vladexpat
18.07.14, 12:53
Rosjanie będą twierdzić, że nie ponoszą odpowiedzialności za strącenie samolotu, no bo przecież oddziały rebeliantów nie są im podległe. A jednak to właśnie na Rosji spoczywa odpowiedzialność. Nie daje się małpie brzytwy, nie uzbraja band rebeliantów (choćby działały w "najsłuszniejszej sprawie") w ciężką broń która może strącać samoloty pasażerskie. Rosja złamała te zasady, więc odpowiada za śmierć pasażerów i załogi Boeinga.