Dodaj do ulubionych

dla Dany33

21.07.04, 16:15
Ździebełko Ciepełko
Wiem, że miłość jest udręką
Bo się wszystkiego od niej chce
Ja pragnę mało, malusieńko
A właściwie jeszcze mniej

Ździebełko ciepełka
W codziennych piekiełkach
W wyblakłym na szaro obłędzie
Różowa perełka, ździebełko ciepełka
Znów wiem, że jakoś to będzie

Gdy serce ukłuje przykrości igiełka
I biedne się czuje, niczyje
Ciepełka ździebełko
Ździebełko ciepełka
Wystarczy i ewszystko przemija
Ździebełko ciepełka
Diamencik ze szkiełka
Czułości kropelka na listku
Ciepełka ździebełko
Tkliwości światełko
W twych oczach wystarczy za wszystko

Nie chcę wichrów, burz, nawałnic
Uczuć, w których spalę się
Jesteśmy przecież łatwopalni
Dla mnie najważniejsze jest:

Ździebełka ciepełka...

JK
Obserwuj wątek
    • Gość: Barbara [...] IP: *.bchsia.telus.net 21.07.04, 16:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: dana33 [...] IP: *.bchsia.telus.net 21.07.04, 16:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • abstrakt2003 Do IP: *.bchsia.telus.net 21.07.04, 19:18
        Idź się leczyć, albo....
        Daj sie odstrzelić! Wyświadczysz w ten sposób ludzkosci wielką przysługę
    • biedronka24 Re: dla Dany33 21.07.04, 16:26
      Sliczne.
      W sumie wszyscy tego pragniemy...
      • Gość: dana33 [...] IP: *.bchsia.telus.net 21.07.04, 16:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • szuarma Re: dla biedronki 21.07.04, 16:30
      Mam tez coś dla Ciebie

      Trzeba marzyć
      Żeby coś się zdarzyło
      Żeby mogło się zdarzyć
      I zjawiła się miłość
      Trzeba marzyć
      Zamiast dmuchać na zimne
      Na gorącym się sparzyć
      Z deszczu pobiec pod rynnę
      Trzeba marzyć

      Gdy spadają jak liście
      Kartki dat z kalendarzy
      Kiedy szaro i mgliście
      Trzeba marzyć
      W chłodnej, pustej godzinie
      Na swój los się odważyć
      Nim twe szczęście cię minie
      Trzeba marzyć

      W rytmie wietrznej tęsknoty
      Wraca fala do plaży
      Ty pamiętaj wciąż o tym
      Trzeba marzyć
      Żeby coś się zdarzyło
      Żeby mogło się zdarzyć
      I zjawiła się miłość
      Trzeba marzyć

      JK
      • Gość: dana33 [...] IP: *.bchsia.telus.net 21.07.04, 16:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • szuarma [...] 21.07.04, 16:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • biedronka24 Hojny jestes - slicznie dziekuje szuarmo 21.07.04, 16:34
        musze teraz popracowac ale za to z jaka energia :))
        • gini Re: Do tego z *.bchsia.telus.net 21.07.04, 16:36
          Won smieciu !!!!
          • szuarma Re: Dla gini 21.07.04, 16:40
            gini napisała:

            > Won smieciu !!!!

            Dziękuję Ci, że mnie poparłaś.
            Mam też coś dla Ciebie.

            Żydowski poeta z Polski (nieznany autor)

            Idzie za mną ten smutek polskich łanów,
            przez pięć kontynentów i trzy oceany,
            jak pas światła meteorów,
            idzie za mną to światło z lat dzieciństwa.

            I nie raz staję po środku
            gdzieś jakaś droga - słońce rozżarzone,
            i tysiąc pytań przychodzi w oniemieniu:
            dokąd ty idziesz, od kogo pochodzisz?

            I jak ty możesz nie wyskoczyć ze skóry,
            i musisz tak płakać i słuchać, gdy się nagle rozśpiewają
            polskie łany w twej duszy,
            i przedwieczorne kościelne dzwony
            przypominają - przypominają

            kim ja jestem, czym jest moja dusza -
            czy na prawdę urodziły ją dwie matki?
            Dzwonią, dzwonią, dzwonią -
            dzwony katolickie, polskie, przedwieczorne,
            w świetle zachodu słońca - dzwonią - w czerwieni.

            Ale dokąd ja idę?
            Co znaczą nagle słowa, które dźwięczą
            w moich uszach:
            świat ma siedem bram
            i wszystkie są dla ciebie zamknięte -
            ta zapaść, ta czerwona -
            i - jaki będzie mój koniec -
            skoro dwukrotnie jestem urodzony -
            czy muszą też przyjść dwie śmierci

            1935

            Tłumaczyła z idisz, Halina Birenbaum

            (Tego samego autora, w orginale zwrotki polskie naprzeciw każdej zwrotki
            idisz... H.B.)

            Polsko, Ojczyzno moja, dzieciństwa duszo,
            Ty jesteś jak wiecznie otwarta rana,
            Dla tych, którzy Cię wiecznie kochać muszą,
            Bo tysiąclecia kajdanami z nimiś związana.

            Nagle łzy jak krwotok buchają ze mnie:
            Polsko, kocham Cię wiecznie, potajemnie;
            Niech milczy, kto Miłość zamilczeć może,
            My, poeci, nie możem; smutno nam, Boże.

            Polska Ty mowo, niby krwi bandażem, przesiąkłaś mą duszę;
            Do Boga po polsku mówię, gdy wzywam Go na morzu,
            przez burze,
            Po polsku kocham - gdzieś w Nowym Jorku lub Singapurze,
            Bo kiedykolwiek Miłość wyznaję - po polsku
            wyznawać muszę.

            1935

            • gini Re: Dla szuarmy 21.07.04, 16:55
              Zostan z nami.Przyda sie troche poezji w tej dzungli.Dzieki serdeczne za troche
              ciepelka.Mnie sie przydalo, pewnie i Danie sie przyda.
              Ja uwielbiam Hemara, ciekawe czy Dana zna.
              • koszalekopalek2 Re: Dla szuarmy 21.07.04, 16:57
                wszystkie krasnoludki, nawet Dana, go znaja i lubia! :-P
                • szuarma Re: Do zobaczenia 21.07.04, 17:04
                  Narazie muszę sie pożegnać.
                  Kiedy wrócę, napiszę coś jeszcze.
                  Cześć
                  • gini Re: A to dla Tomka 44 21.07.04, 19:01
                    Marian Hemar




                    KTO RZADZI ŚWIATEM?

                    Po latach rozmysliwan,
                    niemal u schylku zycia,
                    dokonalem niezmiernie
                    glebokiego odkrycia.

                    Moje wielkie odkrycie
                    raz na zawsze, niezbicie
                    rozwiazuje odwieczna
                    zagadke, mianowicie,

                    rozstrzyga nieomylnie,
                    ustala niezachwianie
                    ostateczna odpowiedz
                    na ciekawe pytanie,

                    co dreczy nas od wiekow
                    i wciaz wraca od nowa:
                    kto rzadzi swiatem? jaka
                    mafia anonimowa?

                    Nie wierzcie w bajki. Nie ma
                    zadnego synhedrionu
                    sekretnych wladcow. nie ma
                    zadnych "medrcow syjonu".

                    Wiec to bajka. i bujda,
                    ze "swiatem rzadza kobiety"
                    i nieprawda, ze swiatem
                    rzadza zydzi - niestety.

                    Nie my, t.j. nie oni.
                    nie zydzi i nie masoni,
                    nie mormoni, nie kwakrzy
                    nie fabrykanci broni.

                    Nie junkrzy, nie sztabowi
                    wojskowi kondotierzy,
                    nie monopole, kartele,
                    bankierzy ni bukmakierzy,

                    Nie zwiazki zawodowe,
                    nie "standard oil", nie watykan,
                    nie internacjonalka
                    kalwinow czy anglikan,

                    nie miedzynarodowka
                    komuny, czy "kapitalu" -
                    Ktos inny. kto? - pytacie.
                    zaraz, ludzie, pomalu.

                    Gotowiscie na wszystko?
                    Ha, dobrze, jam tez gotow.
                    Sluchajcie: swiatem rzadzi
                    wielka zmowa idiotow.

                    Swiatem rzadzi sekretna
                    pomiedzynarodowka
                    agresywnego durnia
                    i nadetego polglowka.

                    Trade union grafomanow,
                    tajna loza becwalow,
                    klub cwiercinteligentow,
                    konfederacja cymbalow,

                    aeropag jelopow,
                    jalowych namaszczencow,
                    pompatycznych wazniakow,
                    indyczych napuszencow.

                    To oni, sprzymierzeni
                    w powszechnym zwiazku, ktory
                    rozstrzyga o powodzeniu
                    teatru, literatury.

                    Gramofonowej plyty,
                    filmu, obrazu, symfonii.
                    to oni decyduja
                    o kulturze, to oni.

                    Przydzielaja posady
                    stypendia, nagrody, szanse,
                    ordery, renumeracje,
                    bonusy i awanse.

                    Samym instynktem glupoty
                    odnajduja sie wzajem.
                    Rozumieja sie wspolnym
                    jezykiem i obyczajem.

                    I haslem, ktore wola
                    z ochota razna i racza:
                    kretyni wszystkich krajow
                    laczcie sie! wiec sie lacza.

                    Przeciw wszelkim ambicjom,
                    przeciw wszystkim talentom,
                    przeciwko swoim wrogom,
                    przeciw nam - inteligentom.

                    To oni - pan general,
                    co dzis rozumie bezwiednie,
                    jak dzis w cuglach, szach mach, wygrac
                    wszystkie wojny poprzednie.
                    To cenzor, ktory skresla
                    wszystkie madre kawaly,
                    tak, aby w rekopisie
                    same glupie zostaly.

                    To krytyk, co belkoce,
                    chociaz nikt go nie slucha
                    i czepia sie cudzego
                    piora, jak wesz kozucha.

                    Ekonomista, ktory
                    kosztem ogolnej nedzy
                    uzdrowi "wymiane dewiz"
                    i "pokrycie pieniedzy".

                    To polityk, maz stanu
                    dyplomata, co wkopie
                    niewinnych ludzi w azji,
                    w afryce i w europie

                    w tak trudne sytuacje,
                    w tak krete labirynty,
                    w tak polityczne kanty
                    i dyplomatyczne finty,

                    ze z nich jedyne wyjscie
                    na swiat i swiatlo Boze -
                    przez wojne, ktorej nikt nie chce,
                    przez morze krwi i morze

                    lecz. - oni nas trzymaja
                    w ryzach, za twarz i pod batem.
                    to ONI - i to jest wlasnie
                    ta mafia, co rzadzi swiatem.

                    A jaka na nich rada?
                    Bo czuje moi mili,
                    ze z dziecieca ufnoscia
                    pytacie mnie w tej chwili,

                    musze prawde powiedziec,
                    wbrew ufnosci dzieciecej:
                    niestety, nas jest za malo.
                    Durniow jest znacznie wiecej.

                    My skloceni, wiec slabi.
                    durnie zgodni, wiec silni.
                    my sie czesto mylimy.
                    durnie sa nieomylni.

                    My sceptycy, zblakani
                    na ziemi i na niebie -
                    a ONI tak aroganccy
                    i tacy pewni siebie

                    i tacy energiczni
                    ze serce z trwogi mdleje.
                    Ach, nie znam zadnej rady.
                    Mam tylko jedna nadzieje.

                    Zyje tylko ta drobna
                    otucha i nadzieja
                    ze my umiemy smiac sie.
                    A durnie nie umieja.

                    Kto wie... moze po wiekach,
                    kto wie... moze w oddali,
                    to jedno przed durniami
                    obroni nas i ocali.

                    Tym smiechem was zaslonie
                    i do serca przygarne.
                    I moze nie pojdziemy
                    ze wszystkim na he... marne

                    Marian Hemar, 1961r.
                    wiersz nadesłał B. Pulwicki/Kanada



                    • Gość: Tomek44 Re: A to dla gini IP: 5.5R* / *.inter.net.il 21.07.04, 22:14
                      Ciesze sie, ze szuarma otwrl/a ten watek.
                      A to w podziece za wiersz. Napisal go wielki mistrz. Polak zydowskiego
                      pochodzenia, wielki patriota polski, lub moze Zyd polskiego pochodzenia, tez
                      patriota polski.

                      CHRYSTUS MIASTA

                      Tańczyli na moście,
                      Tańczyli noc całą.

                      Zbiry, katy, wyrzutki,
                      Wisielce, prostytutki,
                      Syfilitycy, nozownicy,
                      Łotry, złodzieje, chlacze wódki.

                      Tańczyli na moście,
                      Tańczyli do rana.

                      Żebracy, ladacznice,
                      Wariaci, chytre szpicle,
                      Tańczyły tan ulice,
                      Latarnie, szubienice,
                      Hycle.

                      Tańczyli na moście
                      Dostojni goście:
                      Psubraty:

                      Starcy rozpustni, stręczyciele,
                      Wstydliwi samogwałciciele,
                      Wzięli się za ręce,
                      Przytupywali,
                      Grały harmonie, harmoniki,
                      Do świtu grali,
                      Tańczyli swój taniec dziki:
                      Dalej, Dalej!
                      Żarli. Pili. Tańczyli.

                      A był jeden obcy,
                      Był jeden nieznany,
                      Patrzyli nań spode łba,
                      Ramionami wzruszali,
                      Spluwali.

                      Wzięli go na stronę:
                      Mówili, mówili, pytali.
                      Milczał.

                      Podszedł Rudy, czerwony:
                      - Coś za jeden?
                      Milczał.

                      Podszedł drugi, bez nosa,
                      Krościasty:
                      - Coś za jeden?
                      Milczał.

                      Podszedł pijus, wycedził:
                      - Coś za jeden?
                      Milczał.

                      Podeszła Magdalena:
                      Poznała, powiedziała...
                      Płakał...

                      Ucichło. Coś szeptali.
                      Na ziemię padli. Płakali.
                    • koszalekopalek2 Marian Hemar :-P 22.07.04, 03:49
                      www.zwoje-scrolls.com/zwoje28/text07p.htm


                      "DZIADY"
                      Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                      Co to będzie, co to będzie?

                      Cyrankiewicz na premierze
                      Palce gryzie, strach go bierze

                      Takie coś na polskiej scenie!
                      Czyje to niedopatrzenie?

                      Cenzor, widać, nie uważa,
                      Nie określił egzemplarza!

                      Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                      Co to będzie, co to będzie?

                      Pan Gomułka blady siedzi,
                      Z przerażeniem "Dziady" śledzi.

                      Dotąd jakoś ich nie czytał,
                      Teraz aż zębami zgrzytał.

                      Kliszko z irytacji sapał,
                      Ochab się za głowę łapał,

                      Moczar truchlał w pierwszym rzędzie.
                      Co to będzie, co to będzie?

                      Cały utwor jest wyraźnie
                      Nastawiony nieprzyjaźnie

                      Wobec naszych wschodnich braci,
                      Oraz całej Rosji-Maci.

                      Już podnosi się kurtyna,
                      Widowisko się zaczyna,

                      Stoi GUŚLARZ i GROMADA
                      I na cały głos powiada:

                      "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                      Co to będzie, co to będzie?"

                      I od razu śmiech na sali,
                      Wszyscy się rozchichotali.

                      Pierwszych dziesięć słów wieczoru,
                      Pierwszych dziesięć słów utworu,

                      Z pierwszej sceny i obrazu -
                      I chwyciło. I od razu

                      Ta satyra aktualna
                      Jaka celna i genialna!

                      Ta synteza, ta formułka -
                      W loży syknął pan Gomułka.

                      Co za geniusz ten Mickiewicz!
                      Z krzesła spadł pan Cyrankiewicz.

                      Dziesięć słów - od razu mknie pod
                      Strop teatru śmiechu trzepot.

                      "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                      Co to będzie, co to będzie?"

                      Świetny kawał. Pierwsze słowa
                      I wiadomo - o nas mowa.

                      I w dosadnej kwintesencji
                      Sekret polskiej egzystencji.

                      Czego chichotacie, młodzi?
                      Rozumiecie, o co chodzi.

                      Mówcie, komu czego braknie?
                      Kto z was pragnie, kto z was łaknie?

                      Kto tu słucha, kto tu siedzi,
                      Ma syntezę odpowiedzi:

                      Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
                      Co to będzie, co to będzie?

                      Patrzcie, ach, patrzcie do góry,
                      Cóż tam pod sklepieniem świeci
                      W reflektorach - jakby szczury -
                      Jakby duchy - jakby dzieci?

                      "Do mamy lecim, do mamy,
                      Cóż to, mamo, nie znasz Józia?

                      Ja to Józio, ja ten samy!
                      Ta gruzińska u mnie buzia,
                      To ja, Józio, czarnobrewek,
                      A to mój - koleżka - Lewek -
                      Razem ze mną wciąż się błąka -
                      Lewek Trocki, proszę mamy -
                      Cóż to, nie chcesz znać Leonka?
                      My tak sobie z nim latamy!"

                      Dusze potępione obie,
                      Pomykajcie stąd w tej dobie!

                      W imię Ojca, Syna, Ducha,
                      Widzicie Pański krzyż?
                      Wy, sprawcy naszego ustroju,
                      Zostawcież nas w spokoju!
                      A kysz! A kysz!

                      Za Guślarzem sala cała
                      Szeptem w duchu powtarzała.

                      Teatr Narodowy słucha
                      Odpowiada z mroku - słysz:

                      W imię Ojca, Syna, Ducha,
                      Zostawcież nas w spokoju!
                      A kysz! A kysz!

                      A za oknem WIDMO - woła:
                      "Hej, kruki, puchacze, wrony,
                      O, wy przeklęte żarłoki,
                      Puśćcie mnie tu, do kościoła,
                      Pusćcie, mnie, choć na dwa kroki!"

                      Wszelki duch! Jakaż potwora!
                      Widzicie w oknie upiora?
                      Włos rozczochrany na czele,
                      Oczy jak węgle w popiele,
                      Łachman na nim skrwawiony.

                      Ledwie się zjawił, na sali
                      Wszyscy ludzie go poznali!

                      Ta twarz wstrętna, ten wzrok winny,
                      To Dzierżyński! Któżby inny?

                      Nie znałeś litości, panie,
                      I my nie znajmy litości!

                      Hej, sowy, puchacze, kruki,
                      Szarpajmy ciało na sztuki!
                      Niechaj nagie świecą kości!

                      Musisz się dręczyć, wiek wiekiem,
                      Sprawiedliwe zrządzenia boże!
                      Bo kto nie był ni razu człowiekiem,
                      Temu człowiek nic nie pomoże.

                      A potem - cisza głucha -
                      Cały Teatr w ciszy słucha:

                      Czy widzisz Pański krzyż?
                      W imię Ojca, Syna, Ducha
                      Bronisz nam jadła, napoju,
                      Zostawże nas w spokoju!
                      A kysz! A kysz!

                      Ziemi nam bronisz i nieba!
                      I wolności jak chleba!
                      Opamiętaj się! Słysz!
                      Dosyć twego podboju!
                      Zostawże nas w spokoju!
                      A kysz! A kysz!

                      Sala cała

                      całą ławą
                      Chichotała,

                      biła brawo.

                      Gdy ze sceny

                      grzmią te słowa,
                      Każdy wie

                      TO DO NICH MOWA!

                      Ale ONI -

                      z rzędów, z lóż - Chyłkiem - cichcem -

                      znikli już.

                      Potem mówił p. Gomułka
                      Do zaufanego kółka:

                      Ten Mickiewicz... wieszcz narodu...
                      Dużo zrobił nam zawodu!

                      Że on umarł, ja nie wiedział.
                      Gdyby żył, to już by siedział.

                      Nie ma wyjścia, nie ma rady
                      SKONFISKOWAĆ CAŁE "DZIADY"!!


                      1968




                      • furia44 Re: Marian Hemar :-P 22.07.04, 03:58
                        Oj koszalku, wszystko jak zywe stanelo przede mna.
                        • koszalekopalek2 Re: Marian Hemar :-P 22.07.04, 05:28
                          furia44 napisała:

                          > Oj koszalku, wszystko jak zywe stanelo przede mna.

                          A ja byłem osobiście na premierze Dziadów. :-P
                          “a imię jego czterdzieści i cztery” - a z sali jakiś krasnoludek na cały
                          głos: “Kiełbasa zwyczajna! Kiełbasa zwyczajna!!” :-P
                          Napewno nie wiesz droga furio że Gustaw Holoubek też był krasnoludkiem
                          (parchatym! z taaakim nosem!!) :-P

                          • furia44 Re: Marian Hemar :-P 22.07.04, 16:32
                            w 1968r Holoubek opowiadal o sobie, ze jest najwiekszym pechowcem, bo nie dosc,
                            ze jest Zydem, to jeszcze ma czeskie nazwisko.
                            • Gość: dana33 Re: Marian Hemar :-P IP: *.broadband.actcom.net.il 22.07.04, 17:39
                              sammy davis jr. przeszedl na zydostwo i powiedzial: zydzi i murzyni sa
                              najbardziej pogardzanymi na swiecie. murzynem juz jestem, wiec teraz jestem
                              rowniez zydem.
                      • koszalekopalek2 Re: Marian Hemar jeszcze raz :-P 22.07.04, 04:03
                        lwow.wschod.info/teksty/poezja.php
                        www.zwoje-scrolls.com/zwoje05/text13p.htm
                        ŻMIJA
                        Żmija
                        Chętnie się w nogę wpija
                        Wtedy trzeba natychmiast wypić dużo dużo wódki
                        Żeby udaremnić skutki.
                        W ogóle wypić dużo wódki nie jest źle,
                        Czy ugryzła, czy nie.



                        NADZIEJA
                        Samoobrona małp, że nic nie wiedzą o złudzie
                        Historii. Przed nimi przyszłość - nadzieja jedyna,
                        Ze doczekają swojego Mesjasza, Darwina,
                        Który im powie: Nic się nie martwcie, małpy,
                        Jeszcze z was będą ludzie.




                        • furia44 Re: Marian Hemar jeszcze raz :-P 22.07.04, 04:08
                          :-)
                          • koszalekopalek2 Re: Marian Hemar jeszcze raz :-P 22.07.04, 05:29
                            teraz trzeba tego drugiego Mariana wywlec na forum - Zaluckiego :-P
                      • Gość: dana33 Re: Marian Hemar :-P IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 08:12
                        wyjechalam przed 68... kto to napisal?
                        • furia44 Re: Marian Hemar :-P 22.07.04, 08:27
                          Jak w tytule: Hemar :-)
                          • Gość: dana33 Re: Marian Hemar :-P IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 08:42
                            nu, idiotka, zwalam to na to, ze jeszcze kawy nie wypilam... :)
                            • furia44 Re: Marian Hemar :-P 22.07.04, 08:50
                              :-)
                              A tu masz tez cos z tej epoki:
                              polskaludowa.com/dziwolagi/parodia_Gomulki_stenogram.htm
                              • gini Re: Szuarmie w podziece za Baczynskiego 22.07.04, 08:56
                                Sur le pont d'Avignon


                                Ten wiersz jest żyłką słoneczną na ścianie
                                jak fotografia wszystkich wiosen.
                                Kantyczki deszczu wam przyniosę -
                                wyblakłe nutki w nieba dzwon
                                jak wody wiatrem oddychanie.
                                Tańczą panowie niewidzialni
                                "na moście w Awinion".
                                Zielone, staroświeckie granie
                                jak anemiczne pączki ciszy.
                                Odetchnij drzewem, to usłyszysz
                                jak promień - naprężony ton,
                                jak na najcieńszej wiatru gamie
                                tańczą liściaste suknie panien
                                "na moście w Awinion".
                                W drzewach, w zielonych okien ramie
                                przez widma miast - srebrzysty gotyk.
                                Wirują ptaki płowozłote
                                jak lutnie, co uciekły z rąk.
                                W lasach zielonych - białe łanie
                                uchodzą w coraz cichszy taniec.
                                Tańczą panowie, tańczą panie
                                "na moście w Awinion".

                                szpital, kwiecień 41 r.


                              • Gość: dana33 Re: Marian Hemar :-P IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 09:06
                                no nie moge!!!! zaraz posle do siostry, cos fantastycznego.... :)
                                w polsce jak i w israelu: polityczna sytuacja natychmiast produkuje cala mase
                                ironio-dowcipow... :)
                                • koszalekopalek2 a tu troche powazniej :-P 22.07.04, 14:54
                                  Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw!
                                  Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw! Wieslaw!

                                  :-P

                                  www.jsbielicki.com/piast/piast-344.htm
                            • furia44 Re: Marian Hemar :-P 22.07.04, 09:03
                              www.zwoje-scrolls.com/zwoje07/text04p.htm
                              Tu jest opis tego okresu mniej wiecej ja go zapamietalam; jesli popatrzysz na
                              zdjecia z przed kosciola Swietego Krzyza i z Nowego Swiatu, to miedzy tymi
                              dwoma mial miejsce w tym czasie epizod ze zgnilymi jajkami, o ktorym kiedys
                              wspominalam.
                              • Gość: dana33 Re: Marian Hemar :-P IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 09:11
                                dzieki, wydrukuje to sobie i poczytam w domu.....
                              • gini ReZawsze sie trafi jakies bydle 22.07.04, 09:17
                                furia44 napisała:

                                > www.zwoje-scrolls.com/zwoje07/text04p.htm
                                > Tu jest opis tego okresu mniej wiecej ja go zapamietalam; jesli popatrzysz na
                                > zdjecia z przed kosciola Swietego Krzyza i z Nowego Swiatu, to miedzy tymi
                                > dwoma mial miejsce w tym czasie epizod ze zgnilymi jajkami, o ktorym kiedys
                                > wspominalam.

                                Co zepsuje nastroj,zepsulo jedno, zepsulo drugie, i do zsypu wlasciwie z tym
                                watkiem.
                                Dzieki adminom, ze zostawili w tym watku post pana jojo,no i moj tez,przyda sie
                                na pozniej, bedzie mozna zacytowac, ze odzywam sie niegrzecznie do forumowiczow.
                                Naprawde nie mozna napisac jednego watku bez skakania sobie do oczu?
                                • Gość: dana33 do gini IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 09:29
                                  nikt nie skacze sobie do oczu, nawet ja tobie na tym watku nie skacze, wiec sie
                                  uspokoj i nie psuj ty tego watku slowami jak bydle itd. jak nie rozumiesz o co
                                  chodzi, to lepiej przelknac i zmilczec, dla tego watku wlasnie.

                                  M: Czy widzisz zżółkły kaktus, wentualnie lipę.
                                  Na której teraz kwiczoł usiadł i pitoli?
                                  H: Nie widzę ich.
                                  M: Ja też ich nie widzę, o Hipek.
                                  I to jest właśnie życie. I to mnie tak boli

                                  Julian Tuwim
                                  • gini Re: do dany 22.07.04, 09:33
                                    Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                    > nikt nie skacze sobie do oczu, nawet ja tobie na tym watku nie skacze, wiec
                                    sie
                                    >
                                    > uspokoj i nie psuj ty tego watku slowami jak bydle itd. jak nie rozumiesz o
                                    co
                                    > chodzi, to lepiej przelknac i zmilczec, dla tego watku wlasnie.
                                    >
                                    > M: Czy widzisz zżółkły kaktus, wentualnie lipę.
                                    > Na której teraz kwiczoł usiadł i pitoli?
                                    > H: Nie widzę ich.
                                    > M: Ja też ich nie widzę, o Hipek.
                                    > I to jest właśnie życie. I to mnie tak boli
                                    >
                                    > Julian Tuwim

                                    Czy kupisz sobie wreszcie okulary ?
                                    Re: do szuarmy
                                    Autor: Gość: jojo IP: *.proxy.aol.com
                                    Data: 21.07.2004 22:56 + dodaj do ulubionych wątków

                                    + odpowiedz na list

                                    + odpowiedz cytując

                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                    spadaj korwo meska z tego forum ,zanim spac pojdziesz dupe z fekalii po
                                    ostatnim stosunku z wujkiem twojej siostry obmyj cloroxem,OK???

                                    Strasznie cie urazilo slowo bydle ktore uzylam, to jednak cie nie razi.




                                    • Gość: dana33 do gini IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 09:41
                                      gini, jak babcie kocham, to odpowiedz joja na to ochydztwo poprzednie, ktore do
                                      tego wszystkiego zostalo wyciete. badz objektywna przez 5 sekund, ty moze
                                      akurat nie kochasz mnie, ale cos w tej glowie masz: furia nie uzyla ani jednego
                                      ordynarnego slowa, dala mi link, link do sprawy, ktora boli tak samo i zydow i
                                      polakow przez duze p. nie zaczela tu zadnej dyskusji na ten temat, dala mi po
                                      prostu link. jakbys przeszla nad tym milczeniem, to nawet tych paru naszych
                                      postow wymiennych by nie bylo. jak masz meza i dzieci, to sama wiesz, ze czasem
                                      madrze jest po prostu zasunac ten suwak, ktory kazdy z nas ma otwarty w kaciku
                                      ust... :) nu, teraz usmiechnij sie i przyslij jakis fajny wierszyk. tylko
                                      zlituj sie na koncu, bo to szukanie w srodku nowych postow doprowadza mnie do
                                      szalu, ciebie nie? milego dnia, gini.
                                      • gini Re: do gini 22.07.04, 09:50
                                        Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                        > gini, jak babcie kocham, to odpowiedz joja na to ochydztwo poprzednie, ktore
                                        do
                                        >
                                        > tego wszystkiego zostalo wyciete. badz objektywna przez 5 sekund, ty moze
                                        > akurat nie kochasz mnie, ale cos w tej glowie masz: furia nie uzyla ani
                                        jednego
                                        >
                                        > ordynarnego slowa, dala mi link, link do sprawy, ktora boli tak samo i zydow
                                        i
                                        > polakow przez duze p. nie zaczela tu zadnej dyskusji na ten temat, dala mi po
                                        > prostu link.

                                        Taa specjalnie w tym watku innej mozliwosci juz nie bylo.Jeszcze kiedys
                                        pogadamy na ten temat, link sobie skopiowalam.


                                        jakbys przeszla nad tym milczeniem, to nawet tych paru naszych
                                        > postow wymiennych by nie bylo. jak masz meza i dzieci, to sama wiesz, ze
                                        czasem
                                        >
                                        > madrze jest po prostu zasunac ten suwak, ktory kazdy z nas ma otwarty w
                                        kaciku
                                        > ust... :) nu, teraz usmiechnij sie i przyslij jakis fajny wierszyk. tylko
                                        > zlituj sie na koncu, bo to szukanie w srodku nowych postow doprowadza mnie do
                                        > szalu, ciebie nie? milego dnia, gini.

                                        Masz taka opcje teraz, na gorze nad watkiem pokazuje Ci sie taka litania
                                        zatytulowana drzewko.I tam masz opcje najnowszy klikaj w to.
                                        Milego dnia zycze rowniez.Wiersz jakis postaram sie podeslac.
                                        Albo Ci podesle Chagalla , jakies urozmaicenie bedzie.
                                        • Gość: dana33 Re: do gini IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 09:54
                                          te opcje znam, ale zawsze szkoda czasu na klikanie i czekanie.
                                          nu, to cie uprzedzam z chagallem... :)

                                          www.md.huji.ac.il/chagall/chagall.html

                                          • gini Re: do dany 22.07.04, 10:11
                                            Gość portalu: dana33 napisał(a):

                                            > te opcje znam, ale zawsze szkoda czasu na klikanie i czekanie.
                                            > nu, to cie uprzedzam z chagallem... :)
                                            >
                                            > www.md.huji.ac.il/chagall/chagall.html
                                            >

                                            www.wholeo.net/Trips/Travel/NY/images/ChagalLt.jpg
                                            ..
                                            • gini Re: do dany 22.07.04, 10:16
                                              Jazk Ci sie na gorze ukazuje wontek , to masz tam napisane sortuj.Wiec sortuj
                                              sobie od najnowszego.
                                              Zaden wstyd czegos tam nie wiedziec, wstyd tkwic w bledzie.
                                            • Gość: dana33 do gini IP: *.broadband.actcom.net.il 22.07.04, 17:34
                                              nu, piekne, nie?
                                          • Gość: filosemita Re: do pani Dany IP: 5.5R* / 213.8.97.* 22.07.04, 10:32
                                            Bardzo Panią lubię, ale z przykrością muszę stwierdzić, że odpowiada Pani na
                                            posty nie czytając ich i sprawia to wrażenie, że jest Pani przysłowiową
                                            blondynką. Błagam, zanim coś napiszesz, przeczytaj i pomyśl co autor miał na
                                            myśli.
                                            • Gość: dana33 do filosemity i gini IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 12:14
                                              bardzo mnie to cieszy, ze mnie lubisz. zawsze to jakis wyjatek na forum, nie? :)
                                              blondynka tez jestem, i czasem tez czytam bardzo szybko. do teraz by sie
                                              zgadzalo. ale mimo to zrozumialam, co gini pisze, tylko wy nie zrozumieliscie
                                              mojej odpowiedzi, ale to pewnie moja wina: znam opcje sortowania. ale jak
                                              sortuje, wszystko jedno od najnowszego lub od nastarszego, to najpierw musze
                                              klikac, potem musze czekac az posortuje, potem musze otworzyc, nu, teraz
                                              napisalam jasno? a tak, jak jest na koncu, to nic nie szukac, nic nie klikac i
                                              nic nie czekac. tak jeden klik i juz mi sie pokazuje milosny wiersz od
                                              gini... :)
                                              czy znowu cos zle zrozumialam???? :))))
                                              • gini Re: do filosemity i gini 22.07.04, 12:34
                                                Lubie i Ciebie i Tomka i tego z Daleka jak piszecie madrze.
                                                Guciow sie brzydze chocby mi pokazali, ze sa prawdziwne polaki, scanow nie
                                                lubie tez.
                                                • Gość: Tomek44 Re: do filosemity i gini IP: 5.5R* / 213.8.97.* 22.07.04, 13:01
                                                  No to podajmy sobie rece. W koncu wszyscy jestesmy rowniez Polakami, tyle ze
                                                  kazdy z innymi korzeniami.
                                                  My sie tez klocimy jak Polacy. Lewica z prawica i ci ze srodka. Ja jestem w
                                                  partii srodkowej, ale czasem bardziej na prawo. Na lewo bylem w Polsce, ale sie
                                                  wyleczylem (nie mylic z komunizmem, mam na mysli lewo posolidarnosciowe) i
                                                  troche w Izraelu. To wspaniali ludzie, ale sa jak ptaki, ktore jedynie fruwaja,
                                                  a nie potrafia wyladowac.
                                                  Wiec w politycznie droga gini, zawsze bede sie z Toba klocil, bo mamy zupelnie
                                                  inne podejscie do wielu kwestii. Mam jednak wrazenie,ze w kwesti zaineresowan
                                                  pozapolitycznych jestesmy podobni.
                                                  Na forum jest nas troche Izraelczykow. Takie odnosze wrazenie wedlug tego co i
                                                  jak pisza i bynajmniej nie sa to te same osoby. Popatrz na nas troszeczke
                                                  inaczej. My poprostu wszyscy bardzo kochamy swoj kraj. Naprawde!!! Fredzio54
                                                  rowniez. Mam wrazenie, ze bardziej kochamy , niz wielu Polakow Polske. Polacy
                                                  za granica nie wiedza z kim sie utozsamic. Nie wiedza za jaki kraj oddali by
                                                  zycie, a my wiemy.
                                                  • Gość: dana33 Re: do filosemity i gini IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 13:38
                                                    wot i szto!!! :)
                                                  • gini Re: Tomek 22.07.04, 15:40
                                                    Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

                                                    > No to podajmy sobie rece. W koncu wszyscy jestesmy rowniez Polakami, tyle ze
                                                    > kazdy z innymi korzeniami.
                                                    > My sie tez klocimy jak Polacy. Lewica z prawica i ci ze srodka. Ja jestem w
                                                    > partii srodkowej, ale czasem bardziej na prawo. Na lewo bylem w Polsce, ale
                                                    sie
                                                    >
                                                    > wyleczylem (nie mylic z komunizmem, mam na mysli lewo posolidarnosciowe) i
                                                    > troche w Izraelu. To wspaniali ludzie, ale sa jak ptaki, ktore jedynie
                                                    fruwaja,
                                                    >
                                                    > a nie potrafia wyladowac.
                                                    > Wiec w politycznie droga gini, zawsze bede sie z Toba klocil, bo mamy
                                                    zupelnie
                                                    > inne podejscie do wielu kwestii. Mam jednak wrazenie,ze w kwesti zaineresowan
                                                    > pozapolitycznych jestesmy podobni.
                                                    > Na forum jest nas troche Izraelczykow. Takie odnosze wrazenie wedlug tego co
                                                    i
                                                    > jak pisza i bynajmniej nie sa to te same osoby. Popatrz na nas troszeczke
                                                    > inaczej. My poprostu wszyscy bardzo kochamy swoj kraj. Naprawde!!! Fredzio54
                                                    > rowniez. Mam wrazenie, ze bardziej kochamy , niz wielu Polakow Polske. Polacy
                                                    > za granica nie wiedza z kim sie utozsamic. Nie wiedza za jaki kraj oddali by
                                                    > zycie, a my wiemy.

                                                    Ja rozumiem , ale zrozum i mnie , ze ja tez mimo, ze mieszkam zaz granica
                                                    kocham swoj kraj jest mi przykro gdy sie na ten moj kraj pluje, a pluja Fredki
                                                    i scany.
                                                    Rozumiem, ze oddalbys zycie za Izrael, ale pana scana, ktory sie przedstawia
                                                    jako Polak, to ja juz nie rozumiem.
                                                    Nie akceptuje terazniejszej polityki Izraela, ale nie ma we mnie i nigdy nie
                                                    bylo nienawisci do Zydow .
                                                    Jezeli kiedys zrozumisesz, ze Fredzioo jest po prostu idiota i pisze bzdury to
                                                    bedzie oki.Debilow trzeba sie wstydzic , chocby kjorzenie mieli.
                                                    Ja sie wstydze Bubla Leszka , ponoc Polak.

                                                  • polski.patriota Re: Tomek 22.07.04, 15:56
                                                    gini napisała:

                                                    > ale pana scana, ktory sie przedstawia
                                                    > jako Polak, to ja juz nie rozumiem.

                                                    Szanowna Pani,
                                                    1. Nie zaprzeczam ze pan.scan szkaluje Polske (nie czytam uwaznie wiekszosci
                                                    postow)
                                                    2. Czy moglaby sie Pani pofatygowac i podac mi link do jednego z takich
                                                    postow Pana Scana.
                                                    Z gory dziekuje,
                                                    J.P.
                                                  • gini Udalo Wam sie 22.07.04, 16:00
                                                    potem usłyszałam:
                                                    - Przeczytaj głośno wiersz.
                                                    I zaczęłam.

                                                    "Ballady i romanse" Władysław Broniewski

                                                    "Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha...
                                                    To dzień biały, to miasteczko..."
                                                    Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha,
                                                    po gruzach biega naga ruda Ryfka,
                                                    trzynastoletnie dziecko.

                                                    Przejeżdżali grubi Niemcy w grubym tanku.
                                                    (Uciekaj, uciekaj, Ryfka!)
                                                    "Mama pod gruzami, tata w Majdanku..."
                                                    Roześmiała się, zakręciła się, znikła.

                                                    I przejeżdżał znajomy, dobry łyk z Lubartowa:
                                                    "Masz, Ryfka, bułkę, żebyś była zdrowa..."

                                                    Wzięła, ugryzła, zaświeciła zębami:
                                                    "Ja zaniosę tacie i mamie".

                                                    Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,
                                                    przejeżdżała baba, też dała cosik,
                                                    przejeżdżało dużo, dużo luda,
                                                    każdy się dziwił, że goła i ruda.

                                                    I przejeżdżał bolejący Pan Jezus,
                                                    SS- mani go wiedli na męki,
                                                    postawili ich oboje pod miedzą,
                                                    potem wzięli karabiny do ręki.

                                                    "Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, sie Juden,
                                                    za koronę cierniową, za te włosy rude,
                                                    za to, żeście nadzy, za to, żeśmy winni,
                                                    obojeście umrzeć powinni."

                                                    I ozwało się Alleluja w Galilei,
                                                    i oboje anieli po kolei,
                                                    potem salwa rozległa się głucha...
                                                    "Słuchaj, dzieweczko!... Ona nie słucha..."

                                                    A potem już tylko płakałam ku zdumieniu zgromadzonych.

                                                    Nie wiem kto plakal, ja plakalam napewno,dzis sie ciesze, ze dzieki Wam
                                                    odnalazlam moj ukochany wiersz.
                                                  • Gość: Tomek44 Re: Udalo Wam sie IP: 5.5R* / 213.8.97.* 22.07.04, 16:18
                                                    Nie wiem dlaczego nam sie udalo,co mialas na mysli, ale dziekuje szuarmie za
                                                    ten watek.
                                                    Po przeczytaniu wiersza mam gesia skorke.
                                                  • gini Re: Udalo Wam sie 22.07.04, 16:24
                                                    Gość portalu: Tomek44 napisał(a):

                                                    > Nie wiem dlaczego nam sie udalo,co mialas na mysli, ale dziekuje szuarmie za
                                                    > ten watek.
                                                    > Po przeczytaniu wiersza mam gesia skorke.

                                                    To wiesz juz teraz na jakich wierszach chowala sie Twoja ulubiona antysemitka.
                                                  • vivaisraela Re: Udalo Wam sie 22.07.04, 17:22
                                                    gini napisała:

                                                    > Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Nie wiem dlaczego nam sie udalo,co mialas na mysli, ale dziekuje szuarmie
                                                    > za
                                                    > > ten watek.
                                                    > > Po przeczytaniu wiersza mam gesia skorke.
                                                    >
                                                    > To wiesz juz teraz na jakich wierszach chowala sie Twoja ulubiona antysemitka.

                                                    Droga gini,
                                                    Antysemitką nie musisz być, ale masz jakąś chorobę antyizraelską, bo nie znając
                                                    sytuacji wydajesz opinię. Czasami, warto wejść w nasze wnętrze i postarać się
                                                    zrozumieć. Poczytać o nas różne opinie, a nie tylko z jednej strony i wtedy
                                                    zająć stanowisko.
                                                    Popatrz wokół co się dzieje. Swiat zwariował. Czy to przez nas na olimpiadę
                                                    ekipy jadą uzbrojone? Dzisiaj ogłoszono,że każdy kraj może wysłać uzbrojonych
                                                    ochroniarzy. Ja nie chce nawet myśleć co sie tam może wydarzyć. To też my?
                                                    To, że lubisz takie wiersze, jeszcze nic nie mówi. Ja lubię dziahnut, ale za
                                                    właścicielami nie przepadam.
                                                    Ale jeżeli już ma być szalom, to też podam Ci rękę.
              • Gość: dana33 dla gini IP: 192.117.117.* 21.07.04, 22:05
                Z ziemi świętej do świętej
                -Jakoby od Boga do Boga -
                Żołnierzu, jak cudowna,
                Jak piękna przed tobą droga!
            • koszalekopalek2 Re: Dla gini 21.07.04, 16:56
              nieznany? :-P
              a przypadkiem nie Sutzkever?
              www.holocaustsurvivors.org/cgi-bin/data.show.pl?di=record&da=encyclopedia&ke=87
              baaardzo podobny styl :-P
            • Gość: wszystkojednokto Re: Dla gini IP: *.chello.pl 21.07.04, 19:11
              ale śliczne,szukajcie autora
              • gini Re: Stawiam na Fredka banana 21.07.04, 19:15
                Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):

                > ale śliczne,szukajcie autora
                Ale tylko po to by podbic watek.
                • Gość: wszystkojednokto Re: Stawiam na Fredka banana IP: *.chello.pl 21.07.04, 19:30
                  moze gini masz i racje,ale czasem lepiej cos podbic,niz komus oko podbic,np.za
                  watki Fredka o tanszym i konkurencyjnym PKP do Treblinki
                  • gini Re: No to podbijany 21.07.04, 19:32
                    Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):

                    > moze gini masz i racje,ale czasem lepiej cos podbic,niz komus oko
                    podbic,np.za
                    > watki Fredka o tanszym i konkurencyjnym PKP do Treblinki
                    Moze i jakas tchorzofredka wpadnie.
    • Gość: dana33 [...] IP: *.bchsia.telus.net 21.07.04, 16:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Tomek44 Re: do szuarmy IP: 5.5R* / 213.8.97.* 21.07.04, 17:01
      To jest naprawde fajne. Mozesz dac jakies linki?
      • biedronka24 Tajemniczy, uroczy, intrygujacy, uduchowiony 21.07.04, 21:04
        poeta i milosnik poezji..
        A czmychnal jak kopciuszek :)
        • Gość: dana33 hemar dla forum IP: 192.117.117.* 21.07.04, 22:12
          MOJE WIELKIE ODKRYCIE

          Po latach rozmysliwan,
          Niemal u schylku zycia,
          Dokonalem niezmiernie
          Glebokiego odkrycia.

          Moje wielkie odkrycie
          Raz na zawsze, niezbicie
          Rozwiazuje odwieczna
          Zagadke, mianowicie,

          Rozstrzyga nieomylnie,
          Ustala niezachwianie
          Ostateczna odpowiedz
          Na ciekawe pytanie,

          Co dreczy nas od wiekow
          I wciaz wraca od nowa:
          KTO RZADZI SWIATEM? Jaka
          Mafia anonimowa?

          Nie wierzcie w bajki. Nie ma
          Zadnego Synhedrionu
          Sekretnych wladcow. Nie ma
          Zadnych "Medrcow Syjonu".

          Wiec to bajka. I bujda,
          Ze "swiatem rzadza kobiety"
          I nieprawda, ze swiatem
          Rzadza Zydzi - niestety.

          Nie my, tj. nie oni.
          Nie Zydzi i nie masoni,
          Nie mormoni, nie kwakrzy
          Nie fabrykanci broni.

          Nie junkrzy, nie sztabowi
          Wojskowi kondotierzy,
          Nie monopole, kartele,
          Bankierzy ni bukmakierzy,

          Nie zwiazki zawodowe,
          Nie "Standard Oil", nie Watykan,
          Nie internacjonalka
          Kalwinow czy anglikan,

          Nie miedzynarodowka
          Komuny, czy "kapitalu" -
          Ktos inny. Kto? - pytacie.
          Zaraz, ludzie, pomalu.

          Gotowiscie na wszystko?
          Ha, dobrze, jam tez gotow.
          Sluchajcie: swiatem rzadzi
          Wielka zmowa idiotow.

          Swiatem rzadzi sekretna
          Pomiedzynarodowka
          Agresywnego durnia
          I nadetego polglowka.

          Trade union grafomanow,
          Tajna loza becwalow,
          Klub cwiercinteligentow,
          Konfederacja cymbalow,

          Aeropag jelopow,
          Jalowych namaszczencow,
          Pompatycznych wazniakow,
          Indyczych napuszencow.

          To oni, sprzymierzeni
          W powszechnym zwiazku, ktory
          Rozstrzyga o powodzeniu
          Teatru, literatury.

          Gramofonowej plyty,
          Filmy, obrazu, symfonii.
          To oni decyduja
          O kulturze, To oni.

          Przydzielaja posady
          Stypendia, nagrody, szanse,
          Ordery, renumeracje,
          Bonusy i awanse.

          Samym instynktem glupoty
          Odnajduja sie wzajem.
          Rozumieja sie wspolnym
          Jezykiem i obyczajem.

          I haslem, ktore wola
          Z ochota razna i racza:
          KRETYNI WSZYSTKICH KRAJOW
          LACZCIE SIE! Wiec sie lacza.

          Przeciw wszelkim ambicjom,
          Przeciw wszystkim talentom,
          Przeciwko swoim wrogom,
          Przeciw nam - inteligentom.

          To oni - pan general,
          Co dzis rozumie bezwiednie,
          Jak dzis w cuglach, szach mach, wygrac
          Wszystkie wojny poprzednie.

          To cenzor, ktory skresla
          Wszystkie madre kawaly,
          Tak, aby w rekopisie
          Same glupie zostaly.

          To krytyk, co belkoce,
          Chociaz nikt go nie slucha
          I czepia sie cudzego
          Piora, jak wesz kozucha.

          Ekonomista, ktory
          Kosztem ogolnej nedzy
          Uzdrowi "wymiane dewiz"
          I "pokrycie pieniedzy".

          To polityk, maz stanu
          Dyplomata, co wkopie
          Niewinnych ludzi w Azji,
          W Afryce i w Europie

          W tak trudne sytuacje,
          W tak krete labirynty,
          W tak polityczne kanty
          I dyplomatyczne finty,

          Ze z nich jedyne wyjscie
          Na swiat i swiatlo Boze -
          Przez wojne, ktorej nikt nie chce,
          Przez morze krwi i morze

          Lez. - Oni nas trzymaja
          W ryzach, za twarz i pod batem.
          To ONI - i to jest wlasnie
          Ta mafia, co rzadzi swiatem.

          sp; ***

          A jaka na nich rada?
          Bo czuje moi mili,
          Ze z dziecieca ufnoscia
          Pytacie mnie w tej chwili,

          Musze prawde powiedziec,
          Wbrew ufnosci dzieciecej:
          Niestety, nas jest za malo.
          Durniow jest znacznie wiecej.

          My skloceni, wiec slabi.
          Durnie zgodni, wiec silni.
          My sie czesto mylimy.
          Durnie sa nieomylni.

          My sceptycy, zblakani
          Na ziemi i na niebie -
          A ONI tak aroganccy
          I tacy pewni siebie

          I tacy energiczni
          Ze serce z trwogi mdleje.
          Ach, nie znam zadnej rady.
          Mam tylko jedna nadzieje.

          Zyje tylko ta drobna
          Otucha i nadzieja
          Ze my umiemy smiac sie.
          A durnie nie umieja.

          Kto wie... moze po wiekach,
          Kto wie... moze w oddali,
          To jedno przed durniami
          Obroni nas i ocali.

          Tym smiechem was zaslonie
          I do serca przygarne.
          I moze nie pojdziemy
          Ze wszystkim na hemarne...

          M.H.1961
          • biedronka24 Zdublowalyscie sie z Gini Danusiu ale nic to 21.07.04, 22:15
            Hemar moze byc podwojony.
            Biegne zaszyc sie w smutnych rozmyslaniach nad losem i mutacjami a wam zycze
            milego wieczoru.
            • Gość: dana33 Re: Zdublowalyscie sie z Gini Danusiu ale nic to IP: 192.117.117.* 21.07.04, 22:25
              dopiero to teraz zauwazylam... :)
              nu, mam nadzieje, ze gini wybaczy....
              • Gość: dana33 tu odszkodowanie :) IP: 192.117.117.* 21.07.04, 22:29
                to jeden z najbardziej wstrzasajacych wierszy, jakie kiedykolwiek czytalam:

                Może to był sen - (chociaż nie)
                A może zamroczył mnie trunek
                Siedzieliśmy razem Bóg i ja
                I robiliśmy rachunek...
                Bóg był starszym panem
                O spojrzeniu pełnym łaski
                Miał siwą długą brodę
                I chodził bez opaski...
                Kenkarty wprawdzie nie miał
                Bo przybył prosto z raju
                Lecz miał obywatelstwo
                Podobno... - Urugwaju
                Wyjąłem dużą księgę
                Aa Pan Bóg Watermana
                Otwarłem konto - wiara
                I rzekłem... proszę pana
                Mam lat trzydzieści dwa
                Lat sytych albo biedy
                Dotychczas Panie Boże
                Otwarty miałem kredyt
                Mówiono: módl się
                Ja się modliłem
                Mówiono: pość -
                - pościłem...
                Przez ciężkie postu dni
                Bez kropli wody w ustach
                Dla wielkiej chwały Twej
                i urojonych ustaw
                W męczocych smugach świec
                W tumulcie izb bóźniczych
                Modliłem się byś mógł
                uczynki moje zliczyć
                Uówiono mi „nie kradnij"
                nie kradłem
                Mówiono: nie jedz świniny...
                (lubię) - nie jadłem
                Mówiono: Bóg tak chce...
                Mówiono: Boża Droga
                Mówiono: nie cudzołóż...
                Wstrzymałem się... dla Boga
                Mówiono nie zabijaj!
                nie zabijałem
                Nie miej Boga nademną
                - nie miałem...
                Są różne miłe święta
                Są różne trudne święta
                Po dziesięć razy na rok
                Kkazano mi pamiętać
                Kazano siedzieć w kuczce
                Pić gorzkie jadać macę...
                Pokuty różne czynić
                i zaniedbywać pracę
                Rzemieniem ściskałem ręce
                Ksiągi zżerałem nocą
                i umartwiałem ciało
                Przepraszam, pytam - po co ?
                Mówiłem: Bóg pomoże
                Mówiłem: Bóg ocali
                Wierzyłem: Pan Bóg ze mną
                Mówiłem: i tak dalej...
                Spójrz no, popatrz w księgę
                Rzecz jasna, oczywista
                Patrz! karta Twoich zasług
                w stosunku do mnie - czysta...
                Biją mnie w twarz
                - Nie uciekam
                Jak zwierz tropiony z nory w norę
                Cczekam... a Ty nic...
                Głodno mi chłodno i tęskno
                Droga wciąż dziksza, daleka
                Pusto - wokoło, martwo
                Nie płaczę... - czekam...
                Na wiatr więc wyrzucone
                Błagania posty lament
                i sto tysięcy modlitw
                i pół miliona „Amen"...
                Co Ty mi dajesz dziś
                Za wszystkie me uczynki
                Ten blok...
                Tę blaszkę... plac -
                Te bony - czy Treblinki?
                Czy jeszcze czekasz bym
                Pojutrze jak testament
                Pod pruski idąc gaz
                Powiedział jeszcze „Amen"?
                No mów cos, proszę mów -
                Rachunek wyjm z ukrycia
                Otwarte ksiegi - patrz! -
                Wspólniku mego życia...
                Ten miły starszy pan,
                z którym przy stole piłem
                Ołówek wziął do ręki i rzekł...
                i tu się przebudziłem
                Czy to był zwykły sen? -
                Czy też mnie zmorzył trunek? -
                Lecz do dziś nie wiem jak
                sie skończył obrachunek
      • Gość: dana33 [...] IP: *.bchsia.telus.net 21.07.04, 22:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: jojo [...] IP: *.proxy.aol.com 21.07.04, 22:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Tomek44 Re: a to na dobranoc IP: *.inter.net.il 21.07.04, 22:27
      Jadem i pianą z pyska
      Pluje, parska i pryska,
      Pisze, że jestem rzeźnikiem,
      Gudłajem i bolszewikiem,
      Judokokiem, bakcylem,
      Pawianem i skamandrylem,
      Że sprzedaję ojczyznę,
      Że koślawię polszczyznę,
      Że znieważam, bezczeszczę
      I diabli wiedzą co jeszcze.

      I pomyśleć, że z tej całej
      Działalności wspaniałej
      Tego pana - więc z plwocin,
      Charczeń, wrzasków, wypocin,
      Rzygań, kopnięć i wycia,
      Na co stracił pół życia,
      Z książek, zdań i tytułów,
      Z recenzji, wzmianek szyderczych,
      Słowem, z tego całego
      Kramu dziennikarskiego
      Zostanie... jeden wierszyk,
      I to - mój, a nie jego.
      Ten właśnie wierszyk... O, sroga,
      Przez żydowskiego Boga
      Natchniona zemsto! Ot, fraszką,
      Paru słówek igraszką
      Unieśmiertelnić wroga!...
      JT
    • szuarma Re: dla wszystkich 21.07.04, 22:35
      Witam i życzę dobrej i spokojnej nocy.


      Śpiew do snu ~

      Ciało mojego ciała i światło mojej myśli,
      chciałbym, by ci się ogień pełen szelestu przyśnił,
      z którego żółte kwiaty wyplusną, brzózek szelest
      jak sieć, abyś poczuła przy ich lekkości śmielej
      swój lot jak płomyk drżący, bolesny a pragnący,
      by popłynęło w tobie jak szumny strumień słońce.

      Ciało mojego ciała i blasku moich pragnień,
      niech ci się we śnie gałąź niebieskiej chmury nagnie
      i niech ci da jak owoc jaskółkę w piersi małe,
      której by w sercu trzepot nauczył, jak kochałem
      i jak ja ciebie ciosam w tej bryle nieobrotnej,
      w swojego ciała drewnie, w myśli swojej samotnej.

      Ciało mojego ciała i trwogi mej nadziejo,
      niech ci się we śnie wody przez oczy tocząc - chwieją
      i niechże ci podadzą rybę jak dłoń, co klaszcze,
      byś znała to milczenie, co mnie okrywa płaszczem,
      i niechaj iskry ognia, co w łusce się zapalą,
      mój blask dopełnią w tobie i smutek mój wyżalą.

      Nie dałem ci jabłoni ziemskiej, co sytość niesie,
      wyrosłem ja na chmurach jak dzika jabłoń w lesie.
      Ale mam źródło w sercu srebrne jak żywy pieniądz,
      unieś się we śnie, spojrzyj w lustro jego nad ziemią.
      Nie szukaj mnie w słabości, źródła mego nie mijaj,
      nie umiera w nim ciało, dusza wieczność w nim żyje.

      K.K.Baczynski
    • pan.scan Re: dla Dany33 21.07.04, 22:54
      O MOWIE POLSKIEJ

      Do mowy tej wracam
      W rozmowie,
      Kłótni,
      W skardze, we śnie,
      Najchętniej w pieszczocie
      Wracam
      Czy chcę - czy nie.

      Żongluję słowami
      Czas skracam
      Sobie i innym,
      Obcym i bliskim
      Co rozumieją mnie.
      Wracam
      Czy chcę - czy nie.

      Nieraz - bez słów
      Obrazy
      Lat wczesnych, szczęśliwych,
      Matki ręce troskliwe
      Widzę we śnie,
      Gdy życie odwracam
      Czy chcę - czy nie.

      IZRAEL ZYLBERSTROM
      (Tel-Aviv, 5 czerwca 1968)
      • felicia Re: dla Dany33 21.07.04, 22:57
        Kofta. Jonasz.

        A gdyby tak nie trafił Dawid
        Goliata w ceber łba olbrzymiego
        Nie byłoby czego sławić
        Znów silny zabił słabego
        Banalny i nudny wątek
        I bez morału fabuła
        Casus Dawida to wyjątek
        My chcemy wierzyć, że reguła.
        :))
        F.
        • Gość: dana33 do felicii IP: 192.117.117.* 21.07.04, 23:02
          dzieki, :)
    • szuarma Re: dla Dany33 22.07.04, 09:51
      Umieściłem dla Ciebie ten śliczny wierszyk. Przeczytałaś? Nie wiem, bo się nie
      ustosunkowałaś. A wątek ma być miły dla wszystkich. Bez wyzwisk i epitetów.
      Więc bawmy się dalej.

      • Gość: dana33 do szuarmy IP: *.bb.netvision.net.il 22.07.04, 12:08
        sluchaj, nie wiem nawet co ci napisac, bo nie uwierzysz, ale to najprawdziwsza
        prawda: ustosunkowalam sie, jak mozna nie? napisalam nawet ze czuje sie
        zaszczycona, bo naprawde tak czulam i czuje. musialam cos zle kliknac ale
        wogole nie kliknac na "poslij" i to nie wlazlo. ja normalnie nie sprawdzam
        moich postow, czy weszly na watek, bo inaczej to wogole moglabym zapomniec o
        zyciu i tylko siedziec, sprawdzac i odpowiadac, wiec nie zauwazylam, ze nie
        weszlo. mea culpa, mea maxima culpa. ale nie tylko, ze bylo nadzwyczaj
        "ciepelko zdziebelku" to caly ten mily watek zawdzieczamy tobie... :)
    • szuarma Re: dla Dany33 22.07.04, 17:52
      Wątek się rozwinął, nie było wulgarności, więc pozwolę sobie zaświntuszyć i
      podaję wiersz Juliana Tuwima, który pokazuje,że był normalnym mężczyzną i
      pięknie opisywał również te sprawy.
      Mam nadzieję, że nie zgorszyłem grzecznych dziewczynek.

      FALLICZNA PIEŚŃ

      Dwudziestoletni bracia moi!
      Dwudziestoletnie moje siostry!
      Młodzi! Silni! Zdrowi!
      Którzy czujecie w sobie krew czerwoną,
      Gorącą, dumną, świeżą, pulsującą!
      Którzy czujecie rozkosz rozprężenia
      Muskułów twardych!
      Którzy stąpacie po ogromnej kuli:
      Po ziemi starej, mądrej i okrągłej!
      Którzy czujecie rozkosz słowa: żyję!
      Którym zalewa serca boskim szczęściem
      Myśl o rozkosznej fizjologii Życia! -
      - Hej, wam dziś śpiewam, piękni, mądrzy, moi!
      - Hej, wam dziś śpiewam, silni, zdrowi, młodzi!
      Pieśń, której niech się dziewczyna nie wstydzi!
      Pieśń, która młodzieńcowi skrycie
      Niechlujnych, głupich myśli nie nasuwa!
      Dwudziestoletni bracia moi!
      Dwudziestoletnie moje siostry!
      Śpiewam falliczną, tryumfalną Pieśń!

      Bo święte jesteś, Życie, w każdym calu!
      Bo cudne jesteś, rozkoszne i boskie,
      Kto jeno umie drżeć na myśl o tobie,
      Kto jeno umie nazwać cię wszędzie,
      Gdzie jesteś z Boga: pierwotne i ciepłe,
      Gdzie wytryskujesz jak nasienie ludzkie
      W ostatniej drgawce spełnionej rozkoszy!
      Gdzie jesteś świetlną, olbrzymią potęgą,
      Z którą się trzeba w Jedność mądrą stopić,
      Gdzie jest nad glebą wilgotną, zoraną,
      Ciepłe, łaskawe, miłościwe Słońce!
      O, chwała, chwała wszystkiemu, co żyje!
      Pójdźmy z Miłością w życie, pójdźmy z sercem,
      Co umie kochać! Co umie się cieszyć!
      Pójdźmy - "bezwstydni" dla sobaczej zgrai
      Kretynów, błaznów, chamów i kramarzy!
      Lecz czyści, święci, cudni i radośni
      Dla każdej młodej, kochającej duszy...

      Oto w południa skwarze, pod prostopadłymi
      Słońca promieńmi, w gorącu upalnym,
      W najbielszym, świętym słonecznym ognisku,
      Na polu złotym, cichym rozpalonym
      Leży Kobieta - naga, biała, silna,
      Leży Kobieta - jędrna, żądna, młoda,
      Leży Kobieta! Kobieta!! Kobieta!!!
      I oto idzie ku niej Mąż Ogromny,
      Silny i piękny, zagorzały zdrowy,
      Grzany słonecznym upałem południa,
      Idzie Mężczyzna! Mężczyzna!! Mężczyzna!!!
      I wyciągają się kobiece ręce,
      I rozwierają się kobiece nogi,
      Wznoszą się piersi głębokim oddechem
      I rozszerzają się okrągłe biodra,
      I patrzy w słońce Łono Kobiecości...

      Serce mężowi młotem tłuc poczyna,
      Święte wzruszenie ogarnia mu duszę
      I szybko kroczy, i ciężko oddycha,
      Jak Bóg radosny...
      I oto wznosi się w nim Duch Świetlisty,
      I oto żądza cudna go ogarnia,
      I zwierzę chutne, i instynkt odwieczny
      Ku niej go ciągnie...
      I pięknie, potężnie wznosi się do góry
      Fallus, męskości święta doskonałość!
      (- Precz, tępogłowe chamy!
      Precz, sobaki!
      Ani mnie chichot wasz podły przerazi,
      Ani zamglone oczy, ani wargi,
      Cuchnącą pianą sprośności zalane!)
      I oto łączy się ciało mężczyzny
      Z ciałem kobiety... Oto się splatają
      Ręce i nogi, a kobiece mleko
      Z zduszonych piersi tryska... Oto wargi
      Zwarły się w długi, słodki pocałunek...
      I drgają ciała, i w pośpiechu, w szale
      Czekają Przyjścia, czekają Spełnienia,
      I oto czują, jak się rozkosz zbliża,
      Jak się tumanią krwią zalane mózgi,
      Jak biją serca pod rytm ciał drgających,
      Jak dziko palą ciała razem zwarte,
      Jak się splecione zacieśniają więzy,
      Jak wargi wilgne szepcą urywane
      Słowa miłości...

      Aż wreszcie chwila okropna przychodzi,
      Kiedy ich rozkosz przeszywa jak strzała,
      Jak błyskawica, jasne szczęście bije
      I wytryskuje nasienie mężczyzny
      W kobiece łono...

      O, chwała, chwała wszystkiemu, co żyje!
      O, bądźmy czyści, mądrzy i radośni!
      O, idźmy w życie z miłością słoneczną,
      Z którą się trzeba w Jedność mądrą stopić,
      Gdzie jest nad glebą wilgotną, zoraną,
      Ciepłe łaskawe, miłościwe Słońce!
      • Gość: dana33 Re: dla Dany33 IP: *.broadband.actcom.net.il 22.07.04, 18:55
        tuwim to jest i pozostanie tuwim....
        • wtracalski Re: dla Dany33 22.07.04, 23:33

          A tak się to niegdyś po polsku zaczęło:

          Pisał jeden na ścienie:"Nago mi najmilsza",
          Drugi potem wziął kretkę, będzie z tego insza.
          Napisał: "Jałowica koszule nie miewa,
          Podobno na pokoju ta u pana bywa".
          Ten przyszedszy napisał: "Wołowi się godzi,
          Co wspomionął jałochnę, bo to społu chodzi".
          Jakie benedicite, też oremus taki.
          Kto tym rymom przygani, całuj babę w kłaki.

          Mikołaj Rej
          • Gość: dana33 Re: dla Dany33 IP: *.broadband.actcom.net.il 23.07.04, 00:08
            oj, psotnik ten rej, psotnik... :)
    • sol4000 Re: dla wszystkich... 23.07.04, 00:56
      ... z wyjatkiem pewnych wyjatkow!

      Idzie tylko o to, aby bylo pieknie...

      Idzie tylko o to, aby bylo pieknie,
      Aby bylo pieknie - wszystko jedno jak!
      Niech ktos westchnie cicho, niech miecz o miecz dzwieknie,
      Nad wieczorna woda niech przeleci ptak.

      Niech sie ktos raduje lub niech sie ktos smuci,
      Niech sie miasta pala, niech zaplonie swit!
      Niech ktos szepnie: bylo, niech ktos powie: wroci,
      Niech w rozpuscie slodkiej zadrzy nagly wstyd...

      Niech potwornie bedzie! Niech w smiertelnej grozie
      Padnie w jasne dusze oblakany strach!
      Niech dziewczyna sliczna sni o tuberozie
      Niech kochanek smutny widzi roze w snach...

      Niech zaplacze dziecko nad swieza mogila,
      Niech ktos drzwi odemknie, niech da tajny znak...
      Idzie tylko o to, aby bylo pieknie,
      Aby pieknie bylo – wszystko jedno jak.

      Julian Tuwim
      • Gość: dana33 Re: dla wszystkich na tym watku dziendobry IP: *.jazo.org.il 23.07.04, 09:02
        to wiersz na prawidlowe rozpoczecie dnia....
        • szuarma Re: dla wszystkich na tym watku dziendobry 23.07.04, 09:16
          Ja rownież życzę miłego dnia. Mam jeszcze jeden śliczny wiersz Jonasza Kofty.

          Kiedy się dziwić przestanę...
          Kiedy się dziwić przestanę
          Gdy w mym sercu wygaśnie czerwień
          Swe ostatnie, niemądre pytanie
          Nie zadane, w połowie przerwę
          Będę znała na wszystko odpowiedź
          Ubożuchna rozsądkiem maleńkim
          Czasem tylko popłacze sobie
          Łzami tkliwej i głupiej piosenki
          By za chwilę wszystko zapomnieć
          Kiedy się dziwić przestanę
          Kiedy się dziwić przestanę
          Będzie po mnie
          Kiedy się dziwić przestanę
          Lżej mi będzie i łatwiej bez tego
          Ścichną szczęścia i bóle wyśmiane
          Bo nie spytam już nigdy dlaczego?
          Błogi spokój wyrówna mi tętno
          Gdy się życia nauczę na pamięć
          Wiosny czułej bolesne piękno
          Pożyczoną poezją zakłamię
          I nic we mnie i nic koło mnie
          Kiedy się dziwić przestanę
          Kiedy się dziwić przestanę
          Będzie po mnie




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka