lubat
01.01.14, 19:57
Nowy Rok jest obok wigilii Bożego Narodzenia od stuleci dniem wróżb, przepowiedni i zaklinania rzeczywistości. Ludzie chcieli sobie "zaklepać" na cały rok zdrowie, bogactwo, powodzenie itp., czyniąc różne obrzędy, lub unikając niektórych sytuacji. Tak więc, aby zapewnić sobie kasę, kąpano się (lub tylko myto) w wodzie z "wkładką" monet - najlepiej srebrnych lub złotych. Aby zachować dobre zdrowie trzeba było np. jako pierwszego człowieka na ulicy spotkać młodego, zdrowego chłopa, nigdy kobietę, a już nie daj Bóg starą, bo nieszczęście gotowe.
Pomyślałem o tych czarach-marach, oznakach wróżących zaczynający się rok, kiedy usłyszałem dzisiaj dwie wiadomości:
1. Grecja przejmuje przewodnictwo Unii Europejskiej
2. Rosja przejmuje przewodnictwo grupy G-8.
Każdy będzie oczywiście interpretować te noworoczne "wróżby" po swojemu. Jeśli jednak ktoś wierzy w moc sprawczą przepowiedni, to w pkt. 1 strach się bać. Cała Unia może doszlusować do poziomu Grecji;)
Trochę bardziej skomplikowana sprawa jest w pkt. 2. Borratoidy mogą popaść w popłoch, chociaż nie powinny, bo jeśli przepowiednia by się sprawdziła, to G-8 przestanie się zadłużać, pedal..., sorry, gejostwo straci swoją uprzywilejowaną pozycję, a przy odrobinie dobrej woli, znajdą się i inne pozytywy:)