arkaf
15.09.14, 19:08
"Na kłamstwie dała się przyłapać federalna telewizja NTW.
Kanał niedawno w "reportażu" "Jeszcze 17 przyjaciół junty" pokazał "niemiecką dziennikarkę" Margaritę Zeidler, która "widziała wszystko" najpierw na Krymie, a potem w Donbasie, i zapewniała, że na Wschodzie Ukrainy po stronie "kijowskich faszystów" walczą najemnicy z USA, Polski i Niemiec. A informacje o obecności tam żołnierzy rosyjskich wspierających rebeliantów to według niej "czyste kłamstwo".
Kilka dni potem ta sama Margarita Zeidler, nawet nie zmieniwszy fryzury, występowała na tym samym kanale NTW jako mniszka z Niemiec, która porzuciła swój cichy klasztor, by wziąć z ręce automat i w Donbasie walczyć z "ukrfaszystami dopuszczającymi się bestialstw".
Telewizory rosyjskie wyraźnie odczuwają deficyt fałszywych świadków. Kilku różnym stacjom zdarzyło się, że w odstępie kilku dni pokazały tego samego człowieka leżącego na tym samym łóżku szpitalnym jako "najemnika, który przyjechał z Niemiec wspomagać Majdan", "niemieckiego lekarza śpieszącego z pomocą ofiarom faszystów, którego pobili banderowcy", "przypadkową ofiarę Prawego Sektora".
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,16644236,Sankcje_uderza_mocno__Smierc_w_rosyjskim_niebie__Deficyt.html#ixzz3DPAmUxva