malkontent6
25.01.17, 14:22
Mam na myśli moje go nowego prezydenta. Trump powiedział głośno to, o czym wszyscy wiedzą ale udają, że nie widzą. 2016 roku w Chicago miało miejsce 746 zabójstw, ponad 2 razy więcej niż w całej Polsce. To już przekracza granice przyzwoitości ale amerykańskie lewactwo udaje, że problemu nie ma. A Trump zapowiedział, że jeśli władze Chicago nie wezmą się za przestępczość to on się tym zajmie. I teraz Demokrata Emmauel ma zagwozdkę.
www.rt.com/usa/375000-trump-police-abuse-chicago/