Dodaj do ulubionych

Nazizm podnosi głowę w Niemczech.

28.01.14, 23:36
wpolityce.pl/wydarzenia/72839-niemcy-nie-dla-teczowej-indoktrynacji-dzieci-200-tys-podpisow-pod-petycja-przeciwko-lekcjom-akceptacji-seksualnej-roznorodnosci-w-szkolach

Znany niemiecki neonazista Gabriel Stangle (kto pozwala mu uczyć dzieci wielbienia Adolfa?) wystąpił z petycją o zakazie nauczania tolerancji dla mniejszości seksualnych. Ja wiem, że Hitler zmarł dawno temu, ale czemu w dzisiejszych Niemczech nadal panuje silny duch nazistowski, przejawiający się w osobie Stangla i ludzi, którzy podpisali jego "petycję"?
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Nazizm podnosi głowę w Niemczech. 28.01.14, 23:44
      Juz nie pal skretow dzisiaj kylax
    • eva15 Tylko raz w pełni zgadzam się z felusiem 28.01.14, 23:47
      Ty jesteś idiotą, kylax. Bywa, że i feluś ma całkowicie rację.
      • kylax1 Główną cechą nazizmu była nienawiść do ludzi 28.01.14, 23:55
        nie pasujących do głównego nurtu społecznego, oraz chęć by ukrywali się ze swoim pochodzeniem (w przypadku Żydów).

        Gabriel Strangle czyni to samo w stosunku ludzi LGBT. Mam nadzieję, że BfV zajmie się tym wykolejeńcem mentalnym. O ile mi wiadomo, promowanie nazizmu w Niemczech jest nielegalne.
        • johnny-kalesony Re: Główną cechą nazizmu była nienawiść do ludzi 29.01.14, 00:04
          Czy nie sądzisz, że pomiędzy akceptacją a indoktrynacją jest jednak pewna różnica?


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • kylax1 Jaka indoktrynacja? 29.01.14, 00:08
            Nauczanie, że ludzie LGBT są tak samo normalni jak heteroseksualni, to "indoktrynacja"???? Bo tego ma uczyć szkoła w B-W. I ten fakt przeszkadza temu człowiekowi.
            • johnny-kalesony Post-modernistyczne rozchwianie heirarchii 29.01.14, 00:15
              Na tym właśnie polega post-modernistyczne rozchwianie hierarchii. Dekonstrukcja poprzez opis, pozbawiony wysiłku klasyfikowania zjawisk.
              Dzisiaj już nie wolno mówić, co jest dobre a co złe, co właściwe a co niewłaściwe. Istnieje zakaz klasyfikowania. Wszystkie zjawiska społeczne mają jednakową wartość.
              Innymi słowy - wstęp do upadku.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • kylax1 Bzdura. 29.01.14, 00:20
                Prawa dla osób LGBT są jak prawa kobiet. Raz nadane stają się prawem człowieka i to się nie zmieni. Kiedyś istniało niewolnictwo, którego dzisiaj już nie ma (poza Afryką i innymi zadupistanami). Rozwój ludzkości polega na tym, że równe prawa zyskują dotychczas gnębione grupy ludzi.


                Rozchwianie hierarchii? Rozchwianie hierarchii to zezwolenie takim neonazistom, jak ten Strangle, na głoszenie swoich poglądów.

                Nie może być tolerancji dla braku tolerancji.
                • johnny-kalesony Re: Bzdura. 29.01.14, 00:26
                  A jakżeż to w cześniej grupy LGBT były "gnębione"? I nie pytam tutaj o kraje muzułmańskie ani o okres sprzed kilkuset lat.
                  Czyżby owym "gnębieniem" była niechęć do natarczywej propagandy LGBT-izmu?


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • kylax1 Nie rób sobie jaj. 29.01.14, 00:31
                    Popytaj osoby w Polsce np. z małych miast, jak były traktowane, gdy ktoś dowiedział się, że są LGBT. Nawet w obecnej Polsce w dużych miastach jak Wrocław, czy Warszawa są przypadki pobić takich osób, niczym nie sprowokowany.

                    Dzięki tej "propagandzie" jak ją nazywasz, ludzie LGBT uzyskali równe prawa. W myśl zasady, wyrzucą Cię drzwiami, to wchodź oknem, a potem przez komin.

                    W Polsce ludzie LGBT nie będą mieli praw, dopóki ich postulaty nie będą wszędzie. Siedzenie cicho to najlepsza droga dla dyskryminacji (różnych grup gnębionych, nie tylko LGBT).
                    • johnny-kalesony Niegdyś ... 29.01.14, 00:51
                      Niegdyś, czyli czasy niedawnymi, takie sprawy istniały - jak to się zgrabnie frazeologicznie mawia - "po dywanem". Dlaczego "po dywanem" pozostać nie mogą? Komu to przeszkadza?
                      Komu przeszkadza to drobnomieszczańskie, poczciwe, szacowne "pod dywanem", które wszak doprowadziło cywilizację Europy do wielkości? Między innymi to właśnie ...


                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • kylax1 Drobnomieszczaństwo to zaraza społeczna. 29.01.14, 14:23
                        Im mniej tej Dulszczyzny, tym lepiej.
                        • johnny-kalesony Re: Drobnomieszczaństwo to zaraza społeczna. 29.01.14, 15:24
                          Mylisz się - to konserwatywne drobnomieszczaństwo zbudowało kapitalizm i zamożne, stablne społeczeństwa. Im jestem starszy, tym bardziej odzywa się we mnie moje rdzenne, pawdziwe "ja" - małomiasteczkowa pyra z rodziny od setek lat siedzącej w tym samym miasteczku. I coraz bardziej ejstem z tego dumny.
                          Tak było, tak jest i tak będzie w Poznaniu i Krakowie - dwóch regionach, które przez setki lat zachowały nietkniętą strukturę tkanki społecznej. Kiedy spotykam koleżankę albo kolegę, dobrze wiem, że na tych samych ulicach spotykali się nasze babcie i nasi dziadkowie. A jeszcze wcześniej - babcie naszych babć i dziadkowie naszych dziadków. To właśnie rodzi więź i zaufanie.
                          My pyrowe gzuby, eki prawdziwe na swoich ryczkach siedzimy ...
                          Pojedź do Francji, Wloch, Szwajcarii, do Niemiec (zwłaszcza - na najbogatsze, konserwatywne południe), do Anglii - znajdziesz tego samego ducha. Obłęd polit-popu przeminie, a jeżeli nie - przeminie stabilna, zamożna Europa.


                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
                          • kylax1 Koniecznością rozwoju jest ciągły przepływ ludzi. 29.01.14, 15:52
                            Miasta, które nie mają przepływu ludzi, zaczynają wpadać w stagnację, co ostatecznie prowadzi do upadku.

                            Dlatego Cowville nigdy nie będzie Nowym Jorkiem.
                            • johnny-kalesony Re: Koniecznością rozwoju jest ciągły przepływ lu 29.01.14, 16:17
                              Uważasz, że w Nowym Jorku nie ma takiego stałego, niezmiennego od setek lat mieszczańskiego środowiska? Otóż jest - tylko na odpowiednio wysokim szczeblu, bardzo wysokim szczeblu. Poszukaj sobie, bo ja wiem - w Wikipedii haseł dotyczących starych, nowojorskich rodzin.


                              Pozdrawiam
                              Keep Rockin'
                        • romrus Drobnomieszczaństwo? Deja vu, juz to slyszalem:-) 30.01.14, 00:52
                          kylax1 napisał:
                          > Im mniej tej Dulszczyzny, tym lepiej.


                          Wlasnie to mi wbijane w glowe, kiedy zmuszono czytac trudy klasikow marksizmu.
                          Moim pedagogam jakos to nie wyszlo:-)

                          Naimniej spodziewalem sie ze po tylu latach ten sam termin bedzie uzywany przez zwolennikow demokracji:-)
                          • kylax1 A co Ty się mnie czepiasz? 30.01.14, 01:32
                            To johnny użył tego stwierdzenia. Ja tylko odpowiadałem.
                          • mara571 ano "demokracji" 30.01.14, 22:05
                            dosc specyficznie pojmowanej Romrusie.
                            Wiekszosc ma stanac na bacznosc "ruki po szwam" i sluchac co mniejszosc chce.
                            A mniejszosci coraz wiecej.
                            Jak dobrze pojdzie, to nie bedzie zadnej wiekszosci.
                            Ale najwazniejszy cel to zniszzcyc rodzine, podstwowa komorke kazdego spoleczenstwa.
                            • kylax1 Czyli tak jak w Rosji. 31.01.14, 12:35
                              Większość Rosjan ma słuchać mniejszości naszystowsko-putinowskiej.
            • pimpus18 Re: Jaka indoktrynacja? 29.01.14, 00:17
              Naziści będą uczyć tolerancji dla pedryli?

              Ty też jesteś z LGBTC?
              • kylax1 ???? 29.01.14, 00:20
                Strangle, to Ty?
    • de_oakville Re: Nazizm podnosi głowę w Niemczech. 29.01.14, 00:59
      Nazizm w Niemczech jest dzis z pewnoscia zjawiskiem marginesowym. Tym niemniej dla mieszkajacego w Niemczech przedstawiciela jakiejs bylej "nizszej rasy" spotkanie takiego nazisty (mniej wiecej raz na 5 lat, tak przypuszczam) moze byc bardzo nieprzyjemne. Szczegolnie dla kogos kto chce byc soba, a nie udawac na sile Niemca (w Kanadzie moge byc soba i nie musze nikogo udawac). Natknalem sie w Niemczech przed wielu laty na takiego podchmielonego "neonaziste" z marginesu spolecznego i aby nie "dostac w morde" powiedzialem mu, ze jestem "poznym przesiedlencem" ("Spätaussiedler") z Mazur. Poznal po akcencie, ze nie jestem "bundesdojczem", "Bist du Ausländer!?", zapytal zlowieszczo. "A, to prawie Azja!" brzmial jego komentarz na temat Mazur, ale nie wszczal zadnej bojki. Powiedzial, ze mam szczescie ("Du hast Glück gehabt!"). Chcial sie nawet ze mna napic piwa, ale wykrecilem sie, ze mam impreze u znajomych. Nie bardzo zreszta wierzyl w moje opowiadanie o "przesiedlencu", bo w pewnym momencie zapytal "Bist du Franzose?" (czy jestes Francuzem?). Bylo to bowiem w czesci Niemiec polozonych w poblizu granicy z Francja - lapalem tam "Radio France Alsace". Ale to przeszlosc i mozna powiedziec, ze w Niemczech dzis nazizmu praktycznie nie ma. Spotkalem 100 razy wiecej normalnych, serdecznych ludzi (Niemcow), ktorych do dzis z wielka przyjemnoscia wspominam i z niektorymi utrzymuje kontakt.

      Nazizm pokutuje natomiast jeszcze w niektorych kregach krajow bardziej zacofanych, na ktorych terytorium postawil podczas wojny noge niemiecki ("hitlerowski") zolnierz. To tam wlasnie "dzuma" tej propagandy zapuscila trwalsze korzenie. Do tych krajow i spoleczenstw wszystko dociera z opoznieniem. Powiem "cieplo, cieplo" jesli ktos wskaze kraje polozone na wschod od Niemiec. Neonazistow spotyka sie w Sankt Petersburgu i w Moskwie. W Polsce pewnie rowniez. I choc w Polsce nie ma dzis praktycznie Zydow, to jednak jak ktos to ladnie wyrazil na jednym z forow: "Po antysemityzmie rozpoznaje sie wszelkiej masci cholota"
      • zeitgeist2010 dla odmiany polemika 29.01.14, 08:48
        de_oakville napisał:

        (...) o podchmielonego "neonaziste" z marginesu s polecznego i aby nie "dostac w morde" powiedzialem mu, ze jestem "poznym przesiedlencem" ("Spätaussiedler") z Mazur. Poznal po akcencie, ze nie jestem "bundesdojczem", "Bist du Ausländer!?", zapytal zlowieszczo. "A, to prawie Azja!" brzmial jego komentarz na temat Mazur, ale nie wszczal zadnej bojki. owiedzial, ze mam szczescie ("Du hast Glück gehabt!"). Chcial sie nawet ze mna napic piwa, al wykrecilem sie, ze mam impreze u znajomych. Nie bardzo zreszta wierzyl w moje opowiadanie o "przesiedlencu", bo w pewnym momencie zapytal "Bist du Franzose?" (czy jestes rancuzem?). Bylo to bowiem w czesci Niemiec polozonych w poblizu granicy z Francja - lapalem tam "Radio France Alsace". (...)

        Pozwole sobie dla odmiany na polemike.
        Nawet bei einem beschwipsten Neonazi Na czlowieka z Ostpreussen zapalila by sie lampka Vorsicht!, Vorsicht! – powstrzymal by sie od jakichs komentarzy wartosciujacych.

        A gdyby nie bylo juz ryzyka wpadki u jakiegos agenta prowokatora Bundesverfassungschutz, to „Ostpreusse” przyjety by byl pozytywnie – jako „swoj”
      • polski_francuz Doswiadczenia 29.01.14, 09:51
        Ja zylem w Niemczech przez 4,5 roku ale doswiadczen z neonazi nie mam. I nie pamietam bym komus mowil, ze jestem kims innym niz jestem. Bylem bardzo mlody (33 lata) i mialem i dobre zarobki i wysoka funkcje w przemysle i dumnie oswiadczalem wszystkim, ze jestem Pole. Zeby im weszlo w glowy, ze i Pole moze i zarabiac i miec dobra funkcje w przemysle i byc dumnym z tego, ze jest Polakiem.

        Ale byla to sytusacja wyjatkowa. I chyba na 50 tys. Polakow w Berlinie, ktorzy jakas tam cwierc oficjalnie pozostawali na Duldung'u bylem jedynym chyba, ktory mial i prawo do pracy i prawo pobytu.

        I jest sie o wiele mniej pewnym siebie, jak sie bardziej od administracji zalezy.

        PF
        • de_oakville Niemcy to jednak nie Kanada 29.01.14, 12:08
          Tu w Kanadzie mozna naprawde "utonac w tlumie" i stac sie kims zupelnie anonimowym i nie zwracajacym niczyjej uwagi w tlumie Chinczykow, Latynosow, Koreanczykow, Wlochow, Holendrow, Portugalczykow. W Toronto mamy 500 tys Wlochow, 150 tysiecy Portugalczykow, Polacy sa rowniez na wysokim miejscu. "Wiekszosc" Anglo-saska, glownie szkocka, stanowi zaledwie okolo 10% mieszkancow. Zadnych historycznych "garbow", z ktorymi jeden moze sie identyfikowac, a drugi nie. Tak wiec kazdy jest tu "u siebie". Holendrzy to oddzielny temat. Jest ich stosunkowo duzo w Kanadzie - lubia ten kraj poprzez kontrast z wlasnym, niewielkim, gesto zaludnionym.

          W Niemczech moi serdeczni znajomi, Niemcy, ktorych poznalem w Wolnej Gminie Ewangelickiej ("Freie Evangelische Gemeinde") i z ktorymi utrzymuje kontakt po dzis dzien pozyczyli mi raz rower, abym "uzywal" na tamtejszych sciezkach rowerowych.
          Zaraz po tym, jakis nieznajomy Niemiec z bloku w ktorym mieszkalem, zauwazyl, ze "Ausländerowi" przybyl rower. Pewnie ukradl, pomyslal. Po pewnym czasie zatrzymala mnie policja. Potem wszystko sie szczesliwie wyjasnilo. Ja ich rozumiem, bo maja rozne doswiadczenia z "Ausländerami". Tylko, ze mi sie nie chce "pokutowac" za "grzechy" innych Polakow i Slowian.
          • kylax1 Anglosasi to znacznie więcej, niż 10% w Toronto. 29.01.14, 14:23
            English 14,1%
            Canadian 13,2%
            Chinese 10,2%
            East Indian 10,4%
            Scottish 9,9%
            Irish 9,8%
            Italian 8,6%
            German 4,8%
            French 4,5%
            Filipino 4,5%
            Polish 3,9%
            Portuguese 3,6%
            Jamaican 3,2%
            Jewish 2,5%
            Ukrainian 2,4%
            Russian 2,1%
            Spanish 1,9%
            Sri Lankan 1,9%
            British Isles (other) 1,9%
            Dutch 1,8%

            Przynajmniej 1/3 populacji metropolitan Toronto ma co najmniej w części pochodzenie anglosaskie i/lub irlandzkie.

            www12.statcan.gc.ca/nhs-enm/2011/dp-pd/prof/details/page.cfm?Lang=E&Geo1=CMA&Code1=535&Data=Count&SearchText=toronto&SearchType=Begins&SearchPR=01&A1=Ethnic%20origin&B1=All&Custom=&TABID=1
            • de_oakville Possible and plausible 30.01.14, 00:20
              Masz z pewnoscia racje, bo zrodlo ktore podajesz jest najbardziej wiarygodne. Ja mialem stare dane, a ponadto nieco "naciagane". Swoja znajomosc z Toronto rozpoczynalem jakies 20 lat temu, w czasach kiedy to jeszcze nie Chinczycy, ale Wlosi byli najliczniejsza po Anglo-Sasach grupa narodowosciowa. W przewodniku po Toronto wydanym w Kanadzie bylo podane te 10%, a teraz nie moge tego zacytowac bo juz tego przewodnika dawno nie posiadam. Mam natomiast ksiazke "Ethnic Toronto" wydana w roku 1997, gdzie we wstepie pisza, co nastepuje:

              "Toronto has no majority culture or ethnicity. Its largest ethnic group represents only a little over 20 percent of its people. Over a dozen cultures have more than 100, 000 people in the Metropolitan area".

              Ciekawe, ze niektore stosunkowo liczne narodowosci (np. Niemcy lub Holendrzy) nie maja jakichs swoich wydzielonych dzielnic, podczas gdy Wlosi, Portugalczycy lub Polacy posiadaja swoje rejony zwane "Portugal Village", "Little Italy" etc. W aglomeracji Toronto istnieja przynajmniej 3 "Chinatowns". W ksiazce "Ethnic Toronto" sa nastepujace rozdzialy:
              -Afro-Caribbean Toronto
              -Arab and Middle Eastern Toronto
              -Balkan Toronto
              -Britisch and Irish Toronto
              -Chinese Toronto
              -French Toronto
              -German Toronto
              -Greek Toronto
              -Indian and South Asian Toronto
              -Italian Toronto
              -Japanese and Southeast Asian Toronto
              -Jewish Toronto
              -Latin Toronto (tu zaliczono najliczniejszych Portugalczykow)
              -Russian and Eastern European Toronto (tu zaliczono Polakow, o zgrozo!!! przeciez liczniejszych od Rosjan)
              -Western and Central European Toronto Nationalities (tu zaliczono tez Czechow i Wegrow).

          • polski_francuz To prawda 29.01.14, 20:22
            i ja mialem takie doswiadczenia. I jako pracujacy w Niemczech i juz jako Francuz, wynajmujacy auto z Berlina by pojechac do Szklarskiej Poreby na narty a w 2003 czy 2004 roku.

            Jechalismy przez Berlin do granicy i zatrzymala nas policja nie wiem czemu. Tak sobie pewnie. I zaczeli sie czepiac, czy wszyscy podrozni (w tym corka na tylnim siedzeniu) sa przypieci pasem.

            Na co im otworzylem gwaltownie drzwi i pokazalem, ze corka jest przypieta i dodalem: "wozu das ganze, nehmen Sie uns mit und lassen Sie uns erschiessen". Na co policjanci (2 skubanych bylo) poczul, ze na nie tego co trzeba trafili. I cos tam zaczam mamrotac, ze tylu tu jezdzi i w ogole. Co na niemiecki znaczy, ze "dali d..py" i pojechalismy spokojnie dalej.

            Wielokrotnie sprawdzone doswiadczenie jest: "mit den Deutschen sei selbstbewusst und alles wird in Ordnung sein":)

            PF
        • de_oakville Berlin to pewnie "inny swiat" 29.01.14, 13:06
          Ktos kiedys powiedzial, ze jest Wielka Brytania, jest Anglia i jest Londyn - zupelnie "inny swiat", zyjacy wlasnym niepowtarzalnym tempem i rytmem. Mysle, ze to rowniez w duzej mierze dotyczy Niemiec i Berlina, miasta rozniacego sie pod wieloma wzgledami od reszty kraju.

          -Berlin - wielka "kosmopolityczna" metropolia
          -Hamburg - wielkie miasto portowe, "Deutschlands Tor zur Welt"

          Cudzoziemiec z pewnoscia oddycha w tych miastach "pelna piersia" w przeciwienstwie do wielu mniejszych i prowincjonalnych miasteczek (moze w przeszlosci, ktora ja znam, bo dzisiejsze Niemcy moga byc wszedzie zupelnie inne).
          • polski_francuz Inny swiat? 29.01.14, 20:29
            Duzo francuskich ewangelikow z czasow edyktow nantejskich. Daje to im koloryt i poczucie humoru malo znane w Baden-Würteberg gdzie pracowalem pol roku. Jezyk troche inny. Rasizm owszem, ale mozesz sie bronic wlasnie humorem i pewnoscia siebie.

            Ja tam Berlin (po)lubilem. Przypadla mi praca tam na przygnebiajacy epizod konczacy moje pierwsze malzenstwo. I bylem przybity przez prawie dwa lata. Ale pracujac i zyjac z Berlinczykami odzyskalem pewnosc siebie. I dobrze wspominam ten okres zycie.

            I do kolegi jorla, ktory tam pracuje mam pewien sentyment. Bo mi tamte czasy przypomina.

            PF
            • de_oakville Re: Ach so! :))) 30.01.14, 00:35
              polski_francuz napisał:

              > I do kolegi jorla, ktory tam pracuje mam pewien sentyment. Bo mi tamte czasy pr
              > zypomina.

              Mam ogromny sentyment do Berlina, ale nie mam go jakos do Jorla. Trudno sobie wyobrazic Rzym bez Papieza, latwo natomiast moge sobie wyobrazic Berlin bez Jorla. Jorl mi podpadl "zniewazajac" mojego idola, cenionego na calym swiecie "krola reportazu", pisarza Ryszarda Kapuscinskiego, ktorego raz okreslil mianem "dziennikarzyna" (who he thinks he is?). I poprzez to sam sie okreslil w moich oczach. Definitywnie i ostatecznie. Bo to Kapuscinski jest dla mnie ukladem odniesienia i "wzorcem doskonalosci" "z irydu i platyny", a nie Jorl.
              Ten "uklad odniesienia" okresla rowniez czym jest Jorl.
              • polski_francuz Re: Ach so! :))) 30.01.14, 13:25
                Jorl ma swoje slabosci, jak np opisywanie swoich podbojow erotycznych czy "niemiecko-inzynierska" milosc do szczegolow i detali (ilosc cwiczen na urzadzeniu do fitnesu) czy co wazniejsze opowiadanie sie poznaniaka za Niemcami, co mnie "Wilniukowi" strasznie sie nie podoba. Bo dla "nas" Korona to swietosc.

                Ale skonczyl taki sam wydzial co i ja, przezyl podobne pierepalki co i ja z pierwsza zona i pracuje jako inzynier w miesjcu gdzie i ja pracowalem. Moge go zatem zrozumiec.

                Choc nie zawsze pochwalic.

                PF
    • melord Taka forme "nazizmu" mozna zaakceptowac 29.01.14, 09:11
      Nie dla tęczowej indoktrynacji dzieci

      kylax niech sobie poszuka innego forum dla kochajacych sie inaczej,wspolny jezyk( i nie tylko) znajdzie, jak chlop z chlopem...fuuj
      • mara571 ciekawe jak szybko lewicowi faszysci 29.01.14, 09:41
        przechodza do przyczepiania latek typu "nazista" kazdemu, kto powie glosno NIE chorym ideom, ktore faszystowskimi metodami chca wcielac w zycie.

        Ksztaltowanie modeli zachowan i wzorcow osobowych to zadanie domu rodzicielksiego.
        Szkola ma edukowac, a nie idokrynowac.
      • kylax1 Bełkot 29.01.14, 14:25
        Widzisz, we wszystkich cywilizowanych państwach równość LGBT jest podstawą polityki społecznej państwa i społeczeństwa. Jakcyś niemieccy neonaziści i polscy emigranci w Australii, tego nie zmienią.

        PS: Już niedługo na antypodach też będzie równość małżeńska. Chyba będziesz musiał emigrować do matuszki.
        • mara571 cos niedotarlo do ciebie? 29.01.14, 20:04
          Australiczycy wybierali w koncu roku nowy parlament.
          I premier jest nowy, konserwatywny.
          Nie bedzie wiecej przywilejow dla mniejszosci.
          • kylax1 Brednie raz kolejny. 30.01.14, 01:31
            ACT ma zamiar wprowadzić równość małżeńską, ale dochodzą tutaj sprawy konstytucjonalne i dlatego na ten temat ma się wypowiedzieć High Court of Australia, czyli ichni sąd najwyższy.

            Jeżeli sąd przychyli się do opinii ACT, to wkrótce inne australijskie stany podażą za nimi.

            Konserwatyzm australijski tyczy się bardziej gospodarki, niż spraw społecznych. To jest bardzo liberalny naród.
            • mara571 pisalam, ze jestes niedoinformowany. I mam racje 30.01.14, 11:02
              Jest juz orzeczenie i to na nie. Malzenstwa homosiow w ATC sa uniewaznione.

              www.abc.net.au/news/2013-12-12/high-court-decision-on-act-same-sex-marriage-laws/5152168
              Kompromitujesz sie po raz kolejny. Albo jestes leniem, albo nie znasz jeyzka angielskiego, albo za bardzo ufasz instrukscjom, ktore ci przysylaja.
              • kylax1 Nie śledzę wydarzeń w Australii. 30.01.14, 13:07
                No to widzisz. Zrobili z siebie pośmiewisko, tępy konserwatyzm wygrał. Ale młodsze pokolenia są już bardziej liberalne. Wyginą stare, białe dziady chrześcijańskie, które trzymają władzę w tamtym kraju i sytuacja się unormuje.
                • johnny-kalesony Re: Nie śledzę wydarzeń w Australii. 30.01.14, 13:45
                  Tak sądzisz? Ja raczej byłbym skłonny przewidywać inny wariant przebiegu zdarzeń. Wariant "singapurski". Jeżeli tak się sprawy potoczą, lada moment Australia - tak jak konserwatywny Singapur - staną się celem masowych emigracji z Europy i USA ... Singapur, żeby zatrzymać napór podań o emigrację, wprowadził podobno cezurę majątkową.


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • kylax1 Wątpię. 30.01.14, 14:28
                    Największą emigrację w 2012 roku, do Australii, stanowili mieszkańcy:

                    1. Indii,
                    2. Wielkiej Brytanii,
                    3. Chin

                    Do 2050 roku populacja Australii będzie wynosić jakieś 30-32 mln. To nie jest jakaś wielka różnica pomiędzy obecnymi 22 mln.
                • mara571 a nie pisalan, ze lewicowy faszyta? 30.01.14, 22:00
                  kylax1 napisał:

                  > No to widzisz. Zrobili z siebie pośmiewisko, tępy konserwatyzm wygrał.

                  Wygral zdowy rozsadek. Praw natury jeszzce nikt nie pokonal.

                  > Ale młodsze pokolenia są już bardziej liberalne

                  Powiedz mi skad tyle mlodych np. w Polsce na Marszu Niepodleglosci?

                  >Wyginą stare, białe dziady chrześcijań
                  > skie, które trzymają władzę w tamtym kraju i sytuacja się unormuje.

                  Nie krepuj sie, zadaj wystawienia na rynkach miast gilotyn jak to zrobil twoj idol.
                  Glupio, ze byli tacy, ktorzy go na taka gilotyne zawlekli i skrocili o glowe.
                  • kylax1 Na Marszu "Niepodległości"? 31.01.14, 12:37
                    Ciężko mi ocenić ludzi z niedowładem mózgu. Bo tylko ktoś taki może hajlować i zwać się polskim "patriotą".
    • mara571 ad rem czyl do rzeczy 29.01.14, 09:33
      Naczelna idea, ktora przyswieca SPD-owskiemu Kutus-Ministrowi jest jak slusznie pisze portal wpolityce.pl:
      "Według resortu edukacji w Stuttgarcie „różnorodność seksualna” nie ma przy tym być przedmiotem oddzielnych lekcji, tylko być „przekazywana interdyscyplinarnie, na wszystkich lekcjach, kiedy tylko nadarzy się do tego okazja”. "

      Na czym to ma w praktyce polegac? Otoz w podrecznikowych ilustracjach, zadaniach praktycznych np. z matematyki maja sie pojawic obrazki lub sytuacje, w ktorych normalna rodzina zostanie zastapiona przez zarejestrowany zwiazek jednoplciowy i dzicko w takim zwiazku.

      Sam fakt, ze to nie beda osobne lekcje, tylko wprowadzone do wszystkich przedmiotow watki jast niczym innym jak indokrynacja.

      Najsmutniejsza w tym wszystkim jest rola premiera BW Winfrieda Kretschmanna.
      Na stare lata przehandlowal dzielo swojego zycia za stolek premiera.
      • kylax1 Jaka tu indoktrynacja??? 29.01.14, 14:27
        Zwykłe nauczanie tolerancji. Przecież nie każda rodzina będzie LGBT w tych podręcznikach. Jedne będą hetero, a inne homo.

        Ale jakiś Stangle wie lepiej...
        • mara571 widac, ze rozni nas wiekowo jedno pokolenie 30.01.14, 22:13
          nas w szkole probowano indokrynowac na rozne sposoby. Na szczesie nie wszyscy nauczyciele ieli na to ochote, a domy rodzicielskie zrobily swoje.
          • kylax1 Przykro mi, ale ja mam równą czterdziestkę. :) 31.01.14, 12:38
            Chyba, że jesteś już po sześćdziesiątce. :)
    • wojciech.2349 Re: Nazizm podnosi głowę w Niemczech. 29.01.14, 09:45
      Ciemnogród się szerzy.
      To dobrze.

      Wojciech z Ciemnogrodu.
      • tojabogdan lewicowy faszysta czyli typowy oksymoron 29.01.14, 10:23
        Owszem, w niemczech jest jeszcze sporo ludzi o faszystowskich pogladach. I to we wszystkich grupach spolecznych. Ale na ogol sie z tym kryja, poza niektorymi miasteczkami w poblizu granicy z Polska. Tam jest jak w trzeciej rzeczy, a ludzie z innymi, niz faszystkowskie pogladami, sa po prostu wypedzani. Z zyczyliwa pomoca policji, ktora pod oslona nocy pomaga w wyprowadzce do innych regionow. Ostatnio, wedlug najnowszych statystyk, potroila sie liczba aktow faszystowskiego teroru z bronia w reku.

        Tyle, ze zalozyciel watku nie ma rzeczywiscie duzej wiedzy o sytuacji w niemczech. Stosunek do kochajacych inaczej jest w zdecydowanej wiekszosci zupelnie obojetny. Sa miasta, np. Kolonia, gdzie widzi sie codziennie calujacych sie w usta dojrzalych facetow na ulicy. I nikt na to nie zwraca uwagi. Dla przyjezdnych jest to koloryt miasta.
        Oswiata w niemczech jest jeszcze ciagle, z malymi wyjatkami, w kompetencji krajow zwiazkowych (landow). I stad moga brac sie roznice w programach szkolnych w zaleznosci od miejsca zamieszkania. Glos jakiego faszysty nie ma na to zadnego wplywu.
        • zeitgeist2010 Niemcy nowoczesny kraj 29.01.14, 19:22
          tojabogdan napisał:

          (...) Stosunek do kochajacych inaczej jest w zdecydowanej wiekszosci zupelnie obojetny. Sa miasta, np. Kolonia, gdzie widzi sie codziennie calujacych sie w usta dojrzalych facetow na ulicy. I nikt na to nie zwraca uwagi. Dla przyjezdnych jest to koloryt miasta (...)

          NIemcy mają dar do zalatwiania kwestii powaznych. Na bagatele nie traca czasu.
          Colonia zachowala w zachodnio-slowianskim polskim swoją pierwotną rzymską nazwę.
          W dynamicznym germanskim zredukowana do Köln.

          Bylem tam tylko raz w latach 90-tych. MIasto mnie zauroczylo. Miejscowy dialekt z (grubym L) i piwo nazywaja sie Kölsch. SLynny Kölner Dom ale ja wiecej czasu spedzilem w Römisch-germanischem Museum.

          Miasto ma nieporownywalny flair. Kwintesencja wolnosci, tolerancji i odpręzonego stylu zycia Zachodu. Kazdy moze sie czuc komfortowo i na luzie.

          Obok Berlina Zachodniego i Monachium najatrakcyjniejsze miasto Niemiec.


          • de_oakville Kolończyk Konrad Adenauer 31.01.14, 02:42
            zeitgeist2010 napisał:

            > NIemcy mają dar do zalatwiania kwestii powaznych. Na bagatele nie traca czasu.
            > Colonia zachowala w zachodnio-slowianskim polskim swoją pierwotną rzymską nazwę
            > W dynamicznym germanskim zredukowana do Köln.

            Ale Francuzi uzywaja nazwy Cologne, woda kolonska Eau de Cologne, "skopiowana" w rosyjskim jako "adjekałon"

            Pierwszy Kanclerz RFN-u Konrad Adenauer pochodzil z Kolonii i byl z pewnoscia bardzo ciekawa osoba. Antyfaszysta zawsze - hitlerowcy go przed wojna przesladowali i ulozyli nawet "zabawny" (w ich mniemaniu) wierszyk:

            "Adenauer an die Mauer" ("Adenauer pod sciane")

            Adenauer, ktory byl katolikiem uwazal na przyklad Berlin za "miasto poganskie". Mawial podobno rowniez, ze "za Magdeburgiem zaczyna sie juz i tak step azjatycki". Byl wiec Niemcem zachodnim "reinsten Wassers".

            "Adenauer, der katholische Kölner hielt Berlin für eine heidnische Stadt.
            -'Hinter Magdeburg beginnt sowieso die asiatische Steppe', pflegte er zu sagen."
            (CD Friedrich der Grosse, Zeitlose Weisheiten des Preussenkönigs).

            Kolonia jest najwiekszym miastem niemiecko-jezycznym ktorego dotad nie widzialem (Berlin, Hamburg, Wieden, Monachium "zaliczylem"). Ogromna katedra w Kolonii wyglada na zdjeciach bardzo imponujaco. Ciekawe jak wyglada z bliska, chcialbym ja kiedys zobaczyc. Uwazam, ze najpiekniejsza budowla koscielna, ktora widzialem dotad na obszarze niemieckojezycznym, a moze nawet w ogole, jest Katedra Swietego Stefana (Stephansdom) w Wiedniu.
          • de_oakville Brandys o katedrach i synagogach 31.01.14, 03:05
            Mam ksiazke Kazimierza Brandysa pt. "Miesiące" w angielskim tlumaczeniu pt."Paris, New York 1982-1984". Nie posiadam jej niestety w oryginale. Ciekawe spostrzezenie na temat gotyckich katedr i synagog, podaje wiec po angielsku:

            "The Gothic cathedrals say: next to God's majesty, you are no more than dust, fall on your knees before him in adoration and humility.
            Protestant churches say: God is of your own dimension, respect him, be severe toward yourself, be thrifty, follow our example.
            The synagogue says: God is within."

            (Kazimierz Brandys, "Paris, New York 1982-1984", polski oryginal "Miesiące")
        • mara571 Re: lewicowy faszysta to nie oksymon! 29.01.14, 19:58
          zalozenia faszyzmu byly i sa lewicowe.
          To tak samo totalitarny ustroj jak komunizm bedacy swojego rodzaju panstwowa religia. Ustrojem zakladajacym ograniczna jednosc obywateli bioracych udzial w zyciu politycznym, ktorym przewodzi przywodca. Zarowno komumizm jak i faszyzm biora odpowiedzialnosc za wszystkie aspekty zycia poczynajac od jednosci pogladow i czynow obywateli do zdrowia i samopoczucia. I probuje to narzucic sila, regulacjami wszystkich dziedzin zycia i presja spoleczna na jednostki.
          Ojciec faszyzmu B. Mussolini byl poczatkowo aktywnym czlonkiem Partii Socjalistycznej.

          Prawica, Bogdanie, szanuje tradycje, autorytety i religie i wolnosc jednostki. Kapitalizm, gospodarka wolnorynkowa, niskie podatki, ograniczona rola panstwa to gospodarcze idealy prawdziwej prawicy.
          • kylax1 Założenia mary. 30.01.14, 01:35
            discardedlies.com/images/putin-thumb.jpg
            Coś dla wyjaśnienia:
            www.nationaljournal.com/magazine/the-secret-american-subculture-of-putin-worshippers-20130919
            Tyczy się USA, ale Europy także.
            • mara571 Jaki to ma zwiazek z lewicowym faszyzmem? 30.01.14, 21:49
              Putin to nie wladca z mojej bajki.
              Lewicowym faszytom jest Barack H. O.
              Dal zreszta tego wyraz w ostatniej swojej mowie.
              • kylax1 ??????? 31.01.14, 12:40
                Obama faszystą? Takie coś może paść tylko od miłośników żurawi...
      • kylax1 Ciemnogród wymiera. 29.01.14, 14:27
        Jak to było? Była NRD, Polska i Rosja mają bardzo niski przyrost naturalny, a paskudnie liberalne Francja, UK, Skandynawia, Australia, Kanada, USA mają przyrost wysoki...
        • wojciech.2349 Re: Ciemnogród wymiera. 29.01.14, 14:39
          Nie zauważyłem tego u siebie.
          Moje dzieci i wnuki są normalne.
          • kylax1 U konserwatywnych katolików normą jest 1 dziecko. 29.01.14, 15:45
            A ja, paskudny ateista i lewak, mam trójkę.
            • mara571 mylisz sie, jak zwykle 29.01.14, 20:00
              konserwatywni katolicy maja wiecej dzieci.
              Tylko tych konserwatywnych jest juz niewielu.
              • kylax1 I dziękujmy Allachowi za to. :) 30.01.14, 01:33


        • j-k ale chyba nie bialo-chrzescijanski ? 29.01.14, 15:38
          kylax1 napisał:
          > Jak to było? Była NRD, Polska i Rosja mają bardzo niski przyrost naturalny, a p
          > askudnie liberalne Francja, UK, Skandynawia, Australia, Kanada, USA mają przyro
          > st wysoki...


          ale chyba nie bialo-chrzescijanski ?
          • kylax1 Pudło 29.01.14, 15:47
            Najwyższy przyrost we Francji jest w departamentach głównie białych. W USA dzietność białych jest wyższa od dzietności Azjatów i niższa od dzietności Latynosów. Ale nie są to duże różnice.

            W UK jest cała masa białych matek z wieloma dziećmi (po części dzięki socjalowi). W Skandynawii biali ludzie mają często 2 i 3 dzieci. A pomimo tego są liberalni. Żadna konserwa.
            • mara571 ogolniki 29.01.14, 20:14
              prosily o liczby.
              Bo tu jest juz konkretniej:
              "W ciągu ostatnich 25 lat muzułmańska populacja Europy podwoiła się i statystyka wskazuje na to, że w najbliższym czasie podwoi się ponownie. Teoretycznie w 2025 roku 1/3 wszystkich dzieci będzie dziećmi muzułmanów. 1/3 muzułmanów we Francji i Niemczech to dzieci i młodzież, podczas gdy w tym samym czasie młodzi ludzie wśród Francuzów i Niemców stanowią 1/5. 1/3 muzułmanów w Wielkiej Brytanii i Belgii to nastolatkowie w wieku poniżej 15 lat, rdzenni mieszkańcy w tym wieku także stanowią tylko 1/5."
              • kylax1 Dzietność europejskich muzułmanów spada. 30.01.14, 01:37
                Francuzi mają wyższą dzietność, niż Iran, czy Indonezja.

                W samej Europie muzułmanie mają coraz mniej dzieci, choć nadal są młodą grupą społeczną, więc korzystają z demograficznego efektu pędu. Do tego dochodzi imigracja. Ale przyrost nie jest już taki wysoki.
                • mara571 znowu ogolniki 30.01.14, 21:51
                  zadnych liczb. I pobozne zyczenia, ze jakos to bedzie.
                  • kylax1 Poszukaj sobie sama. 31.01.14, 12:40
                    Zobaczysz, że mam rację.
          • misterpee Re: jestem za toleracja !!!! 29.01.14, 15:51
            wedlug 10przykazan, wszystko inne jest polityka. Moj klient, gej byl zabity przez swojego kochanka geja. Kochanka wypuscili na wolnosc po kilku dniach. Przestepstwa zdarzaja sie w kazdej grupie, a wiec przestrzegajmy 10 przykazan, a nie kazmy 5 latkom spiewac w przedszkolu - 'freedom , freedom for gays and lesbians". A moze najpierw uczyc ich 10 przykazan !!!!!
            • kylax1 Pisałeś to już kiedyś. 30.01.14, 01:29

    • mara571 wolnosc wedlug Kylaxow 29.01.14, 19:37
      We francji uchwalono nowa ustawe. "Na rzecz prawdziwego rownouprawnienia kobiet mezczyzn".
      Niby nic wielkiego, ale jak to juz stalo sie zwyczajem ustawa zawiera ustepy, ktore dotycza zupelnie innych spraw.
      "To wszystko nie zaniepokoiło Francuzów jednak tak jak zawarty w ustawie przymus dla dostawców i producentów treści online zgłaszania przypadków dyskryminacji przeciwko niepełnosprawnym, homoseksualistom i…kobietom.

      Nie możemy tolerować seksizmu w sieci

      - przekonywała francuska minister ds. kobiet podczas debaty nad ustawą w parlamencie.
      Obrońców wolności słowa w Internecie to nie przekonuje. Obawiają się szeroko zakrojonej cenzury.
      Zamieni to dostawców i producentów treści online w internetowych policjantów. Doprowadzi do automatycznego cenzurowania wszelkich treści łamiących ustawę. Koniec z żartami na Twitterze, bo np. z pani X, ze względu na jej płeć, nie wolno się już śmiać.
      - martwi się stowarzyszenie broniące wolności w sieci „Quadrature du net”.
      • kylax1 Chamskie żarty na Twitterze? 30.01.14, 01:29
        Nikomu to do niczego nie potrzebne. Bardzo dobrze, że Francja walczy z seksizmem, homofobią i wyśmiewaniem niepełnosprawnych.
        • misterpee Re: francja walczy z religia, wszystko inne jest 30.01.14, 02:12
          to samo. Kylax stale powtarza ta sama piosenke, Por qué no te callas?
          • kaszebe12 Re: francja walczy z religia, wszystko inne jest 30.01.14, 22:03
            ...dopisalem watek , ale cenzura sie nim zajela....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka