borrka
24.07.13, 13:44
To chyba jedyny przypadek operacyjnej wspolpracy sil hitlerowskich i Armii Czerwonej po 1941 !
Strategicznie smiertelna walka, na szczeblu taktycznym nie do pomyslenia jakiekolwiek humanitarne ustepstwa , a w Warszawie obie strony klasycznie wspoldzialaly operacyjnie:
Przede wszystkim pelna izolacja Powstania - Armia Czerwona skuteczniej , niz Niemcy (a szczegolnie wegierscy "sojusznicy") blokowala wszelkie proby pomocy powstancom.
Wylapywano idace na pomoc oddzialy 27 Wolynskiej Dywizji AK, do polowy wrzesnia utrudniano pomoc lotnicza, propagandowo i politycznie prowadzono bezwzgledną kampanie przeciw AK.
Pelna biernosc silnej artylerii sowieckiej i dominujacego juz lotnictwa, umozliwila planowe zniszczenie Warszawy.
Nieudany desant Berlingowcow do dzis czeka na pelne wyjasnienie.
Jakie byly okolicznosci - gest propagandowy, czy samowola Berlinga ?
Jedno jest pewne.
Rosjanie nie maja prawa do tytulu wyzwolicieli Warszawy.