Dodaj do ulubionych

Zadłużenie CHIN to 30.000 mld USD.

14.03.15, 19:25
deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2015/02/09/chinas-schulden-gefaehrden-weltweites-finanzsystem/
Łączne zadłużenie Chin na początku 2015 osiągnęło 30.000 mld USD.
W 2008 wynosiło jedynie 8.000 mld USD.

Jeśli zadłużenie chińskie będzie dalej tak szybko i lawinowo rosło to w 2017 osiągnie wskażnik 400% chińskiego PKB.
Największy udział mają kredyty nieruchomościowe i dla prowadzących największy front budowlany w świecie, firm budowlanych, od 2008 ceny metra kwadratowego , czy to w obiektach biurowych, czy to magazynowych, przemysłowych czy obiektach mieszkalnych wzrosły średnio o 60%.

W bilansach banków europejskich "niepewne" i wątpliwe do spłacenia kredyty, zaciągnięte przez firmy chińskie wynoszą dzisiaj łączną sumę 362,73 miliarda USD.
Same banki niemieckie mają w portfelu 40,66 miliarda "niepewnych" udzielonych Chińczykom , kredytów.

Zadłużenie państwa chińskiego to dzisiaj łącznie 25.000 miliardów USD, w tym kredyty nie spłacone lokalnych władz prowincji chińskich to już na początku 2015, 2.900 miliardów USD.
JP Morgan USA ocenia stan zadłużenia chińskich prowincji wyżej bo na 3360 miliardów dolarów.

W międzyczasie, w związku z notoryczną nie wypłacalnością banków regionalnych w prowincjach oraz "ratingiem" większości prowincji jako śmieciowy"[czyli ewidentnych bankrutów], China Development Bank
udzielił lokalnym władzom samorządowym interwencyjnych kredytów w wysokości 600 miliardów USD.
Cztery największe chińskie banki komercyjne udzieliły podobnych interwencyjnych kredytów pomocowych na sumę 300 miliardów USD.

1/3 wszystkich udzielonych w Chinach kredytów, we wszystkich możliwych ich formach, przypada na"nie rozgryzione przez zachodnią bezpiekę i wywiady państw zachodnich " Shadow Banki" czyli po niemiecku "Schatten Bank' i".Suma kredytów udzielonych przez chińskie "Shadow Bank 'i" wynosiła na początku 2015 zsumowaną kwotę 6.500 miliardów USD, przy czym łączna kwota tych według wścibskich zachodnich wrogów CHIN "cieniowych" kredytów wzrosła od 2008 tylko o 36%.
Obserwuj wątek
    • antyk-acap Re: Zadłużenie CHIN to 30.000 mld USD. 14.03.15, 19:30
      Coraz liczniejsze są głosy o nadchodzącym upadku komunistycznej władzy w Chinach. Kumulujące się poważne problemy gospodarcze oraz największe od czasów Mao Zedonga czystki w partii komunistycznej i wojsku - zdaniem części ekspertów - świadczą, że chińskie władze nie radzą już sobie z kierowaniem państwem.
      • el_matador9 Re: "The Coming Chinese Crackup unavoidable" 14.03.15, 19:52
        The coming Chinese Crackup unavoidable :

        www.zerohedge.com/news/2015-03-13/coming-chinese-crackup
        • pijatyka Re: "The Coming Chinese Crackup" 08.07.15, 22:59

          www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/trzesienie-ziemi-na-gieldzie-w-chinach,197,0,1851077.html
    • tomahavk W takiej sytuacji co będzie z gazociągiem? 14.03.15, 19:31
      Powiadają, że zostanie na chińskim papierze.
      • 5magna Re: W takiej sytuacji co będzie z gazociągiem? 14.03.15, 19:36
        To sa wewnetrzne dlugi. W bilansie handlowym ze swiatem wygladaja super. Mogliby polozyc dolara w kazdej chwili jak by chcieli. Jeszcze nie czas na to ale coraz blizej....
    • felusiak1 Myślę, że powinieneś zapoznać się z 14.03.15, 19:34
      terminem "shadow banking". To nie są jakieś nawpół legalne, tajne instytucje lecz cały system legalnych i całkowicie jawnych instytucji. Istnieją w każdym kraju a zajmują się tym czym banki komercyjne nie chcą i nie mogą się zajmować.
      Do systemu shadow banking należy commercial paper market. zapoznaj sie.
      • el_matador9 Re: Myślę, że powinieneś zapoznać się z 14.03.15, 19:59
        na marginesie , szkoda że post - komunistyczne elity rosyjskie i w pełni komunistyczne chińskie nie koordynują na bieżąco ani swojej polityki społecznej , ani militarnej, ani gospodarczej,
        efektem tego wzajemnego niezrozumienia i nieufności jest to, iż oba kraje
        pogrążają się w pełzającym, "cichym" bo nie ujawnionym dotąd w pełnej skali ,kryzysie gospodarczym.
        • el_matador9 Re: trzeszczy "peg" na linii YUAN / DOLAR 14.03.15, 20:41
          deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2015/02/01/in-china-wachsen-die-zweifel-an-der-dollar-koppelung-des-yuan/
          Trzeszczy od blisko sześciu tygodni "peg" walutowy pomiędzy chińskim yuanem a amerykańskim dolarem.Na początku lutego b.r. yuan stracił bardzo do dolara - aż poniżej 1,85% ponizej " linii czerwonej dolnej" ustalonej przez Centralny Bank CHIN dla korytarza wahań yuana chińskiego versus dolara amerykańskiego.

          Spada kurs yuana do dolara, za to rośnie kurs yuana do EURO i to najszybciej od 14 lat.

          Powiązanie yuan / dolar jest powodem wzrastających cen chińskich nieruchomości.
          Utrudnia obserwowane teraz stałe pikowanie dolara w górę chińskiej "middle class" nabywanie nowych mieszkań w wielkich chińskich miastach.

          Obecnie , na początku 2015 rezerwy walutowe Chin wynoszą 3.900 miliardów dolarów.

          Chiny przewidują ze względu na za niski ich zdaniem poziom odsetek od trzymanych przez nie obligacji skarbu USA - przerzucenie części tam lokowanego nadwyzkowego chińskiego kapitału w inwestycje "China Development Bank" oraz "China Sovereign Capital Fonds", które wezmą się za gigantyczne chińskie inwestycje na terenie Rosji putinowskiej.


          Największy bank CHIN czyli ICBC - "Industrial and Commercial Bank of China" planuje dla udobruchania Amerykanów stworzenie giełdy bezpośredniej wymiany dolara na yuana w Los Angeles.

          Owa nowa "platforma finansowa" utworzy początkujący walutowy rynek yuana dla wszystkich funkcjonujących giełd w USA,
          ułatwi to ponadto bezpośredni obrót yuanem na najważniejszych giełdach USA i przyczyni się do wprowadzenia jego pełnej wymienialności w średnim czaso-okresie w ciągu najbliższych kilku lat.
          • felusiak1 pełna wymienialność yuana? 15.03.15, 05:43
            jeszcze długo nie. pierwszy krok to byłoby uwolnienie kursu a tego boją się władcy chin. może za kilka lat a może za kilkanaście. uwolnienie kursu oznacza aprecjację yuana a to z kolei czyni eksport mniej opłacalnym a możliwe, że w konsekwencji uczyni chińską gospodarkę mniej konkurencyjną nie mówiąc o inflacji. innymi słowy droga do pełnej wymienialności jest długa, karkolomna i kreta.
      • mara571 superspec ma racje 15.03.15, 11:46
        w Chinacvh to sa nielegalne, ale tolerowane przez rzad firmy pozyczkowe.
        Handelsblatt pisal o tym juz w roku 2011.
        Problemem malych chinskich firm prywatnych jest brak mozliwosci zaciagniecia kredytu w panstwowych bankach.
        Nomura szacowala wielkosc teo rynku na 1000 miliardow Euro.
        Ponoc bank centralny probuje oszacowac zarowno wysokosc oprocentowania tych kredytow jak i wielkosc obrotow.
        • mara571 przepraszam el_matador9! 15.03.15, 11:47

          • el_matador9 Re: przepraszam el_matador9! 15.03.15, 12:09
            dziękuje za wspaniale dodatkowe "Info" nieoceniona Maro !
    • antyk-acap Wielki Smok w obłędzie 15.03.15, 13:06
      W wielu miejscach w Państwie Środka straszą puste, niezamieszkane przez nikogo wieżowce. To tzw. miastach duchów. W Chinach mamy bowiem do czynienia z czymś naprawdę niezwykłym - największą w historii ludzkości bańką nieruchomościową, która jeśli pęknie, porani cały świat. Kiedy to się stanie? Wydaje się, że nieprędko, nawet mimo spowolnienia chińskiej gospodarki. Komunistyczna Partia Chin dalej trzyma bowiem gospodarkę pod kroplówką, tym razem uprawiając luźną politykę pieniężną.
      Wydatki na inwestycje Chińskiej Republiki Ludowej poszybowały z 33 proc. PKB w roku 1981 do ponad 50 proc. PKB w roku 2014. W połączeniu z latami napędzanego kredytami wzrostu gospodarczego, którego tempo wynosiło 10 proc. rocznie, doprowadziło to do wielu nierównowag w chińskiej gospodarce. W tym nieprawdopodobnie wysokich cen nieruchomości.
      Te spotęgował bowiem rząd realizujący cel 60-proc. urbanizacji kraju w roku 2020 oraz tzw. nowa klasa średnia, która ma ograniczone możliwości inwestowania (nie może np. nabywać papierów wartościowych za granicą).
      Jak wynika z niezależnych badań akademickich przeprowadzonych przez trzech profesorów Uniwersytetu Tsinghua oraz Uniwersytetu Narodowego w Singapurze, a przytoczonych przez Nomura International w raporcie pt. China: Rising risk of financial crisis, w których został zanalizowany rynek 25 największych chińskich miast, ceny nieruchomości w Państwie Środka wzrosły o 250 proc. na przestrzeni zaledwie pięciu lat, począwszy od 2004 r.
      Miasta duchów
      Eksperci z szanghajskiej firmy E-house zajmującej się analizą rynku nieruchomości wyliczyli natomiast, że (uśredniony) stosunek ich ceny do zarobków przeciętnego mieszkańca 35 największych chińskich miast wyniósł 10,2 w roku 2013. Wynik powyżej 6 uważa się zaś za oznakę bańki.
      Problem widać zresztą gołym okiem. W wielu tzw. „miastach duchów” straszą puste, przystrojone atrapami szyldów światowych marek wieżowce oraz niezamieszkane, ciemne apartamenty, z których większość – co należy wyraźnie podkreślić – ma bogatych właścicieli liczących na ciągłą zwyżkę cen. Kupujący pierwsze mieszkanie w życiu stanowią bowiem jedynie ok. 1/5 kupujących.
      Na przykład takie jak Hohhot, trzymilionowa stolica Regionu Autonomicznego Mandżurii, gdzie – jak podał Business Daily – stagnacja trwa już dobrych kilka lat, a mimo to wciąż buduje się nowe mieszkania, z których całkowitej podaży sprzedano 0,37 proc. w 2014 roku.
      Specyficzne środowisko
      Dlaczego ten obłęd trwa dalej? Aby to zrozumieć, trzeba zdać sobie sprawę, że ChRL jest bardzo specyficzną gospodarką, którą trudno nazwać „rynkową”. – Chiny to zupełnie inne środowisko inwestycyjne – mówi Mark Mobius, prezes Templeton Emerging Markets Group. Rynek nie przypomina tego, który znamy z Europy.
      Bańka na rynku chińskich nieruchomości nie została spowodowana wyłącznie przez spekulantów, tak jak miało to miejsce na amerykańskim rynku nieruchomości, związanym z ignorowaniem złych „historii kredytowych” przez banki. Nie zmienia to jednak faktu, że niesprzedane lokale, jak wszędzie, oznaczają brak zysków i możliwość upadku firm deweloperskich.
      Rząd kontrolerem
      W Chinach ceny nieruchomości są jednak kontrolowane przez rząd, który już nie raz zdecydował się wpompować w gospodarkę miliardy dolarów, które powinny powstrzymać spadek cen nieruchomości.
      Co prawda Komunistyczna Partia Chin pogodziła się z faktem, że w tym roku gospodarka zwolni – jej planowy wzrost ma być najmniejszy od 24 lat i wynieść 7 proc. PKB. Prowadzi za to – wpisując się niejako w światowy trend – bardzo luźną politykę finansową.
      Sterydowa kuracja
      Kredyt ma zamortyzować spowolnienie gospodarcze. I tak, Ludowy Bank Chin obniżył stopy oprocentowania rocznych pożyczek oraz stopę depozytową o 25 punktów bazowych. To samo zrobił niedawno ze stopą rezerw obowiązkowych (zmniejszając ją do 19,5 proc.).
      - Chiny wydadzą w tym roku więcej niż wygląda na pierwszy rzut oka; zwiększą wydatki, żeby pobudzić aktywność gospodarczą. Zabiorą niewydane przez samorządy pieniądze - i następnie je wydadzą - pisze Wall Street Journal.
      Obłęd będzie więc trwać dalej. Pytanie: do kiedy? Trudno powiedzieć. Chiński rząd kontroluje bowiem największe banki, posiada także własne firmy inwestycyjne. Krótko mówiąc, ma dziesiątki miliardów dolarów, aby w razie problemów odkupić od banków złe kredyty.
      Bomba, która porani cały świat
      Dopóki zatem olbrzymie wydatki infrastrukturalne napędzające koniunkturę będą konieczne dla podtrzymywania zadowalającego wzrostu gospodarczego, dopóty - za sprawą rządu trzymającego gospodarkę pod kroplówką - bańka będzie pęcznieć. Kiedy jednak pęknie, porani cały świat.
      Sam Wielki Smok natomiast ledwo ujdzie z życiem. W Chinach sytuacja jest bowiem szczególna - niemal 90 proc. mieszkań należy do obywateli (np. w USA wskaźnik ten wynosi 65 proc., a w Niemczech 53 proc.).
      • pijatyka Re: Kiedy bańka pęknie, porani cały świat 24.09.21, 11:27

        Chińskie miasta duchów zaczynają straszyć świat

    • antyk-acap Jedwabna pułapka na Rosję 15.03.15, 13:11
      Pekin od kilku lat buduje nowy filar swojej polityki zagranicznej. Ma nim być Nowy Jedwabny Szlak, czyli rozbudowana sieć infrastruktury, łącząca ze sobą Chiny, kraje Azji Środkowej, Bliskiego Wschodu i Europę. Niedawno Chińczycy zaprosili do projektu Rosjan, ale ci nie odpowiedzieli entuzjazmem. Wiedzą bowiem, że w chińskiej wizji świata nie przyznano im szczególnej roli.
    • szwampuch58 Re: Zadłużenie CHIN to 30.000 mld USD. 01.10.21, 10:36
      Buldog,nie Indie a Chiny startuja prawdopodobnie z reaktorami atomowymi twojego" pomysla"
      www.mdr.de/wissen/vierte-generation-atomkraft-reaktor-klimawandel-100~amp.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka