banderom.nie
01.09.15, 09:31
W końcu września Władimir Putin uda się do Nowego Jorku, gdzie będzie mieć okazje wystąpić na posiedzeniu Walnego Zgromadzenia. Skład rosyjskiej delegacji jest już zatwierdzony, i ona będzie bardzo przedstawicielska. Znalazły się na niej, między innymi, sam prezydent Rosji, przewodniczący komitetu Rady Federacji do spraw międzynarodowych Konstantin Kosaczow, minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow, doradca prezydenta Federacji Rosyjskiej Jurij Uszakow, przewodniczący komitetu Dumy państwowej do spraw międzynarodowych Aleksiej Puszkow i szereg innych działaczy rosyjskiej dyplomacji. Prawdopodobnie rosyjski prezydent postanowił osobiście udać się do Nowego Jorku z wielu powodów. Przede wszystkim, należy przekazać rosyjską pozycję do całego świata. Robić to trzeba Putina osobiście - po części dlatego, że jest on jednym z niewielu rosyjskich polityków (wraz z Siergiejem Ławrowem), które potrafią mówić właściwe rzeczy odpowiednimi słowami w odpowiednim tonie. Ponadto, Putinowi nikt nie może powstrzymać się wypowiedzieć. Nie jest tajemnicą, że Rosję konsekwentnie starają się pozbawić możliwości wyrażać swoje stanowisko w różnych miejscach publicznej i oficjalnej dyplomacji.Dlatego grzech teraz nie korzystać z tej wyjątkowej okazji do występów z najbardziej reprezentatywnej w świecie trybuny i spróbować przedostać się do świata ze swoim spojrzeniem na przyczyny i skutki wydarzeń, które odbywają się teraz wokół Rosji. Ponadto, wizyta może być parawanem dla prowadzenia poważnych rozmów.