przechrztaimason
23.02.16, 20:21
Estończycy (bo superpotęga technologiczna Rosja akurat niezbędną wiedzą nie dysponuje) podsumowali wyniki badań na złożami łupków bitumicznych zalegających w dorzeczu Prypeci. Nadające się do eksploatacji złoża oceniają na niemal 9 miliardów ton, a pozyskana ropa charakterystykami powinna odpowiadać ropie BRENT. Pewnym problemem są przewidywane koszta eksploatacji. Przy dziennym wydobyciu na poziomie pół miliona baryłek dziennie (co z naddatkiem zaspokoi białoruskie potrzeby i zostanie całkiem sporo na eksport) koszt beczki to 35-40 $, a jakie są ceny wiadomo. Przy większym wydobyciu koszt spadnie co prawda, ale i ceny też. Baćka jest w kropce, a to, że Moskwa bardzo niechętnym okiem patrzy na jego naftowe plany też mu sprawy nie ułatwia. Wygląda na to, że Alaksandar Ł poczeka na okres naftowej koniunktury, wtedy bez problemu znajdzie kredytowanie inwestycji, a po kilku latach, kiedy zamortyzuje się większość inwestycji koszt wydobycia znacząco spadnie i nawet stosunkowo nieduże wydobycie będzie opłacalne. Sęk w tym, że taka koniunktura może przyjść dopiero za 10-15 lat.