Dodaj do ulubionych

36 mln Amerykanów żyje poniżej granicy ubóstwa

26.08.04, 20:25
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5656318
-nawet nie wiem jak to skomentować...jak widać Ameryka wcale nie jest rajem
na ziemi...
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Re: 36 mln Amerykanów żyje poniżej granicy ubóstw 26.08.04, 20:28
      nowy.oszolom.z.radia.maryja napisał:

      > wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5656318
      > -nawet nie wiem jak to skomentować...jak widać Ameryka wcale nie jest rajem
      > na ziemi...

      Zaraz, zaraz któż to chcial się lączyc z NAFTą? Czy to czasem nie wy, oszolomy?
      • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: 36 mln Amerykanów żyje poniżej granicy ubóstw 26.08.04, 20:33
        pytanie ilu biedaków zyje w UE? napewno grubo ponad te 36 mln a teraz jak
        doszło 10 nowych państw...
    • humbak Re: 36 mln Amerykanów żyje poniżej granicy ubóstw 26.08.04, 20:29
      Oszołomie, nie to forum. Z tym to na Forum Świat. Poza tym tam to norma. Taka
      organizacja.
    • Gość: bubulewicz Autor jednak o czyms zapomnial IP: *.nyc.rr.com 27.08.04, 03:39
      Autor notatki w wiadomosci.wp.pl rznal z Reutersa ale nie do konca.
      Granica ubostwa jest w USA dochod nie przekraczajacy $18,660 dla czteroosobowej
      rodziny (2 osoby dorosle + 2 dzieci) i $9,573 dla jednej osoby.
      Nie jest to duzo. W NYC to sa drzazgi, jednak w Vermount juz nie.
      Przy takim poziomie dochodow, ludzie ci korzystaja z Section *, ktore doplaca im
      do lokum i maja prawo do kartek zywnosciowych (food stamps).
      Najwiekszym problemem jest dla nich jednak brak ubezpieczen medycznych.
      Gdyby przeszli na welfare otrzymaliby 100% ubezpieczenia, pracujac sa stratni.
      Amerykanski system socjalny nagradza nierobow i dziewczyny lekkich obyczajow,
      takie co maja trojke dzieci ale nie wiedza z kim.
      • Gość: adam jeju IP: 62.233.188.* 27.08.04, 17:48
        daje troszke do myslenia
        te 36 milionów to są ludzie którzy nie chcą podjąć nawet takiej pracy jak
        sprzatanie czy opieka nad dziećmi
        albo kolorowi narkomani którzy nawet nie pofatygują się zapisac sie na socjał










        Bernie .... <.....> (2004.08.27 04:10)

        Jestem w Stanach od dwoch lat-nielegalnie. Paracuje cztery dni w tygodniu jako
        niania.Stac mnie na wynajecie mieszkania,oplacenie rachunkow,ciuchy i cos na
        odlozenie w banku. O niczym innym nie marze.Wiec nawet nie chce slyszec jak to
        ciezko jest w Ameryce. Pomijajac przypadki ekstremalne-prawda jest taka.Jak
        chcesz pracowac nie masz problemow z zapewnieneim sobie bytu. Przykro mi ale
        taka jest moja opinia...


        CO TO ZA BZDURA ....NIE DAJCIE SIE ZWIEŹĆ! (0) sindaril <sindaril@go2.pl>
        (2004.08.27 07:04)

        Mieszkalem i pracowalem w US dwa lata i wiem jedno jezeli ktos zyje ponizej
        granicy "ichniego ubóstwa" to jego wlasny wybór i sa to najczesciej leniwi
        murzyni . Ktos kto pracuje (dosłownie robi cokolwiek) nie ma problemów z życiem
        ja spokojnie robilem zakupy żywnościowe na caly tydzien za 20 $ ....!!!!
        spróbujcie zrobic to w polsce .....

      • albert.flasz Re: Toż to komuna! 27.08.04, 22:54
        a ja słyszałem, że tam taki kapitalizm i wolność...
    • Gość: bchsia.telus.net U nas w islamie to inna sprawa. IP: *.fastres.net 27.08.04, 17:51
      U nas w islamskich krajach, jedynym kryterium
      ubostwa jest nie posiadanie Koranu w domu, i tak mozemy z czystym naszym
      islamskim uczuciem spokojnie powiedziec ,ze ubodzy u nas sa tylko Niewierni i
      ich mordujac z ubostwem walczymy.
      W Egipcie mamy tylko 10 % ubogich ,co dokladnie odpowiada ilosci Koptow, ale ich
      z ich ubostwa wyzwolimy, w taki sam sposob jak nasi islamscy bracia w Sudanie.
    • kapitalizm Re: 36 mln Amerykanów żyje poniżej granicy ubóstw 27.08.04, 19:02


      czy $10.0000 wystarcza?
      nie, jesli mieszkasz na Manhatanie, tak jesli w dzungli nad Amazonka,

      dla tych ludzi $10.000 to majatek dla ktorego male niewygody zycia po 2,3 w
      jednym pokoju z biezaca woda (ktorej nigdy w zyciu nie widzial) nie sa
      odstraszajacym powodem aby tu nie przyjechac, a z tych $10.000 posylaja do domu
      czesto 6,7 tys $

      jest rowniez wielu polakow zarabiajacych po $20.000 zyjac za mniej niz $6000,
      ich rowniez raport zalicza do tych 36mln 'biedakow',

      poza tym nie zapominaj, ze ponad 99% ludzi w USA rodzi sie zupelnymi biedakami,
      jak i 99% imigrantow poprawia sobie poziom zycia natychmiast po przkroczeniu
      granicy USA,

      z tych 99% biedakow gdy wkrocza w wiek produkcyjny tylko ok. 30% nie stac na
      wlasny dom,
      taka jest potega kapitalizmu,



      jak wiec widzisz nawet te infantylne raporty nie sa w stanie zniechecic
      milionow imigrantow do USA kazdego roku,

      jak rowniez nie jest w stanie zniechecic miejscowych 99% biedakow z urodzenia
      do osiagania coraz to wyzszego standardu zycia, tworzac najwieksza na swiecie
      klase sredia (ponad 70% spoleczenstwa),

      to sie nazywa sukces.
    • Gość: Maly Taaaa! IP: *.chcgilgm.covad.net 27.08.04, 20:46
      Towarzyszu, macie jednak obsesje na punkcie USA i zmiana nicku wam nie pomogla.
      Artykul z niewiadomo jakich wzgledow pomija wymienione w depeszy Reutersa
      dochody jakie kwalifikuja do uznania za biednego.
      Otoz dla czteroosobowej rodziny (rodzice i dwoje dzieci) granica ubostwa jest
      $18,660 a dla osoby samotnej taka granica jest $9,573.
      Artykul mowi, ze odsetek ubogich wzrosl w porownaniu z poprzednim rokiem
      z 12.1% do 12.5%. Nie mowi jednak, ze odsetek ubogich jest mniejszy niz w latach
      80-tych i 90-tych.
      Artykul wymienia rowniez sredni dochod gospodarstwa domowego. Nie jest to dochod
      sredni lecz srodkowy (mediana). Oznacza to, ze 50% gospodarstw domowych ma
      dochod nizszy i 50% ma dochod wyzszy. Ta suma to $43,300.
      Artykul rowniez nie podaje do wiadomosci, ze ludzie o niskich dochodach
      otrzymuja pomoc w postaci doplat do czynszu i ogrzewania (Section 8) oraz kartki
      zywnosciowe (food stamps). Nie chce przez to powiedziec, ze wszystko jest cacy
      ale kiedy te nieco ponad 18 tysiecy dolarow nie musi byc wydawane na czynsz i
      zywnosc to nie jest tak zle, chociaz nadal jest to malo. Oczywiscie ci biedni
      jezdza samochodami, maja kolorowe telewizory, DVD players, lodowki i
      klimatyzacje. Biedny w USA jest zamozniejszy niz biedny w Polsce, ktory z kolei
      jest zamozniejszy od biednego w Burkina Faso.
      I jeszcze jedno. Przy tym poziomie dochodow otzrzymuje sie tanie ubezpieczenia
      medyczne od rzadu stanowego jeski nie zapewnia ich zatrudniajaca firma.
      A co kupuje 18 tysiecy dolarow w USA:
      - Samochod Toyota Camry
      - 45 lodowek (o pojemnosci 425 litrow)
      - 60 telewizorow (27 calowych)
      - 180 DVD players (Panasonic) albo 360 firmy AIWA
      - 1384 kiligramy szynki
      - 2700 kilogramow schabu na kotlety
      - 167 tysiecy jajek
      - 5142 kilogramy masla
      - 6 semestrow studiow na stanowym uniwersytecie, 8 na miejskim.
      - 17 laptopow Dell Inspiron 5150
      configure.us.dell.com/dellstore/config.aspx?
      c=us&cs=19&kc=6V601&l=en&oc=i5150F1&s=dhs
      - 36 desktopow Dell Dimension 2400
      configure.us.dell.com/dellstore/config.aspx?
      c=us&cs=19&kc=6V588&l=en&oc=D24SO&s=dhs#bottom_anchor
      No to jak wam towarzyszu VC? Przelkneliscie pigule?
      Widzicie to wszystko jest relatywne i mozna tym latwo manipulowac. Wystarczy
      obnizyc granice ubostwa o 100-200 dolarow rocznie i wykazac progres albo
      podwyzszyc o te sama sume i wykazac, ze wszystko sie rozsypuje.
      Do tego nalezy dodac, ze znakomita wiekszosc ubogich to ludzie, ktorzy nie
      ukonczyli szkoly sredniej, nie maja zadnego zawodu i pracuja gdzie sie da.
      W miescie Nowy Jork okolo 30% uczniow nie konczy szkoly sredniej. Glownie
      murzyni i latynosi. Zadziwiajace, ze azjaci (w tym hindusi) ucza sie w miare
      dobrze, koncza studia i nie narzekaja na biede.
      Syn sasiada poszedl na studia majac 100% stypendium. Po ukonczeniu (masters in
      computer science) zaczal pracowac w duzej firmie, ktora wyslala go na studia.
      Ukonczyl drugi fakultet (masters in electrical engineering). Dzis placa mu
      100 tysiecy rocznie. Chlopak skonczy we wrzesniu 24 lata.
    • Gość: kecaw Re: 36 mln Amerykanów żyje poniżej granicy ubóstw IP: *.ols.vectranet.pl 27.08.04, 22:49
      Widzisz wszystko jest względne !!!Nawet bieda!!

      serdecznie pozdrawiam kecaw
    • Gość: piotr czyli poniżej 1000 dolarów na 2 osoby na miesiąc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 28.08.04, 01:28
      bo tak została ustalona granica "ubóstwa" w tym raporcie.
    • Gość: sp;lit Re: 36 mln Amerykanów żyje poniżej granicy ubóstw IP: *.ipt.aol.com 28.08.04, 02:19
      I dobrze ze nie komentujesz ,... Przecietna rodzina na zapomodze w moim Stanie
      ma mieszkanie z 2-3 sypialniami , bezplatna opieke lekarska , i karte za ktora
      kupuje zarcie ktore ja kupuje od swieta . Ma zapomoge pieniezna , (samotna mama
      z dzieckiem 639 dolcow) zazwyczaj spasiona , dzieci tez i dojezdzajaca do biura
      zapomogi 2-3-letnim autem , majaca w domu pralke , suszarke i dwa telewizory ,
      co drugi na welfare ma internet i cell phone ,...
      Pojecie biedy jest wzgledne i zalezne od tego kto o niej pisze :) Ja splacalem
      moja operacje serca (wymiana zastawki aorty) przez 5 lat , ci biedni w Ameryce
      maja to samo za darmo , na koszt podatnika ,...

      uklony
    • jersey_guy Wina Busha 28.08.04, 04:24
      Od czasu kiedy te debil zostal mianowany prezydentem, odsetek ludzi zyjacych w
      ubostwie w moim powiecie (Passaic County) niemal sie potroil. W 2000r. bylo to
      7%, teraz 17%. Wiec nie pieprzcie ze bieda jest pojeciem wzglednym, bo pod
      rzadami Bushita i jego wykonczania gospodarki miliony wiecej Amerykanow nie
      moze zwiazac konca z koncem niz za Clintona.
    • Gość: $tefan Emigranci - czasowo zyja ponizej poziomu ubostwa! IP: *.chcgilgm.covad.net 29.08.04, 00:34
      Przyjechali do Stanow - zaczynaja od zera i po kilku latach dochodza do
      niewyobrazalnego w swoim kraju poziomu zycia - nawet powyzej amerykanskiego
      progu ubostwa.
      Po wyjsciu tej grupy imigrantow ponad prog ubostwa do Stanow przyjezdza
      nastepna grupa zaczynajaca od zera i zyjaca ponizej progu ubostwa - zaczynaja
      od zera i po kilku latach dochodza do niewyobrazalnego w swoim kraju poziomu
      zycia - nawet powyzej amerykanskiego progu ubostwa.
      Po wyjsciu tej grupy imigrantow ponad prog ubostwa do Stanow przyjezdza
      nastepna grupa zaczynajaca od zera i zyjaca ponizej progu ubostwa - zaczynaja
      od zera i po kilku latach dochodza do niewyobrazalnego w swoim kraju poziomu
      zycia - nawet powyzej amerykanskiego progu ubostwa.

      Tutaj kazdy kto tylko chce moze wyjsc ze
      strefy ubostwa - byle tylko chcial!.
      Pozdrowienia,
      $tefan
      • Gość: P Re: Emigranci - czasowo zyja ponizej poziomu ubos IP: *.client.comcast.net 29.08.04, 17:41
        Stefciu przestan pierniczyc.Moze zaczne od pierwszego pytania
        Na ile jestes zadluzony w banku ?
        90 % amerykanow zyje na kredyt w tym rowniez Polacy Jezeli twoj dobrobyt
        polega na zadluzeniu to daruj sobie ta ekonomie.


        • Gość: kapitalizm Re: Emigranci - czasowo zyja ponizej poziomu ubos IP: *.oc.oc.cox.net 29.08.04, 18:44
          duzo ludzi na tym forum nie rozumie pojecia kredyt w kapitalizmie,

          otoz zakup na kredyt oznacza, ze masz zdolnosci do splaty i to do tego stopnia,
          ze mozesz sobie pozwolic na placenie komus prowizji za wypozyczenie tych
          pieniedzy,

          czesc prowizji placonej wypozyczajacemu jest przeznaczona na ubezpieczenie od
          bankructwa,

          tylko ekonomie prymitywne nie moga sobie pozwolic na istnienie kredytodawcow,
          oni poprostu nie podejma tam tego ryzyka.
    • Gość: robas Koniec swiata, tyle samo nedzarzy co w Polsce! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 29.08.04, 04:16
      W Polsce tez 36 mln zyje ponizej granicy ubostwa....
      Jak widac mamy wiecej wspolnego z USA niz nam sie wydaje...
      • Gość: bezrobotny Re: Koniec swiata, tyle samo nedzarzy co w Polsce IP: *.cvx.algx.net 29.08.04, 14:21
        Tak samo w Polsce jest pieprzenie, ze 20% spoleczenstwa poszukuje pracy.
        Gdyby chcieli, toby znalezli. Ale to sa lenie i wola dostawac zapomoge od
        panstwa. A z tych bezrobotnych, to kazdy ma mieszkanie, co do garnka wlozyc,
        piekne ubrania, tv itd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka