borrrka
16.06.22, 15:43
"Zakierzońscy " podejmują trudne decyzje odnośnie roli rosyjskich pisarzy w systemie edukacyjnym Ukrainy.
Radykalnie maleje "działka" Dostojewskiego, Puszkina, Czechowa.
Bunina, Cwietajewej, Jesienina.
Gogol zostaje, ale, zgodnie zresztą z prawdą, "zukrainizowany".
Ilia Muromiec idzie tam, gdzie ruski korabl.
Więcej literatury zachodniej i, co sympatyczne dla nas, Mickiewicza.
Ale na miły Bóg, zasłużyliśmy!
Polska dostarczyła samych T72 już 260 sztuk.
Będę szczery: boli Bułhakow, ale nie da sięukryć, iż był imperialnie rosyjski, antyukraiński i antypolski też.
Jesienin i Bunin boli również.
Tekst linku
PS. Dla mniej świadomych - zakierzoński, to leżący po drugiej stronie linii Curzona.
Co prawda, na ogół używany patrząc z drugiej, ukraińskiej strony.