Dodaj do ulubionych

Nie skreślać Kerry'ego - komentarz

IP: *.247.109.234.gha.mi.chartermi.net 01.10.04, 19:36
Like father like son, one term and you done....
Obserwuj wątek
    • Gość: box Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: *.proxy.aol.com 02.10.04, 00:58
      do tej pory tak naprawde to wygrywal carl rove, stratego bush,a i mistrz
      brudnych trickow. kiedy bush stanal naprzeciw kerry,ego bez tekstu pisanego
      przez sztab doradcow, okazal sie politykiem prowincjonalnym ,myslacym
      stereotypami, zonglujacym w kolko kilkoma prostymi sloganami i wyraznie nie
      rozumiejacym swiata, ktoremu chce przewodzic, a wlasciwie ktory chce zdominowac.
      kerry pokazal sie jako polityk dojrzaly, odpowiedzialny, kompetentny majacy
      wizje kierowania krajem i przewodzenia swiatu.mam nadzieje, ze bog bedzie
      sprzyjac ameryce i nastepnym prezydentem zostanie lepszy kandydat, czyli kerry.
      • Gość: maruda Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: *.gdynia.mm.pl 02.10.04, 01:19

        Gość portalu: box napisał(a):

        kiedy bush stanal naprzeciw kerry,ego bez tekstu pisanego
        przez sztab doradcow, okazal sie politykiem prowincjonalnym ,myslacym
        stereotypami

        *********************

        Czyli sołtys.

        • Gość: z_USA Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: *.atc.east.verizon.net 02.10.04, 02:38
          ... bo Bush jest prowincjonalnym politykiem z Crowfford,TX. Nie wiem czy wiesz -
          skonczyl nobliwy Uniwersytet Yalle z " Master of Art". (Magister sztuki).
          Mieszkajac w USA jeszcze nie zadalem mu pytania : kto namalowal Mona Lisa (
          powinien wiedziec ! - jestem pewien, ze jako mgr sztuki - nie wie).
          No coz, w USA majac pieniadze mozna skonczyc nobliwe Uniwersytety.
          Dla mnie Bush jest Lepperem USA. Strach przed nastepnymi 4-rema latami Busha w
          USA i tak samo strach przed Lepperem w Polsce. Obydwaj ze wsi - wiec jeden do
          koni (Bush) drugi do swin ( Lepper). Jeden z malej Polski, drugi z wielkich
          USA, wiec kijem ich na wlasciwe miejsca!!!!!
          - rolnictwo bedzie sie mialo lepiej - ... a polityka odzyska swiezy powiew, -
          nie mieszajmy zapachu zwierzat z Konstytucja w/g ktorej wypada nam zyc...
          "USA View z wschodniego wybrzeza"
          • Gość: . MA nie oznacza historyka sztuki - zdradziles nam IP: *.range81-157.btcentralplus.com 02.10.04, 05:21
            swoj zenujacy brak wyksztalcenia i brak jakichkolwiek zwiazkow z wyksztalcona
            Ameryka, bo nawet po polskiej ZSZ bys wiedzial...
      • Gość: z_USA Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: *.atc.east.verizon.net 02.10.04, 02:06
        Mieszkajac w USA ja tez zycze Kerremu zwyciestwa. Jesli te wybory wygra Bush
        bedzie mialo to potworne implikacje dla calego Swiata. Kerry wygral pierwsza
        debate w TV. Ale musisz brac poprawke na intelektualnie niemrawe spoleczenstwo
        USA. Dla nich to jak w sporcie, Yankee przegralo ale ja jestem dalej kibicem
        Yankee. Czas aby otworzyc oczy, USA juz nie moze byc leaderem "freedom na
        Swiat". 9/11 pokazalo jak nieodporne to spoleczenstwo jest. Do czasu kiedy
        czulo sie niezagrozone emitowalo w Swiat swoje bzdury o wolnosci. Dzisiaj
        ewaluuje w kierunku tureckiej demokracji... Zaczyna sie upadek USA widzianej
        jako gwarant wolnosci... Smutne to , bo nie widze w Europie substytutu tego
        czym byla Ameryka jeszcze kilkanascie lat temu dla Swiata...
        Amerykanski Obserwator
        • Gość: Slepy.Niemrawy Amerykanski Obserwator ? IP: *.tmag.com 02.10.04, 04:42
          Typowy z ciebie pundit besserwisser, if you know what I mean.

          'zycze Kerremu zwyciestwa' 'Smutne to , bo nie widze'
          'dla Swiata','Czas aby otworzyc oczy''intelektualnie niemrawe spoleczenstwo
          USA' itd. itp.

          Koles, swiat widzisz swoj ogromny. Twoja wypowiedz to propagitka na miare
          Moore'a. A taki z ciebie "Amerykanski Obserwator" jaki z owego grubasa
          dokumentalista a.k.a z koziej dupy traba.

          I przestan sie puszyc jak ten paw płodzac takie "obserwacje". Lepiej zacytuj
          ksiazke kucharska. Bez emocji, a konkretnie.
          • Gość: . Widzialem ich obu w obszernych przekazach BBC IP: *.range81-157.btcentralplus.com 02.10.04, 05:17
            I Frankenstein - mimo wszystko - wypadl medialnie gorzej od Malpeczki. O co
            zaklad, ze Bush gora w oczach plebejskiej, prostodusznej i przewazajacej
            liczebnie Ameryki? A ta robi wybory, nie zas...czytelnicy powiesci SF by N.
            Chomsky!
            • Gość: Slepy.Niemrawy Re: Widzialem ich obu w obszernych przekazach BBC IP: *.tmag.com 02.10.04, 05:40
              Ogladanie 'ich obu w obszernych przekazach BBC' oczywiscie nobilituje. Albo tak
              sie Tobie, lordowska mość, wydaje. Tyle ze BBC sama ubrudzona jest skandalami
              z historyjkami nie do konca prawdziwymi (podobnie jak ostatnio lewicujaca CBS,
              czy wczesniej lewicujacy New York Times - przypadek ?).
              Zatem lewicujaca BBC rowniez poznala smak reporterskiego dna. Na autorytet sie
              nie nadaje.

              Nie podniecaj sie swoja BBC. Nie te czasy, nie te obyczaje, nie te bostwa.
              Twoje srodowisko, zapewne nie-plebejskie, nie-prostoduszne, nie-przewazajaco
              liczebnie, wie najlepiej kto "góra w oczach" za oceanem.

              Czlowiecze, wypij herbatke o 5-tej i komentuj 'medialne' mecze Premiership w
              pobliskim (nie-plebejskim i nie-prostodusznym) pubie. Tam troche latwiej o
              madrzejsze opinie.
              • Gość: zUSA Re: Widzialem ich obu w obszernych przekazach BBC IP: *.atc.east.verizon.net 02.10.04, 07:05
                a moze zaczniemy po angielsku?.
                Twoj jezyk jest denerwujacy. Moze w innym jezyku bedzie ci latwiej?
                To co po polsku piszesz jest ponizej akceptacji. Z ksiazki kucharskiej, ktora
                mi polecasz - polecam ci sledzie. Pospolita ryba dla ubogich w "intelekt".
                Nie dodawaj soli - bedzie smakowac po "krolewsku" - na to nie zaslugujesz.
                • Gość: Slepy.Niemrawy Uzas ... (to po rosyjsku, w tym najlatwiej) IP: *.tmag.com 02.10.04, 07:53
            • Gość: . A o co ci chodzi, wyznawco prozy SF by Chomsky? IP: *.range81-157.btcentralplus.com 02.10.04, 06:18
              • Gość: . Po przeczytaniu innych twoich postow wiem: SLEPY IP: *.range81-157.btcentralplus.com 02.10.04, 06:24
                BO GO WLASNA ZAWISC I FRUSTRACJA OSLEPIA. I dlatego czepia sie PERSONALNIE i
                kibicow Kerry'ego, i kibicow Busha. Komusza dusza, bez prawa glosu w US, bo na
                czarno azbest zrywa...
                • Gość: Slepy.Niemrawy Gratuluję "wiedzy". Wspołczuję głupoty. IP: *.tmag.com 02.10.04, 08:06
          • Gość: z-USA Re: Amerykanski Obserwator ? IP: *.atc.east.verizon.net 02.10.04, 06:37
            Slepy.Niemrawy,
            wiec bij pod koldra to co masz niemrawego - zycze przyjemnosci. Jesli w
            miedzyczasie starczy ci checi i zaciecia - doprowadz do konca swoje ZSZ n/t
            pomywania nieprzyjemnych smrodow w literach, ktorymi raczkujesz na Internecie I
            naucz sie jednego : powiedziec cos sensownego to wiecej niz miec Internet w
            domu.
            • Gość: Slepy.Niemrawy Amerykanski Obserwator ? Idiota, do tego pieniacz IP: *.tmag.com 02.10.04, 07:51
    • Gość: TOJA Kerry w krainie czarow IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.04, 05:12
      Takich nonsensow jakie Kerry wczoraj wygadywal juz dawno nie slyszalem, kilka
      razy powtarzal "mam plan" (jaki?} "bede lepszy" "namowie sojusznikow"
      (jakich?), zorganizuje konferencje globalna (po co?) Dlaczego oklamuje swoich
      wlasnych wyborcow ze uda musie zachecic Francje do wyslania wojsk do Iraku,
      czyzby nie wiedzial ze Francja dopinguje Arabow w tej wojnie, dlaczego chce
      oddac polityke zagraniczna Stanow pod kontrole ONZ, w Polsce taka postawa
      zostalaby uznana za zdrade, dlaczego oklamuje Irakijczykow ze wycofa wojska,
      obecnego premiera Iraku juz nazwal klamca, uparcie twierdzi ze Stany dzialaja
      same w Iraku, choc tak nie jest, uparcie nazywa tez Polske krajem przekupionym,
      czyzby juz zapomnial ze GROM pomagal Clintonowi na Haiti ? Nie, on ma po prostu
      wybiorcza pamiec, zmienia zdanie kilka razy, oklamuje kazdego, jest za a nawet
      przeciw.
      Wy sie w Polsce nie cieszcie z tego ze moze wygrac, jezeli tak sie stanie to
      zamkna sie drzwi do Waszyngtonu, nikt nie bedzie z Wami chcial rozmawiac.
      Pierwsza wizyte zlozy w Paryzu i razem z Chirakiem beda pouczac Polakow o
      niewykorzystanej szansy siedzenia cicho.
      • Gość: AndrzejM Re: Kerry w krainie czarow IP: 67.175.98.* 02.10.04, 06:28
        Zgadzam sie z ta opinia. Kerry jak zwykle lawiruje bez kregoslupa. Nie chce
        zrazic sobie lewackiego skrzydla Demokratow, ktorzy stanowia jego baze i
        uwazaja wojne w Iraku za przestepstwo. Z drugiej strony chce przedstawic sie,
        jako mocny przywodca, aby zyskac wiekszosc wyborcow, ktorzy wojne w Iraku
        popieraja lub przynajmniej toleruja. W konsekwencji placze sie w zeznaniach,
        na wszystko ma nieokreslony "plan" i kresli nierealne wizje umiedzynarodowienia
        sil w Iraku. I oczywiscie nie omieszkal wspomniec raz o Wietnamie...

        Generalnie - uwazam, ze prezydentem powinien zawsze byc byly gubernator stanu a
        nie senator. Obecnie Senat jest tylko klubem dyskusyjnym i narzedziem do
        zalatwiania "porku".
        • Gość: z_USA Re: Kerry w krainie czarow IP: *.atc.east.verizon.net 02.10.04, 07:36
          wiec popieraj Andrzeju Busha - najwieksze nieszczescie jakie sie przydarzylo
          USA od bardzo dawna. Bush to polski Lepper juz u wladzy. Ja go smakuje juz 4-ry
          lata bedac w USA. Zauwaz jak Swiat dzis postrzega USA.
          USA jest najbardziej znienawidzonym krajem na swiecie - dlaczego?...
          • Gość: Slepy.Niemrawy 4 lata - imponujacy staż ... IP: *.tmag.com 02.10.04, 08:18
            ... 'Amerykanskiego Obserwatora'.
            Wow ! Tyle ile kadencja w Sejmie, z cała jego wiarygodnoscia.

            Obserwuj dalej. Moze w koncu cos wypatrzysz. Na razie to bzdety.

            Zełaju sczastia.
      • Gość: texan Re: Kerry w krainie czarow IP: *.client.comcast.net 02.10.04, 08:30
        To nie sa zadne nonsensy i nikt (poza Toba) tego tak nie odebral. Problem Bush'a
        jest ze on jest "spalony" w swiecie (ze wzgledu na swoja arogancka polityke) i
        niewiele kto chce z nim tak naprawde wspolpracowac. Oczywiscie nikt nie mowi
        tego wprost, bo sie boja konsekwencji. Kerry mialby wielka szanse odbudowania
        zwiazkow ktore Bush zniszczyl. Europa (i wiekszosc swiata) bardzo potrzebuje
        ameryki tak samo jak ameryka potrzebuje swiata. Kerry nie moze nic wyborcom
        zagwarantowac na sto procent (tak samo jak i Bush). Moze jednak probowac rzeczy
        ktore Bush'owi sie dotad nie udaly. Nie ma watpliwosci, ze wspolpraca z roznymi
        krajami jest kluczem w walce z terroryzmem, a kluczem do zwyciestwa w Iraku jest
        umiedzynarodowienie "okupacji". Obecnie amerykanie uwazani sa za okupantow a nie
        za wyzwolicieli i na nich ogniskuje sie cala insurekcja (terrorysci plus iraccy
        nacjonalisci maja ten sam cel ). Obecny plan nie pracuje wiec trzeba cos zmienic
        i Kerry ma taki plan.
        • Gość: Slepy.Niemrawy Umiedzynarodowienie "okupacji" ? Naiwny ... IP: *.tmag.com 02.10.04, 08:41
          Gość portalu: texan napisał(a):
          >> kluczem do zwyciestwa w Iraku jest umiedzynarodowienie "okupacji".

          Dziwie sie Twej naiwnosci, Teksanczyku. Liczysz na Niemcy i Francje pod batuta
          Kerry'ego ?

          Czlowiecze, te kraje dawno spalily sie jako potencjalni sojusznicy w Iraku.
          Ponadto ich wlasne elity jak ognia unikac beda jakichkolwiek prob wyslania tam
          swoich wojsk z prostej przyczyny - ich wlasne spoleczenstwa do tego nie
          dopuszcza pod grozba wysadzenia ich z siodla. Myslisz, ze beda ryzykowac ?

          Jakiekolwiek pomruki Czyraka czy Schroedera o 'umiedzynarodowieniu' okupacji to
          przedwyborcza kielbasa majaca pomoc Kerry'emu. Gotowosci do poswiecen i ofiar u
          franko-alemanow ani nie bylo, a tym bardziej nie bedzie. Nawet za Kerry'ego.

          • Gość: texan Re: Umiedzynarodowienie "okupacji" ? Naiwny ... IP: *.client.comcast.net 02.10.04, 18:07
            Czy ja powiedzialem, ze Francja czy Niemcy musza czy tez maja byc czescia tego
            umiedzynarodowienia? Chyba nie. Moga ale nie musza. Ty brzmisz tak jakby tylko
            Francja i Niemcy istnialy na swiecie. Mysle, ze predzej uda sie to zrobic silami
            NATO lub ONZ, ale przedewszystkim trzeba rowniez wlaczyc jakies kraje arabskie.
            Uwazam, ze Francja i Niemcy beda chcialy sie w to wlaczyc, bowiem ten region
            jest zbyt wazny, zeby utracic w nim wplywy. Wybor Kerry'ego pozwoli Francji i
            Niemcom (jak rowniez innym) uratowac "twarz" i konstruktywnie wlaczyc sie w ten
            process.
        • Gość: felusiak Re: Kerry w krainie czarow IP: *.nyc.rr.com 02.10.04, 18:07
          Gość portalu: texan napisał(a):
          > i Kerry ma taki plan.

          I w tym miejscu zgadzam sie z toba. Problem polega jedynie na tym, ze plan
          Kerry'ego jest identyczny z planem Busha.

          Oczywiscie mozna wierzyc ze jest inaczej i Kerry bedzie w stanie
          porozmawiac przy kolacji z Chiracem i Schroederem za co w zamian otrzyma usmiech
          obu panow i poklepia go po pleckach. A kiedy Kerry, zmuszony sytuacja powie
          panom francuzom i niemcom, ze powinni pomoc to oni wtedy gromkim glosem
          zakrzykna ze Kerry jest taki sam jak Bush.

          PS. Co to znaczy Bush jest "spalony" w swiecie? Czy jest podobnie "spalony" jak
          Reagan?
          • Gość: texan Re: Kerry w krainie czarow IP: *.client.comcast.net 02.10.04, 18:23
            Tak jak napisalem w odpowiedzi "slepemu.niemrawemu" ten region swiata jest zbyt
            wazny zeby utracic w nim wplywy. Wydaje mi sie, ze Francja i Niemcy tylko
            czekaja na okazje, zeby sie zaangazowac (niekoniecznie militarnie) w process
            "budowy" nowego iraku. Wybor Kerry'ego pozwoli uratowac im "twarz" i da im
            pretekst do wlaczenia sie w ten process. Jesli chodzi o militarny aspekt tej
            sprawy to mysle ze NATO lub ONZ lub sily pan-Arabskie sa najrozsadniejszym
            rozwiazaniem.
            A propos Reagana, nie, Reagan nie byl "spalony" bowiem Europa bala sie Sowietow
            i Ameryka byla jedynym gwarantem dla wolnej Europy. To byly inne czasy...
    • Gość: z_USA Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: *.atc.east.verizon.net 02.10.04, 06:12
      Naprawde nie ma sie czym podniecac. Mieszkajac tutaj ponad 16-scie lat sadze,
      ze czuje ten kraj. Wczoraj w TV Bush przegral. W wyborach jednak amerykanie
      beda glosowac na Busha Ale jednoczesnie z przegrana Busha przegrywa to
      spoleczenstwo bo ciagle stoi w wiekszosci za Bushem. To spoleczenstwo nie
      rozumie, ze kowboy z Texasu nie zrobil nic nadzwyczajnego wysylajac USA Forces
      do Afganistanu. To samo zrobilby Gore gdyby zostal prezydentem. I tak samo
      latwo by wygral wojne - bo dzisiaj nikt na Swiecie nie rowna sie z USA w
      militariach. Ameryka USA ( moze z wyjatkiem New York) staje sie wyjatkowo
      ksenoboficzna. USA bylo przyjazne dla calego Swiata przed 9/11 . Dzis nic nie
      zostalo z amerykanskiego otwarcia na Swiat.
      Droga Polsko - nie wierz w USA. To kraj, ktory przez 4-ry lata prezydentury
      Busha poszedl w dol i prawdopodobnie bedzie pod ta prezydentura nastepne 4-ry
      lata. Czas USA of America sie konczy. Nie zawsze amerykanskie dziala, czolgi i
      samoloty beda wyznaczac to co ma byc prawidlowe na Swiecie. To kraj najlepszej
      techniki i NAJGORSZYCH POLITYKOW. Czas na zmiany!
      • Gość: Slepy.Niemrawy 'Amerykanski obserwator' czuje ten kraj. IP: *.tmag.com 02.10.04, 08:23
        "mieszkajac ponad 16-scie lat".

        To w koncu 4 czy 16, a moze 4 do kwadratu ?

        Węch to zasiste zmysł cenny, Obserwatorze.

        Czuj dalej. Moze cos wyczujesz. Na razie to bzdety.

        I feel love.



    • Gość: Xena Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: *.kabel.telenet.be 02.10.04, 06:13
      Po pierwsze Kerry mial lepszy start : krytyka 4 lat panowania Busha - co Bush
      moze krytykowac w takiej sytuacjii jesli Kerry nigdy nie podjal zadnej
      decyzjijako prezydent USA?
      Po drugie :
      Kerry byl wypoczety ( wzmianka gazety o gabinecie odnowy i manicure podczas
      gdy Bush byl zajety caly dzien szkodami na Florydzie wyrzadzonymi przez tajfun
      Po trzecie :
      Zarzuty Kerrego zna kazde dziecko , rowniez ja wiem , ze wojna w Iraku byla
      tylko pretekstem do wielkiego biznesu i Saddam H ( moj faworyt w tej
      wojnie ) zostal nieslusznie zbeszczeszcony jako prezydent kraju , w ktorym
      panowal porzadek a teraz jest chaos

      Stalo sie jak sie stalo ale pytanie co dalej ?

      Od poczatku nie lubilam Busha -ale do czasu jak zobaczylam Kerry'ego ...
      Pamietacie "Samych swoich"?

      "Lepszy wrog wlasny niz cudzy"
      I to jest to . Busha przynajmniej znamy i mamy do niego zmienne uczucia jak
      do np Walesy - obniza znaczenie USA w swiecie , wplywa negatywnie na
      ekonomie USA ,jest w przyjazni z Polska , ktora bardzo ceni bo zawsze to
      podkresla, poza tym jest sie z czego czasem posmiac i pokrytykowac, swiat
      nie jest nudny , czasem robi fajne miny i sympatycznie sie usmiecha

      Rzbroil mnie zupelnie mowiac jak budzi sie codziennie rano z mysla jak
      ocalic Ameryke?


      Naprawde wierzcie mi nienawidzilam tego czlowieka ale od pewnego czasu
      podoba mi sie zwlaszcza na tle senatora Kerry .
      Nigdy nie przypuszczalam , ze Debilju jak Busz moze wygrac nastepne wybory
      bo kazdy kandydat bylby lepszy
      A jednak smieje sie z siebie bo trafila sie contra w stogu siana i jestem
      calym calym sercem za zwyciestwem Busha
      Swojski wrog a nawet przyjaciel :-)


      • Gość: texan Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: *.client.comcast.net 02.10.04, 07:38
        Oj Xena, mam nadzieje ze takich wyborcow jak Ty, dla ktorych fajne miny i
        sympatyczny usmiech sa glownym kryterium wyboru przywodcy najwiekszego
        supermocarstwa swiata nie jest zbyt wielu. Mam nadzieje ze nie pojdziesz
        glosowac, bo moze bedzie jakis fajny film w telewizji... Pocieszam sie rowniez
        ze moze (na szczescie!) nie jestes obywatelem USA i prawa glosu nie masz.
        Uwazasz rowniez, ze poniewaz "stalo sie tak jak sie stalo" to juz nie ma sprawy
        - prezydent nie musi byc odpowiedzialny za swoje bledy. Sen. Kerry to
        inteligentny, odwazny i bohaterski facet, ktory nie bal sie ryzykowac swojego
        wlasnego zycia w Vietnamie i zobaczyl ze wojna zabawa nie jest. Ma wszelkie
        predyspozycje zeby byc prezydentem (chociaz usmiecha sie mniej fajnie!)i zycze
        mu tego z calego serca.
        • Gość: smierc-komuchom Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 02.10.04, 08:25
          www.newsmax.com/archives/ic/2004/9/30/223850.shtml
    • Gość: felusiak Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: 67.111.137.* 02.10.04, 17:11
      Pan Gadziński nieswiadomie wprowadza czytelnikow w blad.
      Otoz zapomnial powiedziec szanownym czytelnikom, ze w 1992 roku
      obok Clintona byl jeszcze jeden uczestnik debat - H. Ross Perot.
      I to wlasnie jemu przypadlo zyciestwo w pierwszej debacie.
      Analogie do 1992 roku sa tym bardziej nieadekwatne, gdyz 11 pazdziernika
      w dniu pierwszej debaty Clinton prowadzil w sondazach, zimna wojna wlasnie
      dobiegla konca, publika byla zmeczona 12 latami rzadow republikanow a
      najwiekszym zmartwieniem byla sytuacja gospodarcza.
      Clinton wygral w 1992 roku uzyskujac 43% glosow. Jednak jak wiemy w USA nie
      glosy populacji sie licza a glosy elektorow. Clinton wygral 360:168.
      Zwyciezca debaty H. Ross Perot zdobyl niemal 19% glosow. Nie zdolal jednak
      zdobyc nawet jednego glosu elektorskiego.
      Jako ciekawostke nalezy wymienic fakt, ze William Jefferson Clinton
      jedynie w Arkansas i DC uzyskal ponad 50% glosow.
      • dritte_dame Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz 02.10.04, 17:21
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > publika byla zmeczona 12 latami rzadow republikanow

        Czym tak wowczas dali w kosc republikanie spoleczenstwy Ameryki?
        • Gość: felusiak Re: Nie skreślać Kerry'ego - komentarz IP: *.nyc.rr.com 02.10.04, 17:56
          dritte_dame napisała:
          > Czym tak wowczas dali w kosc republikanie spoleczenstwy Ameryki?

          Zle postawione pytanie. Grana przez 12 lat melodia znudzila sie publicznosci
          i jesli dolaczymy do tego recesje w 2 i 3 kwartale 1992 i niemal 9% bezrobocie
          to mamy gotowa recepte na porazke. Szczegolnie w przypadku gonitwy trzech koni
          teoretycznie wystarcza poparcie 34% wyborcow.
          Pewnie gdyby nie Perot Bush wygralby z Clintonem ale to tylko gdybanie.
    • Gość: Uzi Demokracja to rządy oligarchii za aprobatą IP: *.ibch.poznan.pl 02.10.04, 18:04
      motłochu. Wielkie oszustwo i manipulacja. John Kerry który nie wie co zrobić z
      Irakiem, gdyby przyszło mu zostać prezydentem wygrywa debatę, której głównym
      tematem był właśnie Irak, i to pomimo że należał do tej większości senatorów i
      kongresemenów głosujących za tą wojną.

      Kpina w żywe oczy. Nie dziwię się że im lepiej wykształcony Amerykanin ten jest
      bardziej krytyczny w stosunku do systemu politycznego, ktory się Amerykanom
      narzuca.
      • Gość: texan Re: Demokracja to rządy oligarchii za aprobatą IP: *.client.comcast.net 03.10.04, 00:33
        Niewatpliwie jest to "dolarokracja". Kto ma wiecej pieniedzy na kampanie
        wyborcza ten z reguly wygrywa. Tym niemniej tzw. "motloch" (jak to okreslasz)
        spelnia bardzo wazna role. Role filtra (albo sitka) ktore odrzuca kandydatow
        extremalnych za rowno z lewicy jak i z prawicy. Ci co dochodza do finalow z
        reguly nie roznia sie tak bardzo od siebie programem. Dzieki temu sytuacja
        polityczna w tym kraju jest raczej stabilna, co sprzyja ekonomii (Wall Street
        nie lubi niepewnosci) i rowniez daje calemu swiatu pewien niewatpliwy komfort.
        Jesli chodzi o Irak to jest to przyslowiowe "smierdzace jajko" z ktorym nikt nie
        wie co zrobic (wlaczajac Busha). Kerry nie glosowal za wojna. To byl glos dajacy
        Bushowi prawo do rozpoczecia wojny ale tylko w ostatecznosci (kiedy wszystko
        inne zawiedzie). Bush tego warunku nie spelnil. Zaczal wojne chociaz byly
        jeszcze inne mozliwosci. I to jest glowny powod krytyki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka