blueelvic2
12.01.15, 01:09
Ilez to wylano atramentu, ilez ekspertow zaszczekalo sie na smierc wieszczac koniec potegi Stanow trudno doprawy zliczyc.
Rzeczywistosc okazala sie zupelnie, zupelnie inna. Zbieg niedocenianych gospodarczych, demograficznych i politycznych trendow sprawily, ze Stany, ot tak z rozpedu, znalazly sie w duzo lepszej sytuacji niz ich rywale.
Chinski kolos zwalnia, zwalnie wyraznie, a problem zanieczyszczenia srodowiska i zwiazana miedzy innymi z tym poglebiajaca sie niestabilnosc spoleczna rodzi ogromne wyzwania przed rzadem chinskim.
Japonia sie starzeje, a UE ledwie dyszy. Rosja? ... No coz, Rosja musi komus tylek lizac.
Amerykanskie rolnictwo ma sie doskonale, przemysl nadgonil, a ... No wlasnie.
Najwazniejszym asem w amerykanskim rekawie okazal sie potencjal energetyczny. Wow.
Od trzech lat eksperci pisali o mozliwosciach USA, ale sowieckie dziecioly walily dalej bezsensownie glowa w drzewo. To znaczy dziobem.
Poprawiajaca sie z miesiaca na miesiac konkurencyjnosc Stanow odzwierciedla drzemiacy w nich potencjal i sen z powiek spedza ich konkurentom.
God Bless America.