mara571
15.07.14, 21:25
Kolejny skandal na gieldzie:
"Kto myśli, że czasy spektakularnych oszustw giełdowych z czasów "Wilka z Wall Street" się już nie zdarzają, ten błądzi. W miniony piątek amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) zawiesiła handel akcjami spółki CYNK Technology, gdy ich kurs w ciągu niecałego miesiąca wzrósł z 6 centów do... 22 dolarów.
Czym zajmuje się CYNK Technology? Rozwojem anglojęzycznego serwisu społecznościowego IntroBiz, o którym do niedawna nikt nie słyszał i który ponoć za "drobną" opłatą pozwala skontaktować się z takimi gwiazdami jak Angelina Jolie czy Tom Cruise. Strona działa, można nawet spróbować wnieść opłatę do serwisu, ale wszystko wskazuje na to, że to wyłącznie jeden z tysięcy pomysłów na wyciągnięcie pieniędzy od naiwnych.
Jak dużo osób zatrudnia CYNK Technology? Jedną.
Czy to amerykańska spółka? Nie do końca. Zarejestrowana została co prawda w Newadzie, ale biuro ma w Belize City, miasteczku liczącym niecałe 70 tys. mieszkańców i będącym do 1970 roku stolicą Belize, malutkiego państwa z Ameryki Środkowej będącego znanym rajem podatkowym."
Wycena spolki przed zawieszeniem akcji doszla co 6 mld.
Ja sobie zadaje tylko jedno pytanie: czy kupujacy akcje w ciagu ostatniego miesiaca byli tak glupi, czy moze polecenia zakupu zostaly wygenerowane przez genialne programy komputerowe?
wyborcza.biz/biznes/1,101558,16328952,Ktos_dal_CYNK____i_ceny_akcji_pofrunely_w_kosmos.html#BoxSlotI3img#ixzz37ZBGJB78
Orginalne zrodlo_
online.wsj.com/articles/sec-suspends-trading-in-cynk-technology-1405088036