczucie, w sposob goracy, wylewny, glosny, etc. lub zimny, cichy i delikatny.
                  Podobnie wscieklosc, nienawisc i zlosc mozna wyrazac w najrozniejszy sposob.
                  Stad tez okreslenia: zimna zlosc, skrywana nienawisc czy holubiona w sercu
                  wscieklosc.
                  • mirmilek Re: c.n.d. 25.06.04, 13:04
                    nawet skrywana w sercu nienawisc czy zimna zlosc albo holubiona w sercu
                    wscieklosc zaklada, ze ci sie w tym sercu kotluje, natezenie uczucia jest duze,
                    myslisz o osobie, ktorej nienawidzisz

                    jesli kims gardzisz/lekcwazysz go/ nie liczysz sie z nim to prawdopodobnie o
                    takiej osobie nawet mozesz zapomniec, bo ona cie zwyczajnie nie obchodzi, rzecz
                    nie do pomyslenia w przypadku osobnika, ktorego nienawidzisz, chocby nawet skrycie.

                    oczywisce, ze pogarde mozna manestowac, lecz nie ciagle, nie z takim natezeniem,
                    nie tak energicznie, bo gardzic kims nie oznacza poswiecac mu duza czesc swojej
                    uwagi i dzialalnosci - to juz raczej zlosc i nienawisc.

                    > Kontakt z jezykiem mamy troszke tylko ograniczony(na forum wiele nauczyc sie
                    > nie da). Ale z niuansami problemow raczej nie mamy, z logicznym mysleniem takoz

                    coz, skoro dalej sie upierasz przy swoim zdaniu, wyjscia sa dwa:

                    a. nie dostrzegasz tych odcieni znaczenia
                    b. dostrzegasz je, ale z rozmyslem nie chcesz przyznac mi racji

                    typuje punkt (a), bo w przeciwnym wypadku trzeba by dojsc do smutnego wniosku o
                    braku dobrej woli, etc.
                    • Gość: z daleka Re: c.n.d. IP: 5.5R* / *.inter.net.il 25.06.04, 13:20
                      z proponowanych przez ciebie punktow "a", "b" wybieram "c" . Dla przypomnienia:
                      a. nie dostrzegasz tych odcieni znaczenia
                      b. dostrzegasz je, ale z rozmyslem nie chcesz przyznac mi racji

                      c. Nie przyznaje ci racji, bo jej nie masz.
                      Z uporem probujesz mnie przekonac o tym jaka temperature maja uczucia, ja
                      natomiast tlumacze ci, ze kazde uczucie mozna manifestowac w odmienny sposob.
                      Widze, ze to do ciebie nie dociera i dotrzec prawdopodobnie nie moze. Trodno,
                      ja to jakos przezyje.
                      • mirmilek Re: c.n.d. 25.06.04, 13:36
                        > Z uporem probujesz mnie przekonac o tym jaka temperature maja uczucia, ja
                        > natomiast tlumacze ci, ze kazde uczucie mozna manifestowac w odmienny sposob.

                        blad, smutku nie mozesz manifestowac radosnie, radosci smutnie etc. na tej samej
                        zasadzie jesli kims gardzisz lub go lekcewazysz to nie lazisz za nim bez
                        przerwy, nie obrzucasz wyzwiskami, nie poswiecasz mu calej swoje uwagi, a,
                        zwyczajnie, ignorujesz, bo twoim zdaniem osoba taka nie jest warta zachodu. na
                        tym polega pogarda. to takie proste :)


                        > pogarda (słownik języka polskiego)
                        rz. ż Ia, blm ‘uczucie lekceważenia kogoś wynikające z przekonania o własnej
                        wyższości; nieliczenie się z czymś’.

                        >Dana pogardza toba mirmilciu
                        goraco. Ja natomiast zimno.

                        rozumiem, ze nie mozesz przyznac mi racji, bo jestes przeciez przekonany o
                        wlasnej wyzszosci, wiec mielibysmy sprzecznosc.

                        czesc
                        • Gość: z daleka Re: c.n.d. IP: 5.5R* / *.inter.net.il 25.06.04, 13:50
                          Juz ostatni to raz...
                          Smutku nie mozna manifestowac radosnie, ale mozna zacisnac zeby i spuscic
                          glowe, mozna plakac, mozna rozdzierac szaty, a mozna tez rwac wlosy z glowy.
                          Podobnie z radoscia.

                    • Gość: dana33 Re: c.n.d. IP: 192.117.117.* 25.06.04, 13:57
                      mylisz sie mirmil, jak zwykle. pogarda to wlasnie lekcewazenie, nie liczyc sie
                      z kims, to obojetnosc. i to jest chyba jedno z najgorszych uczuc, ta
                      obojetnosc. bo obojetnosc nie zawiera w sobie zadnego juz uczucia. pogarda moze
                      sie szybko zamienic w obojetnosc, czego sobie zycze z calego serca.
              • Gość: dana33 Re: c.n.d. IP: 192.117.117.* 25.06.04, 13:54
                nu, dokladnie to!!! :)
    • Gość: ABE AHA! Wyszlo szydlo z worka! n/t IP: *.dialup.xtra.co.nz 25.06.04, 11:55
    • kosel_maruwi Re: mam tylko pogarde dla ciebie 25.06.04, 13:09
      To ciekawe, ze mozna "gardzic kims o kim sie nie wie nic poza jego spojrzeniem
      na jeden, jedyny temat.
      O czym to moze swiadczyc ?

      Obawiam sie, ze "zimny" pan

      www.heike-boden.de/Spielkarten.jpg
      zaczyna mutowac w kierunku "goracego"

      www.seiffen-erzgebirge.de/guenther/katalog/artikel/158006.jpg
      • Gość: dana33 Re: mam tylko pogarde dla ciebie IP: 192.117.117.* 25.06.04, 14:05
        to zalezy, dlaczego poczuwasz pogarde w stosunku do danego czlowieka.
        ja wiem doskonale, dlaczego czuje pogarde do mirmila, wqrwielskiego, goldbauma,
        hanesa i jeszcze kilku z tej zgraji. i mozesz byc pewien, ze nie dlatego, ze sa
        po stronie arabskiej, a nie po mojej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka