polski_francuz
29.01.15, 18:42
Nowowybrany premier Grecji dotrzymuje swoich obietnic wyborczych: Höhere Renten, neue Jobs für fast zehntausend bereits gekündigte Staatsbedienstete, zahlreiche Leistungen für Bedürftige, Anhebung des Mindestlohns, Verzicht auf Privatisierungen.
czyli, w wolnym tlumaczeniu, ...placi wyzsze emerytury, tworzy nowe miejsca pracy dla tych urzednikow panstwowych, ktorzy juz byli zwolnieni, zaplaci tym ktorzy potrzebuja, podwyzsza najnizsze zarobki i rezygnuje z prywatyzacji.
Problem polega na tym, ze:
Derzeit reicht das Geld in der Staatskasse noch bis März, heißt es aus dem griechischen Finanzministerium.
Czyli forsy w kasie panstwa starczy do marca 2015 .
W innym artykule czytalem o irytacji Chniczykow, ktorych wykolegowano z prywatyzacji portu w Pireusie.
W koncu, dosc podobnie podzialal we Francji François Mitterand po wyborze w 1981 roku. Wprowadzil m.in emerytury w wieku 60 zamiast 65 lat. Jego socjalistyczne marzenia trwaly okolo 2 lata. Potem zaczela sie zaciskanie sruby bo nie mozna wiecej wydawac niz sie zarabia.
Tej lekcji uczy sie jeszcze Alexis Tsipras. Tyle, ze latwiej obliczyc jak dlugo jego marzenie potrwa. I to marzenie wyglada na to, ze nie potrwa dwa lata ale tylko dwa miesiace.
PF