1igor_uk
27.04.14, 10:03
W Japonii moj przyjaciel wypil za duzo sake i w trakcie wystapienia przed japonskim audytorium wypowiedzial slowa,od ktoych szczeki opadli nie tylko u czlonkow ameykanskie delegacji,ale i u gospodarze.Obamycz powiedzial,ze Stany sa gotowe wesprzec Japonie w sporach terytorialnych z Chinami wszelkimi metodami,wlaczajac i bezposrednie militarne zaangazowanie.
Jak widac nasz noblista pokojowy musi ciagle udowodniac to,ze Noblem dostal nie przypadkowo i wojna jest najlepszym rozwiazaniem dla zaprowadzenia pokoju na calym swiecie:-)
p.s.jaki kraj nastepnie Obamycz postraszy wojna?