yurek11111
04.04.14, 14:31
Czyz mozna pisac zle,gdy po "wytyczne" chodzi sie do berlinskiej "Lubianki"....
- Jaką rolę tak naprawdę odgrywa Schröder? Jest byłym politykiem czy rosyjskim lobbystą? - pytają dziennikarze "Raport Mainz", magazynu śledczego telewizji ARD, którzy jako pierwsi podali wiadomość o wizycie byłego kanclerza w kompleksie budynków przy Unter den Linden 63/65 w Berlinie. Pod tym adresem mieści się ambasada Rosji. Schröder pojawił się tam 4 marca, gdy Rosjanie przejęli kontrolę nad Krymem, a jednostki specnazu rozpoczęły szturm na ukraińskie bazy wojskowe rozmieszczone na półwyspie. Inwazja na wschodnią Ukrainę wisiała na włosku.
Razem z byłym kanclerzem do ambasady przybył Eckhard Cordes, szef Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki, organizacji lobbystycznej, która wspiera niemieckie firmy inwestujące w Rosji, oraz Alexander Rahr, rozchwytywany przez media znawca Rosji i zarazem lobbysta Gazpromu. Przyjął ich sam ambasador Władimir Grinin, który wcześniej kierował rosyjską ambasadą w Polsce.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,15692307,Niemieccy_sojusznicy_Putina__byli_kanclerze_Schroder.html#ixzz2xvpQHcay