Dodaj do ulubionych

Kogo się boi Samuel Huntington?

IP: *.biosci.ohio-state.edu 23.07.04, 20:57
brawo za szybka reakcje! Rezenzje ksiazki Huntigtona w amerykanskim
Newsweek'u ukazaly sie pod koniec maja...
Obserwuj wątek
    • galaxy2099 I znow mamy histeryczna reakcje 23.07.04, 21:17
      na nowe tezy Huntingtona. Podobnie bylo gdy autor opublikowal swe tezy o
      zderzeniu cywilizacji. Dzisiaj juz malo kto tak zazarcie podwaza to co
      Huntington napisal kilkanascie lat temu.
      Niemniej wydaje mi sie, ze zagrozenie bytu USA w wyniku latynoskiej emigracji
      nie jest znaczace. W koncu latynosom duzo blizej kulturowo i cywilizacyjnie do
      tzw. Swiata Zachodu bialaych niz muzulmanom i islamowi. "Wypelnienie"
      przestrzeni Ameryki w dobie przeplywu ludzi musi jakos nastepowac. I lepiej, ze
      mamy tutaj bum imigracyjny latynosow niz mielibysmy przezywac najazd muzulmanow
      jak to ma miejsce w Europie.
      Na tym tle przyszlosc Ameryki jawi sie duzo jasniej niz Europy.
      • Gość: aa Re: I znow mamy histeryczna reakcje IP: *.med.unc.edu 23.07.04, 21:52
        Asymilacja Latynosow ( ktorzy nie sa jednolici rasowo!!) postepowala by znacznie
        szybciej gdyby lewactwo znowu nie mieszalo sie do tego interesu. Tzw.
        dwujezyczna edukacja (czesc lekcji prowadzona jest w jezyku hiszpanskim),bardzo
        silnie propagowana przez politycznie poprawne lewactwo, tylko opoznia
        przyswojenie angielskiego przez dzieci latynoskie.
      • Gość: wp Kolego galaxy IP: *.client.comcast.net 23.07.04, 23:37
        Byc moze latynosom jest blizej do bialych niz muzulmanom, ale i tak jest
        przerazajaco daleko. Mieszkam pod Chicago, ktore to ma "szanse" zostac kolejnym
        latynowskim,tzn meksykanskim miastem. Taka jest oficjalna opinia. Moja opinia
        jest taka, ze ono juz JEST. Nagly przyrost meksykanow nastapil w ostatnich
        latach. Problemow jest kilka. Praca za duzo nizsze stawki, balagan i brod ktory
        pozostawiaja w kazdy miejscu w ktorym przebywaja, wzrost przestepczosci, i
        narzucanie meksykanskiego stylu zycia. Czyli- glosna muzyka przez caly dzien
        (bardzo czesto rowniez w nocy) ciagle uzywanie klaksonu, odkrecanie hydrantow
        zeby dzieci mogly sie troche w wodzie pobawic, smieci wszedzie, doslownie
        wszedzie, podwojne parkowanie,parkowanie na trawnikach,niechec do nauki j.
        angielskiego tak duza, ze to amerykanie probuja mowic po hiszpansku, zeby wydac
        jakies polecenia w pracy, itd...
        Pracowalem z nimi w dwoch firmach, pare lat temu mieszkalem w tej samej
        okolicy,jako kierowca mam stycznosc z nimi niemal codziennie, i wiem ze oni
        doprowadza do zguby tego kraju.
        Co do innych opinii ktore sie niebawem pojawia (pewnie nazwa mnie rasista- no
        coz)chcialbym tylko powiedziec: nie zabieraj glosu jezeli tego nie widziales na
        wlasne oczy. Ja tez moglbym nie wierzyc ze w Polsce sa bandyci, dresy czy
        blokersi.
        • galaxy2099 Re: Kolego galaxy 24.07.04, 07:08
          Oj kolego spod Chicago. Powiem ci, ze malo w zyciu widziales.
          Mieszkam w USA, mieszkalem w Chicago kilka lat i wiem dobrze co pisze.
          A wiem dlatego, ze widzialem rowniez Bliski Wschod i wyobraz sobie, ze te
          problemy ktore ty przezywasz pod Chicago mieszkajac miedzy latynosami to
          doprawdy male piwo przed sniadaniem.
          lepiej modl sie codziennie , ze mozesz przezywac takie wlasnie problemy bo
          inaczej wygladaloby twe zycie gdybys wiekszosc latynoska zamienil na wiekszosc
          islamska.
          Nie wiem czy doradzac ci blizsze spotkania z "kultura" Bliskiego Wschodu. Moze
          lepiej tylko posluchac teoretycznie.
          Latynosi z Ameryki Pld i Srodkowej to moze kulturowo wiek roznicy, ale
          cywilizacja Bliskiego Wschodu to niewiele rozni sie od tej za zycia Mahometa.
          Powierzchownie to tam i spotkasz wspolczesnosc pelna geba ale tzw.
          spolecznosc ??? Brak slow.


          Gość portalu: wp napisał(a):

          > Byc moze latynosom jest blizej do bialych niz muzulmanom, ale i tak jest
          > przerazajaco daleko. Mieszkam pod Chicago, ktore to ma "szanse" zostac
          kolejnym
          >
          > latynowskim,tzn meksykanskim miastem. Taka jest oficjalna opinia. Moja opinia
          > jest taka, ze ono juz JEST. Nagly przyrost meksykanow nastapil w ostatnich
          > latach. Problemow jest kilka. Praca za duzo nizsze stawki, balagan i brod
          ktory
          >
          > pozostawiaja w kazdy miejscu w ktorym przebywaja, wzrost przestepczosci, i
          > narzucanie meksykanskiego stylu zycia. Czyli- glosna muzyka przez caly dzien
          > (bardzo czesto rowniez w nocy) ciagle uzywanie klaksonu, odkrecanie hydrantow
          > zeby dzieci mogly sie troche w wodzie pobawic, smieci wszedzie, doslownie
          > wszedzie, podwojne parkowanie,parkowanie na trawnikach,niechec do nauki j.
          > angielskiego tak duza, ze to amerykanie probuja mowic po hiszpansku, zeby
          wydac
          >
          > jakies polecenia w pracy, itd...
          > Pracowalem z nimi w dwoch firmach, pare lat temu mieszkalem w tej samej
          > okolicy,jako kierowca mam stycznosc z nimi niemal codziennie, i wiem ze oni
          > doprowadza do zguby tego kraju.
          > Co do innych opinii ktore sie niebawem pojawia (pewnie nazwa mnie rasista- no
          > coz)chcialbym tylko powiedziec: nie zabieraj glosu jezeli tego nie widziales
          na
          >
          > wlasne oczy. Ja tez moglbym nie wierzyc ze w Polsce sa bandyci, dresy czy
          > blokersi.
        • jersey_guy To wina wladz i policji w Chicago 24.07.04, 20:35
          Gdyby policjanci nie zarliby donutsow przez caly dzien a wzieliby sie za
          wypisywanie mandatow za glosna muzyke, trabienie, smiecenie i nielegalne
          parkowanie, to problemy te zostalyby szybko ograniczone a i policja mialaby
          wiecej pieniedzy. Tak wlasnie policja nowojorska zrobila w miescie porzadek w
          latach 90., a Latynosow jest w NYC o WIELE wiecej niz w Chicago.
        • pepper1 Re: Kolego galaxy 30.07.04, 11:08
          hm.....mieszkasz w Chicago. Moze, zamiast snuc teorie o latynosowach, napisalbys
          kilka zdan o Polakach? Ich nieznajomosci jezyka angielskiego? Brudzie w polskich
          dzielnicach? Polskich oszustwach i przekretach? Nie wspominajac juz slawniej
          polonijnej ksenofobii....Zarzucasz wiec latynosom to co mozna by przypiac
          rowniez amerykanskiej polonii...I to nie tylko tej z Chicago, ale tez i tej z
          Nowego Jorku ....
      • Gość: homofob i rasista Re: I znow mamy histeryczna reakcje IP: *.245.251.35.Dial1.Stamford1.Level3.net 24.07.04, 07:01
        Masz racje Galax, 100 X wole Latynosow z ich halasliwa muzyka, pikantna kuchnia
        i upietymi w obcisle jeansy pulchnymi chiquitami niz mahmutow w brudnych
        nocnych koszulachw przescieradlach na nieogolonych lbach, ich mahmuciar w
        kopftuchach i zafajnanych meczetow. Latynosi sa OK !!! Mam wsrod nich
        przyjaciol, i choc trzeba miec do nich duuuza doze cierpliwosci, to w gruncie
        rzeczy porzadni ludzie !
      • Gość: . Tym razem zgadzam sie z galaxy. I mam za zle GW IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 11:34
        ze wypacza w swych streszczeniach autora ( mowi on o kulturze Zachodu jako
        kulturze CHRZESCIJAN, nie zas protestantow czy anglikanow, choc podkresla
        wartosc pracy u protestantow, co zreszta udzielilo sie i katolickim
        Irlandczykom "na styku kultur". I co jest prawda!). Huntington ma niewatpliwa
        racje - utrata tozsamosci etnicznej i narodowej jest juz silnie widoczna w
        Europie, nawet Brytyjczycy stawiaja sobie pytanie o "Englishness". A utrata
        poczucia tozsamosci etniczno-kulturowej to poczatek ethnocide - zaglady etnosu,
        odrebnej grupy ludzkiej wraz z jej kultura (choc biologicznie moze przetrwac).
        Tego chcecie i zyczycie sobie dobrzy Polacy?
        NB.W tych pogladach Huntington nie jest osamotniony - jego zdanie zaczyna
        podzielac wielu Zachodnich etnologow, choc w Europie nie o Meksykanow i ich
        lacinsko-indianskie "czy sie lezy" chodzi.
        • Gość: Kam Re: Tym razem zgadzam sie z galaxy. I mam za zle IP: *.lanet.net.pl 24.07.04, 18:55
          Coz za ignorancja: czy protestanci (lub ich odmiana anglikanska wspomniana w
          poscie) to nie chrzescijanie? Prosze uzupelnic podstawowe braki w
          wyksztalceniu, nim zacznie Pan czytac Huntingtona czy wyglaszac madrosci o
          ethnosie. W przeciwnym razie jakakolwiek dyskusja traci sens. Kam
    • Gość: ndmystko Nie bylo wojny USA-Meksyk o Teksas IP: *.chevrontexaco.com 23.07.04, 22:27
      Bylo wewnetrzne powstanie, w wyniku ktorego Teksas oderwal sie od Meksyku.
      Przez jakis czas Teksas byl niezaleznym panstwem, z czego Teksanczycy sa bardzo
      dumni. Dopiero potem podjeto decyzje (Sam Houston?) o przylaczeniu do USA.
      • Gość: Tex Re: Nie bylo wojny USA-Meksyk o Teksas IP: *.biosci.ohio-state.edu 24.07.04, 00:22
        Howdy Chevrontexaco!
        Remember the Alamo!
        • Gość: AndrzejM Re: Nie bylo wojny USA-Meksyk o Teksas IP: 67.175.98.* 24.07.04, 03:31
          Faktycznie Texas kilka razy chcial sie przylaczyc do USA, ale Kongres nie
          wyrazal zgody. Podobnie zreszta bylo z Alaska - ambasador Rosji musial
          przekupywac senatorow USA, aby laskawie zgodzili sie na zakup. I to by bylo
          tyle jezeli chodzi o amerykanski "imperializm."
      • jersey_guy Huh?? 24.07.04, 20:43
        A wojna z Meksykiem 1846-1848 to byla o co, o zlote majtki? Spotkanie miedzy
        Generalem Taylorem a Santa Anna to byl mecz towarzyski? A Traktat Guadalupe-
        Hidalgo (1848) tez nic nie mowil pewnie na temat Teksasu?
    • Gość: Rybinka Re: Ten pan ma świętą rację!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.07.04, 05:10
      A swoją drogą może inaczej odbieraliby niektórzy polscy krytycy te jego tezy
      gdyby np. w Szczecinie i zachodniopomorskiem 90% mieszkańców było świeżej daty
      imigrantami niemieckimi mówiącymi po niemiecku, pogardzającymi Polską i jej
      kulturą i językiem, zaś np. w Przemślu i reszcie województwa 90% stanowiliby
      świeżo przybyli Ukraińcy mówiący po ukraińsku i też pogardzający Polską i jej
      kulturą i językiem.
      To byłoba jakaś inna perspektywa i dopiero akceptując to w Polsce miałoby sie
      prawo krytykować tezy pana Huntingtona.

      Różnorodność zaś nie prowadzi do bogactwa czego przykładem np. Korea
      Południowa, Japonia, Tajwan, Sinapur, Malezja, które osiągnęły bogactwo w 2
      pokolenia i prowadzące bardzo restrykcyjną politykę imigracyjną poddaną nie
      dyktatowi pedałów i lewaków, lecz starannie przemyślanej koncepcji państwa.
      Niech no który spróbuje zostać Koreańczykiem - zobaczymy czy mu sie uda.

      Ameryka była marzeniem dla wielu dawniej, w czasach wartości jasno określonych.
      Obecnie zamienia się w taką trochę bezmyślną mieszankę, która sama nie wie
      czego chce, co wynika z tego, że aby wygrać wybory trzeba wchodzić w dupę
      wszystkim grupkom etnicznym, a każda domaga sie wyjatkowego uznania dla swej
      odmienności i uznania swoich interesów.
      Nie ma już Ameryki i nie ma już tej wolności w Ameryce, choć pewnie pozostaną
      stany...

      Może kiedyś będzie jakieś rozbicie dzielnicowe, to wcale nie takie niemożliwe,
      choć raczej w bardziej odległej, niedającej sie przewidzieć przyzłości... Coś
      ala Północ-Południe.

      Jest jedna rzecz jakiej USA mogłyby uczyć się od Chin i jest nią właśnie
      polityka imigracyjna.

      • jersey_guy Znowu brednie 24.07.04, 20:51
        W zadnym stanie w USA Latynosi nie maja 90% ludnosci.... Nigdzie nie maja nawet
        50%!!! Z wyjatkiem Kalifornii w kazdym stanie wiekszosc stanowia nielatynoscy
        biali.

        Nie ma juz wolnosci w Ameryce, dlatego wlasnie miliony ludzi spieprzaja z tego
        kraju co roku szukajac wolnosci w Korei i Japonii... Brednie.

        Uczmy sie polityki imigracyjnej od Chin, moze za 50 lat znajdziemy sie na ich
        poziomie gospodarczym (PKB na lebka 5 razy nizsze niz w USA).

        Oczywiscie imigranci stanowia podstawe zarowno nauki i techniki jak i pracy
        niewykwalifikowanej w USA, ale to tylko drobiazgi ktorymi Rybinka przejmowac
        sie nie bedzie, bo czystosc narodowosciowa musi byc!
        • Gość: Rybinka Re: Więc skończ z nimi.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.07.04, 07:20
          Nikt nie mówi, że tak jest teraz, prawdą jest tylko to, że bez przemyślanej
          polityki imigracyjnej, tak będzie i to jest oczywiste.

          Ludzie jadą do USA z rozpaczy, bo na bezrybiu i rak ryba, a to zawsze mniejsze
          zło. Z drugiej strony np. Chińczycy, którzy zawsze masowo walili do USA obecnie
          zaczynają wracać do Chin, bo tam mają o niebo lepsze warunki do godziwego
          życia.
          Ci inni, którzy zasilają USA nie mają miejsca do powrotu i dlatego tam
          pozostają. Wystarczy zobaczyć wyniki loterii wizowej, gdzie najwięcej
          imigrantów będzie z Bangladeszu i Polski. Ci ludzie nie mają po co wracać do
          ojczyzny, więc pozostaną w USA. Winą jest po prostu bieda i zacofanie ich
          własnych krajów.

          Chiny zaczęły gospodarkę wolnorynkową 14 lat temu, USA 200 lat temu. Daj Chinom
          200 lat, a zobaczysz, że USA pozostaną o całą epokę w tyle.
          Za 30 lat Chiny będą porównywalnej siły mocarstwem co USA. Japonia do tej
          pozycji ekonomicznej doszła w 30 lat. Chiny z o niebo większym potencjałem mają
          szanse dojść szybciej, a przy tym rozwijają armię, więc będą mocarstwem nie
          tylko ekonomicznym ale i militarnym.
          Bez żadnych imigrantów, którzy domagają sie jakichś praw, a tylko siłą własnych
          obywateli i mądrej polityki wewnętrznej.
          Jest masa ludzi szczających z chęci imigracji do bogatej Japonii. Ale nie łatwo
          dostać się do raju.

          Siłą napędową techniki i nauki w Japonii, w Malezji, w Indiach, na Tajwanie, w
          Singapurze nie są imigranci tylko obywatele tych krajów, bo ich rządy prowadzą
          mądrą politykę imigracyjną i edukacyjną.
          Można obejść się bez imigrantów, ale trzeba mieć trochę oleju w głowie i myśleć
          o przyszłości własnego narodu.
          Np. w Polsce nikt nie przejmuje się losem bezrobotnych, nikt nie inwestuje w
          gospodarkę, naukę i edukację, za to coraz częściej przebąkuje się w prasie, w
          mediach, w polityce, o konieczności sprowadzania do Polski imigrantów. Myślisz,
          że możesz liczyć na lojalność Wietnamczyków wobec Polski. Chyba śnisz.

          Tzw. imigranci w USA raz dwa wyjadą z tychże USA jeśli tylko ich własne kraje
          zapewnią im lepsze warunki. Pierwszy krok uczyniły Chiny, które wysłały
          człowieka w kosmos dzięki tym tzw. imigrantom w USA, którzy wykształcili sie w
          USA, troche dorobili, a potem spakowali walizki i wrócili do ojczyzny.

          Nie liczyłbym na lojalność imigrantów wobec ich nowych krajów zamieszkania -
          lojalność arabów wobec Francji, Ukraińców wobec Polski, Chińczyków wobec USA,
          albo Turków wobec Niemiec.
          Jedyne co ich tam trzyma to kasa. Jak się skończy kasa, skończy sie lojalność,
          a wolność bez pieniędzy to nie wolność, bo wolność to możliwość wyboru, zaś
          biedak wyboru nie ma.
          Poza tym czasy gdy Polaczek z Hameryki mógł się pochwalić kawalerką na
          Greenpoint dawno minęły. Teraz to on jest biedakiem nawet dla wielu z nas,
          mieszkających w Polsce.

          Czystości narodowej nie ma chyba nigdzie, ale mniejszość, która chce stać się
          większością w czyimś kraju i pogardza tymi, którzy dali im dach nad głową
          zasługuje tylko na wypędzenie.
          • jersey_guy Re: Więc skończ z nimi.... 26.07.04, 06:11
            Chinczycy maja lepsze warunki w Chinach niz a USA... Dobre to! Ci
            niewykwalifikowani NIGDY nie znajda w Chinach byle roboty dajacej $6 na godzine
            jak tutaj, a ci wykwalifikowani sa zatrudniani w Chinach przez... amerykanskie
            koncerny :DDD

            Za 30 lat Chiny dalej beda 30 lat za USA. CCCP tez bylo mocarstwem ekonomicznym
            i militarnym z rozwijajaca sie armia i mialo rozwalic USA na kawalki. Nie z
            nami te numery.

            Jak na razie to w Szanghaju jest ciemno bo Chinczycy nie potrafia sobie nawet
            wystarczajaco duzo pradu wyprodukowac.

            Madra polityka edukacyjna USA polega na tym ze zapieprzamy najlepszych
            naukowcow Indiom, Japonii, etc. (po tym jak juz sie wyksztalca na koszt ich
            krajow) bo ich kraje nie daja im takiej mozliwosci R&D i eksperymentacji jak
            USA.

            Z tym chinskim programem kosmicznym to mnie cholera smieszysz. Oni doszli
            wreszcie do poziomu 1961 roku, a my mamy 2 laziki scigajace sie po powierzchni
            Marsa i sonde latajaca dookola Saturna. O takim czyms chinczycy (i wszyscy
            inni) moga sobie tylko pomarzyc.

            Wiekszosc imigrantow tutaj ma wiekszosc lojalnosc wobec USA niz Polacy maja
            wobec Polski. Ilez to dziesiatek imigrantow zginelo walczac za "nie swoj" kraj
            w Iraku? Oni kochaja ten kraj nie tylko z powodu $$$ ale tez wolnosci i
            mozliwosci jakie daje im otwarte spoleczenstwo amerykanskie.
            • Gość: Piotrek Re: Więc skończ z nimi.... IP: *.cablecom.ch / *.cablecom.ch 27.07.04, 12:18
              O co to za bzdury wypisujesz?????? Szkoda odpowiadac idiocie! A kerry.com
              mozesz sobie wsadzic!
        • Gość: Piotrek Re: Znowu brednie IP: *.cablecom.ch / *.cablecom.ch 27.07.04, 10:39
          Dobra, dobra, New Jersey, Chiny rozwijaja sie ze zdumiewajaca szybkoscia,
          wktrotce nas przescigna. Byloby wiele milionow imigrantow z Indii, Azji
          pd.wschodniej, Afryki itd., ktorzy chchieliby wywedrowac do Chin, ale wladze
          nie wpuszczaja. Widac tylko Zachod jest taki glupi i przygotowuje wyrok na
          siebie.
    • Gość: latajacy mis ta ziemia do Indian nalezy IP: *.dc.dc.cox.net 24.07.04, 07:16
      Euroamerykanie, wracajmy do Europy!
    • Gość: eon Samuel Huntington jako faszysta IP: *.chello.pl 24.07.04, 11:05
      przeczytajcie inny artykuł o H.
      poland.indymedia.org/pl/2004/07/7786.shtml
      • Gość: marcin latynosi są OK IP: 62.233.188.* 24.07.04, 11:39
        latynosi prędzej czy później zasymilują się do głównego nurtu amerykańskiego
        społeczeństwa

        to są mimo wszystko ludzie z cywilizacji zachodu, tyle że długo żyli w quasi-
        feudalnym ucisku i nędzy
      • Gość: . Przed tymi pomylencami za szmal z Brukseli od IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 11:41
        pary dni tu ostrzegam - zaczeli szukac wyznawcow (bo musza utrzymac fundacyjne
        stolki)takze i na forum GW, biorac mylnie nie-antysemite i nie-rasiste ( tu
        podpisany) za IDIOTE, wyrazajacego zgode na ETHNOCIDE (zaglada etnosu-wiecej w
        poscie wyzej!) wlasnego narodu, wlasnej rasy i wlasnego kregu kulturowego w
        imie Najswietszej Political Correctness.
    • Gość: maruda Kogo się boi Samuel Huntington? IP: *.gdynia.mm.pl 24.07.04, 13:16

      Latynosi w USA i Arabowie w Europie.

      To, o czym pisze Huntington przerabialiśmy nie raz. Pierwszym zagrożeniem
      emigracyjnym byli chyba Żydzi, który proporcjonalnie było mało ale byli
      wszędzie. Następnym poplurnym zagrożeniem byli Chińczycy "rasa żółta zaleje
      swiat". Teraz są to Arabowie i Latynosi. Następne zderzenie cywilizacji.

      Dziwi mnie brak głębszej analizy przyczyn emigracji. Przecież nie polega ona na
      chęci podboju. Jeżeli nie, to uzasadnienie może być jedynie ekonomiczne.
      Kraje bogatsze mają więcej do zaoferowania - to jest ta sama przyczyna dla
      której ludzie ze wsi emigrują do miast.

      Tezy Huntingtona są absurdalne, bo musielibysmy sprowadzić je do następującego
      mechanizmu: najbiedniejsi ludzi z sąsiedniego kraju wydumali sobie, że pojadą do
      kraju bogatszego, tam sobie założą getto i następnie podbiją i przeszkształcą ów
      kraj na własną biedną modłę.

      Przyczyny zjawiska leżą w koncentracji kapitału w krajach bogatych. To uruchamia
      naturalny mechanizm dążenia do wyrównywania poziomu życia.

      • kropekuk To polprawda. Brytyjczycu znaja i b.bogatych 24.07.04, 13:19
        Arabow.
        • Gość: maruda Re: To polprawda. Brytyjczycu znaja i b.bogatych IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.04, 01:25
          kropekuk napisał:

          > Arabow.

          ********************

          Wszyscy znają. Ale jest ich niewielu w całej populacji.

    • Gość: Piotrek Re: Kogo się boi Samuel Huntington? IP: *.dclient.hispeed.ch 24.07.04, 14:52
      Huntington mial racje w swojej ksiazce "The Clash of Civilisations" dwanascie
      lat temu, wtedy lewica wsciekle starala sie go zastraszyc i przedstawic jako
      rasiste. Teraz nikt juz nie neguje jego pogladow. To samo bedzie teraz.
      Przeciez Huntington opisuje zjawiska, ktore kazdy moze sam w jakimkolwiek
      wiekszym miescie zaobserwowac. Latynosi, Arabowie, inni Muzulmanie (Turcy,
      Albanie), Azjaci itd. przyjezdzaja do nas, rozmnazaja sie, zyja czesto na
      socjalnych. Za to wszystko nie sa krajom goszczacym wdzieczni, wrecz
      przeciwnie, gardza nasza kultura.
      Dziwie sie, ze tak znany autor jak Huntington musi o tym napisac, zeby
      drukowali artykul. Widocznie cenzura lewicka jest wszedzie. A od Chin Zachod
      powinnien sie nauczyc jednej rzeczy - polityki emigracyjnej.
      • Gość: . Piotrek, to Zachod sie sam zlapal w pulapke swego IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 14:56
        humanizmu i jego zmutowanego dzieciecia pt. political correctness. Tu juz
        cenzury nie potrzeba, bo jest AUTOCENZURA. I wlasnie to jest najpotworniejsze..
        • Gość: Piotrek Re: Piotrek, to Zachod sie sam zlapal w pulapke s IP: *.cablecom.ch / *.cablecom.ch 27.07.04, 10:16
          Tak, to niestety prawda. Wyniszczaja swoich wlasnych ludzi, i to pod nazwa
          humanizmu i praw czlowieka. Wprowadzali demokracje w tych krajach, gdzie
          przynosilo to islamistom korzysci, np. w Bosni, Kosowie, Serbi (zeby sie nie
          mogli bronic przed Albanczykami). A dlaczego nie chcieli demokracji n.p. w
          Iraku? Bo ten byly rezim przynosil Islamowi wieksze korzysci niz demokracja. To
          samo dotyczy Iranu czy Korei.
    • Gość: Eva Czy Samuel Huntington boi sie prawdy? IP: *.d.pppool.de 24.07.04, 16:26
      Huntington jest profesorem, zna swoje rzemioslo i potrafi dobrac przekonywujace
      przyklady na podbudowanie swych tez. W tym szumie informacyjnym ginie to co
      najwazniejsze. H. PRZECZY sie sobie, i GUBI istote problemu. Zeby bylo ciekawiej
      - to wlasnie te huntonowskie sprzecznosci uwypuklaja, zupelnie niechcacy,
      prawdziwa istote problemu. Najciemniej jest widac, jak zwykle, pod latarnia.

      Raz wystepuje H. z teza o crashu cywilizacji, piszac, ze konfrontacja nastepuje
      po lini chrzescijanstwo – islam. Islam jawi mu sie jako zagrozenie bialego
      czlowieka, Amerykanina w szczegolnosci. W nastepnym "dziele" zagrozeniem bialego
      Amerykanina jest Latynos. Czyli konfrontacja przebiega po lini :
      chrzescijanstwo-chrzescijanstwo.

      Gdyby biedak troche glebiej pomyslal to dostrzegliby, ze sam dostarcza dowodow
      na to, ze tak naprawde konfrontacja przebiega po lini bogaci, chciwi, aroganccy
      etc – biedni, ponizeni,pragnacy polepszyc swoj byt etc.

      Z jednej strony konfrontacja taka moze przebiegac krwawo w postaci atakow
      terrorystycznych, na ogol z kregu Islamu (ale wcale nie zawsze), z drugiej zas
      moze przebiegac bezkrwawo, poprzez opuszczanie obszarow nedzy i osiedlanie sie
      tam, gdzie jest szansa na poprawe bytu (np. m.in. emigracja latynoska w USA).

      Syci zadowoleni ekstremalnie rzadko dokonuja napasci lub tez emigruja gdziekolwiek.

      Skoro autor nie chce(nie umie?) pochylic nad prawdziwymi przyczynami, musi sila
      rzeczy trzepac sie miedzy roznymi podproblemami i popadac w wewnetrzne
      sprzecznosci. No ale plus tego jest taki (dla autora), ze powstaja coraz to nowe
      ksiazki z vcoraz to nowymi prawdami objawionymi a dzieki wrzaskliwemu
      marketingowi rosnie sprzedaz tych dziel, ktore, gdyby autor byl np. z Mali, Chin
      czy innej Ukrainy, przeszlyby niezauwazone. Od dawna spostrzegam, jak bardzo
      metody marketingu wdarly sie w Stanach do nauki. Jeden krzyczy glosniej niz
      drugi, ze jego dzielo/odkrycie/itp jest wspaniale wiekopomne i odkrywa nowe
      swiaty. Wszystko owioniete atmosfera wyjatkowosci i geniuszu. Atmosfera niczym
      ta wokol Gingera, przed jego ujawnieniem.


      • Gość: . Mowa o Huntingtonie czy H. Marcuse???!!! IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 16:46
        • Gość: Eva Re: Mowa o Huntingtonie czy H. Marcuse???!!! IP: *.d.pppool.de 24.07.04, 19:57
          nie lapie aluzji. Mrcuse krytykowal spol. kapitalistyczne za jednowymiarowosc
          czlowieka wskutek nadmiernego poswiecania sie pracy. Zwiazek miedzy tym a tym co
          napisalam jest, ale jest on dosc luzny.
          • Gość: . Luzny??? Hahahaha!!!! IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 19:59
            • Gość: Eva Re: Luzny??? Hahahaha!!!! IP: *.d.pppool.de 24.07.04, 20:08
              Marcuse ze swoja krytyka moze byc co najwyzej jednym z aspektow tematu. Jesli o
              coc ci chodzi, to powiedz to otwarcie..
              • Gość: . O nic. Tj.o Front Czerwonej... Tfu, Zielonej Armi. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 20:10
                Bo tak sie to teraz chyba w Reichu nazywa?
        • Gość: Jerzy Kto ma racje? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 08:36
          Galaxy i Eva, startujac z roznych punktow widzenia(Galaxy nie widzi zagrozenia
          bo upatruje w inwazji Latynosow mimo wszystko pewna wspolnote cywilizacyjna a
          Eva kladzie nacisk na halasliwy marketing, ktory jej zdaniem jest sila sprawcza
          sukcesu Huntingtona a nie postawione w jego ksiazkach tezy) dochodza do
          wniosku, ze duzego niebezpieczenstwa nie ma.
          Inni - i co ciekawe -emigrancji pierwszej generacji widza w tej inwazji
          latynoskiej zgrozenie. W pewnym sensie oni tez jednak maja po trosze
          racje.Nieduzo, ale maja.

          Wydaje mi sie, ze niebezpieczenstwo mimo wszystko jest ale jest ono
          zdecydowanie mniejsze, niz w przypadku islamu. Dlaczego? Dlatego, ze w
          przypadku islamu mamy do czynienia z zupelnie inna cywilizacja: wojownicza i
          wroga, zadajaca podporzadkowania sie jej, tj. podporzadkowania sie jej prawu
          pisanemu i obyczajowemu.
          Latynosi przynaleza(co podkreslil Galaxy) -jak sie to przyjmuje - do kregu
          cywilizacji lacinskiej, a wiec naszej, ale...ale jesli chodzi o
          Mezoameryke,jest ten krag cywilizacyjny silnie influowany tradycyjnymi
          wierzeniami i obyczajami tubylcow okresu sprzed
          hiszpanskiej kolonizacji i tradycja aztecka(mowimy o Meksyku) i zdaje sie one
          przybierac na sile. Czyli mamy tu "nawrot do korzeni", cechujacy sie przede
          wszystkim jakas dretwota dzialania i myslenia.Ale na szczescie nie jest to
          zjawisko powszechne.

          Do USA emigruja przed wszystkim ludzie biedni i przedsiebiorczy - wierzacy w
          siebie. Tak wlasnie na bazie WASPow zbudowano ten kraj.Teraz ten kraj nawiedza
          w coraz mniejszym stopniu kontrolowana biedna fala latynoska.Problem lezy wiec
          glownie w tym, ze jest to fala niekontrolowana. Zalew jest na tyle duzy, ze
          niedajacy czasu na przystosowanie sie do nowych warunkow zycia oraz likwidujacy
          potrzebe nauki jezyka angielskiego. Tworzy sie wiec jakby nowy narod,
          dwujezyczny, w ktorym ta nowa mniejszosc latynoska ma coraz mniejsza potzebe
          nauki jezyka, bedacego wiezia spoleczna Stanow. Tym samym
          poznawania...konstytucji i prawa kraju osiedlenia.Co gorsze, prowadzi sie(co
          zreszta i tak stale tkwi w meksykanskich glowach)propagande "rekonkwisty
          zagrabionych przez gringos terytoriow".

          Z drugiej strony szansa na pokojowe przenikanie sie tych zupelnie roznych
          kultur lezy w szybkim awansie spolecznym duzych grup przybyszow, dorabiajacych
          sie nawet szybciej od przybylych przed nimi innych grup. Takze w tym, ze mimo
          wszystko, daje sie zaobserwowac ped do zdobywania wyksztalcenia. Czym jest
          m.in. szkolenie w "marines"(doskonala szkola obywatelskiego wychowania), ktore
          wielu naszych "madrych" Antkow i Jasiow krytykuje i osmiesza.

          Na integracje trzeba czasu. Wierze, ze USA rozwiaza swoje problemy i wynikiem
          procesu bedzie jakis nowy, ciekawy narod. Jakis prezydent Stanow, z pochodzenia
          Latynos i Amerykanin (w pelnym tego slowa znaczenia), z cala pewnoscia nie
          bedzie zagrozeniem dla swiata(i przede wszystkim dla wlasnych wspolobywateli)
          takim, jakim bylaby islamska zgraja, dowodzona przez jakiegos Farakhana i
          jego "islamki narod".
          I chyba tez wazne, ze w koncu Amerykanie naucza sie dobrze jakiegos innego
          jezyka obcego - ladnego, europejskiego jezyka i przez to latwiej beda mogli
          zrozumiec pewne europejskie(poza angielskimi, oczywiscie) problemy.Bedzie to
          takze klucz do reszty kontynentu poludniowego.
          (J)

          • Gość: Janek Siusianie po scianie. IP: *.sympatico.ca 25.07.04, 16:31
            • Gość: Jerzy Re: No wlasnie, dlaczego to robisz? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 18:08
              Czytalem.Takze Twoj post. Uwazam, ze i Huntigton, i Ty nie macie
              racji.Odpowiedzialnosc za ten stan rzeczy spada nie tylko na "neo-liberalow"
              ale takze na "neo-konserwatystow", a wiec wlasnie na tych "najlepszych"
              reprezentantow narodu amerykanskiego. Meksykanow z luboscia zatrudniaja(glownie
              na swoich plantacjach) wlasnie konserwatysci (ci nowi i ci bardziej wyleniali),
              stanowiacy elektorat...partii republikanskiej a nie Demokratycznej.
              Poniewaz nie lubisz "neo-liberalow" musze Cie uplasowac pod drugiej stronie
              barykady, ale moge sie mylic, oczywiscie.

              Swoja droga to smutne: nigdzie w Ameryce Pld. nie lubia "gringos" - szczegolnie
              w Meksyku.Jakas realna przyczyna musi byc.
              Rekacja Amerykanow do zludzenia przypomina mi reakcje Szwedow na otworzenie sie
              granic Europy po przyjeciu panstw bylego bloku: to byla czysta
              histeria ...takich malych, szwedzko-europejskich Huntigtonow z ktorych
              najglosniej gardlowal... austriacki Haider ze swoja partia.
              (J)
              • Gość: . Jerzy, powoli...Prace Huntingtina znasz w calosci? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 25.07.04, 18:26
                To wlasnie niebezpieczenstwo odbioru prac - jakby nie bylo - naukowych przez
                laikow, tu: socjologicznych (powiedzmy:social science). Obie glosne prace H.
                mowia de facto o tym samym, islam i ibero-amerykanie to tylko egzemplifikacja
                (ta islamska o wiele trafniejsza). Faktycznym problemem nadal pozostaje
                mechanizm zderzenia kultur (i jego lagodzenie lub mu zapobieganie;nie ma
                modelu - nie ma rozwiazan), ujemne skutki spoleczne political correctness i
                wszelkich podobnych don utopi, z ktorych najpowazniejszym jest stopniowe
                tracenie poczucia tozsamosci etniczno-kulturowej w kregu oddzialywania tej
                correctness (tj.kultury bialego czlowieka)oraz negatywne skutki tegoz
                ostatniego zjawiska (min. histeryczna obrona etnosu poprzez skrajny
                nacjonalizm). Jasne, Ibero-Amerykanie to nie problem wiekszy, nizli np.Grecy -
                wiecej tu laczy niz dzieli i akulturacja jest mozliwa, nawet pewna (to tylko
                kwestia czasu), mozliwy jest tez konstruktywny mix kultur jakby nie bylo z
                kregu kultury Biblii (polskie chrzescijanstwo tez jest religia sunkretyczna w
                nie mniejszym stopniu niz ta mieszanka poaztecka, o to sie nie martw), sadzac
                chocby po paru glosnych latynoskich karierach w USA.
                • Gość: Jerzy Re: Jerzy, powoli...Prace Huntingtina znasz w cal IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.07.04, 19:33
                  Tak, obie prace stoja na polce.Zgadzam sie z tym, co napisales. O Huntigtonie i
                  islamie pisalem juz dawniej w jakim poscie - nie pamietam, w ktorym. W kazdym
                  razie zauwazylem(bo to pamietam), ze praca Huntigtona jest wlasciwie kompilacja
                  z prac prof.Konecznego i Toynbee,ego - obu tegich europeiskich
                  historiozofow.Niektore rozdzialy sa jakby zywcem przepisane z Konecznego. No
                  coz, biblioteka Kongresu ma chyba mikrofiszki wszystkiego, co sie
                  drukowalo.Obaj tez nie sa postrzegani przez swiat naukowy(Toynbee b.znany w
                  Anglii)tak, jakby sie to im nalezalo.

                  Proces narastania narodu, a wlasciwie jakby nowego narodu w przypadku Stanow
                  Zjednoczonych, to proces trudny i bolesny.Historia wszakze dowodzi, ze do
                  wielkich czynow sa predystynowane wlasnie takie stopy.Narody jednorodne karleja
                  i schodza z areny dziejowej. Nawet mala terytorialnie, gorzysta Szwajcaria jest
                  na swoj sposob wielkim narodem - nie ekonomicznie a wlasnie modelowo dokonale
                  obrazujac, ze proces taki jest jednak mozliwy.Malo tego:wydaje sie on byc
                  jedyna droga do tworzenia wiekszych zwiazkow, ponadnarodowych opartych o
                  wspolnote kulturowa. Bo o takiej wspolnocie musimy mowic w przytpadku Stanow i
                  Meksyku.

                  Obawy Huntingtona, calkowicie uzasadnione w przypadku islamu, brzmia zgola
                  histerycznie gdy mowi on o "zagrozeniu latynoskim". Nie chce mi sie tego
                  dyskutowac, bo-jak to mowia- nie moje grzybki" a takze dlatego, bowiem proces
                  taki w swiecie wolnym( w przeciwienstwie do prob sowieckich stworzenia "narodu
                  radzieckiego) powoli sie powiedzie. Do Stanow docieraja - w przeciwienstwie do
                  Europy -nie tylko komunisci z Ameryki pld. ale tez liberalowie, konserwatysci,
                  nacjonalisci. W wiekszosci ludzie ci nie paraja sie terroryzmem.
                  (J)
                  • Gość: Janek S.Hantington to przed wczorajszy deser po objedzie IP: *.sympatico.ca 25.07.04, 22:59
                    O historiozofie prof. Koniecznym znalazlem dosyc duzo googlajac na Internecie

                    Wedlug prof.Koniecznego istnieje siedem cywilizacji:
                    1. Zydowska: sakralna
                    2. Braminska: sakralna
                    3. Arabska: supremacja sil fizycznych
                    4. Chinska: supremacja sil fizycznych
                    5. Bizantyjska: supremacja sil fizycznych
                    6. Turunska: nazwa od grodu, centrum mongolskiego imperium
                    7. Lacinska: jedyna z siedmiu o supremacji ducha i dualizmie prawnym.

                    Wedlug prof. Koniecznego: "Dzieje same w sobie nie maja praw i immanentnego
                    porzadku. Czlowiek jest sam za nie odpowiedzialny. Bowiem historia to scieranie
                    sie wplywow cywilizacji, ktore on sam gorzej lub lepiej tworzy."

                    "Konieczny podkresla, ze jakiekolwiek syntezy i kompromisy, miedzy
                    poszczegolnymi cywilizacjami sa niemozliwe, prowadza do supremacji sily
                    fizycznej, militarnej. Jest o prawo dziejowe, "prawo praw". "Wszelkie
                    zrzeszenie ponadnarodowe, czy beznarodowe godzi w samo istnienie cywilizacji.
                    Nie mozna bowiem miec ojczyzny wszedzie i gdziekolwiek. Przez narody dopiero
                    cywilizacja lacinska osiaga swe szczyty"."

                    Wzialem to wszystko z arykulu p.Adama Bindugi, nie wiem kiedy artykul byl
                    publikowany ale chyba w latach 1990-tych.

                    NIE MA ZADNEJ CYWILIZACJI ISLAMSKIEJ. JEST TYLKO RELIGIA ISLAMSKA. TO TAK SAMO
                    JAKBY MOWIC O CYWILIZACJI KATOLICKIEJ CZY CHRZESCIJANSKIEJ, NIE MA ZADNEJ
                    CYWILIZACJI KATOLICKIEJ CZY CHRZESCIJANSKIEJ, JEST TYLKO CYWILIZACJA LACINSKA.

                    Co do S.Huntingtona.
                    1. Jezeli tak jak pisze Jezy, S.Huntington 'zywcem przepisal' od prof.
                    Koniecznego to ci ktorzy sie na tym znaja i sa historykami i historizofami
                    powinni cos w tej materii zrobic. Jezeli maja racje to dlaczego ciagle mamy sie
                    dawac innym okradac.
                    2. Wydaje mi sie ze prof.Konieczny ma racje a S.Huntington nie, stad to jego,
                    S.Huntingtona, wynajdywanie coraz to nowych zagrozen.
                    3. Wydaje mi sie ze S.Hantington to taki facet ktory; chcial by zjesc ciastko i
                    takze je miec, co jest oczywiscie niemozliwe.

                    Co do Ameryki.
                    Jezeli Ameryka dala sobie odebrac cywilizacje lacinska to niech teraz
                    nie 'palcze', tzeba wiedziec co sie chce a nie siedziec okrakiem na barykadzie
                    i wymachiwac majtkami do tego ktory w danej chwili wiecej placi. Jak dali sie
                    oglupic to i S.Hantington nic im juz teraz nie pomoze poniewaz w zasadzie nie
                    wnosi nic nowego tylko kopiuje swiadomie lub nie to co inni juz dawno odkryli,
                    a ich orginalne poglady sa i byly nieopublikowane ze wzgledu na 'political
                    correctness'. S.Huntington wedlug mnie, wykorzystuje koniunkture i
                    zapotrzebowanie na takie czy inne strachy 'robiac' na tym swoja reputacje i
                    napewno niezla kase.
                    S.Hantington to przed wczorajszy deser po objedzie.
                    • Gość: . To OD RAZU zacytuj nam prof.Rydzyka i prof. Bubla IP: *.range81-156.btcentralplus.com 26.07.04, 06:26
                      Co sie tym sp.endekiem Koniecznym zaslaniasz?
                      • Gość: Janek Her, Kropka! jestes BUC I PEDAL. IP: *.sympatico.ca 26.07.04, 12:41
                        • Gość: . A co? I ciebie tez fuckalem? ja tam sie qrwom nie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 10:21
                          przygladam, nie pamietam...
                          • Gość: Janek Nie, Herr Kropka. Ty sam sie fece'ales. IP: *.sympatico.ca 27.07.04, 12:42
                            • Gość: . A CO to jest? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 12:47
                    • Gość: Jerzy Re: S.Hantington to przed wczorajszy deser po obj IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 26.07.04, 07:35
                      Krotko, bo sie spiesze: "Navigare necesse est". Znalazles o Konecznym i co?
                      Wyciagnales nie to, co trzeba,: Malo tego, wytlusciles duzymi literami cos, co
                      wydalo Ci sie najwazniejsze: Oto cytat z Twego postu:

                      "NIE MA ZADNEJ CYWILIZACJI ISLAMSKIEJ. JEST TYLKO RELIGIA ISLAMSKA. TO TAK SAMO
                      JAKBY MOWIC O CYWILIZACJI KATOLICKIEJ CZY CHRZESCIJANSKIEJ, NIE MA ZADNEJ
                      CYWILIZACJI KATOLICKIEJ CZY CHRZESCIJANSKIEJ, JEST TYLKO CYWILIZACJA LACINSKA."

                      Wg. Ciebie takiej cywilizacji, "arabskiej, (bo te wymieniles je wszystkie jako
                      cywilizacje "konecznianskie") "nie ma". Jest tylko religia islamska" i potem
                      dalsza tresc cytowanej uwagi.
                      Wlasnie dlatego czasem lepiej jest cos przeczytac w oryginale a
                      nie "gotowcach".Koneczny pisal wyraznie, ze w obrebie jednaj cywilizacji
                      istnieje podzial na kultury, bedace jakby "poddzialami cywilizacji". Nigdzie
                      nie pisalem, ze istnieje "cywilizacja katolicka".Koneczny rozroznia i uzywa
                      miana cywilizacji lacinskiej dlatego, ze kraje tej cywilizacji uzywaly kiedys
                      w liturgii laciny a jesli tak jest, to precyzyjniej mozemy mowic wlasnie
                      o "cywilizacji katolickiej" czy "chrzescijanskiej", gdyz w tym szerokim
                      uogolnieniu da sie zauwazyc cechy wspolne dla calego swiata chrzescijanskiego,
                      bedacego w opozycji do swiata islamu.
                      Sa to pewne uogolnienia powszechnie przyjete. Podobnie mowi Koneczny
                      o "cywilzacji arabskiej", majac na uwadze caly swiat islamu, ktory
                      charakterystyczne cechy tej cywilizacji przyjal. Nie sa to kraje arabskie sensu
                      stricto ale jest to "swiat cywilizacji islamu" w ktorym mozemy wyodrebnic
                      podzial na kultury- tak jak w "cywilizacji lacinskiej".

                      Dlaczego Huntigton napisal ksiazke wiesz lepiej ode mnie ale ja sie nadtym nie
                      zastanawialem -ludzie pisza ksiazki z roznych powodow. Wydaje sie jednak
                      powaznie zatroskany powstala sytuacja.

                      Ja tez wiem, ze ksiazka nie pisze o wszystkim co Ty bys chcial i co uwazasz za
                      szczegolnie wazne(nosisz w sobie jakas straszna prawde)ale jesli tak jest, to
                      napisz taka ksiazke i wydaj calkiem ideowo-bedzie Ci lzej na duszy, przyczynisz
                      sie ogromnie do obrony Ameryki i nie bedziesz musial, jak Huntington, liczyc
                      dolarow... A my potraktujemy ja jako...danie glowne - a nie deser.
                      Powodzenia.
                      (J)

                      • Gość: Janek Musze wiecej poczytac prof. Koniecznego... IP: *.sympatico.ca 26.07.04, 12:46
                        Z tym wytluszczeniem to nie bylo celowe 'dla ciebie'. Oczywiscie rzeczy nie sa
                        czaro-biale ale klasyfikacje i definicje nie moga byc dyspozycyjne. A tak
                        wlasciwie to musze sie troche wiecej 'doczytac'. Napewno bedzie wiecej okazji
                        do 'pogadania'. Pozdrawiam.
                        • Gość: Jerzy Re: Musze wiecej poczytac prof. Koniecznego... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 26.07.04, 14:16
                          I ja sobie pozwolilem na troche zlosliwosci-przepraszam.
                          Wracajac do Konecznego, Toynbee,go i Huntigtona (Fukujame, jak widzisz pomijam,
                          pomimo ze taki "modny", ale jego czarnowidztwo o "koncu historii" zupelnie sie
                          nie sprawdzilo.Zreszta nie wnosi on do spraw, jakie nas tu interesuja, nic
                          nowego): gdy sie porowna obie prace Huntigtona z Konecznym i Toynbee,im zauwazy
                          sie, ze jest to praca...skompilowana z prac tych dwoch naukowcow.Skompilowana
                          pod oslona autorytetu jakim Huntigtona darzy establishment - kto wie, czy nie
                          napisal ich na tegoz zamowienie.
                          Nie przyslania to faktu, ze obie jego prace cos jednak daja, zmuszaja do
                          myslenia i to chyba bylo ich celem. Sprawy te powinno sie dyskutowac jak
                          najczesciej, by nie popasc w kompletny marazm.
                          Koniec lunchu.Czolem.
                          (J)

                          Ps.: Historie, jako ciagle scieranie sie cywilizacji ze soba, pierwszy okreslil
                          precyzyjnie wlasnie Koneczny, co nas, Polakow, powinno szczegolnie cieszyc.
                          Zreszta Toynbee, ktory zaczal studiowac te zgadnienia o wiele pozniej(byla
                          spora roznica wieku pomiedzy nimi) mial o Konecznym wysokie mniemanie.Ladnie to
                          okreslil: "Koneczny to jakby na czatach czlowiek Zachodu ".
              • Gość: Janek Neoliberal i neokonserwatysta to sa dwie strony... IP: *.sympatico.ca 25.07.04, 22:49
                tej samej monety. Przyznaje ci 50% racji w tej sprawie.
                • Gość: . Hahaha!!! Polglowek czy polmadry Kanadol? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 26.07.04, 06:27
                  • Gość: Janek Herr, Kropka! jestes BUC I PEDAL. IP: *.sympatico.ca 26.07.04, 12:39
      • Gość: szulc Re: Czy Samuel Huntington boi sie prawdy? IP: 193.23.63.* 26.07.04, 09:44
        No nie do końca, większość terorystów, pochodzi z bogatych rodzin, jak by na to
        nie patrzeć bogatych krajów arabskich, takich jak Arabia Sudyjska.
    • Gość: Janek Samuel Huntington to woodoo-shaman.... IP: *.qc.sympatico.ca 24.07.04, 18:52
      Carlosa Fuentesa bardzo lubie czytac i cenie go za to ze jest swietnym
      piszarzem i czlowiekiem, to niestety tylko understatment. S Huntington wrecz
      przeciwnie, probuje sie bawic w proroka i nic mu z tego nie wychodzi, chyba
      kasa mu sie konczy i trzeba zalapac troche dla siebie i dla wydawcow.

      Amerykanie nie sa az tacy glupi zeby dac sie wykiwac latynosom jak
      S.Hantingtonowi i jemu podobnym sie wydaje. Juz predzej bym byl sklonny
      uwierzyc w to ze wywala na zbity leb ta cala zgraje voodoo-chicken-neoliberalow
      gdzies na Kube albo moze na Haiti, ktos przynajmniej bedzie z nich
      mogl 'zrobic' dobra 'chicken sup', za to ze nie chca placic podatkow itp. oraz
      za to ze wykorzystuja latynosow i innych do taniej i niewolniczej pracy. Voodoo-
      chicken-neoliberalowie znalezli sobie 'proroka' w S.Hantingtonie do odwracania
      uwagi spoleczenstwa od prawdziwych problemow Ameryki i Swiata oraz od
      nakrecania rasizmu po to zeby nastepnie tym rasizmem i innymi fobiami walic
      spoleczenstwo amerykanskie w leb i miedzy oczy oraz tam gdzie najbardziej boli.

      Jezeli chodzi o asymilacje to Minxim Pei ma racje wystarczy popatrzec na
      naszych polskich Zydow, po tylu wiekach zycia w Polsce jak tylko gdzies wyjada
      to zaraz zapominaja skad przyszli i zaczyna sie chuzia na Jozia, 'Polish
      Concentration Camps' i inne brednie o ktorych w Polsce nikomu nawet sie nie
      snilo. Ale wracajac do artykulu, to przeciez neoliberalowie chciel miec
      multiethnic i multicultural society a teraz zaczynaja wpadac w panike poniewaz
      zaczyna sie palic pod 'siedzeniem'.

      Ameryka powinna szybko wrocic do tak zwanego 'melting pot' konceptu imigracji i
      wszystko wroci bardzo szybko do normy i bedzie bardzo szybko OK, ale to
      niestety nie jest na reke neoliberalom poniewaz wtedy nie beda mieli co chwile
      to nowych niewolnikow do taniej pracy i do exploatowania oraz paly zeby walic w
      leb spoleczenstwo amerykanskie.
      • Gość: . Heil, Herr Ober-Stormfront! IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 20:02
        • Gość: Eva Re: Heil, Herr Ober-Stormfront! IP: *.d.pppool.de 24.07.04, 20:12
          jesli o taki poziom dyskusji ci chodzi, to b. prosze, ale beze mnie. Tarzanie
          sie w blocie jest dla mnie strata czasu, zielona , czerwona armia, Reich. Belkot..

          A teraz informacja dla innego belkotliwego - dla Meerkata:
          ide sie napic z Joschka. Czesc!
          • Gość: . A nie mowilem? Front Zielonej Armii. Bo Marcuse... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 20:37
        • Gość: Janek Heil, Herr Kropka! .|. IP: *.qc.sympatico.ca 24.07.04, 21:57
          • Gość: . 88 - ale was, qrwa, nie lubie... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 25.07.04, 16:33
      • Gość: Eva Re: Samuel Huntington to woodoo-shaman.... IP: *.d.pppool.de 25.07.04, 17:47
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        >Juz predzej bym byl sklonny uwierzyc w to ze wywala na zbity leb ta cala zgraje
        >voodoo-chicken-neoliberalow (..) za to ze nie chca placic podatkow itp. oraz
        >za to ze wykorzystuja latynosow i innych do taniej i niewolniczej pracy.
        >Voodoo-chicken-neoliberalowie znalezli sobie 'proroka' w S.Hantingtonie do
        >odwracania uwagi spoleczenstwa od prawdziwych problemow Ameryki i Swiata oraz
        >od nakrecania rasizmu po to zeby nastepnie tym rasizmem i innymi fobiami walic
        >spoleczenstwo amerykanskie w leb i miedzy oczy oraz tam gdzie najbardziej boli.

        Cos w tym jest. Obserwuje obecne akrobacje Busha odnosnie nielegalnych
        emigrantow. Z jednej strony chce ich ulegalnic, bo ci wraz z rodzinami stanowic
        beda wielomilionowa rzesze wdziecznych wyborcow. Z drugiej strony doprowadza
        samym pomyslem do szalu republikanska konserwe, ktora bogaci sie na wspolczesnym
        niewolnictwie. Place w skutek milionow lielegalnych robotnikow trzymane sa na
        krotkiej smyczy, zero swiadczen socjalnych, stosunki pracy w dolnych segmentach
        rynku przypominaja stosunki w 3.swiecie a nie w cywilizowanym kraju. Nielegalni
        sa w gorszej sytuacji niz swego czasu Murzyni, bo nie moga sie nawet nigdzie
        poskarzyc, pojsc np. do ksiedza, miejscowej gazety, posla regionu, adwokata etc.
        Oni nic nie moga, bo ich w USA NIE MA, oni oficjalnie NIE istnieja. To idealna
        sytuacja dla tych, ktorzy ich zatrudniaja...

        Problem nie jest nowy i jest niezalezny od tego, kto rzadzi. Lobbying tych,
        ktorzy sa beneficjentami sytuacji jest bardzo skuteczny.

        Przeciez, jak widac na przykladzie Unii, granice mozna dosc skutecznie
        uszczelniac, a tych , ktorzy juz sa w srodku, albo odeslac spowrotem albo dac
        tzw. papiery tolerownia pobytu (w Niemczech tzw. Duldung), i wtedy ci ludzie,
        staja sie podmiotem podstawowych praw gwarantowanych konstytucyjnie.
    • pan.scum Cienia? 24.07.04, 20:01
    • jersey_guy Huntington boi sie ze mu ksiazki nie beda sprzedaw 24.07.04, 20:59
      ac sie.

      Dlatego musi wymyslac bajeczki o tym jak zli Meksykanie chca nam zapieprzyc
      Kalifornie (wezma ja w nocy i przeniosa przez granice?) i potem wciskac ten kit
      ludziom jako "nonfiction."
      • pan.scum Re: Huntington boi sie ze mu ksiazki nie beda spr 24.07.04, 21:01
        Czyli typowa medialna szuja?
      • Gość: . Kerry ma elektorat katolicki. Ajrysz... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 24.07.04, 21:01
    • Gość: Roman Re:HEJ POLSKIE NIEUKI , HUNTINGTON MA RACJE !!! IP: *.tnt1.waterloo.ia.da.uu.net 25.07.04, 04:17
    • Gość: Roman Re:HEJ POLSKIE NIEUKI , HUNTINGTON MA RACJE !!! IP: *.tnt1.waterloo.ia.da.uu.net 25.07.04, 04:17
    • Gość: Roman Re: HEJ POLSKIE NIEUKI, HUNTINGTON MA RACJE !! IP: *.tnt1.waterloo.ia.da.uu.net 25.07.04, 04:27
      Radze najpierw przeczytac samemu ksiazke "Who are we ?" i porozmawiac z osoba
      na wysokim stanowisku ktora mieszka dlugo w USA. Radze sluchac wypowiedzi
      Profesora Z.Brzezinskiego , ktory pisal ksiazki z Huntingtonem.

      • Gość: maruda HUNTINGTON NIE MA RACJI IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.04, 13:43
        Gość portalu: Roman napisał(a):

        > Radze najpierw przeczytac samemu ksiazke "Who are we ?" i porozmawiac z osoba
        > na wysokim stanowisku ktora mieszka dlugo w USA. Radze sluchac wypowiedzi
        > Profesora Z.Brzezinskiego , ktory pisal ksiazki z Huntingtonem.

        *****************************

        Jak widzę, to Twoja wiedza sprawdza się do potakiwania tzw. autorytetom. Może
        coś od siebie? Czy tylko wyzwiska?

        • Gość: . Jeden drugiego warty:pierwszy czyta poprzez IP: *.range81-156.btcentralplus.com 25.07.04, 16:38
          Brzezinskiego, drugi poprzez Marcuse czy "Che"... A moze by tak w koncu samemu
          przeczytac, w oryginale i bez przedmowy, jak H. wlasciwie rozumiec?
          Jedno nie ulega tu watpliwosci: zwiazek political correctness z utrata poczucia
          europejskiej/amerykanskiej tozsamosci kulturowej
        • Gość: Andrzej F, BCNa Ty masz racje' On ma racje' i ja mam racje' IP: 80.102.212.* 25.07.04, 18:52
          Zjawisko e/i-migracji istnieje, czy sie to podoba czy nie
          Moze byc problemem -
          Pytanie Jak sie do niego podchodzi i jak sie rozwiazuje ...
          niezaleznie od okularow przez jakie na to patrzymy.

          * Nie czytalem Huntingtona , a z relacji w artykule wynika obawa Ze
          meksykanscy emigranci zniszcza kulture WASPow ...
          - co proponuje zrobic wobec tego?

          I - czy Ojcowie ZaLoZyciele to nie imigracja?

          CZy moZna przezwycieZyc zaleZnosc 'punktu widzenia' od 'miejsca siedzenia'?


          • Gość: . Do ostatniego:NIE. I nie jest to zdrowe dla etnosu IP: *.range81-156.btcentralplus.com 26.07.04, 06:33
            Tj. grupy ludzi wraz z ich kultura, tradycja, poczuciem odrebnosci etnicznej -
            etnos ginie, choc ludzie moga przetrwac biologicznie. Jest to takze niezdrowe,
            bo moze spowodowac histeryczne reakcje w obronie etniosu, jak np. nacjonalizm.
            Tak jest, czy to sie nam podoba, czy nie.

            Latynosi to pol biedy (mowie o tym gdzie indziej - nie wiekszy problem dla
            WASPow niz Grecy czy Wlosi) - problemem, jak w pierwszej pracy H., jest Islam.
            • Gość: V.C. Huntington przesadza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 11:44
              W wywiadzie dla "Die Weltwoche" z 24.06. stwierdza , że Latynosi
              mają "niezwykle wysoki wkaźnik urodzeń, wynoszący przeciętnie TROJE dzieci na
              rodzinę" .

              Czy , jak na USA, ten wskaźnik jest fakycznie wysoki ?

              Dla porównania podam naprwdę wysokie wskaźniki dzietności :

              Burkina Faso 6,5 dzieci
              Sierra Leone 6,5
              Afganistan 6,9
              Etiopia 7,0
              Niger 7,1
              Angola 7,2
              Malawi 7,6

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka