lubat
24.10.13, 20:38
Jutro zaczyna się w Brukseli szczyt UE, który będzie zdominowany wielkim (a fałszywym) oburzeniem na tych wrednych Amerykańców, że ci ich bezczelnie podsłuchują.
Nie wiem, śmieszno to czy straszno, ale obrady oburzonych będzie prawdopodobnie podsłuchiwać NSA, bo przecież z całą pewnością nie wszystkie amerykańskie pluskwy w siedzibie UE zostały wykryte.
Dla mnie istnieje pewna zagwozdka, dlaczego w naszym pięknym kraju cisza na temat ewentualnych podsłuchów polskich polityków przez służby naszego Największego Sojusznika i Brata w Demokracji. Mam kilka hipotez na wyjaśnienie tego fenomenu:
1. Polska ma o wiele lepszy sprzęt tele-coś-tam, niż takie Niemce, Francuzy czy Italienery i nie da się złamać naszych zabezpieczeń.
2. Amerykanie obstawili wszystkie ważne stanowiska państwowe w Polsce swoimi "doradcami" i nie muszą niczego podsłuchiwać, bo mają informacje z pierwszej ręki.
3. Wariant najbardziej prawdopodobny: dla Amerykańców Polska to takie zadoopie, gdzie i tak nic ciekawego ani tajemniczego się nie dzieje, a tubylcze władze bez podsłuchiwania wszystko zaraportują.