Dodaj do ulubionych

Szymon Wiesenthal - meandry hipokryzji pan.scana

IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 21:31
W odpowiedzi na przypomnienie ogromu zbrodni popełnionych przez Zydów na
Polakach i Polsce (tym również mojej rodziny) pan.scan napisał
(wątek "Wiadomości z ostatniej chwili"): "Głupi jesteś jak gwizdek. I
zaślepiony nienawiścią. Podobno jesteś katolikiem. Gówno prawda, nie umiesz
wybaczać. Nadajesz się na mściwego, bolszewickiego oprawcę.
Ale jednocześnie cyt. pan.scana "Akcja Wiesenthala jak najbardziej celowa..."
Innymi słowy - Żydzi ścigając do dziś zbrodniarzy/kolaborantów na ich
narodzie to: normalność i chwalebny czyn a ściganie do dziś przez gojów
zbrodniarzy żydowskich i pamięć o ich zbrodniach to: mściwość, nienawiść i
brak (chrześcijańskiej) zdolności do wybaczania.

Nienawiść trzeba ciągle podsycać, by nie wygasła. Żydowska nienawiść do
Polaków ma kolejny etap: warszawską infolinię telefoniczną, na którą należy
zadzwonić, by wskazać Polaków kolaborujących w czasie wojny z Niemcami
przeciwko Żydom lub biorących udział w pogromach. Jak dobrze się sprawisz,
dostaniesz 10 000 euro. Inicjatorem jest polska "odnoga" Centrum Szymona
Wiesenthala. Operacja ma nazwę Ostatnia szansa, gdyż - jak mówią - jest to
już ostatnia chwila do postawienia zbrodniarzy przed sądem. Centrum oprócz
infolinii wykupi także ogłoszenia w lokalnej prasie, głównie na Podlasiu,
gdyż tam doszło rzekomo do pogromów.

Naszą zbrodnią niewybaczalną jest to, że wiemy i pamiętamy, iż:
- byliśmy świadkami zagłady żydowskiej dokonywanej często rękami samych Żydów
kolaborujących z Niemcami. Wiemy, że w getcie warszawskim tamtejszy Judenrat
przyjął politykę pełnej współpracy z Niemcami i nieprzyjmowania pomocy od
polskiego podziemia, a także niewspierania go poza murami, gdyż: cyt. "To nie
nasza wojna. To wojna Polaków z Niemcami";
- byliśmy świadkami kolaboracji Żydów z okupantem sowieckim i niemieckim;
- byliśmy świadkami udziału Żydów w strukturach władzy III Rzeszy (vide
ksiązki żydowskiej uczonej Hannah Arendt - cyt. "sam Hitler znał trzydziestu-
czterdziestu wspaniałych Żydów, których albo całkowicie zrównał z Niemcami,
albo nadał im przywilej poł-Żydów. Tysiące poł-Żydów wyłączono spod wszelkich
rygorów, co może wyjaśnić karierę Heydricha i Hansa Franka w SS oraz
felmarszałka Erharda Milcha w Luftwaffe Goeringa, wiadomo było bowiem, że
Heydrich i Milch są pól-Żydami, a Generalny Gubernator Polski jest nawet
pełnym Żydem. Spośród głównych zbrodniarzy wojennych tylko dwu wyraziło
skruchę w obliczu śmierci: Heydrich w czasie tych dziewięciu dni, kiedy
umierał od ran zadanych mu przez patriotów czeskich, i Frank w celi śmierci w
Norymberdze. Jest to trochę kłopotliwe, nie sposób bowiem oprzeć się
wrażeniu, że wyrazili żal nie z powodu morderstwa, ale dlatego, że zdradzili
swój naród" - tak napisała Hannah Arendt (1906-1975) pochodząca z Niemiec
znana pisarka i filozof żydowski w artykule pt.: "Konferencja w Wannsee czyli
Poncjusz Piłat"/Literatura na świecie nr 6/167/czerwiec 1985 str. 66-67/
O Żydach gotowych przelać krew za Hitlera napisał przed paru laty największy
brytyjski dziennik "The Daily Telegraph" opierając się na materiałach
historyka z uniwersytetu w Cambrige Bryana Rigga. Dotarł on do archiwów, z
których wynika, że aż 77 niemieckich Żydów pełniło najwyższe funkcje w
hitlerowskich siłach zbrojnych.
- byliśmy świadkami haniebnych zachowań żydowskich kapo w specjalnych
komandach w niemieckich obozach koncentracyjnych i sowieckich łagrach, którzy
byli często bardziej bezwzględni niż okupanci;
- byliśmy świadkami i ofiarami mordów dokonywanych na Polakach przez
komunizującą partyzantkę żydowską, której działalność polegała na mordowaniu
podziemia akowskiego.
Ludobójcy
A przede wszystkim wiemy, że Żydzi są współodpowiedzialni za ludobójstwo na
Narodzie Polskim. I dlatego to my mamy prawo oskarżać ich o kolaborację z
Niemcami i Sowietami w celu likwidacji niepodległości państwa i eksterminacji
naszego narodu!!! W szczególności za:
- za próbę stworzenia na ziemiach polskich żydowskiego państwa tzw.
Judeopolonię,
- politykę zdrady komunistów w Polsce przedwojennej. Działania żydowskiej
(gdyż większość kierownictwa tak KPP, jak KPZU czy KPZB stanowili Żydzi)
agentury sowieckiej, zmierzającej do obalenia niepodległego państwa
polskiego, głoszącej m.in. konieczność oderwania od Polski Śląska,
Wielkopolski, Pomorza na rzecz Niemiec, a Kresów Wschodnich na rzecz ZSRS;
- polski holokaust, udział ludności żydowskiej w rozbiorze Polski w 1939 r.,
wespół z Niemcami i Rosjanami, co przejawiało się - obok ludobójczego
mordowania Polaków, służby ludności żydowskiej w sowieckim aparacie represji,
wydawaniu ludności polskiej okupantowi (głównie sowieckiemu) - w bezprawnym
zaborze przez Żydów nieruchomości należących do wymordowanych bądź zesłanych
na Syberię Polaków;
- tzw. II polski holokaust: eksterminację tysięcy patriotów polskich po 1945
r. przez zdominowany przez Żydów komunistyczny aparat represji z Jakubem
Bermanem, gen. Romanem Romkowskim (Natan Grunspan-Kikiel), gen. Juliuszem
Hibnerem (Dawidem Schwartzem), Luną Brystygier, płk. Anatolem Fejginem, płk.
Józefem Różańskim, Heleną Wolińską i setkami innych "katów Polaków". Za
areszty, morderstwa sądowe, zsyłki do kopalń uranu, węgla, wywózki na Sybir,
łagry...
Do dziś polskie ofiary nie dostały ani grosza odszkodowania. Nie padło też
ani jedno słowo "przepraszam". Odwrotnie - Izrael stał się azylem dla
ludobójców-kolaborantów, a ostatnio i malwersantów, a nasi rodacy są
ośmieszani, opluwani i stawiani w jednym rzędzie z gestapo czy SS.
To my mamy prawo żądać satysfakcji. I musimy z tego prawa skorzystać. Nikt za
nas tego nie zrobi.
A jednym ze środków jest utworzenie np. Centrum Polskiego Holokaustu, które
utrwali prawdziwy obraz wydarzeń i męczeństwo naszego narodu, odbierając tym
samym kłamliwe argumenty specjalistom od antypolonizmu.
Obserwuj wątek
    • pan.scan A utwórz Centrum Gaala, załóż infolinię i ścigaj 17.07.04, 21:37
      zbrodniarzy. Sam się pod tym podpiszę. Zbrodnia jest zbrodnią, Nowakowy
      patrioto. Póki co, robi to IPN, więc możesz zgłosić tam znane ci przypadki
      zbrodni przeciwko narodowi. Znowu litania o Żydach. Co za żałosna figura, ten
      Gaal.

      Masz tu link, bo pewnie nie wiesz, że cos takiego istnieje.

      www.ipn.gov.pl/
    • Gość: kolejny crassus wiesz co gaal,jestes popłuczyna tego narodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 21:41
      jak gowno które leży w kwiatkach,smierdzi niemiłosiernie.

      środowiska popłuczyn które reprezentujesz są nawet bardziej żenujące niż lewaki
      pokroju tomsona.banda idiotów skupiona wokół marginesowych organizacji i radia
      MA-RYJA,mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę jak głeboki margines naszego
      narodu stanowisz :))))

      bo ja całkowicie i bardzo się z tego cieszę :)

      zostało ci zawsze ofermo forum GW (żydowskiej nota bene) :)))
      • Gość: Gaal Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 21:51
        Dlatego nie będzie żadnej polemiki z toba pajacu.
        • Gość: dana33 Re: Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrze IP: 192.117.117.* 17.07.04, 21:55
          gaaal, ty jako dziecko upadles na glowe, co?
          nu, nie opowiadaj o tym wszystkim...
          • Gość: Gaal Re: Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrze IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 22:05
            A może porozmawiamy o faktach - np. co myślisz o znanej osobie Hansie Franku
            (Generalnym Gubernatorze Polski) według żydowskiej uczonej Hannah Arendt 100
            procentowy Żyd.
            Zgodnie paragrafem 5 dekretu Hitlera z 12 października 1939 roku , gubernator
            Hans Frank 15 października 1941 roku wydał rozporządzenie, które nakładało
            karę śmierci na Polaków, którzy dawali schronienie Żydom, przewozili ich ,
            dawali lub sprzedawali żywność, nie zgłosili miejsca ukrywania się Żydów dali
            im kromkę chleba lub szklankę wody itp. Zazwyczaj wyrok wykonywano przez
            rozstrzelanie lub powieszenie . Inną formą kary było palenie domów , w których
            ukrywali się Żydzi, wraz z całą rodziną gospodarzy, dziećmi, gośćmi i
            dobytkiem. Wśród karanych w ten sposób znaleźli się chłopi, robotnicy, księża,
            profesorowie i lekarze. W przypadku małżeństw polsko-żydowskich , zabijano
            zarówno męża jak i żonę, a ciała palono gdziekolwiek lub na żydowskich
            cmentarzach
            • pan.scan Hanah Arendt - czyli o autorytetach doraźnych 17.07.04, 22:32
              .....fragment listu z czerwca 1963 Gershona Scholema do H. Arendt,
              człowieka, który przeżył Zagładę - wybitnego naukowca, profesora historii Uniw.
              Hebrajskiego w Jerozolimie, znawcy mistyki i "duszy żydowskiej" w odpowiedzi
              na "Eichmanna w Jerozolimie":

              ..."Czytałem o tych sprawach nie mniej od Ciebie, a wciąż brak mi pewności;
              Twoja wszakże analiza nie przekonuje mnie wcale, że Twoja pewność opiera się
              na solidniejszych podstawach niż mój brak pewności".....

              Gość portalu: Gaal napisał(a):
              według żydowskiej uczonej Hannah Arendt...
              ---
              P.S. O ile mi wiadomo Arendt była Niemką a wyemigrowała w 1940 do USA, gdzie
              uzyskała obywatelstwo. Czy może sie mylę?
              • gini Scanie panie napisz o swoich rewerlacjach do wydaw 19.07.04, 12:10
                pan.scan napisał:

                > .....fragment listu z czerwca 1963 Gershona Scholema do H. Arendt,
                > człowieka, który przeżył Zagładę - wybitnego naukowca, profesora historii
                Uniw.
                >
                > Hebrajskiego w Jerozolimie, znawcy mistyki i "duszy żydowskiej" w odpowiedzi
                > na "Eichmanna w Jerozolimie":
                >
                > ..."Czytałem o tych sprawach nie mniej od Ciebie, a wciąż brak mi pewności;
                > Twoja wszakże analiza nie przekonuje mnie wcale, że Twoja pewność opiera się
                > na solidniejszych podstawach niż mój brak pewności".....
                >
                > Gość portalu: Gaal napisał(a):
                > według żydowskiej uczonej Hannah Arendt...
                > ---
                > P.S. O ile mi wiadomo Arendt była Niemką a wyemigrowała w 1940 do USA, gdzie
                > uzyskała obywatelstwo. Czy może sie mylę?


                Ty sie pewnie nie mylisz, myla sie encyklopedie .
                pl.wikipedia.org/wiki/Hannah_Arendt
                Napisz do nich koniecznie i popraw co nieco.
                Ciekawe jak daleko sie posuniesz w idiotyzmie.
                Ciekawe czy Zydzi zgodza sie z tym, ze ich najwieksza myslicielke zrobiles
                Niemka....
                • Gość: dana33 Re: Scanie panie napisz o swoich rewerlacjach do IP: *.bb.netvision.net.il 19.07.04, 12:18
                  gini zlotko. widzisz, tu wychodzi cala gini. pan.scan jako normalny czlowiek
                  nie interesuje sie tak bardzo kto zyd a kto nie. wiec pisze niemka. bo jakby
                  nie bylo, to madame arendt niemka. albo zydowka niemiecka. tak jak einstein.
                  tez niemiec. albo nimiecki zyd. ale nikt o tym nie mowi. mowia wszyscy
                  niemiecki uczony. w idiotyzmie to posuwasz sie ty. wlasciwie nie posuwasz sie.
                  juz wyladowalas. na dnie.
                  • gini Re: Scanie panie napisz o swoich rewerlacjach do 19.07.04, 12:28
                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                    > gini zlotko. widzisz, tu wychodzi cala gini. pan.scan jako normalny czlowiek
                    > nie interesuje sie tak bardzo kto zyd a kto nie.

                    Doprawdy Dano?A w Jedwabnym to kto zginal w takim razie?Moze w ogole Zydow w
                    Pölsce nie bylo, i nie ma.Byc moze nie ma zadenej diaspory,zydowskiej.

                    wiec pisze niemka. bo jakby
                    > nie bylo, to madame arendt niemka. albo zydowka niemiecka. tak jak einstein.
                    > tez niemiec. albo nimiecki zyd. ale nikt o tym nie mowi. mowia wszyscy
                    > niemiecki uczony. w idiotyzmie to posuwasz sie ty. wlasciwie nie posuwasz
                    sie.
                    > juz wyladowalas. na dnie.Ta encyklopedie, tez wyladowaly na dnie razem ze
                    mna .
                    vHannah Arendt (14 października 1906 - 4 grudnia 1975) była teoretykiem
                    polityki, filozofem i publicystą. Była Żydówką urodzoną w Hanowerze,
                    mieszkającą też w Królewcu i Berlinie. Studiowała filozofię, teologię i grekę w
                    Marburgu i Heidelbergu, gdzie poznała m.in. Edmunda Husserla, Martina
                    Heideggera i Karla Jaspersa. W 1933 roku wyemigrowała do Francji, a w 1940 do
                    USA, gdzie była profesor uniwersytetu w Chicago (1963–1967) i New School for
                    Social Research w Nowym Jorku (1967–1975). Była jednym z współautorów teorii
                    totalitaryzmu. Przez wielu jest uważana za najsłynniejszą żydowską myślicielkę
                    XX wieku.

                    Jej najważniejsze prace to: Korzenie totalitaryzmu (1951, wyd. pol. poza
                    cenzurą 1989), The Human Condition (1958), O rewolucji (1963, wyd. pol. 1991),
                    Eichmann w Jerozolimie (1963, wyd. pol. 1986), Myślenie (1971, wyd. pol. 1991).

                    Nie mowiac juz o tych co uwazaja ja za najslynniejsza zydowska myslicielke.
                    Napisz razem ze scanem do encyklopedii, zeby napisali, ze to niemiecka
                    myslicielka.
                    I oddajcie freski Brunona Schultza co ukradliscie z Drohobycza .
                    • pan.scan Do Dany 19.07.04, 12:57
                      Dana, olej tę głupią babę. Nie odpowiadaj ne jej posty. To oszalała z rozpaczy
                      kobita, że nikt normalny nie chce z nią rozmawiac. Został jej gaal, totyle, abe
                      i podobna czereda. BTW - ona z Belgii zdaje się pisze, patriotka od siedmiu
                      boleści. Zostaw ją z tymi 10% skołowanych Polaków.

                      Re: Tylko,ze....
                      Autor: gini
                      Data: 08.09.2002 23:18
                      W ciebie glabie nie wierze i spadaj na drzewo banany prostowac.Tam twoje
                      miejsce.Odczep sie sdmieciu od Polski i od Polakow.Trzeba sie tam urodzic
                      wychowac i mieszkac tam.Trzeba poznac 90 % normalnych Polakow a nie pierdolic
                      glupoty o tych skolowonych 10%.Spadaj glabie .

                      Re: PO CO KOMU ISRAEL?.
                      Autor: gini
                      Data: 04.09.2002 09:31

                      A co takiego Polacy gnoju z was mieli?To wy sie na ludzkiej krzywdzie
                      dorabialiscie majatkow ..Masz swoja ojczyzne to badz jej obywatelem a od mojego
                      kraju to sie odwal.a na pasku to sie powies ,bedzie jednego debila mniej.

                      Re: PO CO KOMU ISRAEL?.
                      Autor: gini
                      Data: 04.09.2002 09:09

                      Zydzi gnoje co zyliscie przez wieki na naszej ziemi.Mamy was w dupie.Jak masz w
                      dupie Polakow to nie upominaj sie o polskie obywatelstwo bo my takich obywateli
                      nie chcemy.


                      • gini Re: Zulu z grodziska 19.07.04, 13:27
                        pan.scan napisał:

                        > Dana, olej tę głupią babę. Nie odpowiadaj ne jej posty. To oszalała z
                        rozpaczy
                        > kobita, że nikt normalny nie chce z nią rozmawiac.

                        Znow jakies twoje projekcje na moj temat, oszalala z rozpaczy kobita, z ktora
                        nikt nie chce rozmawiac...(nikt normalny)
                        A normalny to niby ty i reszta, znow nie odpowiedziales na post, znow obnazylam
                        twoja glupote, wiec tupieszz nozkami , bo co mozesz zrobic, biedny zuliku z
                        Grodziska.



                        Został jej gaal, totyle, abe
                        >
                        > i podobna czereda. BTW - ona z Belgii zdaje się pisze, patriotka od siedmiu
                        > boleści. Zostaw ją z tymi 10% skołowanych Polaków.

                        Taa tlko tys jest wyrocznia, ty posiadasz jedyna wiedze, tylko dlaczego musisz,
                        podpierac sie przy udowadnianiu tego klamstwem, chamstwem, kretactwem.

                        >
                        > Re: Tylko,ze....
                        > Autor: gini
                        > Data: 08.09.2002 23:18
                        > W ciebie glabie nie wierze i spadaj na drzewo banany prostowac.Tam twoje
                        > miejsce.Odczep sie sdmieciu od Polski i od Polakow.Trzeba sie tam urodzic
                        > wychowac i mieszkac tam.Trzeba poznac 90 % normalnych Polakow a nie pierdolic
                        > glupoty o tych skolowonych 10%.Spadaj glabie .
                        >
                        > Re: PO CO KOMU ISRAEL?.
                        > Autor: gini
                        > Data: 04.09.2002 09:31
                        >
                        > A co takiego Polacy gnoju z was mieli?To wy sie na ludzkiej krzywdzie
                        > dorabialiscie majatkow ..Masz swoja ojczyzne to badz jej obywatelem a od
                        mojego
                        >
                        > kraju to sie odwal.a na pasku to sie powies ,bedzie jednego debila mniej.
                        >
                        > Re: PO CO KOMU ISRAEL?.
                        > Autor: gini
                        > Data: 04.09.2002 09:09
                        >
                        > Zydzi gnoje co zyliscie przez wieki na naszej ziemi.Mamy was w dupie.Jak masz
                        w
                        >
                        > dupie Polakow to nie upominaj sie o polskie obywatelstwo bo my takich
                        obywateli
                        >
                        > nie chcemy.
                        >
                        >
                        Znow manipulujesz postami wyjetymi z kontekstu ubeku .Kogo chcesz oszukac?
                        • pan.scan Mój ty manekinie pisujący 19.07.04, 13:55
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=1875735&a=2871862
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=1875735&a=2871629
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=2915322&a=2917631

                          gini napisała:
                          Znow manipulujesz postami wyjetymi z kontekstu ubeku .Kogo chcesz oszukac?
                          • gini Re: Zulu z Grodziska 19.07.04, 14:08
                            pan.scan napisał:

                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=1875735&a=2871862
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=1875735&a=2871629
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=2915322&a=2917631
                            >
                            > gini napisała:
                            > Znow manipulujesz postami wyjetymi z kontekstu ubeku .Kogo chcesz oszukac?


                            Nie jestem twoim manekinem , to pierwsze .Dzieki, za podanie linkow .
                            Tak bedzie troche przejrzysciej .

                            Autor: gini
                            Data: 04.09.2002 09:31

                            zarchiwizowany

                            --------------------------------------------------------------------------------
                            fredzio54 napisał:
                            .> To prawda ze zylismy w Polsce 1000 lat ale wy to dobrze wykorzystaliscie
                            > Krol mnial Palacy i szlachcicy tez.
                            > A co do mojego obytalstwo jest moja sprawa i ty gnoju nie mast tutaj nic
                            > zdecydowania bo ci paska pokaze i bede cibie traktowala jak Arabczka z
                            Tulkarem


                            A co takiego Polacy gnoju z was mieli?To wy sie na ludzkiej krzywdzie
                            dorabialiscie majatkow ..Masz swoja ojczyzne to badz jej obywatelem a od mojego
                            kraju to sie odwal.a na pasku to sie powies ,bedzie jednego debila mniej.

                            --------------------------------------------------------------------------------
                            Widac czarno na bialym, ze odpisywalam twojemu przyjacielowi Fredziowi, skoro
                            on mnie potraktowal, "gnojem" to nie bylam dluzna.
                            Grzeszna kobieta jestem i po chrzescijansku drugiego policzka nadstawiac nie
                            nauczylam sie jeszcze, choc ty i fredzie niesamowicie inteligentne, bardzo by
                            chcieli.
                            Chcieliby wybaczenia chrzescuijanskiego choc sami nie wybaczaja ,no i chciemiby
                            moc zmieszac czlowieka z blotem,bo ten drugi nadstawi pewnie drugi policzek.
                            Nie wspomne, ze jak rzucaja w ciebie kamieniami to domagaja sie rzucania w nich
                            chlebem.
                            No moze nie chlebem, jak pokazuje holocaust industry, ale zywa gotoweczka.


                            • gini Re: Zulu z Grodziska kretaczu 19.07.04, 14:12
                              vRe: PO CO KOMU ISRAEL?.
                              Autor: gini
                              Data: 04.09.2002 09:09

                              zarchiwizowany

                              --------------------------------------------------------------------------------
                              fredzio54 napisał:

                              > Goje Antysemici mamy was W Dupie ! tak jak nas taki Goj Balak bogoslawil i
                              nie
                              > przeklinal(stary TestamenT) tak my zyjemy w naszej Ojczyzny !!!!
                              > Goje Gnoje Antysemici


                              Zydzi gnoje co zyliscie przez wieki na naszej ziemi.Mamy was w dupie.Jak masz w
                              dupie Polakow to nie upominaj sie o polskie obywatelstwo bo my takich obywateli
                              nie chcemy.
                              --------------------------------------------------------------------------------
                              Twoja manipulacje widac czarno na bialym , odpowiadalam cytujac, wykasowales to
                              co pisal twoj przyjaciel fredzio zostawiles to co moje, czyli wyrwales jak
                              zwykle z kontekstu, kretaczu.
                              Pomine fakt, ze wypowiedzi debila Fredzia nie krytykujesz nigdzie, one sa ok,
                              dla ciebie.


                  • cruq Re: Scanie panie napisz o swoich rewerlacjach do 19.07.04, 12:50
                    W Auschwitz zginęli Polacy. I w Treblince. A hordy Izraelczyków tam
                    przyjeżdzają, czy też jakiez rabbiny wajsy i opowiadają, że to żydzi tam
                    zginęli...
    • pan.scan Hitler's Jewish Soldier's 17.07.04, 22:20
      Mam tę książkę. Rzecz 150.000 niemieckich "mischlingów", których nie wyłapało
      sito ustaw norymberskich, a którzy czuli się przede wszystkim Niemcami. Niemcy
      w pewnym okresie czasu ( ok. 1880 do I WŚ) mieli fascynujący okres asymilacji
      Żydów. Możesz użyć oczywiście argumentu - no tak, Żydzi itd. Przypominam, że w
      III Rzeszy zmobilizowanych było ok. 10mln niemieckich mężczyzn.
      Przypominam również, ( to oczywiście z innej beczki i w innym kontekście) że w
      1939 na 1,2 mln zmobilizowanych żołnierzy było 130.000 żołnierzy pochodzenia
      żydowskiego. Mieliśmy i my, Polacy również generałów - Żydów; Alter z Armii
      Poznań, Abraham -d-ca Wielkopolskiej Brygady Kawalerii czy gen. Bołtuć, który
      zginął pod Łomiankami, idąc na odsiecz Warszawie, na czele swych żołnierzy, w
      pieszej szarży na Niemców.
      -----

      Żydowscy żołnierze Hitlera

      W armii hitlerowskiej służyli, choć to niewiarygodne, żydowscy Niemcy. Było ich
      150 tys. W Niemczech ukazała się właśnie praca młodego amerykańskiego historyka
      Bryana Marka Rigga pod tytułem "Żydowscy żołnierze Hitlera".

      Ustawy norymberskie zabraniały osobom pochodzenia żydowskiego służby w armii.
      Jednak dla niektórych wybranych Hitler wydawał certyfikaty „aryjskości”.
      Dlaczego służyli zbrodniarzowi? Jeden z badanych przez Rigga odpowiedział, że
      rodzice wychowali go jako prawdziwego Niemca w miłości do fuehrera oraz
      Ojczyzny. Te i podobne postawy były wynikiem sięgającego wiele lat wstecz
      procesu asymilacji. Według Rigga większość zbadanych przez niego żołnierzy
      pochodzenia żydowskiego chciało udowodnić, że są godni miana "Niemca", że ich
      żydowskość nie istnieje. Solidarność wojskowa miała najwyższą wartość.

      Rigg pisze, że niektóre osoby pochodzenia żydowskiego brały bezpośredni udział
      w Holokauście jako sprawcy. Najbardziej skrajny jest przykład człowieka, który
      pod zmienionym nazwiskiem był komendantem obozu na Łotwie i wysyłał Żydów na
      śmierć.

      Książka Rigga, nie podważając prawdy o niemieckim ludobójstwie, jest dowodem na
      niezwykłość XX-wiecznego zła. Perfidia systemu totalitarnego polegała nie tylko
      na ogromie zbrodni, do których doprowadził, ale też na niezwykłej umiejętności
      włączania ludzi - niezależnie od ich pochodzenia narodowego - we współpracę w
      ich dokonaniu.

      KTG, Książka o żydowskich żołnierzach Hitlera,
      Rzeczpospolita 225 (6605), 26 września 2003, s. A2.
      ------
      Zabawne, że propagandowym wzorcem żołnierza niemieckiego było zdjęcie w bojowym
      rynsztunku pewnego młodego Niemca - xxx - nazwiska nie pomnę. Półżyda. Można z
      tego wyciągnąć wniosek, że Hitler był gorszy w długości nosa i zakresie jego
      węchu od Nowaka et consortes...No i od Ciebie, Gaal.






      wais.stanford.edu/Holocaust/hitlersjewsoldiers081003.html

      www.vho.org/tr/2003/1/Berger97f.html
    • Gość: Gaal O kolaboracji Żydów z hiterowcami. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 22:43
      O kolaboracji znacznej części Żydów z hitlerowcami świadczyć może choćby
      przykład getta warszawskiego gdzie wysługiwało się Niemcom ponad 2500
      policjantów żydowskich, 6000 urzędników gminy żydowskiej oraz 800
      pracowników... Gestapo-Żydów posiadających legitymacje urzędnicze i broń.
      Istniała tam również tzw. "trzynastka" - komórka tzw. "żydowskiego gestapo" ,
      utworzona przy ul. Leszno 13 na czele której stał Abram Gancweich. Organizacja
      ta występująca pod kryptonimem "Die Fackel" (Żagiew), zajmując się
      działalnością wywiadowczą, wyrządziła ogromne szkody zarówno Żydom jak i
      polskiemu ruchowi oporu.
      Po zdławieniu powstania w getcie warszawskim około 300 członków "Żagwi"
      mieszkało nadal na terenie Gestapo w Alei Szucha, będąc wykorzystywanymi do
      wykrywania Żydów przechowywanych w Warszawie, ich opiekunów oraz komórek
      polskich ugrupowań podziemnych. Jak pisze prof. Iwo Cyprian Pogonowski "każdy
      policjant żydowski w getcie warszawskim wysłał do komór gazowych Treblinki
      przeciętnie ponad 2200 osób. Na Umschlagplatzu w Warszawie policja żydowska
      dawała strawę w wagonach śmierci, żeby do nich zwabiać wygłodzonych mieszkańców
      getta. Tragedia żydowska podczas drugiej wojny światowej polegała również na
      tym, że władze niemieckie dokonały ludobójstwa Żydów głównie żydowskimi
      rękami". Z kolei żydowska uczona Hannah Arendt mówiąc o roli Judenratów w
      bezwolnym i serwilistycznym wykonywaniu morderczych żądań hitlerowców
      konkludowała "Dla Żydów rola , jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu
      własnego narodu , stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej
      ponurej historii (...) Wszędzie , gdzie żyli Żydzi , istnieli uznani przywódcy
      żydowscy , i to właśnie oni, niemal bez wyjątku , współdziałali w ten czy inny
      sposób, z takiej czy innej przyczyny z nazistami [hitlerowcami] . Cała prawda
      przedstawia się tak ,że gdyby naród żydowski był istotnie niezorganizowany i
      pozbawiony przywództwa , zapanowałby chaos, liczba ofiar z pewnością nie
      sięgnęła by 4,5 - 6 milionów ludzi". H.Arendt powołała się przy tym na oceny
      sugerujące, że gdyby nie trzymano się ściśle zaleceń Judenratów , z powyższej
      liczby Żydów mogłaby się uratować mniej więcej połowa.

      www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html
      www.kki.pl/piojar/polemiki/holocaust/odp_1.html
      www.kki.pl/piojar/polemiki/holocaust/odp_2.html
      www.kki.pl/piojar/polemiki/holocaust/odp_3.html
      • Gość: Gaal Re: O kolaboracji Żydów z hiterowcami. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 23:00
        I w tym problem - Żydzi usprawiedliwiają swoich zbrodniarzy (Żydów)
        kolaborujących z hiterowcami (nawet winnych ogromnych zbrodni) a jednoczesnie
        są bezkompromisowi w ściganiu zbrodniarzy-gojów (czasami nawet winnych...
        mniejszych spraw).
        Spójrzmy na to przez przykład odpowiedzialności żydowskich kolaborantów
        współpracujących z nazistami, tzn. braku... takiej odpowiedzialności.
        Kolaboranci [dużo ich przeżyło wywożąc do Izraela majątki po zamordowanych
        współbraciach] byli tylko sadzeni przez żydowskie "sady honorowe" - których
        najwyższa karą było nadanie tytułu "niehonorowego Żyda" bądź zdrajcy - i to się
        wydarzyło w bardzo niewielu przypadkach.

        W Izraelu Kneset uchwalił prawo 5710/1950 o "Karaniu nazistów i kolaborantów".
        Punkt 10 tego prawa mówi:
        "Jeżeli osoba popełniła akt albo niedopełniała aktu którego niedopełnienie
        byłoby karane przez to prawo - sad uchyli odpowiedzialność kryminalna w
        przypadku
        (a) Popełnił akt aby ochronić siebie od niebezpieczeństwa śmierci grożącej jemu
        (b) popełnił akt aby uniknąć konsekwencji gorszych niż skutki aktów które
        popełnił/nie dopełnił"
        I prawie żaden Żyd nigdy nie był oczywiście ukarany.
        Przykłady:
        1. Israel Moshe Pouczyc - zastępca szefa policji w Getcie w Ostrowcu
        Oskarżony o 21 zbrodni:
        - Kolaboracja z faszystami
        - Zdrada i wydanie partyzantów (wydał nazistom Polaków z polskiego ruchu oporu)
        - Uniemożliwienie uciekinierom z innych Gett wejścia na teren Getta
        Ostrowieckiego
        - wyłudzanie łapówek w gotowce i innych cennych rzeczach
        - wiezienie Żydów w nieludzkich warunkach
        - fizyczne znęcanie się nad Żydami (okaleczanie)
        Uniewinniony na podstawie punktu 10 prawa - Wszak uratował życie żydowskie
        czyli ... siebie.
        2. Hersz Bernblat - zastępca szefa Getta Będzińskiego - skazany na 5 lat. Wyrok
        uchylony przez Izraelski Sad Najwyższy. Uzasadnienie polegało na tym, ze
        oskarżony sam był... ofiara i dlatego nikt go na prawdę nie może sądzić.

        A równocześnie agendy Izraela i niestrudzony Szymon Wiesenthal tropią nawet
        płotki winne śmierci pojedyńczego Żyda, nie ma zpomnienia czy darowania...
        wszak są gojami.
        • pan.scan No dobra. Wiem, że mnie lubisz bardzo, 17.07.04, 23:09
          bo poświęciłem sporo czasu na czytanie twoich bredni w sytuacji gdy nikt
          normalny ich nie czyta. Ja ciebie nie lubię za bardzo, bo straciłem zbyt dużo
          czasu na udowadnianie (sobie też po raz kolejny), że nawiedzony zawsze zostanie
          nawiedzonym - gdyż tak mu Bozia dała w genach. Zaniedbałem przez to wirtualne
          dziewczyny, kontakt z którymi zdecydowanie bardziej przedkładam niż z
          misjonarzem gaalem.
          Wiesz, te wirtualne krągłości kobiece... Spróbuj.
          Dziękuje za współpracę.
          Scan
        • Gość: dana33 Re: O kolaboracji Żydów z hiterowcami. IP: 192.117.117.* 18.07.04, 01:37
          wszystko sie zgadza, gaal, i wsrod zydow byly i sa rozne typki. jedno mnie
          tylko zastanawia: po co ty sprzatasz zydowskie podworko i to ciagle i bez
          przerwy? bo u nas brudno? masz racje. ale mimo to, najpierw zacznij sprzatac
          twoje podworko. ile bys sie nie naliczyl granatowej policji, zydowskich
          kolaborantow, to dlugo jeszcze nie dojdziesz do liczby szmalcownikow, tych
          polskich smarkaczy co chodzili za zydami i grozili "jak nie zaplacisz, to
          powiemy ze jestes zydem", zwyklych polskich zlodzieji, ktorzy wykorzystujac
          tragiczna sytuacje zydow, oszukiwali ich wyciagajac od nich ostatnie pieniadze
          obietnicami pomocy.... mozna jeszcze ciut dodac do tej listy. wiec zamiast
          roznych licytacji, to tak po cichutku wez swoja miotle i idz na swoje podworko.
          i nie zapomnij rowniez podmiesc w katach, bo tam tez masa brudu, ktorego ledwo
          widac, ale jest.
          • Gość: Gaal Re: O kolaboracji Żydów z hiterowcami. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 18.07.04, 11:32
            Generał policji i służby bezpieczeństwa Reinhard Heydrich zajmujący się
            zwalczaniem Żydów dokonał ciekawego odkrycia. Odkrył mianowicie pewnego
            człowieka. Człowiek ów był katolickim Żydem urodzonym w Hajfie, znał hebrajski
            i jiddisz, tak jak niemiecki. Jako dziecko przybył z ojcem do Solingen. Potem
            zaniosło go do Linzu, gdzie na długo przed Anschlussem walczył dla Hitlera. Po
            ucieczce z Austrii wstąpił do SS. W gimnazjum w Linzu historii uczył go prof.
            Leopold Poetsch, ten sam który wpajał Adolfowi Hitlerowi antyżydowskie poglądy.
            Adolf Eichmann - bo o nim mowa - ambitny i rokujący wielkie nadzieje
            unterfuehrer SS, spotkał się z Adolfem Hitlerem, który podczas leśnego spaceru
            ujął za ramiona i długo patrzył w oczy człowiekowi, który chodził do tej samej
            szkoły co on. Resztę załatwił Heydrich dostarczając nowemu współpracownikowi
            odpowiednią metrykę z Solingen i wprowadzając go w obowiązki. W inne sprawy
            wtajemniczył go żydowski oficer SS Leopold von Mildenstein, przyjaciel
            syjonistów, który opracował plan mający na celu "wzbudzenie u możliwie
            największej liczby Żydów chęci wyjazdu do Palestyny". Gdy koledzy z SS dziwili
            się, co szuka w ich organizacji Żyd Eichmann odznaczający się typowym semickim
            nosem ("przecież on ma na gębie klucz do synagogi"), słyszeli w
            odpowiedzi: "Nie gadać tyle! Rozkaz fuehrera!" Każdy rozumiał, bo fuehrer miał
            zawsze rację. Więc Eichmann bez przeszkód mógł ze swego berlińskiego biura
            rozwinąć szeroką działalność, za którą, jak stwierdził, na początku lat
            sześćdziesiątych podczas procesu w Jerozolimie jego obrońca Servatius, powinien
            otrzymać order. A mianowicie za jego niezwykłe zasługi dla żydowskiej
            kolonizacji Palestyny. Badacz nazwisk Gerhard Kessler pisał w swojej pracy
            opublikowanej w 1935 roku, że nazwisko "Eichmann" pochodzi z początku XIX
            wieku, kiedy to wielu Żydów przybierało nowe nazwiska, "aby oderwać się od
            swych przodków i od historii swojego narodu". Gestapo Heydricha nawiązało
            ścisłe stosunki z żydowską organizacją Hagana działającą w Palestynie. Było to
            całkiem logiczne, gdyż według Eichmanna "wszystkie partie i związki zrzeszone w
            Światowej Organizacji Syjonistycznej są nadzorowane przez jedną centralną
            instancję, która odgrywa niezwykle ważną rolę w życiu politycznym Żydów. Nosi
            ona nazwę Hagana, co oznacza samoobronę ". Jeden z palestyńskich syjonistów
            prowadzący w Berlinie negocjacje ze służbą bezpieczeństwa Heydricha nazywał się
            Schkolnik. Był to późniejszy premier Izraela Levi Eszkol, który latem 1965 roku
            wyjawił tygodnikowi "Der Spiegel": "Przebywałem tam krótko w początkowym
            okresie rządów Hitlera ". Komendant Hagany, urodzony w Polsce, Feivel Polkes
            spotkał się z hauptscharfuehrerm SS Adolfem Eichmannem po raz pierwszy w lutym
            1937 roku. Obaj Żydzi zawarli porozumienie i wypili bruderszaft w
            winiarni "Traube " niedaleko Zoo. Eichmann wręczył Polkesowi pisemne
            oświadczenie: "Wywierany będzie nacisk na ogólnokrajowe przedstawicielstwo
            Żydów w Niemczech, aby zobowiązywało emigrujących Żydów do wyjazdu do
            Palestyny, a nie do jakiegokolwiek innego kraju. Leży to całkowicie w interesie
            Niemiec i gestapo przedsięwzięto już odpowiednie kroki." Feivel Polkes zaprosił
            swojego nowego przyjaciela Eichmanna do starej ojczyzny. 2 października 1937
            roku w Haifie redaktor gazety "Berliner Tageblatt" nazwiskiem Eichmann zszedł
            na ląd z pokładu "Romanii". Pan redaktor pragnął rozejrzeć się nieco po kraju.
            Zobaczył wiele ciekawych rzeczy, porozmawiał z wieloma ludźmi i po powrocie
            zameldował: "Narodowe kręgi żydowskie są bardzo zadowolone z radykalnej
            polityki niemieckiej w stosunku do Żydów, gdyż dzięki niej liczba ludności
            żydowskiej w Palestynie wzrosła do tego stopnia, że w dającej się przewidzieć
            przyszłości będzie tu więcej Żydów niż Arabów". Gminy Żydowskie w Berlinie i
            wszystkich wielkich miastach Rzeszy organizowały kursy hebrajskiego i
            przygotowywały przede wszystkim młodych Żydów do "Alijah", czyli emigracji do
            Palestyny. Centralny Komitet Pomocy i Odbudowy przekształcił się w
            Ogólnokrajowe Przedstawicielstwo Żydów Niemieckich , które ostatecznie nazwało
            się Ogólnokrajowym Zrzeszeniem Żydów w Niemczech i wraz z urzędem Eichmanna
            koordynowało emigrację Żydów do Palestyny. Panowała pełna harmonia, nie było
            żadnych scysji czy konfliktów. Raaman Melitz z Jerozolimy ustalił liczby dla
            punktu zbornego w Niederschoenhausen: "82% wyjechało do Palestyny, 9% do
            Brazylii, 7 % do Południowej Afryki, 1% do USA i 1% do Argentyny". Przy
            poparciu władz państwowych młodzi Żydzi przygotowywali do nowego życia w
            Palestynie na rolniczych i rzemieślniczych kursach w Waidhofen nad rzeką Ybbs,
            w Altenfelden w Górnej Austrii, w Ruednitz koło Berlina i w Schwiebichen na
            Śląsku.Z Rexingen w Wirtembergii wszyscy Żydzi w liczbie 262 wyemigrowali do
            Palestyny. Po wojnie wrócił tylko jeden. Do wybuchu wojny z 500.000 Żydów
            wyemigrowało ponad 300.000 w większości młodych i energicznych ludzi.
            • heinrich73 Re: O kolaboracji Żydów z hiterowcami. 19.07.04, 19:38
              ma Pan racje co do pochodzenia Adolfa Eichmanna, tylko tyle ze nalezy dodać że
              Reinhard Heydrich takze był zydem a jego nazwisko brzmiało Suss. Sposob bycia
              ojca Heydricha Brunona w środowisku Halle uznawany byl za typowo żydowski a
              jego jego przyjaciel baron von Eberstein opisal go jako typowego zyda.
              Informacji mozna by mnozyc ale nie ma potrzeby, jezeli ktos jest zainteresowany
              to siegnie do fachowej literatury oczywiscie nie tendencyjnej ale obiektywnej.
              Zydowskie pochodzenie Heydricha potwierdza wielu uczonych z wyjatkiem
              jakiegos Arona Goldmanna czy Goldsmitha z Jerozolimy co oczywiscie nie moze
              dziwić. Powstaje tu jednak pytanie kto tak na prawde zaplanowal holocaust ,
              skoro R. Heydrich, Eichmann dwóch najwiekszych specjalistow w kwestii
              żydowskiej bylo zydami.
              • Gość: Gaal Re: O kolaboracji Żydów z hiterowcami. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:29
                W 1937 roku na zjeździe syjonistycznym w Londynie, czołowa postać zjazdu -
                prezes Chaim Weitzman oznajmił " Nie dla wszystkich znajdzie się miejsce w
                Erets Israel, ci niepotrzebni (...) muszą odejść . Muszą poddać się
                przeznaczeniu (...). Tylko jedna gałązka powinna przeżyć (...) pozostali są
                prochem ekonomicznym i moralnym w nieprzyjaznym świecie (...) dołączą oni do
                wybranych (...) kiedy Mojżesz przyjdzie." Skąd prezes Weitzman wiedział już
                wtedy o przyszłej zagładzie części swego narodu?
              • Gość: Gaal Re: O kolaboracji Żydów z hiterowcami. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:49
                Reinhard Heydrich (1904-1942) drugi SS-man w Rzeszy, Obergruppenfuhrer SS. Tak
                o nim pisze żydowski historyk Otto Ogiermann "Do ostatniego tchu", Editions du
                dialogue, Paryż 1983, s.72 cyt. "Zamierzano całkowicie wyniszczyć europejskich
                Żydów. Wykonawcą tego był jeden z najbardziej wpływowych nazistów, szef policji
                bezpieczeństwa i SD, SS-obergruppen-fuhrer, kierownik Głównego Urzędu
                Bezpieczeństwa SS, Heydrich, który sam, choć brzmi to niewiarygodnie i zarazem
                straszliwie, był w 50 % potomkiem żydowskiego narodu, czyli półżydem..."

                W 1931 Reinhard Heydrich stworzył Sicherheitdienst (SD), czyli Służbę
                Bezpieczeństwa NSDAP, która miała składać się z elity rasowej SS. Od 1939 stał
                na czele RSHA, Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, w skład którego wchodziły
                wszystkie siły policyjne i Gestapo, organizującego ludobójstwo w podbitych
                krajach. Podlegał tylko Himmlerowi, który wiedział oczywiście o jego korzeniach
                i trzymał go przez to na smyczy. Miał bowiem świadomość ambicji i niebywałego
                talentu swego podwładnego. Był typowany na następcę Adolfa Hitlera - tymczasowo
                otrzymał urząd rządcy Protektoratu Czech i Moraw. Śmiertelnie postrzelony przez
                czeskich patriotów przez dziewięc dni walczył o życie - w obliczu śmierci
                wyraził skruchę i żal że... zdradził swój naród (vide cytowany urywek z
                artykułu Hannah Arendt). Heydrich powierzchownością odpowiadał wzorcowi
                rasowemu, ale uosabiał też, podobnie jak inni czołowi naziści, defekty zupełnie
                nie przystające do wizji biologiczno-psychicznych nazizmu. Cierpiał na
                zaburzenia hormonalne objawiające się w sfeminizowanej budowie ciała (szerokie
                biodra), wysokim i piskliwym głosie, braku zarostu. Nazistowska propaganda
                przedstawiała grubego Żyda chodzącego jak kaczka. Tak samo chodził Heydrich.
                Ponadto był biseksualistą, co zrozumiałe przy jego problemach.

                Ojcem Heydricha był muzyk Bruno Heydrich, który w leksykonie muzycznym
                Reinmanna występuje również jako Suess. Jednym z głównych antyżydowskich
                filmideł był również, o zgrozo, "Żyd Suess". Braciszek Reinharda miał mniej
                szczęścia, nie przyjęto go do aryjskiej korporacji studenckiej ze względu na
                cechę anatomiczną typową dla Żyda.

                Przyznają to już niektórzy autorzy żydowscy, np. wybitna filozofka i
                moralistka, autorka wielu książek Hannah Arendt, która pisze: "Eichmann
                wspominał - a nie ma powodów, by mu nie wierzyć - że Żydzi znajdowali się nawet
                wśród szeregowych członków SS, choć sam fakt żydowskiego pochodzenia takich
                ludzi jak: Heydrich, Milch, Hans Frank i innych był sprawą ściśle poufną -
                wiedziała o tym jedynie garstka ludzi... " (Hannah Arendt, Eichmann w
                Jerozolimie, Znak, Kraków 1987, str. 228). Arendt zauważyła również: "Tysiace
                pół-Żydów zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było wytłumaczyć rolę
                odgrywaną przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz rolę feldmarszałka Erharda
                Milcha w lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem powszechnie, że Heydrich i Milch
                byli pół-Żydami, natomiast generalny gubernator Polski był przypuszczalnie
                stuprocentowym Żydem." (Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo
                Znak, Kraków 1998, ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 173). Z jeszcze
                grubszej rury walnął niemiecko-żydowski wykładowca akademicki Dietrich Bronder,
                który w swej książce "Zanim przyszedł Hitler" z 1964 wymienia wśród osób
                pochodzenia żydowskiego lub mających z nimi związki rodzinne m.in. Alfreda
                Rosenberga, Hansa Franka, Globocnika, feldmarszałka Erharda Milcha. Nie ma
                jednak rozróżnienia między różnymi kategoriami osób, więc pozostanę tylko przy
                tych. Można na pewno powiedzieć, że tutaj wymienieni byli mieszańcami. Z kolei
                Amerykanin o niemiecko-żydowskich korzeniach, Bryan Mark Rigg w swojej
                książce " Hitler's Jewish Soldiers. The Untold Story of Nazi Racial Laws and
                Men of Jewish Descent in the German Military" zajął się osobami o żydowskich
                korzeniach i konotacjach służącymi w Wehrmachcie. Książka została wydana w 2002
                przez Modern War Studies, ISBN 0-7006-1178-9, jakby ktoś miał wątpliwości co do
                mojej wiarygodności. Nasz autor już w 1996 odkrył, że w styczniu 1944 Wehrmacht
                sporządził listę 77 żydowskich albo mieszanych oficerów wysokiej rangi, z tego
                15 generałów i 2 feldmarszałków. Rigg sądzi, że można do nich dodać dalsze 60
                osób. Możemy tylko wyobrazić sobie popłoch oficjalnych żydowskich historyków!
          • Gość: Gaal Re: O kolaboracji Żydów z hiterowcami. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 00:18
            Kolaboranci - społecznicy

            Współpraca Żydów z Niemcami w okresie okupacji odbywała się także pod
            przykrywką działalności społecznej. Prowadził ją utworzony przez władze
            niemieckie tzw. Żydowski Ośrodek Wsparcia (Jüdische Unterstützungstelle).
            Haniebna rola tej instytucji polegała na przechwytywaniu znacznej części darów
            przychodzących z Zachodu dla Żydów polskich i przekazywaniu ich Niemcom. W
            Krakowie na czele tego ośrodka stał dr Michał Weichest. Pomimo że Delegatura
            Rządu na Kraj poinformowała rządy alianckie o prawdziwej roli tego ośrodka,
            przesyłki nadchodziły i nadal nie trafiały do rąk potrzebujących. Weichert
            cieszył się u władz niemieckich dużymi względami, poruszał się swobodnie, nie
            miał obowiązku noszenia opaski z gwiazdą Dawida, opływał w dobrobyt i mieszkał
            poza terenem getta. Pomimo wydanego na niego przez Podziemie wyroku śmierci,
            uszedł kary. Po wojnie przybył do Izraela, gdzie został uznany za niezłomnego
            bojownika sprawy żydowskiej.

            Żydowscy agenci... gestapo

            Skrajna forma judaszowsko-jurgieltniczej kolaboracji wystąpiła w społeczności
            żydowskiej w postaci agenturalnej współpracy z gestapo.
            Na obszarze warszawskiego getta działała od 1940 r. kilkudziesięcioosobowa
            żydowska agentura gestapo pod kryptonimem "Żagiew". Zadaniem tej groźnej siatki
            było rozpracowywanie żydowskich organizacji konspiracyjnych i ich powiązań z
            polskim podziemiem. Na jej czele stali Abram Gancwajch i Dawid Sternfeld.
            Żydowski Związek Wojskowy wytropił działalność tej zorganizowanej grupy, a
            następnie w wyniku samodzielnie przeprowadzonych akcji oraz podjętej współpracy
            z Armią Krajową wykonano 70 wyroków śmierci na agentach "Żagwi", która
            praktycznie przestała istnieć. Jednym z ostatnich zlikwidowanych przez AK
            członków tej placówki był Leon Skosowski ps. "Lolek", który denuncjował polskie
            rodziny i ukrywających się u nich jego żydowskich ziomków. Bojowcy getta
            dokonali także likwidacji kilku niebezpiecznych agentów gestapo, a wśród nich
            Izraela Firsta i Alfreda Nossiga.

            Na usługach krakowskiego gestapo pozostawało również parę grup żydowskich
            konfidentów. Do rzędu najliczniejszej i najgroźniejszej należała siatka, którą
            kierował Józef Diamand. Krakowski Kedyw zastrzelił wielu jej członków, między
            innymi Pawła Gottlieba, bliskiego współpracownika Diamanda. Dwiema mniejszymi
            siatkami agentów kierowali Foersters i Blodek.

            Żydowskie agentury gestapo były organizowane także w gettach mniejszych miast.
            W Siedlcach jednym z niebezpiecznych konfidentów był od 1940 r. jubiler o
            nazwisku Finkiel, który oprócz agenturalnej współpracy z okupantem szantażował
            swoich ziomków i wyłudzał od nich dobra materialne.

      • pan.scan Proponuję ci, bys uruchomił wehikuł czasu 17.07.04, 23:03
        i przeniósł sie w tamte czasy. Byłbyś pierwszym szmalcownikiem kazdego getta.
        Przestań pier.dolić głodne kawały o nędzy moralnej innych, kiedy sam masz
        zadatki na niezłą świnię. Weź się do poważnej lektury. Dostępnej w księgarniach
        a nie w sieci. "Dzienników ghetta" Czerniakowa i Perechodnika " Czy jestem
        mordercą".

        Sorry - doczytałem w treści - Pogonowski - na którego sie powołujesz.
        SuperNowa(k). Ty jesteś chory na głowę, gaal.
        --
        Nocna rozmowa specjalistów:
        ------------

        Prof. Iwo Cyprian Pogonowski, USA


        Nie można mówić o udziale czterdziestu Polaków, jeżeli zgłosiło się kilku
        volksdeutschów. Pamiętać trzeba o grupie ludzi zmuszanych biciem do wyciągania
        Żydów, którzy mieliby czyścić bruk. Żadna z tych kategorii ludzi nie była
        powiadomiona, że ma dojść do egzekucji. Niemcy nie potrzebowali żadnych
        polskich zgód na nic. Niemcy przeprowadzali systematyczną, dobrze zaplanowaną z
        ich punktu widzenia egzekucję, do której dostarczyli około 400 litrów benzyny.
        To nie jest poważny sposób prowadzenia śledztwa. Śledztwo trzeba zacząć od
        tego, żeby zrobić inwentarz wszystkich pozostałości materialnych w obydwu
        grobach, ustalić liczbę ludzi i ustalić powody śmierci każdego z nich.


        Władysław Socha, profesor medycyny sądowej w USA


        To wszystko jest dla mnie takie mętne i niejasne. Sekcja rzeczywiście byłaby
        wskazana w takim wypadku. Jeśli zostało użyte tępe narzędzie, to byłyby zmiany
        w kościach, złamania, wgniecenia, zwłaszcza w czaszce. Jako były medyk sądowy
        uważam, że brak ekshumacji zwłok jest dużym niedociągnięciem całego śledztwa.
        Badanie zwłok po nawet tylu latach miałoby sens, zwłaszcza że tutaj chodzi o
        rozeznanie, czy to był postrzał, czy to były tępe urazy dokonane kijami,
        kamieniami czy czymś innym.


        Prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak


        Największym defektem w sprawozdaniu IPN jest brak ogłoszenia, w oparciu o jasno
        dowiedzione dotąd fakty, że książka Grossa była oszczercza wobec Polaków. Nie
        podważono wiarygodności powoływanych przez niego świadków. Wymienił on m.in. A.
        Kochana, którego kłamstwa były już wielokrotnie demaskowane.

        Ponadto absolutnie nieprzekonywująca jest próba wybraniania w sprawozdaniu IPN
        faktu, że przerwano czynności ekshumacyjne. Jak wiadomo, przerwanie ekshumacji
        było sprzeczne z prawem polskim i międzynarodowym.


        Dr hab. Mirosław Piotrowski, KUL


        Najbardziej wiarygodne wydają się badania prof. Tomasza Strzembosza, który
        stwierdził, że bez wątpienia w wydarzeniu tym brali udział Niemcy i to oni byli
        inspiratorami. Ponadto zastanowienie budzi tak szybkie zamknięcie
        przesłuchiwania Hermana Schapera. Mówiąc szczerze, to były kpiny. Posłuchano go
        zaledwie przez około pół godziny, a gdy miano już zapytać o Jedwabne, to
        wyciągnął list, że jest chory. Na podstawie poszlak należy sądzić, że całe
        śledztwo jest sterowane i dalekie od prawdy.

        Komentarze o wynikach śledztwa w Jedwabnem,
        Nasz Dziennik 159 (1352), 10 lipca 2002, s. s. 1,2.
        ------------

        www.tygodnik.com.pl/numer/278345/persak.html

        www.ipn.gov.pl/bep_pub_jedwabne.html

        • Gość: Gaal "Najtrudniej zbić argumenty kogoś mówiącego nie IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 23:11
          na temat." Stefan Kisielewski
          PS
          Daruj sobie dalszą polemikę z moja osoba bo mówisz od rzeczy i nie na temat.
      • Gość: eres Re: O kolaboracji z hiterowcami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 00:46
        Panowie Iwo Pogonowski, Bubel, Robert Nowak, Tejkowski zapewne wciąż tkwią w
        nieutulonym żalu, że los nie pozwolił im uczestniczyć w ekipach polskich
        służalców, czy wręcz zbrodniczych kolaborantów w latach hitlerowskiej okupacji.
        Jakąś dla nich pociechą może być fakt, iż gorliwie służących hitlerowskiemu
        okupantowi były setki tysięcy Polaków.
        Gaal pisząc o żydowskich kolaborantach użył określenia - zresztą z typową dla
        niego skłonnością do manipulacji - "znaczna część Żydów". W istocie
        owa "znaczna część" wbrew kłamstwom antysemity Pogonowskiego przedstawia się
        następująco: w getcie warszawskim, w którym w koszmarnych warunkach żyło ok.
        450 tys. ludzi, Wydział Służby Porządkowej liczył w końcu 1940 r. 700 osób i
        PODLEGAŁ POLSKIEJ POLICJI GRANATOWEJ. Komendantem SP był Józef Szeryński, a po
        jego aresztowaniu (5.1942) - Jakub Lejkin. Obaj zostali zgładzeni przez
        żydowskich bojowców. Judenrat wraz z przyległymi instytucjami zatrudniał w
        przededniu pierwszej akcji likwidacyjnej 2000 urzędników (bez Służby
        Porządkowej). Gestapo zmontowało w warszawskim getcie nieoficjalną agenturę,
        pod osłoną "Urzędu do walki z lichwą i spekulacją" pod kierownictwem Abrama
        Gancweicha, tzw. "Trzynastkę". Zdawali oni sobie dobrze sprawę z tego, że czeka
        ich ten sam los, co i prześladowanych przez nich ich pobratymców. Przez pewien,
        stosunkowo krótki okres czasu.
        Oczywiście także pośród Żydów byli denuncjatorzy i zdrajcy. Wielu z nich
        zlikwidowały podziemne organizacje żydowskie z ŻOB-em na czele; niemal
        wszystkich pozostałych spotkał los ich pobratymców. Bojowcy ŻOB-u zlikwidowali
        m.in. Szeryńskiego, Lejkina, Firsta, Wajntrauba, Nossiga, "oberładowacza"
        Brzezińskiego - oficera SP z Umschlagplatzu, Adama Szajnę, Bobi Nebela,
        Firstenberga, obu Prużańskich, Andersa, Singera, Pina, Eliasza ("Małpę").
        Czyniły to także sądy i plutony egzekucyjne akowskie; wydały one m.in. wyrok na
        Borysa Pilnika, konfidenta niemieckiego, szantażystę i oszusta. Pilnik wydawał
        w ręce niemieckie Polaków żydowskiego pochodzenia, szantażował ich, wyłudzał
        dobra majątkowe. Wyrok na nim wykonano 25.8.43 r..
        Gaal, podobnie jak i wielu innych, wypowiadających sie na tym forum
        antysemitów, zapomina o porzekadle mówiącym o oku, źdźble i belce. Warto
        zapoznać się z liczbami dotyczącymi kolaboracji Polaków z okupantem niemieckim,
        ale i z nadaną przez Stalina komunistyczna władzą:
        Gaal należy do wyznawców mitu Polaków jako narodu bez Quislinga i m. in. o
        Gaalu trafnie pisze Jerzy Sławomir Mac: „W świadomości potocznej Polaków II.
        wojna światowa została sprowadzona do dwóch rodzajów narracji historycznej:
        heroizacji i martyrologii. Wizja kraju bohaterskiego i umęczonego wykluczała
        krytycyzm – zauważa Tomasz Kranz, szef działu naukowego Muzeum na Majdanku.
        Zgodnie z tą wizją cały naród walczył z okupantem, nielicznych kolaborantów
        likwidował ruch oporu, Polska ucierpiała najbardziej z pośród wszystkich
        państw biorących udział w wojnie, a zbrodni wojennych dopuszczali się Niemcy,
        sowieci, Ukraińcy, litewscy szaulisi, tylko nie Polacy".
        To, że w okupowanej Polsce nie utworzono rządu kolaboracyjnego, nie oznacza, że
        nie było ludzi gotowych do jego sformowania. Już w październiku 1939 r.
        powstało w Warszawie sprzysiężenie o kryptonimie NOR dążące do porozumienia z
        Niemcami i sformowania armii polskiej u boku Wehrmachtu. O to samo zabiegał
        Bolesław Piasecki, przedwojenny lider Falangi, a w PRL osławiony prezes PAX –
        współpracującej z komunistami organizacji „postępowych katolików”. Innym
        kandydatem na Quislinga był – jak już o tym wielokrotnie pisano – Władysław
        Studnicki, który proponował utworzenie dwunasto-, piętnastomilionowego
        kolaboracyjnego państwa polskiego i aż do końca wojny domagał się od Niemców
        sformowania polskich oddziałów w ramach Osttruppen. Z planów tych nic nie
        wyszło, bo sam Hitler nie chciał mieć polskich sojuszników, nie ufał Polakom.
        Zabiegi polskich nazistów, ze Studnickim na czele, dały – dzięki Bogu - mizerne
        wyniki. Były jednak w naszej najnowszej historii faktem haniebnym.
        Byli niestety zdrajcy i kolaboranci także w polskim ruchu oporu. Jak wiadomo,
        wiele jednostek Narodowych Sił Zbrojnych jawnie współpracowało z niemieckim
        okupantem. Do przypadków najhaniebniejszych należy kolaboracja Brygady
        Świętokrzyskiej NSZ. Mają NSZ na swoim koncie i liczne morderstwa dokonane na
        bezbronnych, ukrywających się Żydach, ale i na swoich wrogach politycznych, w
        tym także i na żołnierzach AK. Nie uchodziło to uwadze niemieckiego okupanta.
        Np. Niemcy życzliwie pomogli Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ w końcowej fazie
        wojny przemierzyć pod bronią pół Polski, szmat terenów niemieckich i czeskich.
        Dzięki Nemcom trafili oni pod opiekę aliantów. Podobnie pomagali też Niemcy i
        pewnym oddziałom AK, oczywiście nie bez wzajemnych koncesji.
        Faktem jest także, iż w niemieckich formacjach militarnych, głównie w
        Wehrmachcie, służyli Volksdeutsche, a więc i Polacy, którzy dobrowolnie, bądź
        niezupełnie dobrowolnie zostali zniemczeni i formalnie wciągnięci na tak zwane
        Volkslisty oznaczone numerami od I do IV. Takich nowo-kreowanych Niemców
        polskiego pochodzenia (Volksdeutsche i Eingedeutschte) było ok. 3.5 mln..
        Spośród zniemczonych Polaków do wojska wcielono praktycznie całą męską
        populację w wieku poborowym (Wehrpflichtige). Wg historyków niemieckich w
        niemieckich formacjach militarnych służyło ok. 250 tys. Polaków (ci z listy II.
        grupy - Volksdeutsche i z listy III. grupy - Eingedeutschte). Żołnierze
        niemieccy określali tych swoich polskich Kameraden pogardliwie "Beutekameraden"
        (zdobyczni towarzysze broni).
        Szerzyła się kolaboracja i zdrada także w Generalnym Gubernatorstwie. Głośna
        np. była sprawa Marty Laury Władowej, wdowy po poległym generale Franciszku
        Władzie, d-cy 14. Dywizji Piechoty. Władowa nawiązała z wyższym oficerem
        Abwehry kontakty miłosne, ale i agenturalne. Wyrok wykonano 4.6.44 r..
        Także do jednego z najgłośniejszych należało wykonanie egzekucji (w Warszawie)
        na znanym polskim aktorze Igo Symie (m.in. za inspirowanie aktorów polskich do
        udziału w osławionym antypolskim filmie „Heimkehr”). Szczególnie przykre dla
        społeczności warszawskiej w latach okupacji było zachowanie znanej aktorki
        Marii Malickiej, a zwłaszcza aktora Adolfa Dymszy. Malicka, której Polska i
        Warszawa dały przecież wszystko, utrzymywała bliskie kontakty z agentem
        Wydziału Propagandy J. Horvathem i oficerami niemieckimi. Afolf Dymsza urządzał
        zaś w swoim mieszkaniu pijatyki w towarzystwie Niemców. Oboje zhańbili się
        występowaniem w legalnych teatrzykach.
        Warto dodać, iż na kolaborantów wydawano nie tylko wyroki śmierci. Głośna w
        Warszawie była publiczna kara chłosty wymierzona 13.5.44. r. w teatrze „Maska”
        dyrektorowi teatru „Komedia” Józefowi Grodnickiemu i o jednoczesnym ostrzyżeniu
        Witolda Zdzitowieckiego, kierownika artystycznego „Maski”. Postawiono im zarzut
        wyrządzania „szkody polskiemu życiu zbiorowemu” oraz zachowania „ubliżającego
        godności obywatelskiej i artystycznej aktorów polskich”. Stosowano też i różne
        formy infamii.
        Wyroki śmierci wykonano na wielu zdrajcach, również na oficerach WP, także
        wyższych rangą, na oficerach AK, na księżach, a także na synu b. prezydenta
        Poznania (Ratajskim).
        Przykładem szczególnie haniebnej kolaboracji zbiorowej była postawa
        funkcjonariuszy policji polskiej, t.zw. „granatowej”. W okresie okupacji w
        szeregach tej formacji służyło 10 do 11 tysięcy przedwojennych policjantów, z
        pośród 28 tys. funkcjonariuszy Policji Państwowej II. Rzeczypospolitej.
        Policjanci polscy w służbie okupanta byli bezwzględnie zwalczani przez
        podziemie. Tylko nieliczni z nich współpracowali z podziemiem (np. wywiad
        niemiecki oceniał, że w dystrykcie radomskim współpracowało z podziemiem ok.
    • Gość: ABE Toz to typowa zydowska taktyka IP: *.dialup.xtra.co.nz 18.07.04, 02:27
      Nazywa sie to potocznie "odwracaniem kota ogonem". Jesli brak im jest
      konkretnych contrargumentow na oskarzenia przciwnika, zaczynaja oskarzac
      przeciwnika o dokladnie to samo, z tym ze dziesiec razy bardziej agresywnie.
      Dam ci pare przykladow:
      1. Kiedy mowilam o przesladowaniu mniejszosci palestynstkiej w Izraelu - Kropka
      Szwedzka zaczela szczekac o sytyacji Ukraincow w Polsce po WWII. Nie to, ze mu
      sytuacja Ukraincow lezy na sercu, nie to ze jest to sprawa aktualna, ale z tego
      powodu aby zapchac mi usta.

      2. Kiedy mowilam o naruszeniu suwerennosci NZ przez Izrael w biezacej aferze
      paszportowej, Pan Scum rozpoczal caly "podwatek" na temat historii The Rainbow
      Nation. Znow ta sama taktyka - z braku argumentow przeniesmy oskarzenia na
      podworka oskarzyciela.

      3. Kiedy napisalam o moim dziadku, ktory uratowal Zyda w czasie okupacji,
      narazilam go na zydowskie oskarzenie ze "musial przeciez byc szmalcownikiem".
      Swoimi brudnymi lapskami zbeszczescili pamiec mojego dziadka bo im jakos ta
      wizja wdziecznosci do Polaka nie pasowala do teorii odszkodowac jakich zadaja
      od nas.
      Oczywiscie obce sa Zydom zasady dyskusji, np takie:
      1.trzymajmy sie tymatu, a jesli sa dywagacje to nie pozwolmy im zalac glownego
      tematy dyskusji
      2. rozpatrujac czyjas wine skoncentrujmy sie na tym kto jest "on trial", i nie
      stawiajmy przed sadem swiadkow, oskarzycieli, i samego sedziego.
      3. Jest takie slowo w angielskim (napewno ma odpowiednik w polskim ale
      zapomnialam) - "relevant" - to slowo w dyskusjach z Zydami jest im zadra za
      paznokciem.


      Ja zawsze sie dziwilam dlaczego swiat nigdy nie slyszal o Polskim Holocoust,
      dlaczego w Schindler's List Polacy przedstawieni byli calemy Swiatu tak
      jednostronnie i niesprawiedliwie. Niestety masy nieedukowanych idiotow na tym
      swiecie maja tylko jedno zrodlo informacji - wypaczona, stronnicza maszyne
      zydowskiej propagandy, ktora jest fikcja zrownana do statusu prawdy.
      Jesli im zaprzeczysz nazwa cie idiota. Ja to biore za komplement.
      • Gość: Gaal Re: Toz to typowa zydowska taktyka IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 18.07.04, 11:41
        ABE tu chodzi głównie o to, że Żydzi ścigając do dziś zbrodniarzy/kolaborantów
        na ich narodzie to: normalność i chwalebny czyn a ściganie do dziś przez gojów
        zbrodniarzy żydowskich i pamięć o ich zbrodniach to: mściwość, nienawiść i
        brak (chrześcijańskiej) zdolności do wybaczania...

        Właściwie znam tylko jeden przypadek surowego osądzenia przez Żydów Żyda za
        straszne dni II w.ś. To był Adolf Eichmann (realizator "ostatecznego
        rozwiązania") urodzony w Palestynie, w pózniejszym czasie stosowne papiery
        sfałszowano, podając za miejsce urodzenia Solingen).

        Polecam "Eichmann w Jerozolimie" Autor Hannah Arendt
        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_10.html

        • Gość: ABE Re: Toz to typowa zydowska taktyka IP: *.dialup.xtra.co.nz 18.07.04, 11:50
          Tak wiem, ale kiedykolwiek ten temat podniesiesz to ktorys z nich odwroci go na
          wypak. Zamiast wyjasnic dlaczego zbrodniarz Zydowski jest osadzany lagodniej
          (jesli wogole jeest osadzany) niz zbrodniarz gojowski, odpowiedza ci wyliczanka
          zbrodni gojowskich, tym samym zeslizgujac sie z twojego tematu na to co im
          odpowiada.
      • Gość: . A jaka jest taktyka Islamska, panno kozo? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.07.04, 13:34
        • Gość: ABE Re: A jaka jest taktyka Islamska, panno kozo? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 19.07.04, 23:22
          jestes bardzo nieuprzejmy, wiec pisze aby ci to uswiadomic bo nie mam w
          zwyczaju ignorowania postow (choc czasami trzeba).
          Nie wiem jaka jest taktyka dyskusyjna muzulmanow, to chyba zalezy od sytuacjii.
          Sa tacy, ktorzy do dyskusji wogole sie nie kwapia i wole innego
          rodzaju "rozrywke".
          Sa tacy, ktorzy odwoluja dyskujse swoje pod rozpatrzenie przez niezalezne forum
          jak np Sad w Hadze.
          Sa tacy, ktorzy tutaj probuja dyskutowac, z reguly opierajac sie na faktach,
          merytorycznie i bardzo grzecznie.
          Ale twoje pytanie jest nie na temat na tym watku jako ze nie jest to watek o
          islamistach.
    • Gość: Gaal Machabeusze, owce i Judasze IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 00:42
      Machabeusze, owce i Judasze

      Opinii publicznej znany jest zbrojny zryw w warszawskim getcie dokonany na
      przełomie kwietnia i maja 1943 r. przez żydowskie organizacje konspiracyjne.
      Był on rozpaczliwym odruchem samoobrony wobec zamierzonej przez okupanta
      ostatecznej likwidacji 40-tysięcznej ludności żydowskiej, pozostałej tam
      jeszcze przy życiu po uprzednim wywiezieniu około 350 tys. jego mieszkańców do
      komór gazowych Treblinki.

      Celem tej desperackiej walki, podjętej w obliczu nieuchronnej zagłady, była
      także świadoma obrona własnej godności oraz przeciwstawienie się dominującym
      wśród Żydów przejawom bierności i uległości wobec nazistowskiego okupanta oraz
      występującym zjawiskom kolaboracji i współudziału w realizowaniu dzieła
      eksterminacji własnego narodu.

      Oddając należną cześć garstce bohaterskich Machabeuszy, których symbolem jest
      Mordechaj Anielewicz, nie należy jednak pomijać milczeniem jakże licznych,
      krańcowo odmiennych postaw ich współbraci w okrutnych czasach holokaustu.

      W rzeczywistości poza Warszawą zorganizowany ruch oporu w gettach miast
      okupowanej Polski praktycznie nie istniał. Fakt ten był właśnie skutkiem
      powszechnej apatii i panującego w społeczności żydowskiej złudnego przekonania,
      że tylko ślepe posłuszeństwo wobec nazistów pozwoli przetrwać koszmar
      okupacyjnej nocy.

      To przeświadczenie zakorzeniło się na tyle głęboko, że nawet w beznadziejnych i
      pełnych grozy sytuacjach rezygnowali z danej im możliwości ocalenia. Tak stało
      się np. w obozie pracy w Pionkach i Janiszowie, z którego - po opanowaniu go
      przez oddział polskich partyzantów - przebywający tam Żydzi odmówili wyjścia na
      wolność. Z kolei komendant Obwodu Białostockiego AK płk "Mścisław" w meldunku
      przesłanym do Komendy Głównej informował, że udane i ryzykowne akcje
      przeprowadzane na transporty kolejowe odwożące Żydów do Treblinki nie osiągały
      zamierzonego celu, ponieważ przewożeni na pewną śmierć ludzie nie chcieli
      opuszczać wagonów. Taki scenariusz miał miejsce między innymi pod Nurcem k.
      Siemiatycz i w rejonie Zambrowa. Również podczas likwidacji gett Żydzi nie
      przejawiali zbiorowej woli podjęcia samoobrony.

      Żydowski historyk Emanuel Ringelblum w swoim dzienniku spisywanym w warszawskim
      getcie zamieścił takie oto pełne goryczy słowa: Dlaczego nie przeciwstawiono
      się, kiedy rozpoczęto deportację 300 tys. Żydów z Warszawy? Dlaczego dali się
      prowadzić jak owce na rzeź? Dlaczego przyszło to wrogowi tak łatwo, tak gładko?
      Dlaczego oprawcy nie ponieśli ani jednej bodaj ofiary?

      Elity kazały... ginąć

      Odpowiedź na te pytania jest prosta. Wiodącą rolę w ukształtowaniu takiej
      postawy odegrały żydowskie elity, zrzeszone w powołanych przez władze
      okupacyjne Radach i Gminach Żydowskich (Judenrat). Te administracyjne struktury
      wykonywały spolegliwie wszystkie zarządzenia hitlerowców i utrwaliły w umysłach
      swoich współplemieńców przekonanie, że tylko ślepe posłuszeństwo, nawet za cenę
      upodlenia, pozwoli im przetrwać "czasy pogardy".

      Niesławną pamięć zostawili po sobie członkowie warszawskiego Judenratu z jego
      przewodniczącym Maksymilianem Lichtenbaumem na czele. Gdy stali się już
      niepotrzebni, zginęli z rąk swoich niemieckich mocodawców, którym wiernie
      służyli.

      Przełożonym łódzkiego Judenratu był Chaim Mordechaj Rumkowski. W getcie, w
      którym zamknięto ponad 200 tys. ludzi, zorganizował jeden wielki obóz pracy i
      zaprowadził drakońską dyscyplinę. Wypełniał gorliwie wszystkie polecenia i
      nakazy okupanta. Pomimo że sprawował tam rządy twardej ręki, cieszył się
      poparciem większości mieszkańców getta, którzy - tak jak on sam - wierzyli, że
      dopóki są potrzebni i wydajnie pracują dla nazistów, nic im nie grozi.
      Przyszłość pokazała, że zbłądzili.

      Podobną rolę odegrali Mojżesz Merin, przewodniczący Gminy Żydowskiej na Śląsku
      oraz Efraim Barasz, przewodniczący Judenratu w Białymstoku. Lojalność wobec
      okupacyjnej władzy nie uchroniła ich przed śmiercią w komorach gazowych
      Oświęcimia i Treblinki.

      Przeciwko podejmowaniu jakichkolwiek akcji samoobronnych opowiadały się między
      innymi takie autorytety jak przedstawiciel syjonistów Menachem Kirszenbaum oraz
      znany historyk dr Ignacy Szyper. Ortodoksyjne środowiska żydowskie wraz z ich
      duchowym przywódcą Zysie Frydmanem również akceptowały ten punkt widzenia.
      Tadeusz Trautsolt, Nasza Polska Nr 50(371), 10.12.2002

      • Gość: chala Postepujaca faszyzacja obsesji gaala IP: *.rdu.bellsouth.net 19.07.04, 00:51
        jestes poza zasiegiem pomocy dziesiejszej psychiatrii, zalosny durniu. Jak
        Neron, grasz na skrzypkach antysemityzmu , gdy kraj ci sie pali. Szlifuj swoj
        niemiecki. Hebrajski ci nie bedzie potrzebny w Beuthen..
        • Gość: Gaal Re: Postepujaca faszyzacja obsesji gaala IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 01:13
          Ech... zgaduję, że masz nie więcej jak 14 lat, więc można ci pewne rzeczy
          wybaczyć. Bo tylko dzieciak miast rzeczowej polemiki i ustosunkowania się do
          podanych faktów tak żałośnie jak ty zmienia temat i mówi od rzeczy.
          Ponadto wpisałaś się pod list mówiący o Judenratach i o odrzucaniu przez Żydów
          możliwości ucieczki wywalczonej przez polskich partyzantów. Słowem
          kompromitujesz się dziecinko, bo te fakty są powszechnie znane.
          • Gość: chala Re: Postepujaca faszyzacja obsesji gaala IP: *.rdu.bellsouth.net 19.07.04, 01:54
            czy naprawde to takie dla ciebie interesujace? Dlaczego? Nie dlatego ze masz
            obsesje polska? Zajmij sie swoimi sprawami, bo nie widze powodu dla ktorego
            ktos, kto byl chrzescijaninem ( jak Richman) od pokolen, Zydem mialby byc.
            Dlaczego Zydzi maja za niego odpowiadac?
            Co do Judenratow, to ocenili je Zydzi sami. Wywazasz orwarte drzwi,
            obsesjonacie znad wislanskiego kraju ( nie wlaczaj czsowego pobytu swgo do tych
            rejonow). Dziekuje za komplement - czuje sie mlodsza dzieki tobie.
            • Gość: totyle Re: Postepujaca faszyzacja obsesji gaala IP: *.176.6.118.Dial1.Phoenix1.Level3.net 19.07.04, 07:14
              Dla mnie interesujace.Nie wiedzialem ze autor ostatecznego rozwiazania byl
              Zydem.
              A prosilem ich w watku"czego mamuczyc swe dzieci o Zydach"aby mi o sobie
              opowiadali abym lepiej zrozumial ich tragedie i aby moje dzieci wiedzialy ze
              Zydzi Zydom ten los zgotowali.
              No ale od forumowych Zydow zadnej merytoryki sie nie doczekalem.
              • pan.scan Re: Postepujaca faszyzacja obsesji gaala 19.07.04, 07:38
                Dopóki nie uruchomisz swego mózgu i nie będziesz bardziej krytycznie oceniał
                wypocin miejscowych tuzów intelektu nie masz szans na zrozumienie czegokolwiek.
                Ów Gaal bardzo chętnie przepisuje z sieci za Nowakiem elaboraty n/t Hanah
                Arendt i jej różnych, często kontrowersyjnych ocen Zagłady (bo pisanych z
                perspektywy pobytu w USA), natomiast nie wie, że ta sama Arendt w swej
                ksążce "Eichmann W Jerozolimie" pisze o nim jako o przeciętnym pionku w trybach
                hitlerowskiej maszyny śmierci. Przeciętny facet, mający za zadanie
                organizowanie gromadzenia Zydów i przewiezienia ich do obozów śmierci. Żeby to
                wiedzieć, trzeba książke przeczytać. Jestem w 100 procentach przekonany, że ten
                facecik o imieniu Gaal tego nie uczynił.

                Zresztą w "patriotycznych witrynach" piszą tak:
                ----------------
                Na temat ważności Eichmanna

                "O ile trudno było interpretować uwagę poczynioną w rozmowie telefonicznej jako
                rozkaz, jeszcze trudniej było dać wiarę, że Eichmann był władny wydawać rozkazy
                generałom armii niemieckiej. [....] Ci, którzy powiadają dziś, że Eichmann mógł
                postąpić inaczej, albo po prostu nie wiedza, albo zapomnieli już, jak miały się
                sprawy" (str. 34
                -----------

                Po drugie - decyzja o ostatecznej zagładzie była ustną decyzją Hitlera
                sprecyzowaną na konferencji w Wansee w styczniu 1942. Stenogramy z tej
                konferencji bez trudu można znaleźć w necie, a o kulisach i wykonawcach woli
                Wodza sporo znajdziesz w "Wojnie Hitlera" Davida Irvinga.

                No i po trzecie. Eichamnn nie był Zydem, urodzonym w Palestynie, jak pisze twój
                idol. Był naturalizowanym Niemcem pochodzącym z plemienia Huronów nad
                Potomakiem.
                Kreatura pokroju Gaala uwierzy i skopiuje każdą brednie, by wykazać, że
                wszystkiemu winni Żydzi. Częściowo masoni.

                Powodzenia w samodzielnym myśleniu.

                wwii.valkiria.net/index.php?co=wannseeconf

                www.dhm.de/lemo/html/biografien/EichmannAdolf/
                www.historyplace.com/worldwar2/holocaust/h-eichmann.htm
                • Gość: totyle Re: Postepujaca schizofremia obsesji pana scuma IP: *.176.6.118.Dial1.Phoenix1.Level3.net 19.07.04, 07:57
                  www.ipl.org/div/natam/bin/browse.pl/t164
                  Poczytaj sobie albo popros sasiada to ci przeczyta.

                  UUUUUUUUUUUUuuuuuuuuuuuuhhhhhhhahahahahahahahahahahahaah.Good lack on your way
                  to healthier life.

                  Czy to prawda ze Hitler byl polzydem?.Mow bo i tak znajde znajde.
                  • Gość: dana33 Re: Postepujaca schizofremia obsesji pana scuma IP: *.bb.netvision.net.il 19.07.04, 09:47
                    ooooo, widzisz totyle? teraz juz wiemy, ze ty tozero.
                  • Gość: Gaal Żydowskie tabu hiteryzmu (nazizmu) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 12:21
                    Jeśli chodzi o Adolfa Hitlera (Schicklgrubera) to Norman Davies (nota
                    bene... "politycznie poprawny historyk"), w swym dziele "Europa" podaje ciekawe
                    fakty. Po zajęciu w 1938 Austrii, prawdopodobnie na rozkaz Hitlera, Wehrmacht
                    zbombardował w ramach ćwiczeń w strzelaniu do celu wioskę Dollersheim,
                    oczywiście po uprzednim wysiedleniu mieszkańców. Wieś wraz z cmentarzem, co
                    bardzo ważne, została zrównana z ziemią. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby
                    na tym cmentarzu nie by pochowany ojciec Hitlera, Alois, i babka ze strony ojca
                    Anna Maria Schickelgruber. Przytaczę ponadto słowa Normana Daviesa, że
                    cyt.: "Hitlera dręczyło dotkliwe poczucie tłumionej winy, wstydu i nienawiści
                    do samego siebie, wynikające z jego pochodzenia, jego krwi, jego ciała i jego
                    charakteru."
                    Takie słowa przeszły przez demokratyczną cenzurę! Dotyczą jednego. Hitler
                    bardzo dobrze znał historię swojej rodziny. Jego ojciec był bękartem poczętym w
                    okresie służby Anny Marii w domu bogatego Żyda Frankenbergera. Urodził się 7
                    czerwca 1837. A praca pokojówki nie ograniczała się tylko do ścierania kurzu i
                    czyszczenia podłogi. Anna Maria dopiero po pięciu latach od urodzenia Aloisa
                    poślubiła młynarza Johana Georga Hiedlera, który nie chciał... uznać dziecka aż
                    do swojej śmierci. Dopiero po niej wuj Aloisa Johan Nepomuk Huettler
                    doprowadził u notariusza do... poświadczenia ojcostwa Hiedlera w obecności
                    dwóch świadków. Alois otrzymał zmodyfikowane nazwisko swego prawnego ojca -
                    Hitler. W końcu najważniejsze jest łożenie przez Frankenbergerów na swojego
                    wnuka Adolfa po śmierci Aloisa. Ciekawie z punktu widzenia pochodzenia Hitlera
                    wygląda Ustawa o ochronie niemieckiej krwi i czci z 15 września 1935. Uosabiała
                    wszystkie jego fobie dotyczące własnej osoby. Stanowiła: "Zawieranie małżeństw
                    między Żydami i niemieckimi poddanymi krwi niemieckiej albo pokrewnej jest
                    zakazane.", "Pozamałżeńskie stosunki między Żydami a niemieckimi poddanymi krwi
                    niemieckiej albo pokrewnej są zakazane.", "Żydom nie wolno zatrudniać w
                    gospodarstwie domowym kobiet, niemieckich poddanych, krwi niemieckiej albo
                    pokrewnej w wieku poniżej 45 lat." Prawda, że pasuje jak ulał? Żydem w
                    rozumieniu rozporządzenia do Ustawy o obywatelstwie Rzeszy była także
                    osoba, "która została poczęta w wyniku pozamałżeńskiego stosunku z osobą będącą
                    Żydem w rozumieniu ustępu 1 (tzn. mającą co najmniej trzech dziadków
                    pochodzenia rasowego żydowskiego) i która urodziła się jako dziecko nieślubne
                    po dniu 31 lipca 1936." Świadomość posiadania kwarty żydowskiej krwi bardzo mu
                    ciążyła, szczególnie gdy został sobie rasistowskim antysemitą. Z początku nim
                    nie był, od jednego węgierskiego Żyda przyjął był nawet płaszcz podczas
                    nędznego życia w Wiedniu. Nienawiść do własnego jestestwa u niemieckich Żydów
                    nie była czymś nowym, a co dopiero u mieszańców. Hitler stał się idolem
                    Chamberleina, Chamberlein Hitlera i nazizmu. Wracając do głównego wątku,
                    zjawisko wyparcia się własnych korzeni dla korzyści materialnych, akceptacji
                    otoczenia, ze strachu, wstydu czy innych powodów nie powinna dziwić, choć może
                    wywoływać różne oceny.
                    Oczywiście "zapomnianą" biografię Adolfa Hitlera przedstawiaja nie tylko Norman
                    Davies ale wielu innych historyków [fakt... większość z nich "nie są
                    politycznie poprawni":))].

                    Patrz również a inne judaika na FŚ:

                    "Ręka w rękę z Hitlerem"

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10319722&a=10319722
                    "O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski"

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=13521310&a=13521310
                    "Komuznizm a Żydzi"

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=13394814&a=13394814
                    "Judeopolonia - próba kradzieży polskiej ziemi"

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=12981360&a=12981360
                    "Przepraszamy za to, że... żyjemy - Polacy"

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=13940135&a=13940135


                    Tematy dot. nazizmu i komunizmu:

                    "Wspólne korzenie - komunizm i faszyzm"

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14017115&a=14017115
                    "Zbrodnia bez kary - komunizm"

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=13929888&a=13929888

                    • Gość: chala Gaal: kiedy zbadasz zbrodnie polskie wna Lltwie, IP: *.rdu.bellsouth.net 19.07.04, 22:53
                      Ukrainie, Bialorusi? Po paru setkach lat znajomosci z Polakami, narody te jakos
                      tak niewdziecznie pisza i mowia, reaguja na polski wklad do ich historii.
                      Czyzby nie bylo tam materialu godnego twej inteligencji, lub chociaz ciekawego
                      dla ciebie?
                      Nie blizsze to tobie niz dochodzenie pochodzenia Eichmana czy Adzia H., twego
                      idola?
                      • gini Re: Gaal: kiedy zbadasz zbrodnie polskie wna Lltw 19.07.04, 23:23
                        Gość portalu: chala napisał(a):

                        > Ukrainie, Bialorusi? Po paru setkach lat znajomosci z Polakami, narody te
                        jakos
                        >
                        > tak niewdziecznie pisza i mowia, reaguja na polski wklad do ich historii.

                        Nie mowiac juz o tym jak reaguje narod zydowski, ostatnio byl watek na FA z
                        pytaniem do Zydow, szkoda, ze przeoczlaf zyxa

                        Rz> Czyzby nie bylo tam materialu godnego twej inteligencji, lub chociaz
                        ciekawego
                        > dla ciebie?
                        > Nie blizsze to tobie niz dochodzenie pochodzenia Eichmana czy Adzia H., twego
                        > idola?
                      • Gość: Gaal Re: Gaal: kiedy zbadasz zbrodnie polskie wna Lltw IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 23:46
                        A więc jednak potrafisz mówić bez użycia słów powszechnie uznawanych za
                        obraźliwe! To szokujące:)
                        Adolf Hitler vel Schicklgruber nie jest moim idolem - nie wiem skąd ta myśl u
                        ciebie. A tak w ogóle nie mam żadnych idoli, jeśli nie liczyć moją Pani.

                        Adolf Hitler, Reinhard Heydrich czy Adolf Eichmann etc. wdarli się (również) w
                        życie Polaków i Polski i dlatego są i będą przedmiotem zainteresowań m.in.
                        mojej skromnej osoby. Ich pochodzenie poniekąd wyjaśnia ich zoologiczną
                        nienawiść do Polski i polskości.

                        Jeśli chodzi o stosunek Litwinów, Białorusinów i Ukraińców (Rusinów) do
                        Polaków to jest to złożona sprawa. W większości nie ma w tym winy Polski i
                        Polaków. Ich państwa (poza Litwą) do tej pory były to tzw. sezonowe państewka a
                        przez to ich nacjonalizm jest bardzo drapieżny i zazdrosny. Moskwa tłamsiła je
                        militarnymi podojami a Polska penetrowała te ziemie drogą pokojową (dlatego
                        stracili swoje elity, zostały spolonizowane na własne życzenie i o to do nas
                        mają żal Litwini i Ukraińcy). Paradoksalnie bardziej boją się Polski niż
                        Moskwy. A Białorusini to sztuczny twór, poniekąd udany pomysł J. Stalina który
                        nakazał w latach dwudziestych stworzyć język białoruski w oparciu o mowę tzw.
                        tutejszych, przy wyrzuceniu prawie 80 procent słownictwa opartego o język
                        rosyjski i polski... Ale to temat na zupełnie inny wątek.

                        Jeśli chodzi o rzekome zbrodnie Polaków na: Litwinach, Białorusinach czy
                        Ukraińcach (czyli narody powstałe na przełomie XIX/XX) to nie wiem co masz na
                        myśli. Bo nic takiego nie było poza zbrodniami pojedynczych osób - nieco
                        inaczej sprawa wygląda na niwie stosunków polsko-niemieckich. Ale to też temat
                        na zupełnie inny wątek - tyle że wiem i nie zaprzeczam ale mnie to nie
                        interesuje. A mówiąc dokładnie nie kala się własnego gniazda - i tak ty i twoi
                        kumple i kumpelki na FŚ robicie to na okrągło.
            • nurni zyx "ofiara" polskiego faszyzmu 19.07.04, 09:13
              Gość portalu: chala napisał(a):

              > czy naprawde to takie dla ciebie interesujace? Dlaczego? Nie dlatego ze masz
              > obsesje polska?

              chala baba zyx neccecer + inne nicki
              weteran plucia na Polske w stylu:
              "Polska...gnojowisko smierdzace od zarania tej spolecznosci"
              + tysiace podobnych

              upomina sie by trzymac sie spraw polskich a zostawic w spokoju siebie
              i sobie podobnych zawodowych propagandystow
              wyprozniajacych sie przy byle okazji na Polske

              czysty talmud czysta nienawisc i pospolita glupota
              byt prawdziwy a nie wystrugany

              do pokazywania wszystkim


              na ile reprezentatywny dla ogolu forumowych Zydow?
              brak danych...bo i brak reakcji na wystepy naszego SONSIADA
    • Gość: . Mylisz komune z Zydostwem, Misiu...Z takim IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.07.04, 12:26
      zaslepionym (moze i przez bol, nieukojone poczucie krzywdy) sie dyskutowac nie
      da. Do domu moich dziadkow na Mokotowie wprowadzil sie niejaki Torunczyk i
      wdowe-wlascicielke z trojka dzieci najpierw wyrzucil do jeszcze nie wykonczonej
      przed wojna czesci, a potem - "laskawie" - do jakiejs kawelerki na Woli. I co?
      Babcia nieboszczka nie winila Zydow, ale komuchow. Bo Torunczykowie chlali
      z "czysto polskim" Swierczewskim i Sowietami - jedna mafia. Pojdz, ofiaro losu,
      po rozum do glowy!!! Zydow milionerow, polskich obszarnikow i niemieckich
      fabrykantow jakos w komunie nie bylo - byly wszelkie spoleczne doly, szukajace
      rewanzu: Zdobede se panski dwor, wywleke se zlota wor...
      • Gość: Gaal Re: Mylisz komune z Zydostwem, Misiu...Z takim IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 14:02
        Ex-ambasador Izraela w Warszawie Szewach Weiss próbował kie­dyś zanegować
        potrzebę przepraszania przez Żydów za zbrodnie Żydów-ubeków, etc., głosząc, że
        Żyd, który staje się komunistą, przestaje jakoby być Żydem.

        To nic innego jak hipokryzja - otóż dlaczego tak się dzieje, że różni Żydzi
        komunistyczni kaci, byli KGB-owcy czy ubecy, jak Salomon Morel, tak chętnie
        szukają schronienia dla siebie wła­śnie w Izraelu. Czy to oznacza, że dopiero na
        starość znowu odkryli jakoś, że są Żydami? Oczywiście za życia w PRL za skrajny
        antysemityzm uważali, jak przypominano ich pochodzenie - ale gdy grunt zaczął
        się palić pod nogami cudownie odzyskiwali pamięć... są Żydami i czmych do
        Izraela, gdzie bez problemów otrzymywali obywatelstwo Izraela i tym samym
        gwarancję bezkarności. Wszak Izrael nie wydaje swoich (Żydów) wymiarom
        sprawiedliwości gojów.
        Jeśli żydowscy komuniści nie byli Żydami, to czy polscy komuniści byli
        Polakami, rosyjscy Rosjanami, francuscy Francuzami itd.?
        Jeśli żydowscy komuniści nie byli Żydami, to czy Żydami są Żydzi trockiści,
        socjaliści, liberałowie itd.?

        Żydzi chcą wybiórczej historii - pamięci tylko o ich tragedii jako coś
        nadzwyczajnego w dziejach i ścigania (co nie jest nienawiścią i mściwością???)
        do dziś np. kolaborantów wydających Żydów - a przypominanie zła wyrządzonego
        przez Żydów knebluje się łatką "antysemityzm"... Według Żydów (również na FŚ)
        ściganie do dziś przez gojów zbrodniarzy żydowskich i pamięć o ich zbrodniach
        to: mściwość, nienawiść i brak (chrześcijańskiej) zdolności do wybaczania!!!

        NA FŚ odbywał już się spektakl - Żydzi pisali wasze wspomnienia o krzywdach
        wyrządzanych przez Żydów... są nudne. A ponadto co z tego że coś takiego było?
        I dodają - czy antysemityzm to choroba i czy jest uleczalny?
        Stosując podejście Żydów i ich "logikę" (jakże cyniczną!) należałoby mówić,
        biedny Sz. Wiesenthal, zanudził już cały świat. Dziwię się, że są jeszcze
        ludzie z nim dyskutujący, wnet i ich wymęczy... Biedni Żydzi, zanudzili
        cały świat opowieścią o holokauście...

        A może Niemcy to jednak "głupi" naród. Ciekawe dlaczego ciągle przepraszają za
        Hitlera a nie powiedzą, ze np. Niemiec, który stał się faszysta przestaje być
        Niemcem? Jak jeszcze pomyśleć, ze Hitler na dodatek rzeczywiście nie był
        Niemcem tylko imigrantem z sąsiedniego kraju (z krwią żydowska)...

        PS
        Obnażona hipokryzję można uzupełnić jeszcze o jedna refleksję: próbuje się
        wmówić; jak ofiary to... Żydzi (np. Auschwitz, Jedwabne etc.) jak kaci to...
        nie-Żydzi (np. L. Trocki, H. Frank, R. Heydrich - mimo, że mieli matki Żydówki,
        co według Talmudu przecina dyskusję, byli Żydami!), jak Żydzi piszą prawdę
        niemiłą dla Żydów to... nie są Żydami tylko np. Niemcami/Niemkami - vide cyrk
        odstawiony przez pan.scana a propos Hannah Arendt.
    • Gość: Edukator Dla rozjasnienia lepetyn IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 19.07.04, 14:30
      www.jewsagainstzionism.com/opposition/cannonfodder.htm
      > Niejako wyjasnia anatomie zydowskiego klamstwa....
      • Gość: totyle Re: Dla rozjasnienia lepetyn IP: *.176.3.199.Dial1.Phoenix1.Level3.net 19.07.04, 22:48
        Czyli jedynym sposobem aby syjonizm wykonczyc to ich kochac,czyli nadstawiac
        policzki.Zdaje sie ze Chrystus im w tym tez pomogl-moze niechcacy.Ale juz teraz
        katoliki powinni wiedziec ze np.w Polsce rzadzi syjonistow agentura i policzkow
        nie musza nadstawiac.Troche trzeba myslec nie tylko slepo wierzyc.
        Jakby ktos chcial wiedziec to jam jest agnostyk.Czyli jestem w tej szczesliwej
        pozycji ze widze nie Boga tylko fanatyzmy religijne u
        Zydow,Katolikow,Muzulmanow.
        Tych zwlaszcza trzech ktore maja tyle z soba wspolnego.
        • Gość: dana33 Re: Dla rozjasnienia lepetyn IP: 192.117.117.* 19.07.04, 23:25
          nu, tyzero. wiesz, ze nikogo nie interesuje co ty i kto ty? juz wszyscy wiedza,
          zes zero. a po polsku to ty tez nieszczegolnie piszesz....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka