Dodaj do ulubionych

Wiarygodność - felieton Dawida Warszawskiego z ...

IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 18:05
z dwojga zlego to juz dzordz dablju ma wieksza wiarygodnosc niz l. unger.
Panie michnik czego ostatnio nie widze tutaj mojego ulubionego redaktora
radziwinowicza , nie moge sie juz doczekac jego analiz rosji sa swietne
hehehee
Obserwuj wątek
    • Gość: Eva Sen mara, Bush wiara... IP: *.ifm.uni-mannheim.de 05.10.04, 18:16
      Przyszla mea culpa. Ale czy to ladnie zwalac wine na Busha? Przeciez wiara
      jest kwestia prywatna wlasnego sumienia i co Bush tu winien? Dla tych, ktorzy
      kierowali sie nie wiara lecz faktami i logika, opowiesci Busha byly
      niewiarygodne. Jedynie w Polsce nie pojawil sie ani JEDEN krytyczny artykul
      przed rozpoczeciem wojny w Iraku. No ale Polska to kraj bardzo religijny,
      kierujacy sie wiara. Prasa zach. zas pelna byla artykulow, wypowiedzi
      politykow oraz pracownikow org. miedzynar. w tym org. antyatomowej i jej
      szefa, ktorzy od poczatku mowili, ze Saddam nie jest zadnym zagrozeniem, ze
      FAKTY tego nie potwierdzaja. Ci co chcieli kierowac sie logika faktow, a nie
      wiara, nie przystapili do tej awantury. Dlatego wlasnie nastapil rozlam
      miedzy USA a Europa Zach.

      Nie bylo wiec tak, ze nie bylo alternatyw, one byly. Jedynie ten, kto CHCIALl
      ten wierzyl w slowa Busha, wylaczajac krytyczny umysl.

      Bush jest bardziej nawiedzonym przywodca WIERZACYCH niz MYSLACYCH, i trudno
      miec o to do niego pretensje. Zwlaszcza po fakcie, bo to bylo widac od
      poczatku.
      • Gość: Adam I ciupa dla tych co nie wierzą IP: *.ncu.edu.tw / 163.28.48.* 05.10.04, 19:24
        Eva napisa:
        > Jedynie w Polsce nie pojawil sie ani JEDEN krytyczny artykul
        > przed rozpoczeciem wojny w Iraku. No ale Polska to kraj bardzo religijny,
        > kierujacy sie wiara.

        Mało tego tych, którzy się burzyli np. doktorantów socjologii na UWr próbuje się wsadzić do pudła za manifestacje antywojenne.
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,2316588.html
      • Gość: Arczyslaw Re: Sen mara, Bush wiara... IP: *.sympatico.ca 05.10.04, 20:10
        "Will George W. Bush be allowed to finish the battle against the forces of evil
        that threaten our very existence?" Anyone who stands in the way of Mr. Bush
        completing his godly battle, of course, is a heretic. Facts on the ground in
        Iraq don't matter. Rational arguments mustered in presidential debates don't
        matter. Logic of any kind is a nonstarter. The president - who after 9/11
        called the war on terrorism a "crusade," until protests forced the White House
        to backpedal - is divine. He may not hear "voices" instructing him on policy,
        testifies Stephen Mansfield, the author of one of the movie's source
        texts, "The Faith of George W. Bush," but he does act on "promptings" from
        God. "I think we went into Iraq not so much because there were weapons of mass
        destruction," Mr. Mansfield has explained elsewhere, "but because Bush had
        concluded that Saddam Hussein was an evildoer" in the battle "between good and
        evil." So why didn't we go into those other countries in the axis of evil,
        North Korea or Iran? Never mind. To ask such questions is to be against God
        and "with the terrorists." (“NYT”)

        Powyzszy fragment artykulu z "NYT" potwierdza teze Evy, ze to religijnemu
        oszolomstwu Busha mozemy zawdzieczac zwyciestwo wiary na logika. Tym gorzej
        jednak dla tych, ktorzy za oszolomow sie nie uwazaja a krucjate poparli (w tym
        polskie elity polityczne i intelektualne - Michnik, Miller, Cimoszewicz,
        Szmajdzinski, Kolakowski i inni). Polskim paradoksem jest to, ze przeciwnicy
        wojny rekrutuja sie glownie z szeregow "Samoobrony" i "LPR" a wiec stronnictw
        narodowo-katolickich. I gdzie tu logika?
        • Gość: Eva Re: Sen mara, Bush wiara... IP: *.d.pppool.de 05.10.04, 21:51
          Jedni twierdza, ze widzieli jak logike zastrzelono 1,5 r. temu na ulicy w
          Bagdadzie, inni mowia, ze jest tylko porwana i przyjdzie czas, ze ja jednak uwolnia.
    • Gość: eon piłeś do durnia - michnika dawidku? IP: *.chello.pl 05.10.04, 18:32
      ze tez Gazeta Wojenna, jedno z najbardziej slepych zrodel propagandy wojennej w polsce ma czelnosc drukowac czlowieka tak niewiargodnego jak warszawski... i co duren michnik bedzie znow przepraszal?
    • Gość: Arczyslaw Wiarygodność i wirowki? IP: *.sympatico.ca 05.10.04, 18:33
      Warszawski pisze: "Amerykańska inwazja kończy się fiaskiem".
      Pytanie: a gdyby tak amerykanska inwazja konczyla sie parada zwyciestwa w
      Bagdadzie (na trybunach Bush, Blair i moze nawet Kwasniewski) to czy sumienie
      redaktora Warszawskiego nadal odczuwaloby niepokoj z powodu klamstw, oszustw i
      matactw administracji Busha. Czy problem "wiarygodnosci" nadal by istnial?
      A zatem czy to artykul o wirowkach byl tym momentem przelomowym w swiadomosci
      redaktora, czy moze utrata wiary w zwyciestwo "krucjaty"?
    • Gość: Kanadol Warszawski wyszedl na durnia!? IP: *.tkg.bc.tac.net 05.10.04, 18:37
      Nie, nie bardzo, choc sie do tego przyznaje.
      Dla kazdego myslacego fakty mowili, ze Saddam nie jest zadnym zagrozeniem, ani
      przyjacielem Al-Kaidy. Natomiast, byl zawsze najwiekszym wrogiem i zagrozeniem
      dla Israela.
      I o to syjonistom chodzilo, aby upiec przy okazji swoja pieczen, przekabacic
      durnia busza i innych bezmozgowcow.
      Warszawski, nie glupi, on o tym dobrze wiedzial, ale propagande sial.
      • Gość: . Nie ciesz sie: Gebert ZAWSZE sie wywinie i na 4 IP: *.range81-156.btcentralplus.com 05.10.04, 21:12
        lapy spadnie. A poza tym jego STAC na wlasne zdanie - ma business.
      • Gość: you-know-who Warszawski wyszedl na parszywa swinie nie durnia IP: *.telia.com 06.10.04, 12:13
        Gdyby tylko grzechem Warszawskiego byl serwilizm i oportunizm,
        nie odbiegalby o wiecej niz 1 sigma od sredniej.
        Ale Warszawski i jemu podobni (Michnik, Kwas)
        nie interesuja sie wydarzeniami jako takimi. Maja slabo ukryty poped do
        pomagania (tak oni sadza!! w istocie moga szkodzic) pewnemu malutkiemu panstwu
        dzieki ktoremu nie bedzie spokoju.

        Czy maja do tego prawo? Tak. My mamy prawo nazywac ich po imieniu,
        a w przypadku Kwasa zazadac sadu miedzynarodowego dla przestepcow wojennych.
    • Gość: Adam Nie oznacza to, że koalicja winna spakować manatki IP: *.ncu.edu.tw / 163.28.48.* 05.10.04, 19:35
      "Nie oznacza to, że koalicja winna spakować manatki i wycofać się w niesławie. Jest odpowiedzialna za to, co się stało, i przed narodem irackim, i przed zagrożonymi niestabilnością kraju jego sąsiadami. Inwazji nie da się odkręcić, a jej konsekwencje winny zostać - w takim stopniu, w jakim jest to możliwe - naprawione."

      O tym to myślący wiedzą od dawna. Odszkodowania wojenne, a potem Tybynał Międzynarodowy dla "koalicjantów" się kłaniają.

      Swoją drogą jak szumnie brzmi słowo koalicja. Zawsze więcej chłopców do bicia. Ten największy bardzo się broni więc pewnie za całą wojnę odpowie Polska.
      Panie Belka i Panie Kwaśniewski - zbierane już pieniążki? "Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie". Dziadowie mądrzy byli - dlaczego ich nie słuchcie?

      PS
      Trzymaj się Evo i nie daj Merkatom. Niestety musze pisać z Tajwanu, gdyż Gazeta nie przyjmuje listów z Niemiec.
      • Gość: Eva Re: Nie oznacza to, że koalicja winna spakować ma IP: *.d.pppool.de 05.10.04, 21:37
        Czy Tajwan w przeciwienstwie do Niemiec poparl wojne w Iraku i stad ta sympatia
        GW i mniejsza cenzura? a moze 1-2 Tajwanczykow sluzy pod Bienkiem?
    • Gość: ErykV Hrabia Ostatnia alternatywa IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.04, 21:10
      to przywrocic Saddama do wladzy, w Iraku zapanuje sopkoj w 2 miesiace, wystarczy
      tylko rozwiesic plakaty dziadka w Bagdadzie, to starczy.
      Wojska okupantow wycofac, UZA beda z ukrycia zbroic nowa armie Saddama, za to
      dostana rope, bo o to wlasciwie chodzi.
      UZA i okupanci / Polska , GB, Wlochy / beda zmuszeni do placenia reparacji dla
      Iraku i milinowe odszkodowania dla rodzin zabitych. Odbudowe i wszystkie z tym
      zwiazane zlecenia musi sie przekazac krajom nieuczestniczacym w agresji. W ten
      sposob mozna zaprowadzic znowu spokoj w Iraku i za 10-15 lat odbudowa powinna
      byc zakonczona.
      No coz, trzeba bedzie na wzor norymberski postawic paru oszolomow tej wojny
      przed sad i dotkliwie skazac, jako przyklad na przyszlosc, oczywiscie nie bedzie
      to Busz, ale moze Rumsfeld, Szmojdzinki, Berlusconi a przed wszystkim sztaby
      wojskowe okupoujacych armii. Przypuszczam ze kary wiezienia 20-30 lat powinny
      starczyc.
      Sami widzicie ze jest to jednym rozsadny plan, Saddama przeprosic, w koncu,
      kazdy sie moze mylic i modlic sie, ze on zaprowadzi wladze lepiej niz stada
      oszolomskich wyzwolicieli swiata.
    • Gość: maruda Zmiana barw klubowych IP: *.gdynia.mm.pl 06.10.04, 00:56


      Dziś nikt juz nie potępia najlepszych piłkarzy, zmieniających barwy klubowe, gdy
      ich drużyna spada z pierwszej ligi. To jest motyw przewodni artykułu. Zły
      trener, zła koncepcja drużyny i prawdopodobne malwersacje finansowe.

      Nie można zarzucić Warszawskiemu, że wzorem Ungera utkwił w sklerotycznym
      dziennikarskiej malignie i w napadach delirium odwiedzają go biali Rosjanie i
      różowi Francuzi. A opisy napadów delirium przelewane są na papier.

      Nie. Warszawski zdaje sobie doskonale sprawę z konsekwencji wyborów w USA, bez
      względu na ich wynik.

      Czy tego chcemy, czy nie, Bush wciąż ma realne szanse na drugą kadencję. Wszyscy
      trzeźwi obserwatorzy zdają sobie również sprawę z tego, że surowość
      intelektualna Teksańczyka nie pozwoli mu na krytyczną ocenę własnych dokonań i
      zmianę kursu.
      Czy znów w roli głównej wystąpi capo di tutti capi - Bush senior? I wyznaczy na
      kozłów ofiarnych: Rumsfelda, Wolfowitza i Rice? Brak godnych uwagi wystąpień
      Rice i bełkot Rumsfelda może na to wskazywać. Bush może przetrwać jedynie
      wymieniając kluczowe postaci swojej ekipy.

      Ale nie dajmy się zwieść. Nie będzie to oznaczało zmiany polityki, której cele
      wyznaczyły zarządy Carlyle Group i United Defense zwiazane osobą Busha seniora.

      Kolejna kadencja Busha oznacza dla dziennikarzy istny samograj - tematów dla
      ciętego pióra będzie w bród. Wszak wygrana Busha nie oznacza wcale słuszności
      jego polityki.

      Wygrana Kerry'ego to nowy rozdział i można prognozować pogodę do woli.

      Warszawski, co prawda, nigdy nie składał przysięgi dozgonnej wierności
      republikańskim "ideałom" i nic go nie zobowiązuje do powtarzania zużytych
      frazesów. Wątpliwość budzi jego dosyć późne olśnienie czy też nawrócenie.
      Zniesmaczeni pozostaną więc tylko Ci, którzy ewolucję orientacji politycznej
      Warszawskiego śledzą przez dłuższy czas. Ale i oni w końcu zapomną albo się
      wykruszą.


      • Gość: Eva Re: nasi gora IP: *.arcor-ip.net 06.10.04, 01:28
        Gość portalu: maruda napisał(a):

        > Dziś nikt juz nie potępia najlepszych piłkarzy, zmieniających barwy klubowe,
        >gdy ich drużyna spada z pierwszej ligi. To jest motyw przewodni artykułu. Zły
        > trener, zła koncepcja drużyny i prawdopodobne malwersacje finansowe.

        Frakcja DW nie jest choragiewka na wietrze, a ze zmienia barwy klubowe, gdy
        klub spada z 1. ligii to logicze, bo zmiana jest PROGRAMEM, a sukces CELEM. To
        jak ze starego dowcipu (podobno zydowskiego, ale nie wiem napewno):
        - Stary, widzisz kto wygral?
        - Jak to kto? No przeciez nasi!
        - Co ty gadasz, jacy nasi?
        - No ci co wygrali!
        • Gość: Pete USA, UE, Swiat. IP: *.ri.ri.cox.net 06.10.04, 16:03
          Przed wybuchem II WS Hitler polaczyl sie wiezami przyjazni (nieagresji) z ZSRR
          nawet podpisano pakt Ribentrop - Molotow (IV rozbior Polski). Po co bylo to
          Hitlerowi jezeli mial w planach pojscie na wschod. Kalkulacje Hitlera i jego
          ekipy byly fenomenalne. Zajmujac Polske - dzieli sie tym z Rosja (ma ja wiec za
          soba). Francja i Anglia zwiazane paktami z Polska moga stanac do wojny. Wojna z
          Poska kalkulowana byla na tydzien (walki trwaly dluzej (trzy tygodnie) ale
          lokalnie Warszawa, Westerplatte, Modlin i moze jeszcze kilka drobnych miejsc.
          Armia niemiecka, byla wiec w tym czasie niemal bez zajecia - mogla byc
          pretransferowana na zachod. Druga bariera to byla Linia Zygfryda. Tam Niemcy
          mogli sie bronic dlugo zanim wojska z kampanii polskiej przezucone zostana na
          pomoc. Wiara w poprawnosc Francuzow ze nie przejda przez Belgie i Holandie, byla
          sluszna. Francja i Anglia wypowiedzialy wojne na papierze. Hitler mial czas na
          dobre przygotowanie inwazji na Francje i zajal ja w dwa tygodnie. Teraz mozna
          bylo zwrocic sie na wschod. Zachodnia strona byla wolna. Rosja przegrala
          dyplomacje i szybko zwrocila sie do Anglii i USA. Czy byl to sojusz prawdziwy -
          o tyle o ile - wspomagajac ZSRR, panstwa zachodnie oslabialy Niemcy
          Hitlerowskie. Czy naprawde nie chcieli upadku ZSRR - alez chcieli ale co potem -
          kto bedzie grozniejszy. Uznano ze oslabiona Rosja po wojnie nie bedzie
          zagrozeniem dla zachodu - natomiast Hitler majac w reku cala Rosje i jej zasoby
          bylby bardzo grozny.
          Patrzac wyrywkowo na zawierane koalicje czy podpisywane deklaracje, mozna psy
          wieszac na przywodcach. Wychodowali potege komunistyczna, czyli ZSRR, Rosjanie z
          kolei mogli miec do Stalina pretensje ze dal sie tak wystawic do wiatru
          Hitlerowi. Niemcy mogli sie dziwic po co Hitler idzie reka w reke ze Stalinem -
          kiedy golym okiem widac ze to jest ich wrog. Ludzie mogli protestowac, obrzucac
          blotem swoich przywodcow raz slusznie drugi raz bezpodstwanie.
          Wniosek- kto nie widzi duzego obrazu czesto nie zdaje sobie sprawy o
          sensownosci pojedynczych poczynan. Trzeba patrzec szeroko. To daje jasniejszy
          obraz.
          Czy Bush czy Kerry - dominacja USA zostanie utrzymana. Bedzie dalej kontynuowana
          ekspanscja gospodarcza USA na caly swiat (patrz globalizacja) kto ta ekspansje
          przegra przestanie sie liczyc (wypadnie z gry). Kerry wyraznie powiedzial ze
          czyjekolwiek veto (w ONZ) nie zatrzyma USA w stanowieniu o jego bezpieczenstwie.
          Czyli dal wyrazny sygnal kto to rzadzi.
          Slusznie Francja i Niemcy (ze swojego punktu widzenia) nie poszly z USA do
          Iraku. Oni tam mieli potezne interesy gospodarcze - ktore inwazja konczyla.
          Przeciwstwiaja sie dzis USA pilitycznie. Dobra jest przeciwaga. Slowa to jednak
          za malo. Trzeba miec sile i militarna i finansowa i gospodarcza a tu UE ustepuje
          pola coraz wiecej. Ten rok PKB USA I kw. wzrost 4,5 II kw. 3.3 - UE I kw 0,5,
          II kw. nie mam danych ale wynika ze podobnie. Ludzie tak sie dzieje od 12 lat.
          Popatrzcie w statystyki - www.gus.pl i potem dalej na statystkiki
          poszczegolnych panstw. Niemcy podaja I kw.2004 wzrost 0.4 II kw 0.5. Rok
          poprzedni I kw - (minus)-0.4 II kw -0.2 III kw plus 0.3 IV kw +0.3 W roku 2003
          USA za rok +4.4 Podobne relacje USA - UE sa od 12 lat. Trzeba jak najszybciej
          odchudzic europejska gospodarke z pajeczyny Brukselskich przepisw paralizujacych
          gospodarke. Odbudowac potege militarna - tak aby nie patrzec blagalnie na US
          Marines. Europe stac na super armie.
    • Gość: max Sianem sie nie wykrecisz na wschodzie IP: *.sympatico.ca 06.10.04, 02:40
      Jeżeli miąłbym cos dodać od siebie do tej paplaniny Warszawskiego to byłoby to
      fakt, iż z opinia publiczna w USA nikt się nie liczy. Główna przyczyna takiego
      stanu rzeczy jest bark demokracji w tym kraju, a ściślej mówiąc, totalna
      dominacja mafii w tym kraju, która robi, co chce.
      Aby zdrowa krytyka mogła mięć miejsce I wpływ na to, co robi się w tym kraju,
      należy przede wszystkim przeprowadzić reformę struktur finansowych w tym kraju,
      które są sparaliżowane przez mafie. Mam tu na myśli Federal Reserve Bank, który
      jest w rękach prywatnych, które narzucają wszystkim swoja wole. Stad w USA jest
      tak a nie inaczej no i mamy protegowanych idiotów w Pentagonie.
      • Gość: . Re: Sianem sie nie wykrecisz na wschodzie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 06.10.04, 05:28
        No to wesprzyj rezerwami Kanady reforme USA - bo ten rzadzi, kto ma szmal. A
        tego szmalu nie ma uciemiezony lud US i ktos winien ten lud dofinansowac...
        Hahaha... Dreamers, Polish dreamers...
        • Gość: max Re: Sianem sie nie wykrecisz na wschodzie IP: *.sympatico.ca 06.10.04, 05:52
          Nie, myliłem się. W USA wszyscy są bogaci. Nawet kelner czy sprzątaczka maja
          swoje firmy gdzie zatrudniają na czarno niewolników z Meksyku. Tam tylko
          pracują emigranci.
          I kto tu jest marzycielem, albo trzeźwym, co?
          Widzę, ze niektórzy na Greenpoincie nie trzeźwieją.

          A to, ze tam rządzą ci co maja szmal nie zaprzecza temu, co ja powiedziałem -
          tam nie ma demokracji.
          • Gość: . Re: Sianem sie nie wykrecisz na wschodzie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 06.10.04, 05:59
            Wiem ilu Amerykanow nie ma nawet ubezpieczenia zdrowotnego (nie Greenpoint, a
            Oxford, glabie - British Telecom jeszcze w US nie dziala!), ze za funta ma sie
            dzisiaj 2 dolary etc.etc. Wiem tez, ze demokracja nie polega na tym, ze kazdy
            idiota rzadzi - ale tu mozemy sie w pogladach roznic...
            Wracajac do meritum: ten lud US nie ma szmalu, a bez szmalu nie ma zadnych
            szans na przejecie wladzy i jakiekolwiek reformy (gdyby po przejeciu tej wladzy
            ciagle chcial je wprowadzac, bo z tym bardzo roznie bywa). A wiec - mowiac
            krotko - ZNAJDZ TEMU LUDOWI SPONSORA! Dreamer, Polish dreamer...
            • Gość: max Re: Sianem sie nie wykrecisz na wschodzie IP: *.sympatico.ca 06.10.04, 07:06
              A gdzie ja napisałem, ze ludzie maja dokonać tych reform?
              Czyż cały ten konflikt i wojna w Iraku nie jest walka Europy z USA?
              Masz problem sponsora rozwiązany, jeżeli Europie uda się izolować USA.

              p.s
              Nie lubię jak ktoś mi ubliża bezpodstawnie. Mój Greenpoint był aluzja do
              naiwnych Polaków w USA – to czy tam jesteś czy nie, nie ma większego znaczenia.
          • Gość: zbalansowany Re: Sianem sie nie wykrecisz na wschodzie IP: 61.68.204.* 06.10.04, 06:14
            Panie Warszawski

            Po raz pierwszy moge sie pod panskim artykulem podpisac bo w 99% sie z nim
            zgadzam. Problem to ten 1%. Pisze pan tak:

            każda amerykańska administracja będzie musiała ponosić ciężar
            odpowiedzialności za matactwa Busha - to zaś może znaczyć, że przy następnym
            międzynarodowym kryzysie i opinia amerykańska, i międzynarodowa prezydentowi
            USA po prostu nie uwierzy, nawet jeśli tym razem będzie mówił najszczerszą
            prawdę

            Przeciez nawet dziecko wie ze Bush do intelektualistow nie nalezy, ze nie ma
            bladego pojecia co sie na swiecie dzieje. Bush jest po prostu glupi, a wina za
            inwazje w Iraku nalezy obciazyc neokonserwatystow, tych lojalnym itej fladze z
            gwiazda dawida i tej z gwiazdkami i bialo czerwonymi paskami. Pytanie krorej
            fladze lojalni sa bardziej pozostanie zapewne bez odpowiedzi.
            Gdyby pan wiec wyraznie napisal kto wpuscil prostaczkow amerykanskich w iracka
            afere to zgodzilibysmy sie ze soba w 100%.

            PS

            Mam nadzieje ze ten fragment: "przy następnym międzynarodowym kryzysie i opinia
            amerykańska, i międzynarodowa prezydentowi USA po prostu nie uwierzy, nawet
            jeśli tym razem będzie mówił najszczerszą prawdę" to nie przygryfka do jakiejs
            nowej hutzpiarskiej kampanii w Iranie, gdzie bedzie pan twierdzic:

            "W Iraku pomylilismy sie, ale co do Iranu to mamy 100% dowody".
            • Gość: . Nie badz naiwny, nie znasz Geberta - miekkie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 06.10.04, 06:21
              ladowanie sobie szykuje tym razem u elektoratu Giertycha...Ostrzegam wyzej, ze
              wykreca sie jak kot, spadajacy z 5 pietra i zawsze na 4 lapy spadnie.
    • Gość: Aksel Zyd Dawid Gebert vel Warszawski BREDZI jak ZAWSZE IP: *.twmi.rr.com 06.10.04, 07:10
      Dawid "Warszawski" publicysta "Gazety Wyborczej", jest synem starego dzialacza
      komunistycznego.

      Jego ojciec byl jednym z czolowych dzialaczy Komunistycznej Partii Stanów
      Zjednoczonych, a pózniej miedzy innymi redaktorem naczelnym sluzalczego organu
      zwiazków zawodowych "Glosu Pracy" w czasach stalinizmu
      (jego zastepca w tym organie byl przez kilka lat ojciec Adama Michnika czyli
      Ozjasz Szechter).


      W latach 1960-1967 KOMUNISTA STALINOWSKI, ojciec Dawida Warszawskiego BYL
      AMBASADOREM PRL w Turcji, z tad ten "warszawski" obecny tak pilnie obserwuje co
      sie dzieje w Turcji.


      W 1989 roku Warszawski odegral pierwszorzedna role w koordynowaniu NAPASCI na
      Prymasa Polski Józefa Glempa po jego homilii w sprawie oswiecimskiego Karmelu.
      Miedzy innymi zapoczatkowal serie ataków na Prymasa Glempa na lamach "Polityki"
      (nr 36 z 1989 roku) artykulem Troche mniej w domu.

      Zarzucil tam Prymasowi rzekome zburzenie dialogu z Zydami, okreslajac jego
      homilie jako skrót tego "podglebia, na którym odradza sie antysemityzm".
      Wystapil z artykulami-"donosami" na Prymasa równiez w prasie zagranicznej.

      Na przyklad na lamach amerykanskiego "New Leader" z 4 wrzesnia 1989 glosil:

      W ubieglym miesiacu Prymas Glemp wyglosil antysemicka homilie. Niektórzy
      obserwatorzy upatruja w wystapieniu Glempa krok w strone utworzenia ruchu
      nacjonalistycznego, bardziej podatnego na sugestie ze strony Prymasa i jego
      czolowego doradcy, antysemity Macieja Giertycha, niz Solidarnosc (...).


      Zyd Warszawski(Gebert) jest podobnie jak Michnik i liczni inni przedstawiciele
      spolecznosci zydowskiej w Polsce swego rodzaju OBROTOWYM Zydo-Polakiem.


      Zaleznie od POTRZEBY i SYTUCJI przedstawia sie raz jako Zyd, raz jako Polak.


      W Polsce najczesciej funkcjonuje jako czlonek zydowskiej gminy wyznaniowej w
      Warszawie.

      Kiedy jednak chcial szczególnie mocno zaatakowac Prymasa Polski J.Glempa na
      lamach amerykanskiego zydowskiego periodyku "Tikkun", to podpisal swój artykul
      jako "polski dziennikarz" i czlonek "Solidarnosci".

      Mialo to uczynic tym bardziej wiarygodne jego twierdzenie, iz wielu Polaków
      traktuje Glempa jako aroganta i glupca (por. "Tikkun", vol. 4, nr 6, s. 92). W
      tekscie nie zabraklo jeszcze gorszych epitetów, godnych "europejczyka" z "GW").

      Antychrzescijanski FANATYZM Dawida Warszawskiego jest wrecz przyslowiowy. Kiedy
      w 1994 roku sam Michnik uznal dalsze popieranie awanturniczego rabina-
      prowokatora Weissa za niemozliwe i odcial sie od jego checi "sprowokowania
      awantury", Warszawski wystapil w obronie Weissa na lamach "GW", kompromitujac
      sie totalnie.

      Polemizujac ze stwierdzeniem Michnika, ze juz pierwsza wizyta Weissa
      doprowadzila do awantury, Warszawski napisal: Awantury polegaly na tym, ze
      rabin Weiss zostal pobity przez robotników remontujacych kosciól.

      To troszeczke tak, jakby napisac, ze dzialalnosc podziemnej "Solidarnosci"
      doprowadzila do awantur z policja. Tak ewidentne bzdury zmusily Michnika do
      kolejnego komentarza, gloszacego, ze: Rabin Weiss latem 1989 roku wtargnal na
      teren klasztoru zenskiego bez zgody wlascicieli. Dotad myslalem, ze dla kazdego
      z obserwatorów jest to klasyczny przyklad prowokowania awantury.

      Co to ma wspólnego z policja i podziemna "Solidarnoscia"? (...).

      Innym przejawem SKRAJNEGO FANATYZMU religijnego Warszawskiego byl jego stosunek
      do sprawy uboju rytualnego. Ostro wypowiadal sie przeciw mozliwosci wydania
      przez Sejm zakazu okrutnego rytualnego uboju zwierzat bez oszolomienia, poprzez
      ich powolne wykrwawianie. Grozil, ze taki zakaz móglby byc odczytany w swiecie
      jako wybuch polskiego antysemityzmu i móglby spowodowac BOJKOT POLSKI ze strony
      organizacji zydowskich (w tej sprawie polemizowala z nim nawet Alina
      Grabowska).


      Przypomnijmy, ze w licznych krajach, miedzy innymi w Szwajcarii, Norwegii i
      Szwecji istnieje od dawna zakaz uboju rytualnego, a w wielu innych krajach ubój
      ten zostal bardzo znacznie ograniczony przepisami prawa.

      Warszawski niejednokrotnie przedstawial bardzo KLAMLIWIE obraz stosunków polsko-
      zydowskich i ich historii.

      Stawial na przyklad zarzut obojetnosci wiekszosci spoleczenstwa polskiego wobec
      zaglady Zydów.

      Przypomnijmy, ze wedlug zródlowej udokumentowanej pracy Teresy Prekerowej,
      historyk zwiazanej z Zydowskim Instytutem Historycznym - w ok. 12 proc.
      mieszkan - co w ósmym polskim mieszkaniu - sublokatorami przez kilka miesiecy
      lub przez cale lata byli Zydzi (cyt. za recenzja T.Schoena z ksiazki
      T.Prekerowej, "Znak", luty-marzec 1983, s. 547). Czy to bylo malo w warunkach,
      gdy tylko w Polsce - w odróznieniu od Francji, Danii, Holandii, Wegier czy
      Rumunii, za ukrywanie Zyda grozila natychmiastowa smierc z reki niemieckich
      okupantów?!

      Warszawskiego cechuje swoista mentalnosc Kalego.
      W "GW" (nr 125 z 1991 r.) twierdzil na przyklad w zwiazku z niefortunnymi
      przeprosinami Walesy w Izraelu, iz (...) "winy narodu polskiego wobec
      żydowskiego zostaly uznane".

      Nie bylo win narodu żydowskiego wobec polskiego - lecz byly winy licznych Zydów
      wobec Polski. Dodajmy, ze przy róznych okazjach Warszawski wybielal jak mógl
      role Zydów w komunizmie i w UB, akcentowal teze:

      "Tanczylismy na cudzym weselu".

      Nie wyjasnil tylko ten "warszawski" ile i jak wielu Zydów-komunistów
      skorzystalo na tych tancach przez dziesieciolecia kosztem ujarzmionych z ich
      pomoca narodów Europy Srodkowej.

      GW to propagandowa papka żydowskich mediów w Polsce.

      Zbrodnicza "charyzma" tatusiów i mamus sprawila takich FAŁSZYWCÓW
      jak "warszawski" że miedzynarodowi ŻYDO-OLIGARCHOWIE PROPAGANDOWI, obecnie
      zmienili pura z komunistycznych na piórka "liberałow" oraz "demokracji",
      instalowani przez europejskich i amerykanskich spadkobierców w
      posolidamosciowej Polsce w roli JADOWICIE ANTY-polskiego POLIPA PROPAGNADOWEGO
      o nazwie "Gazeta Wyborcza" spasorowanego przez EXTREMISTÓW zydowskich z New
      Yorku co szczekają jak wsciekłe psy na Polske i na Polonię.
      • Gość: zwykly Re: Zyd Dawid Gebert vel Warszawski BREDZI jak Z IP: *.dialup.online.no 06.10.04, 19:51
        ...mozna Panu tylko podziekowac za komentarz nam dostarczony. Przeraza tylko,
        ze w dalszym ciagu slabi i nieswiadomi beda w dalszym ciagu wystawiani na
        pranie swiadomosci przez zbrodniarzy z rodzin michnikow, kuroniow, gebertow,
        skupionych wokol gazety wyborczej.
        pozdrowienia
    • Gość: seb post z przed wojny IP: *.144.144.186.revip.asianet.co.th 06.10.04, 09:21
      Gdy znów do murów klajstrem świeżym
      Przylepiać zaczną obwieszczenia,
      Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
      Na alarm czarny druk uderzy
      I byle drab, i byle szczeniak
      W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
      Że trzeba iść i z armat walić,
      Mordować, grabić, truć i palić;
      Gdy zaczną na tysięczną modłę
      Ojczyznę szarpać deklinacją
      I łudzić kolorowym godłem,
      I judzić "historyczną racją",
      O piędzi, chwale i rubieży,
      O ojcach, dziadach i sztandarach,
      O bohaterach i ofiarach;
      Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
      Pobłogosławić twój karabin,
      Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
      Że za ojczyznę - bić się trzeba;
      Kiedy rozścierwi się, rozchami
      Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
      A stado dzikich bab - kwiatami
      Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
      - O, przyjacielu nieuczony,
      Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
      Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
      Króle z pannami brzuchatemi;
      Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
      Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
      Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
      I obrodziła dolarami;
      Że coś im w bankach nie sztymuje,
      Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
      Lub upatrzyły tłuste szuje
      Cło jakieś grubsze na bawełnę.
      Rżnij karabinem w bruk ulicy!
      Twoja jest krew, a ich jest nafta!
      I od stolicy do stolicy
      Zawołaj broniąc swej krwawicy:
      "Bujać - to my, panowie szlachta!"


      Autor : Julian Tuwim
      Wiersz opublikowany w roku 1929.
    • Gość: Iracki Sojusz Dem www.irak.pl - Warszawski udaje "niewinnego" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:22

      ale znał doskonale dokumenty CIA
      i z premedytacją siał prowjenną propagandę

      Hańba!

      www.irak.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka