Dodaj do ulubionych

Wielojezycznosc

13.04.20, 10:01
Interesujaca ksiazka o tych (i dla tych) ktorzy wieloma jezykami sie posluguja napisala pani Jogodka Ratajczak

Zobaczmy co pisze autorka o drugim jezyku

Przełączenie na język drugi, w jej przypadku francuski, sprawia jednak, że grzeczna i opanowana Linda ukazuje zupełnie inne oblicze. Używając francuskiego, języka poznanego z dala od bogobojnego domu i wykorzystywanego w kontaktach z rówieśnikami, pozwala sobie na swobodne wyrażanie emocji, okazjonalne przekleństwa i dwuznaczne żarty. Badacze nadają językowi drugiemu szczególny status: language of detachment. To język oderwania, taki, którego ładunku emocjonalnego nie odczuwa się tak bardzo jak w przypadku języka ojczystego. Linda chętniej klnie i nie unika sprośności po francusku, bo ten język nie wydaje jej się tak przytłaczający i dosłowny jak portugalski, i nie uderza jej swą brzydotą czy niestosownością.

.

Interesujaca ksiazka dla tych, ktorzy sie posluguja wieloma jezykami. Tym niemniej, jako ze od wielu lat sie innymi jezykami posluguje wyciagnalem, osobiscie, troche inne wnioski.

Jezyk pasuje do sytuacji

Jak rozmawiam z Francuzem czy Francuzka i mam wrazenie, ze cos kreci, to czesto gesto przerzucam sie na niemiecki. I wrzaskliwie sie pytam co chcial pan/pani przez to powiedziec. Ano pewnie niemiecki to jezyk przed ktorym ma sie obawe i ktory dosc latwo daje poczucie bycia Herrem sytuacji:)

Ojczysty jezyk sie upraszcza

Kiedys kolega na sasiednim forum zwrocil uwage na jezyk pisany Polaka na obczyznie, ktory porownal do metajezyka. I tlumaczeniem tego bylo, ze zawsze brakuje slowa/slowka by sie pieknie wyrazic. I sie stara, glownie, pisac zrozumiale. I ta zrozumialosc jest najwazniejsza.

Glowa szuka reguly

Przy wyrazaniu liczby wiekszosc jezykow zaczyna od dziesiatek a na koncu jednostek. I czasami glowa podsuwa inna liczbe niz te, ktora rozmowca chcial powiedziec. I tak siebenundzwanzig staje sie 7,20 zamiast 27:).

Poparcie dla autorki

Ano, troche popre autorke, ktora studiowala anglistyke. jechalem kiedys z Melbourne do Darwin autobusem (bo piloci zastrajkowali) i przyuwazylem Australijczyka, ktory staral sie przypodobac parze Anglikow. I jak zaczal z nimi rozmawiac jego akcent stal sie Oxbridge (chociaz mial wyglad raczej z Manchesteru:)). pewnie w jego glowie, mowiac dobrym angielskim stawal sie brytyjskim Panem.

Wesolych Swiat dla kolezanek i kolegow.

PF
Obserwuj wątek
    • jorl Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 10:58
      polski_francuz napisał:


      > Jak rozmawiam z Francuzem czy Francuzka i mam wrazenie, ze cos kreci, to czesto
      > gesto przerzucam sie na niemiecki. I wrzaskliwie sie pytam co chcial pan/pani
      > przez to powiedziec. Ano pewnie niemiecki to jezyk przed ktorym ma sie obawe i
      > ktory dosc latwo daje poczucie bycia Herrem sytuacji:)

      Naprawde tak robisz? No chyba tak, widac tu na forum.
      Czyli zachowujesz sie jak szczyl, nic dziwnego ze Ciebie nie sluchaja bo zapewne idiotyzmy tylko potrafisz opowiadac.
      • polski_francuz Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 11:33
        иди отсюда, идиот

        PF
      • vermieter Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 11:40
        jaki szczyl, wg mnie to möchtegern Polyglotte :D
        • polski_francuz Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 13:49
          Schtzchyl, mein Führer! Trza znac troche filologie.


          PF
          • vermieter Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 14:46
            tak się składa, że znam i te same studia ukończyłem na długo zanim Jagódka się urodziła.

            P.S. Nie Schtzschyl lecz Schtschyl.
    • wojciech.2345 Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 11:36
      Znałem wielu ludzi znających więcej niż 5 języków obcych.
      W 95% chwalili się, że obca im matematyka. To mnie do nich
      zrażało.

      I taka ciekawostka. Joseph Conrad jak chciał powiedzieć coś
      bardziej skomplikowanego używał języka francuskiego.
      • suender Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 12:43
        A jeden z biskupów ca. przed 150 laty powiedział: "Język polski nie nadje się do głoszenia kazań."
        I co Wy na to?

        Pozdr.
      • boavista4 Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 13:02
        Conrad uzywal francuskiego w listach i zapewne mysla po fransusku, to byl jego pierwszy jezyk, jezyk domu rodzinnego.
      • polski_francuz Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 13:03
        "Znałem wielu ludzi znających więcej niż 5 języków obcych. W 95% chwalili się, że obca im matematyka. To mnie do nich zrażało."

        W jezykach jest duzo emocji. Ale "matematyczna" glowa szuka ciagle jakis regul. I czasami znajduje.

        "Joseph Conrad jak chciał powiedzieć coś bardziej skomplikowanego używał języka francuskiego."

        W jego czasach swiat byl jeszcze angielsko-francuski. Dzis francuski spadl dosc daleko w hierarchii waznosci. I stal sie niezbyt wazny.

        PF
    • de_oakville Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 12:37
      Zgodze sie z Toba, ze jezyk niemiecki daje poczucie bycia "panem". Pamietam wczasy w Bulgarii po 1-szym roku studiow. W gronie znajomych wyslano mnie po wino. Kiedy wrocilem z butelka okazalo sie, ze wino jest slodkie, a oni chcieli wytrawne. Trzeba bylo je zatem wymienic. Nie bylo to latwe, bo jak probowalem po rosyjsku, to w sklepie krecili glowami i wymienic nie chcieli. Troche mnie to rozdraznilo, wiec glosem juz nie lagodnym tylko calkiem pewnym siebie "ryknalem" po niemiecku, ze wino jest slodkie i chce je wymienic. Bez szemrania mi wymienili. W tym osrodku nad Morzem Czarnym bylo pelno Niemcow, rowniez z RFN-u, ktorzy swoim zachowaniem i bogactwem budzili ogromny respect. Jednak to, co dzialalo w Bulgarii czy w jakiejs Grecji itp. z pewnoscia nie dzialalo w Rosji.
      W Rosji "ryknac" po niemiecku? Po angielsku? Tym gorzej. Tylko po rosyjsku udajac jakiegos wazniaka. Opowiadal mi jeden Polak, ze bedac w ZSRR ze znajomym zamierzal cos sprzedac i grupa miejscowych zainteresowanych otoczyla go na dworcu. Znajomy Polak poszedl tymczasem sie zdrzemnac, ale wrocil kiedy tamten jeszcze "pertraktowal". - Co ty, nie spisz? zapytal pierwszy. Nie, NKWD nigdy nie spi - zazartowal drugi. Po chwili byli sami we dwojke, bo wszyscy inni "ulotnili sie".
      • polski_francuz Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 13:04
        "Nie, NKWD nigdy nie spi - zazartowal drugi."

        Dobrze wiedziec. Przyda w stosunkach z Rosjanami:)

        PF
      • boavista4 Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 13:14
        oakville napisał tak smiszna historie , ze pękamy ze śmichu.
        Ja nigdy nie rozumie informacji w metrze nowojorskim, proszę wiec amerykanów o pomoc w zrozumieniu. Niestety nikt tego nie rozumie.
        Nie mowie dobrze po niemiecku, ale w u-bahnie berlińskim i wiedeńskim wszystko rozumie.
        • de_oakville Re: Wielojezycznosc 13.04.20, 13:51
          boavista4 napisał(a):

          > Ja nigdy nie rozumie informacji w metrze nowojorskim, proszę wiec amerykanów o
          > pomoc w zrozumieniu. Niestety nikt tego nie rozumie.

          W metrze nowojorskim sa pewnie napisy dwujezyczne - angielskie i hiszpanskie. A hiszpanski i portugalski to przeciez "siostrzane" jezyki. W metrze pekinskim sa rowniez napisy dwujezyczne - chinskie i angielskie. Nie trzeba znac chinskiego, zeby cos zrozumiec,
    • borrka Miara wielojęzyczności 13.04.20, 13:14
      Nie wiem, czy są jakieś naukowe uregulowania.
      Osobiście myślę w języku, którym aktualnie mówię, poza moim korporacyjnym angielskim.
      Ale czynię tak dla wygody.

      Obserwowałem kiedyś (dawno) w jakim języku śnię i zależy to dominacji dziennej - gdy Rodzina wyjeżdżała in die Polakei i zostawałem sam, po dwóch dniach wszystko śniło mi se w hanowerskim hochdojczu.


      Więc trudno o reguły.
      • polski_francuz Re: Miara wielojęzyczności 13.04.20, 13:36
        Ja ciagle licze po polsku. Jak robie sit-upy, na ten przyklad. I moja hiszpanska kinezyterapeutka tez przyznala mi, ze w swoim jezyku liczy.

        PF
        • borrka Liczenie po giermańsku to patologia 13.04.20, 13:42
          Po francusku chyba też?
          • polski_francuz Re: Liczenie po giermańsku to patologia 13.04.20, 13:47
            Umysl scisly i matematyczny, bo 80 to przeciez 4x20 a 90 to 4x20 +10:) Stad wrodzona Francuzom inteligencja. Upada juz po przekroczeniu granicy z Belgia.

            PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka