Dodaj do ulubionych

ONZ jest śmiertelnie chora

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:58
Słusznie. W ONZ najwięcj do powiedzenia ma klub dyktatorów. Administracja
cały czas wikła się a afery korupcyjne a organizacja przeżarta jest
nepotyzmem. Nie ma szans na jej ratunek
Obserwuj wątek
    • Gość: homofob i rasista Liga Narodow IP: 207.181.167.* 23.09.04, 16:40
      ONZ to miejsce w ktorym banda zapyzialych dyktatorow moze bezkarnie grac na
      nosie Ameryce...za amerykanskie pieniadze ! I ostatni bastion 'mocarstwowosci'
      Francy

      Get US out of UN and UN out of US
    • toja3003 jasne, rozpedzic to na cztery wiatry i w ogole 23.09.04, 16:42
      wycofac natychmiast wszystkie sily ONZ gdziekolwiek sa.
      Rozwiazac UNICEF i WHO i wszelkie inne
      agendy. Bogaci sobie bez ONZ poradza
      a biednym i tak nie pomoze. Reszte
      rozwiaze sie silowo. Liga Narodow
      tez niewiela dala. A najlepiej to od razu wrocic do jaskin.
    • Gość: Eva Pan placi i pan zada? To sie okaze. IP: *.d.pppool.de 23.09.04, 17:41
      "Gdy w 1998 roku przyjechałem do USA jako korespondent "Gazety", konserwatyści w
      Kongresie żądali wstrzymania wpłat z budżetu USA na ONZ. Byłem oburzony - bo jak
      można blokować pomoc dla biednych dzieci i chorych na AIDS?"

      Slusznie i oburzonym powien BW pozostac, bo pieniedzy jak nie bylo, tak nie ma.
      Albo BW slabo znal angielski albo konserwatysci juz wowczas opowiadali bajki. Od
      lat juz bowiem USA wstrzymywaly platnosci na ONZ. Pod koniec lat 90. dlug
      wynosil 2 miliardy $. Zawstydzony za swoj kraj Ted Turner splacil z WLASNEJ
      kieszeni ponad pol milarda dlugu. Pozniej (2001) USA wplacily ok. 650.000 bo
      szykowaly sie na wojne i liczyly na blogoslawienstwo ONZ. Moze wplacily w
      miedzyczasie jeszcze jakies sumy, ktore uciekly mojej uwadze. Tak czy inaczej -
      to wlasnie Stany przykladaja sie walnie i od LAT do upadku ONZ.

      "(według magazynu "Forbes" pensja urzędnika ONZ jest dwukrotnie wyższa od pensji
      zajmującego się tym samym pracownika prywatnej organizacji)".

      Co to za arytmetyka? P.Weglarczyk jest podobno od 1998 w NY a jeszcze nie
      zauwazyl, ze koszty utrzymania w tym miescie sa horrendalne (szczegolnie
      mieszkanie)i przynajmniej ca.2x wyzsze niz np.w W-wie czy Berlinie.
      Nazywanie pensji szefa komitetu budżetowego ONZ w wys. niecalych 200 tys. dol.
      horrendalna, jest smieszne nawet na polskie warunki, jesli porownac ja z
      odpwiednimi pensjami z podobnie wysokiej polki.

      ONZ jest obecnie malo sprawna i wymaga reorganizacji - tyle widzi sam Annan.
      Problem w tym, ze proponowane koncepcje reform nie smakuja USA i kilku innym
      panstwom, bo to oslabialaby ich wladze. Stad proby demontazu. ONZ jest troche
      traktowany przez Stany jak Murzyn (w czym maja wprawe): Murzyn zrobil swoje (w
      czasie zimnej wojny), Murzyn moze odejsc, bo cos sie za bardzo emancypuje.

      "Obecna formuła Narodów Zjednoczonych wyczerpała się. Albo organizacja przejdzie
      wewnętrzną rewolucję, albo - co jest niestety bardziej prawdopodobne - będzie
      dalej popadać w polityczny niebyt. Tylko dlaczego za nasze pieniądze?"

      Mniej hucpy, wiecej skromnosci. Jakie "nasze pieniadze"? Albo BW jest
      Amerykaninem albo cos mu sie odnosnie polskich platnosci pomieszalo w skolatanej
      glowie. Ten najwiekszy ponoc platnik na NZ -USA, placi natomiast raptem tyle co
      Japonia (ok. 20% budzetu). A i to tylko teoretycznie. Nastepnym platnikiem
      pojedynczym sa Niemcy (11%). Cala stara Unia (bez Polski) placi lacznie 37%.

      Jak dlugo ci najwieksi platnicy nie zglaszaja rzadnych pretensji, ze ich to za
      duzo kosztuje, wrecz przeciwnie , sa jak najbardziej za dalszym utrzymywaniem
      zreformowanej ONZ na wlasny koszt, to co BW sie martwi?

      ONZ nie padnie wowczas, gdyby GW udalo sie przekonac wladze polskie do
      cofniecia swoich funduszy (tego organizacja by nawet nie dostrzegla) ani nawet
      nie wtedy, gdy Stany przestana placic, bo i tak praktycznie tego nie robia. ONZ
      padnie, jesli ci ktorzy ONZ utrzymuja poddadza sie szantazom i naciskom tych,
      ktorzy powoli uwazaja, ze ONZ niepotrzebnie ich w ich dzialaniach ogranicza
      i/lub krytykuje i stawia pod pregiez swiatowej opinii publicznej. Krytyka ich
      dzialan jest najwyrazniej coraz mniej "trendy".

      Albo ONZ bedzie spolegliwa, albo jej nie bedzie?

      • Gość: Eva rzadnych pretensji - oczywiscie zadnych pretensj, IP: *.d.pppool.de 23.09.04, 17:44
      • piotr.kraczkowski Re: Pan placi i pan zada? To sie okaze. 24.09.04, 21:52
        Ma pani racje.
        Gdy Ted Turner przekazal ONZowi
        ponad miliard dolarow, to uzasadnil to takze
        swym wstydem, ze USA szantarzuja ONZ nie
        placac swej skladki czlonkowskiej.
        Jak zauwazyli dziennikarze, po 911
        USA od razu splacily swe zaleglosci
        wobec ONZ...

        Co nie zmienia, ze moim zdaniem jest bardziej
        prawdopodobne, ze grupa Amerykanow sama
        urzadzila 911, niz ze stali za tym Arabowie.
        Ci probowali w 1993 r. i im nie wyszlo.

        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > "Gdy w 1998 roku przyjechałem do USA jako korespondent "Gazety", konserwatyści
        > w
        > Kongresie żądali wstrzymania wpłat z budżetu USA na ONZ. Byłem oburzony - bo ja
        > k
        > można blokować pomoc dla biednych dzieci i chorych na AIDS?"
        >
        > Slusznie i oburzonym powien BW pozostac, bo pieniedzy jak nie bylo, tak nie ma.
        > Albo BW slabo znal angielski albo konserwatysci juz wowczas opowiadali bajki. O
        > d
        > lat juz bowiem USA wstrzymywaly platnosci na ONZ. Pod koniec lat 90. dlug
        > wynosil 2 miliardy $. Zawstydzony za swoj kraj Ted Turner splacil z WLASNEJ
        > kieszeni ponad pol milarda dlugu. Pozniej (2001) USA wplacily ok. 650.000 bo
        > szykowaly sie na wojne i liczyly na blogoslawienstwo ONZ. Moze wplacily w
        > miedzyczasie jeszcze jakies sumy, ktore uciekly mojej uwadze. Tak czy inaczej -
        > to wlasnie Stany przykladaja sie walnie i od LAT do upadku ONZ.
        >
        > "(według magazynu "Forbes" pensja urzędnika ONZ jest dwukrotnie wyższa od pensj
        > i
        > zajmującego się tym samym pracownika prywatnej organizacji)".
        >
        > Co to za arytmetyka? P.Weglarczyk jest podobno od 1998 w NY a jeszcze nie
        > zauwazyl, ze koszty utrzymania w tym miescie sa horrendalne (szczegolnie
        > mieszkanie)i przynajmniej ca.2x wyzsze niz np.w W-wie czy Berlinie.
        > Nazywanie pensji szefa komitetu budżetowego ONZ w wys. niecalych 200 tys. dol.
        > horrendalna, jest smieszne nawet na polskie warunki, jesli porownac ja z
        > odpwiednimi pensjami z podobnie wysokiej polki.
        >
        > ONZ jest obecnie malo sprawna i wymaga reorganizacji - tyle widzi sam Annan.
        > Problem w tym, ze proponowane koncepcje reform nie smakuja USA i kilku innym
        > panstwom, bo to oslabialaby ich wladze. Stad proby demontazu. ONZ jest troche
        > traktowany przez Stany jak Murzyn (w czym maja wprawe): Murzyn zrobil swoje (w
        > czasie zimnej wojny), Murzyn moze odejsc, bo cos sie za bardzo emancypuje.
        >
        > "Obecna formuła Narodów Zjednoczonych wyczerpała się. Albo organizacja przejdzi
        > e
        > wewnętrzną rewolucję, albo - co jest niestety bardziej prawdopodobne - będzie
        > dalej popadać w polityczny niebyt. Tylko dlaczego za nasze pieniądze?"
        >
        > Mniej hucpy, wiecej skromnosci. Jakie "nasze pieniadze"? Albo BW jest
        > Amerykaninem albo cos mu sie odnosnie polskich platnosci pomieszalo w skolatane
        > j
        > glowie. Ten najwiekszy ponoc platnik na NZ -USA, placi natomiast raptem tyle co
        > Japonia (ok. 20% budzetu). A i to tylko teoretycznie. Nastepnym platnikiem
        > pojedynczym sa Niemcy (11%). Cala stara Unia (bez Polski) placi lacznie 37%.
        >
        > Jak dlugo ci najwieksi platnicy nie zglaszaja rzadnych pretensji, ze ich to za
        > duzo kosztuje, wrecz przeciwnie , sa jak najbardziej za dalszym utrzymywaniem
        > zreformowanej ONZ na wlasny koszt, to co BW sie martwi?
        >
        > ONZ nie padnie wowczas, gdyby GW udalo sie przekonac wladze polskie do
        > cofniecia swoich funduszy (tego organizacja by nawet nie dostrzegla) ani nawet
        > nie wtedy, gdy Stany przestana placic, bo i tak praktycznie tego nie robia. ONZ
        > padnie, jesli ci ktorzy ONZ utrzymuja poddadza sie szantazom i naciskom tych,
        > ktorzy powoli uwazaja, ze ONZ niepotrzebnie ich w ich dzialaniach ogranicza
        > i/lub krytykuje i stawia pod pregiez swiatowej opinii publicznej. Krytyka ich
        > dzialan jest najwyrazniej coraz mniej "trendy".
        >
        > Albo ONZ bedzie spolegliwa, albo jej nie bedzie?
        >
    • Gość: Karol Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 23.09.04, 17:43
      ONZ smiertelnie chora i to tylko dlatego, ze uznala atak na Irak za niezgodny z
      miedzynarodowym prawem. Dziwne, ze te "wydatki ONZ" nikomu nie przeszkadzaly
      przed inwazja na Irak. Jezeli ONZ jest az tak "smiertelnie chora", dlatego
      Swiat powinien wypiac "4litery" w kierunku "USA veto" w tej "smiertelnie
      chorej" instytucji i sam zrobic przadek na Bliskim Wschodzie.
      • Gość: jarek-Zyd ne telus masz na mysli arabski porzadek, jak 1300 lat temu. IP: *.fastres.net 24.09.04, 15:52
        i powroca znowu do kamiennej tradycji, albo tez rzymski porzadek i zepchac tych
        arabskich patalachow na ich polwysep, niech tam caly rok kolo czarnego kamienia
        w kolko gonia az do ich raju pojda.
    • lolo11 ONZ - "smiertelnie chora". Objawy choroby. 23.09.04, 17:49
      To jest choroba, jezeli na forum ONZ jedne panstwo (Israel), czlonek tej
      organizacji, prowadzace od lat nielegalne badania nad BMZ domaga sie sankcji i
      ataku na inne panstwo (Iran) podejrzane o prowadzenie podobnych badan.
    • Gość: galaxy2089 Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: *.coh.org 23.09.04, 18:16
      Mam nadzieje, ze dotarlo wreszcie do wszystkich komunistow, socjalistow,
      socjaldemokratow i innych mniej lub bardziej przemalowanych na rozowo-czerwono-
      zielony z domieszka pacyfistycznego g... lewakow, ze zaden prezydent USA nigdy
      nie zachowa sie jak zniewiecialy Europejczyk ktory za socjal i opieke suwerena
      zwanego PANSTWEM gotowy jest nawet zrezygnowac z wolnosci i stac sie
      niewolnikiem (patrz sondaze o tym co Niemcy cenia najbardziej).
      Zadne spolecznosci miedzynarodowe nigdy nie beda dyktoawc USA co ma robic gdy w
      gre wchodzi bezpieczenstwo Ameryki.
      Zatem ci wszyscy forumowi lewacy jak jeden maz beda uprawiac te sama
      nienawistna antyamerykanska spiewke nawet gdyby listopadowe wybory wygral Kerry.
      Zatem blazny nic sie w listopadzie i pozniej dla was nie zmieni.
      USA nie przestanie popierac Izraela w walce z islamskim fanatyzmem. USA bedzie
      w Iraku i Afganistanie. Najblizszymi sojusznikami USA w Europie juz na dlugie
      lata pozostana Wlk. Brytania i Polska i potem dlugo nic. A Francja i Niemcy...
      no pewnie, ze moze byc cieplej, ale wielka przyjazn skonczyla sie na zawsze a
      moze byc tylko twardy interes. Ostatnie rok z kawalkiem pokazal jak to jest
      naprawde w stosunkach na linii USA-Europa.
      Czyz nie jest to optymistyczne.
      • Gość: do galaxy'ego Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:43
        co ty głupku nazywasz wolnością?Jankeski hegemonizm?
      • Gość: MM Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 23.09.04, 23:26
        > A Francja i Niemcy...
        > no pewnie, ze moze byc cieplej, ale wielka przyjazn skonczyla sie na zawsze a
        > moze byc tylko twardy interes.

        Twardy interes, moj drogi, dziala w obie strony. Wlasnie to ten kretyn Bush
        musi zrozumiec, a uczy sie bardzo powoli i opornie kosztem nas wszystkich.
        Szczekal na Europe do oporu, wprowadzal cla zaporowe, ale jak tylko Europa
        odpowiedziala bojkotem to zwinal ogon i zrejterowal w ciagu JEDNEGO dnia!

        Przestan myslec zyczeniowo. Bic sie w klate potrafi byle goryl. Ale zeby
        osiagnac korzystny kompromis trzeba naprawde miec umiejetnosci. A takich Bush
        nie ma.
    • Gość: maruda Węglarczyk jest chory IP: *.gdynia.mm.pl 23.09.04, 18:28

      Wniosek może i jest słuszny, ale argumentacja żałosna. Nię będę powtarzał tego,
      co napisała Eva. Dodam tylko, ze sytuacja ONZ przypomina stadło rodzinne, w
      którym czarna owca domaga się wszelkich profitów z racji nazwiska, nie wnosząc
      przy tym ani grosza do rodzinnego budżetu.

      Nie pozostaje chyba nic innego, niż założenie ONZ bis w składzie USA+Izrael.
      Wtedy mogą sobie uchwalać dowolne rezolucje. I obrażać się na cały świat.


      • galaxy2099 Zalosne jak stado lewackich bojownikow 23.09.04, 23:56
        zabralo sie za obrone najbardziej skorumpowanej i jednoczesnie bezuzytecznej
        organizacji wspolczesnego swiata.
        Tym bardziej zalosne, ze zaden z tych towarzyszy/towarzyszek nie odniosl sie do
        meritum, ktore porusza Weglarczyk za to z luboscia wzieli sie za krytyke autora
        felietownu i USA (czyli jak zawsze).
        Przy braku argumentow w dyskusji atakuje sie trzeba sie osobe autora.
        Prawda stara jak swiat.

        Towarzysze moi kochani, a sjad to przeswiadczenie, ze obywatele Niemiec,
        francji i innych panstw Europy tak ochoczo chca placic na bezuzytecznych
        biurokratow ONZ ?
        Zaklamanie w jakim utrzymuja rzady europejskie swoich obywateli w sprawie ONZ
        jest w stylu stalinowskim.
        A moze trzeba by tak uczciwie przedstawic obywatelom koszty jakie ponosza na ta
        organizacje i co z tego maja. A moze oni nie chca placic za chucpe Schroedera i
        Chiraca, moze nie chca wydawac milinow tylko na to aby Chirac i SChroeder mogli
        sobie z ONZtowskiej trybuny mowic "Nie dla USA". Zeby to przynajmniej
        przynosilo jakies efekty. Owe Nie moga mowic z Berlina albo Paryza oszczedzajac
        obywatelom wielu pieniedzy.

        Symptomatyczne jest, ze wielkie larum w obronie ONZ podnosza tu na forumi
        lewacy. Oni zawsze uwielbiaja puste gesty za wielkie pieniadze przynoszace zero
        efektu w praktyce.
        Przyklady mozna monozyc na potege.

        • Gość: maruda Re: Zalosne jak stado lewackich bojownikow IP: *.gdynia.mm.pl 24.09.04, 09:17
          galaxy2099 napisał:

          > zabralo sie za obrone najbardziej skorumpowanej i jednoczesnie bezuzytecznej
          > organizacji wspolczesnego swiata.
          > Tym bardziej zalosne, ze zaden z tych towarzyszy/towarzyszek nie odniosl sie do
          >
          > meritum, ktore porusza Weglarczyk za to z luboscia wzieli sie za krytyke autora
          >
          > felietownu i USA (czyli jak zawsze).

          ************************

          Meritum sprawy? A jakie ono jest?
          Wytłumaczę Ci. Według Weglarczyka i jemu podobnych bolszewików, ONZ ma spełniać
          rozkazy USA. I to wszystko, co imć Węglarczyk miał do powiedzenia.

          Rozumiem, że ze względu na swój wiernopoddańczy charakter, podzielasz jego poglądy.

      • Gość: Zenon Re: Węglarczyk jest chory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 16:21
        Nie sadze aby USA+Izrael wpadly na pomysl zakladania ONZbis. Bo i po co?
        Bardziej prawdopodobne jest to,ze oba te kraje z ONZ sie wycofaja. I slusznie
        uczynia. Chocby dlatego, ze przestana wspierac finansowo swych zajadlych
        pzreciwnikow i zaczna juz na serio realizowac swoje i wylacznie swoje
        interesy.Nie ogladajac sie na zsocjalizowana, skundlona i plazmowata Europe.W
        porozumieniu z Rosja, Japonia, Chinami. Ciekawe kto na tym wyjdzie jak
        przyslowiowy "Zablocki na mydle"?
    • old.european Sprawdz Weglarczyk, co znaczy slowo "horrendalny" 23.09.04, 18:37
      > o horrendalnych pensjach (szef komitetu budżetowego ONZ sam wyznacza
      > sobie pensję wynoszącą z przywilejami prawie 200 tys. dol. rocznie

      dwiescie tysiecy dolarow i to z przywilejami to u nas na Zachodzie skromna
      pensyjka na takim stanowisku.
    • Gość: maruda ONZ wg Busha IP: *.gdynia.mm.pl 23.09.04, 18:56

      Polecam.

      www.guardian.co.uk/cartoons/stevebell/0,7371,1310041,00.html
    • Gość: bum bum Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: *.home1.cgocable.net 23.09.04, 19:08
      Najlepiej toto zbombardowac
    • Gość: Lulek Staramy się o obywatelstwo USA, czy co? IP: 198.170.174.* 23.09.04, 19:22
      Panu Węglarczykowi miłość do USA przesłania obiektywne myślenie. Eva już
      wyłożyła prawdę na temat lat niepłacenia składek przez USA (a tymczasem Japonia
      na przykład płaci...), więc nie będę powtarzał jej argumentacji. 200 tysięcy
      dolarów to, o ile się nie mylę, pensja prezydenta Busha - czy ten fakt także
      oburza pana Węglarczyka?

      Ani obecne ślady samodzielnego myślenia Kofiego Annana, ani próby reform w ONZ
      nie są po myśli USA, stąd krytyka wyrażana coraz głośniej przez amerykański
      rząd. Fakt, że dwa dni temu George W. Bush skomlał na forum Zgromadzenia
      Ogólnego o poparcie w Iraku, niczego tu nie zmienia - obecna administracja (i
      poprzednia też) traktuje ONZ tylko i wyłącznie jako instrument swojej
      polityki. Przypomnę, że poprzedni sekretarz generalny został pozbawiony tego
      stanowiska głównie dlatego, że ośmielił się otwarcie krytykować USA za m.in.
      zaleganie ze składkami. Kofi Annan został poparty przez USA, gdyż jawił się
      jako osobnik mierny, bierny, ale wierny. Więc skoro teraz podskakuje, to
      oczywiście nie podoba się jego promotorom.

      Co do reform, to, niestety, obecna struktura ONZ jest chora. Wiążące decyzje
      są podejmowane przez Radę Bezpieczeństwa w której pięciu członków ma prawo
      weta. Rezolucje podejmowane przez całe Zgromadzenie Ogólne są za to
      niewiążące. Obecnie cztery kraje aspirują do stałego członkostwa w Radzie
      Bezpieczeństwa i pięć stałych krajów członkowskich, co oczywiste, to irytuje.
      Wątpię, że zwiększenie liczby stałych członków Rady Bezpieczenstwa coś da.
      Znacznie lepszym posunięciem byłoby zlikwidowanie prawa weta i sprowadzenie
      wszystkich decyzji do prostej większości. Drugim prostym posunięciem byłaby
      zasada: zalegasz ze składkami, Twój głos się nie liczy. Po wprowadzeniu tych
      prostych zmian możnaby się zastanowić nad dalszym uzdrawianiem ONZ. Ale wtedy
      byłoby już z górki.
      • Gość: jarek-Zyd ne telus To niech ONZ przxeniosa do Japonii. IP: *.fastres.net 23.09.04, 19:44
        • Gość: Rafal ONZ- Weglarczyk IP: *.ny325.east.verizon.net 23.09.04, 21:29
          Wiadomo przy czym Bartosz trzymasz ucho. Raz uslyszales, ze Saddam schowal sie
          w Syrii i tam siedzial razem ze swoimi synami. Teraz donosisz, ze ONZ to hucpa,
          gdzie sie marnuje pieniadze. Wiarygodnosc, rzeczowosc i glebia tej drugiej
          informacji dorownuje pierwszej. WSTYD!!!
    • Gość: kecaw Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: *.ols.vectranet.pl 23.09.04, 21:32
      Powinno się raczej mówić o ś. p. ONZ

      kecaw
    • Gość: felusiak Re: ONZ jest wspaniala organizacja IP: *.nyc.rr.com 23.09.04, 22:03
      Te wspanialosc szczegolnie widac w Sudanie a przed 10 laty w Ruandzie.
      ONZ zawsze dziala dla dobra ludzkosci, w poszanowaniu prawa.

      Kiedy ostatnio Bush przemawial na forum Zgromadzenia Ogolnego komentatorzy
      rozpisywali sie o braku aplauzu. Ale spojrzmy na sale. Przeciez wiekszosc z tych
      ludzi to chuligani, przedstawiciele morderczych, samozwanczych rzadow.
      Prosze spojrzec na Afryke. Sama chuliganeria. No moze poza RPA gdzie decyduje
      kartka wyborcza. W Azji niewiele lepiej. Pieniadze z pomocy sa systematycznie
      rozkradane i najprawdopodobniej juz sa w Szwajcarii. W majestacie prawa, o
      ktorym tak pieknie mowil Kofi Annan. Okazuje sie, ze zbojca jest USA i zagraza
      swiatowemu pokojowi i wolnosci ludzkosci.
      Absolutnie popieram wyjscie USA z ONZ i przeniesienie siedziby do z Nowego Jorku
      do Brukseli. O co to to nie. Przeniesmy siedzibe do Czadu albo Mozambiku.

    • Gość: Awionetka Duza Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 22:04
      no dobrze, autor twierdzi ze jest chora i ale co dalej, jezeli smiertelnie
      chora, to pewnie umrze. Mniej wiecej wszystko jest chore NATO, UE, Komitet
      Olimpijski itd. itp. wszystkie parlanetarnie rzadzace instytucje, sa w koncu
      chore na korupcje, niekompetencje, brak konkretnego dzialania. Nie znam zadnej
      parlamnetarnej instytucji na tym swiecie, ktora rzadzi sprawnie i jest obsadzona
      nieprzekupnymi ludzmi.
      Co w takim razie robic, jezeli sam swiat dazy tworzenia takich germiow, nalezy
      po prostu przyznac, ze sama idea, ze cos jest chore, jest chora.
      Proste, neprawdaz?
    • Gość: ormuz Re: ONZ jest śmiertelnie chora ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:37
      Tylko kto(lub co) tę chorobę powoduje?Czyż nie jej członkowie i coraz bardziej
      sprzeczne interesy ? A może to państwa całe i stosunki międzynarodowe sa
      chore.Kto tworzy ONZ? Złośliwe krasnale?
    • Gość: igor Niedlugo padna: ONZ, Arafat, Syria, Iran, IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 23.09.04, 22:41
    • Gość: eufanatic Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 23.09.04, 23:14
      Przede wszystkim Francja powinna stracic miejsce w Radzie Bezpieczenstwa a
      uzyskac je powinny Indie, Brazylia i moze Nigeria. Tylko wtedy ONZ bedzie
      mogla miec jakas wiarygodnosc.
    • Gość: edek Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.04, 00:20
      pozory, pozory cos robimy ,cos zmieniamy, chodzi po prostu o wejscie przede
      wszytkim Niemiec do RB, bo sa oni jedyna gwarancja umiejetnego rozwiazywania
      problemow miedzynarodowych i taka jest prawda, ze ich glos jest sluchany uwaznie
      nie tylko w Europie, ale na calym swiecie. tylko oni mogo organizacyjnie
      uzdrowic cala strukture porozumienia swiatowego, obojetnie, czy nazwie sie to
      ONZ czy inaczej. Moze Niemcy w zamian za nominacje do kregu wielkich tego swiata
      rozwiaza problem w Iraku, tak jak dryguja w Afganistanie, czy Kosowie, oni to
      zorganizuja, ale wojsko musza poslac inni.
    • Gość: felusiak do Burkina Faso albo na Kube IP: *.nyc.rr.com 24.09.04, 05:57
      Poprzednio zaproponowalem Mozambik albo Czad a teraz zmienilem zdanie i popieram
      przeniesienie siedziby do Burkina Faso albo nawet na Kube, tak na Kube
      • Gość: zbalansowany Artykul na zamowienie IP: *.mel.dialup.connect.net.au 24.09.04, 06:24
        Pan Weglarczyk zapomina ze UN to jedyna naprawde swiatowa organizacja, z
        ogromnym prestizem moralnym. To ze jest ona w USA mocno krytykowana gdyz nie
        stosuje sie do agresywnej i aroganckiej polityki USA i jej obecnego
        neokonserwatywnego kierownictwa nie zmienia faktu ze jednak z jej zdaniem nawet
        Stany musza sie liczyc, a brak zgody na inwazje w Iraku odczuto jako dotkliwa
        porazke.
        Szanowny redaktor przytacza przyklady "rozrzutnosci" UN, kazda duza firma czy
        organizacja popelnia tego typu bledy, ogolnie rzecz biorac ONZ wypada na tle
        reszty wcale niezle. A juz szczytem absurdu jest zarzut iz ONZ szykanuje
        Izrael. Jak Izrael dostosuje sie do swiatowych norm, zwroci ziemie ktora
        bezprawnie okupuje, uchwali konstytucje ktora tak jak w kazdym normalnym kraju
        zrowna prawa wszystkich obywateli, zacznie przestrzegac praw czlowieka, to i
        ONZ zmieni swoj stosunek.
        • Gość: maruda Re: Artykul na zamowienie IP: *.gdynia.mm.pl 24.09.04, 09:22
          Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

          > Pan Weglarczyk zapomina ze UN to jedyna naprawde swiatowa organizacja, z
          > ogromnym prestizem moralnym. To ze jest ona w USA mocno krytykowana gdyz nie
          > stosuje sie do agresywnej i aroganckiej polityki USA i jej obecnego
          > neokonserwatywnego kierownictwa nie zmienia faktu ze jednak z jej zdaniem nawet
          >
          > Stany musza sie liczyc, a brak zgody na inwazje w Iraku odczuto jako dotkliwa
          > porazke.

          *******************

          Pan Węglarczyk jest niereformowalny. Miał ostatnio okazję pisać się w TV.
          Żenada. Równie dobrze można próbować rozmawiać z komunistycznym posłem. Czysty
          beton, do którego nic nie dociera i który, jak katarynka, powtarza jedną
          wyuczoną śpiewkę.




          • Gość: Eva Re: Artykul na zamowienie IP: *.ifm.uni-mannheim.de 24.09.04, 16:34
            mozesz cos wiecej opowiedziec, o czym on (BW) tam gadal?
        • Gość: Eva Re: Artykul na zamowienie IP: *.ifm.uni-mannheim.de 24.09.04, 16:36
          Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

          > Pan Weglarczyk zapomina ze UN to jedyna naprawde swiatowa organizacja, z
          > ogromnym prestizem moralnym.

          Nie, nie zapomnial ani on ani uSA. Ale to jest wlasnie PROBLEM ONZ. USA oraz
          Izrael nie pragna zadnej instancji moralnej
      • Gość: jarek-Zyd ne telus Tak na Kube, w najgorszym przypadku poprawia IP: *.fastres.net 24.09.04, 15:53
        dochody kubanskich kobiet.
    • Gość: J Klub dyskusyjny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.09.04, 10:50
      Powiedzmy sobie szczerze, ze prestiz ONZ bierze sie z chciejstwa. Chciejstwa,
      zeby byla taka organizacja ponadnarodowa, gdzie mozna byloby razem sie zebrac,
      porozmawiac, cos ustalic, cos przedwsiewziac.
      Ale ustalic i przedsiewziac nic na powaznie nie mozna, bo swiat jest
      skonfliktowany od zawsze i tak samo skonfliktowana jest ONZ.
      Jest to bardzo drogi, ekskluzywny klub dyskusyjny i dobrze ze jest. Bo gdzies
      rozmawiac trzeba. Ale nie oczekujmy od ONZ, ze bedzie miala realny wplyw na
      cokolwiek. Wplyw maja silni - gospodarka przede wszystkim, armia - tez troche.
      USA ma wplyw, bo wciaz wytwarza (ten jeden kraj) 40% swiatowego produktu. Bo ma
      najsilniejsza i najnowoczesniej wyposazona armie. Bo na badania naukowe wydaje
      tyle ile cala reszta swiata razem wzieta. Takie sa fakty.
      Nienawisc do Ameryki bierze sie z zawisci. Ze oni potrafia, ze sa lepsi, ze
      potrafili coca cole sprzedac na calym swiecie, ze ten wstretny MacDonald's
      widac od Tokio przez Moskwe i Warszawe po Colorado. Ze Disneyland we Francji
      cieszy sie ogromnym powodzeniem - wsrod Francuzow. Ze filmy amerykanskie
      sprzedaja sie na calym swiecie, bo Amerykanie potrafili stworzyc produkt
      masowy.
      Oczywiscie odezwa sie glosy, ze to wszystko popularna papka, ze prawdziwe
      wartosci to np kino narodowe, francuskie, niemieckie, chinskie, japonskie itd.
      I to tez prawda, ale tak na prawde na masowa skale liczy sie produkt
      amerykanski. Nawet ten Internet, z ktorego korzystamy, to wymysl jednak
      wdrozony w Ameryce i Bill Gates i jego Windows, z ktorego korzysta wiekszosc
      internautow to produkt amerykanski, choc zapewne w Microsofcie pracuje mnostwo
      nieamerykanskich informatykow.
      Czy Bush przystawia komus pistolet do glowy by chodzil we Francji do
      Disneylandu? Czy przed barami McDonalds'a stoja uzbrojeni po zeby naganiacze,
      ktorzy sila wciagaja na hamburgera?
      Nienawidzicie Ameryki, bo jej zazdroscicie. Nienawidza jej Arabowie
      najbardziej - dlaczego?
      Bo choc wygrali w totolotka - czyz nie jest wygrana w totolotka posiadanie
      takich zloz ropy naftowej, za sprzedaz ktorej mozna byloby z Sahary zrobic
      kwitnaca oaze. Ale oni tego nie potrafia. Wola w imie Allaha podrzynac
      Amerykanom gardla. Ja ich rozumiem - to dzialanie z poczucia wlasnej
      bezsilnosci, slabosci, glupoty. To tak na pocieszenie - prosze - oni sa tacy
      silni, a tacy bezradni, gdy ich czlowiekowi co jakis czas poderzniemy
      gardziolko.
      Mozna i tak.
      Ameryka nie jest sympatyczna. Bywa sympatyczna czasami. Denerwujace jest
      podkreslanie swojej sily, to "karanie" sankcjami nieposlusznych. To jej
      poczucie mocarstwowosci. To moze draznic i wkurzac.
      Ale spojrzmy z drugiej strony - ze jest to mocarstwo, ktore samo sie ogranicza
      i to nawet bardzo sie ogranicza. Ze jest to mocarstwo, ktore jednak z roznym
      skutkiem i nie zawsze, ale stara sie promowac demokracje i prawa czlowieka.
      Ameryka nie jest dobra. Ale swiat bez Ameryki bylby na pewno o wiele gorszy.
      A ONZ powinno pozostac tym czym praktycznie jest - klubem dyskusyjnym. Bo
      dyskutowac, nawet z despotami, rozmawiac zawsze warto.
      • a.adas Klub dyskusyjny - brawo 24.09.04, 12:20
        Tekst lepszy od felietonu Węglarczyka.
      • Gość: z daleka Re: Klub dyskusyjny IP: *.inter.net.il 24.09.04, 12:29
        Bardzo mi sie to podobalo. Powinienes wiecej udzielac sie na tym forum. To z
        cala pewnoscia podniosloby jego poziom o pare punktow.
        Pozdrowienia z Telaviv.
    • Gość: Andrzej Tak! Najlepiej ONZ zastapic knesetem!!!!!! IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 24.09.04, 12:20
      I Weglarczyk sie ucieszy, i Michnik, i Urban, i ...Szaron.
    • Gość: Janek ONZ CHORA??!-PROPAGANDA USA!! IP: 69.158.55.* 24.09.04, 15:46
      Nie dajmy sie wprowadzic w blad. Typowe zagrywki rzadu USA, ktory na wszystkie
      sposoby probuje znalezc usprawiedliwienie swojej agresji na Irak.
      • Gość: Misio Chora Ameryka-zgadzam sie IP: 69.158.55.* 24.09.04, 15:54
        • Gość: igor Chory Misio, chory! Tu o ONZ. Jest inny watek o IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 24.09.04, 16:11
          biedzie w USA. Dlatego Ameryka nie chce dac bezwizowego wjazdu Polakom, bo
          byscie juz calkiem zbiednieli u nas.
    • Gość: !!! Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: 195.152.54.* 24.09.04, 16:18
      remedy -take away power of veto from usa
      and I will not charge you for the advice
      • Gość: igor Replace USA with Mongolia. However, I'd like to IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 24.09.04, 16:37
        be paid for this advice.

        America's business is business. (Theodor Roosevelt)
    • Gość: bum Re: ONZ jest śmiertelnie chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 16:37
      ONZ wymaga naprawy, to fakt, ale nie uda się tego zrobić tak jak chcieli by tego amerykanie i amerykanofile. ONZ nie może działać pod dyktando jednego kraju, nieważne ile by miał bomb. Dokąd USA nie będzie stosować się do uchwał ONZ, dotąd ta organizacja będzie niczym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka