boavista4
05.05.16, 22:09
Niedawno moj znajomy , pracuje w firmie prawnej zajmujacej sie tymi sprawami, opowiedzial mi o swojej pracy. Polski robotnik mial wypadek przy pracy, powazne uszkodzenia kregoslupa , nie pracuje od 5 lat. Wygral sprawe z ubezpieczalnia I dostanie pol miliona odszkodowania. Znajomy chwalil sie ze biuro jego wykonalo dobra robote dla poszkodowanego : pol miliona dolarow na reke to duza suma !
Zaczalem analizowac, czlowiek nie przacowal przez 5 lat, nie bedzie pracowac juz do konca zycia, czyli te pieniadze rozplyna sie szybko. Biuro prawne pobralo okolo 300 000 dolarow za swoje uslugi I przacowali nad tym przez 40 godzin, czyli ich zarobek na godzine wyniosl 7500 dolarow na godzine . Czyzbt sam poszkodany nie mogl wypelnic odpowiednich formularzy , przedstawic odpowiednie dokumenty lekarskie ? Wynika z tego ze amerykanie zywia darmozjadow prawnikow, to oni otrzymuja pienadze za cierpienia ofiar.