polski_francuz
23.03.13, 20:44
Bylem kilka dni w Niemczech na konferencji. Wieczorami siedzielismy w knajpie i dyskutowali. Jedna z dyskusji toczyla sie przy moim stole w obecnosci Amerykanow i Niemcow. Jej tematem, przez chwile, bylo stawanie sie Stanow Zjednoczonych Europy tak jak kiedys USA.
Podobienstw jest duzo. Albowiem i w USA tez sa stany bogatsze i biedniejsze, zapatrzone w przeszlosc i patrzace w przyszlosc. W jakims momencie ktos wspomnial wizjonerow Europy i tak doszlismy do dyskusji o Hitlerze. Panowal nad Europa przez kilka lat i chcial ja organizowac na "niemiecki" (czy moze tez "radziecki") sposob: tu sie odpoczywa, tam sie produkuje rzeczy skomplikowane a gdzie indziej produkty rolne.
Dyskusja troche utknela gdyz Niemcy boja sie o Hitlerze i o jego wizji Europy dyskutowac. A przeciez ja, niedobrowolnie, ale realizowali. I ciezko, bardzo ciezko wyciagnac bylo z nich jakiekolwiek opinie. Podejrzewam, ze niektorzy mysla w podobny do Hitlera sposob ale za nic sie nie zechca do tego przyznac.
Sadze osobiscie, ze ta dyskusja, jest niezbedna i jakos trzeba bedzie do swiadomosci ludzi dotrzec. Tylko w taki sposob bedzie mozna zlikwidowac przesady, ktore Niemcow i Polakow dziela. I jak sadze z lektury prasy, dyskusji z tego forum miedzy tymi ktorzy Niemcy znaja dyskusja sie powoli zaczyna. Elementami sa m.in.wydarzenia podczas okupacji pokazane przez film "Unsere Mütter, unsere Väter" czy tez informacje o polskim pochodzeniu pani Merkel.
PF