borrrka
28.05.22, 12:55
Ruskie łyżwiarki ronią krokodyle łzy, bo (słusznie) wywalili z międzynarodowej rywalizacji.
Problem jest jednak znacznie szerszy.
O ile mało mnie porusza nawet pięciokrotny radeberger (czy jak się to nazywa), eliminacja kultowych bohaterów w rodzaju Bezuchowa, Kareniny, a choćby Wysockiego i Okudżawy właśnie się dokonuje w kulturze białych ludzi.
Zostaje pustać, czyli Heide po giermańsku.
Osobiście nie wyobrażam sobie, iż sięgam po Mistrza i Małgorzate, gdy wiem, iż prywatnie Bułhakow był wielkoruskim szowinistą, do bólu antyukraińskim.
Mam wstręt.
Zachód jest banalnie płytki i Captain America zastąpi maestro Wolanda.
Ale na Wschód od Odry, od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem będzie pustać.
Nastanie pustać.