polski_francuz
19.10.14, 09:42
to stara taktyka kolonialistow. Tak rzadzili Anglicy w Indiach i Rosjanie w swoim imperium. Tym niemniej moze to tez byc uzyteczna taktyka slabszych ale sprytnych.
Moze ona dotyczyc emigrantow spotykajacych sie z tymi, ktorzy ich odrzucaja. Ale jak sie tych odrzucajacych podzieli troche, to i pozycja i samopoczucie emigranta sie troche poprawia.
Moze tez byc taktyka szefa komisji europejskiej, ktory musi jakos narzucic swoja wole wielkim europejskim krajom jak Niemcy, Francja czy Anglia. I cos mi sie widzi, ze Jean Claude Juncker takim spryciula jest. Jego propozycja 300 mld € funduszu na poprawe europejskiej koniunktury podzielila niemiecka koalicje: CDU jest przeciw (Schäuble prowadzi polityke oszczedzania) a SPD jest za (socjalisci lubia polityka keynesianska). Mistrzowskim krokiem Junckera bylo zrobienie Pierre Moscovici, wspolodpowiedzialnego za nieudolnosc ekonomiczna Francji, komisarzem d/s ekonomii. Trudno uwierzyc, ze taki komisarz bedzie mial duzy autorytet ale Francja bedzie siedziala cicho bo ma "swojego czlowieka w Brukseli" i Junckerowo latwiej bedzie swoja wole narzucic.
Byc moze cwani Angole wyczuli spryt Junckera i dlatego tak sie przeciwstawiali jego kandydaturze na szefa komisji europejskiej.
Osobiscie, sadze ze Juncker ma swoje poglady i swoj charakter i ze potrafi narzucic swoja wole. Jest zatem dorym obsadzeniem pozycji, ktora zajmuje. Czy potrafi popchnac nasza wspolnote na droge lepszej koniunktury zobaczymy sciskajac kciuki za jego sukces.
PF