borrka
30.12.18, 12:41
Mam wiele sympatii do Dziadka Mroza, bo w dzieciństwie oznaczał dodatkową turę prezentów z zakładów pracy Rodziców.
Już niby koniec balu, alles vorbei, a tu przynoszą datki od Dziadka Mroza.
Staruszkowi czasem się coś pop...o i w ten sposób dostałem kiedyś lalkę Krakowiankę, ale była to pomyłka freudowska, bo potem całe życie interesowały mnie różne krakowianki.
Wina Dziadka Mroza!
Dziadek mieszka nie w żadnej Laponii, a w Puszczy Białowieskiej na bratniej Białorusi, gdzie żyje na kocią łapę ze Snieguroczką, a nie z jakimś reniferem, jak amerykański zbok.
Ruscy maja swoją wersję, ale ja obstaję przy białoruskiej.
Niezwykle sympatyczna ta Snieguroczka - w Moskwabadzie można zamówić za sto baksów wizyte Dziadka i Snieguroczki.
Wizyta samej Śnieżynki kosztuje 300 $.
Także ... sympatycznych Śnieżynek w nowym roku!