aby
08.01.15, 12:14
Cztery najważniejsze tematy (fault lines)
o których GW i inne polskie media jakoś nie informują.
1/ Europa – USA. Ujawniono niektóre dokumenty dotyczące stanowiska UE w negocjacjach TTIP. Okazuje się, że Europa będzie mogła obronić co najwyżej kilkanaście regionalnych marek (np. piwa czy sery) w trybie jednostkowych wyłączeń. Przedwczoraj mówił o tym niemiecki min. rolnictwa, co wywołało burzę w Niemczech (Schwarzwälder Schinken aus Texas? Kölsch aus Minnesota?)
2/ Niemcy – European Central Bank. W obliczu deflacji i stagnacji w płd. Europie Draghi chce ‘dodrukować’ pieniędzy, idąc za przykładem amerykanskiego Quantitative Easing. Niemcy nie tylko się nie zgadzają ale ostro krytykują Draghiego za niekonsekwencję: z jednej strony każe bankom zwiększać rezerwy i zaleca ostrożność, z drugiej strony oczekuje, że będą udzielać szeroką ręką kredytów. Problem w tym, że krytykując neoliberalne myślenie magiczne Dragiego, Niemcy nie mają żadnych pomysłów jak pobudzić wzrost i rozładować bezrobocie na Poludniu Europy.
Niedawno z niezwykle ostrą krytyką rządów Merkel i niemieckiej ślepoty w tym względzie wystąpił Günter Verheugen - co wskazuje na podziały w niemieckiej klasie politycznej.
3/ W Parlamencie Europejskim rośnie ilość podpisów pod wnioskiem o powołanie specjalnej komisji, która miałaby zbadać aferę luksemburską i udział w niej Jean-Claude Junckera. Trzeba ponad 180 podpisów, jest już 160. Godne odnotowania jest to, że do grona sygnatariuszy dołączają MEPs z CDU i CSU, co świadczyłoby o słabnącej władzy kanclerz Merkel.
4/ EU – Czechy. Siły postępu są wściekłe na Czechy po tym jak min. spraw wewnętrznych Milan Chovanec kategorycznie odmówił przyjęcia jakiegokolwiek kontyngentu uchodźców syryjskich / z Bliskiego Wschodu i Afryki. Wielkie zatroskanie budzi to, że w tej sprawie jest pełna zgoda między partiami politycznymi, prezydentem i społeczeństwem. Wyjątkiem jest Tomáš Prouza, min. d.s. europejskich, z karierą w finansach, Waszyngtonie, World Banku i IMF, który brzydzi się czeskim zacofaniem i uważa, że trzeba z nim walczyć. Sprawa jest pilna, ponieważ EU i Soros finansują NGOs i realizują programy w rodzaju ‘Opening doors to migrants in Central Europe’ a tu rząd czeski zatrzaskuje im drzwi. Gdyby zabrakło ‘prawdziwych’ Czechów, happening zorganizuje czeski Holender Otakar van Gemund.
---------------