Dodaj do ulubionych

Demokracja a elity

24.06.16, 13:37
Demokracja to wladza wiekszosci. Wykonuja te wladze, a przede wszystkim ja rozumieja, elity. Nie czarujmy sie bowiem, ekonomia jest bardzo trudna do zrozumienia a skutki takich czy innych sa trudne do przewidzenia. Decyzje, ktore sie podobaja wszystkim (np. 500 zl za kazde dziecko) niekoniecznie sa rozsadne ekonomicznie na dluzsza mete. Podobnie jest z pogonieniem od siebie emigrantow z Polski, Bulgarii czy z innych podkrajow gdzie mieszkaja podludzie.

By reperkusje decyzji zrozumiec lepiej miec wyksztalcenie wyzsze, wart znac jezyki (czytac Spiegla czy Le Figaro w orginale) bywac na swiecie, byc spokojnym i rozwaznym a takze znac roznice miedzy strategia (na dluzsza mete) i taktyka (na mete krotsza).

Ale zyjemy w demokracji i wladze ma wiekszosc, ktora nie zna innych jezykow i ktora olewa rozwazania strategiczne. Chce zyc lepiej i to teraz a nie jutro. W koncu lud moze miec przekonanie, ze elity dzialaja w jego interesie badz przekonanie, ze elity dzialaja w interesie wlasnym a lud olewaja.

I, w coraz wiekszej ilosci krajow, lud wypowiada sie przeciwko elitom a za tymi, ktorzy i ktore staraja sie mu przypodobac. Wybory PiSu w Polsce, Brexit w Anglii, szanse na wybor Trumpa w Stanach czy Jaroslawy Le Pen we Francji sa przykladami tych wypowiedzi.

Co robic? Ano poslucham co mowi pani Merkel, elta ktora szanuje i Der Spiegel ktory czytam zanim sie wypowiem:)

PF
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka