borrka
18.01.20, 12:14
Rocznica od lat zapomniana, czy wręcz ignorowana.
A ja, jako uczeń szkoly 176 na skarpie Cytadeli uczestniczyłem z obowiązku rok w rok.
W dodatku byłem harcerzem, co sprzyjało takim imprezom.
A pewnego dnia doczekałem się, iż młode pokolenie wróciło z tejże szkoły z pieśnią "Mój patron 6-ty Pułk Piechoty" na ustach. :)
No więc w pełni doceniam wysiłek i polskich, i sowieckich żołnierzy walczących na marymonckim przyczółku w trakcie Powstania.
Również tych uczestniczących w zajęciu ruin, bo strasznych walk nie było - Warszawę zajęto manewrem oskrzydlających i na nic zdały się bunkry typu Tobruk zbudowane przez Niemców już po upadku Powstania.
Na nic, to mocna przesada, bo całe dzieciństwo poświęciłem penetracji żoliborskich Tobruków.
A najwięcej wdzięczności odczuwam wobec sapera Żygajło, ktorego napisy na żoliborskich murach "Min nie ma, Żygajło" pamiętam jeszcze z lat 70-tych.
Więc proszę mi nie p....ć, panie P.
My dobrze wiemy, komu należy się szacunek.
I komu nie.