Dodaj do ulubionych

Che Guevara - ikona lewaków

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 15:19
28 października 1962 r. porozumienie przywódców Stanów Zjednoczonych i
Związku Sowieckiego zażegnało wyjątkowo groźny kryzys. Dwa tygodnie wcześniej
amerykańskie samoloty zwiadowcze wykryły na Kubie wyrzutnie sowieckich
pocisków nuklearnych. Reakcja Amerykanów była zdecydowana. Zarządzono blokadę
Kuby, wyznaczono cele do bombardowań. Spirala wydarzeń rozkręcała się
błyskawicznie, grożąc całkowitym wymknięciem się spod kontroli. Świat nagle
znalazł się na krawędzi Apokalipsy.

Na szczęście zwyciężył rozsądek. Glob nie zginął w atomowym fajerwerku. Na
dzień przed planowanym amerykańskim atakiem na Kubę, Sowieci zgodzili się
wycofać swą broń ofensywną. Gdy opadło napięcie, tylko jeden człowiek,
spośród głównych aktorów tamtych wydarzeń, nie podzielał powszechnych po obu
stronach nastrojów radości i ulgi. Ernesto „Che” Guevara – minister
kubańskiego rządu i sztandarowa postać tamtejszej rewolucji, z pochodzenia
Argentyńczyk, głośno ubolewał nad zmarnowaną szansą zadania śmiertelnego
ciosu imperializmowi. Ma się rozumieć – amerykańskiemu imperializmowi, bo
istnienia imperializmu sowieckiego Guevara, jak każdy szanujący się
rewolucjonista, nie przyjmował do wiadomości.

- Gdyby rakiety były w moich rękach - zostałyby odpalone – oświadczył z
goryczą.

Majętne dziecię

Komunistyczne rewolucje nie są na ogół dziełem biedoty, eksploatowanej przez
krwiożerczy kapitalizm. Ich autorami są przeważnie znudzone dzieci bogaczy,
od Marksa i Engelsa poczynając, na terroryście Sanchezie-„Carlosie” i
członkach bandy Baader-Meinhoff kończąc. Również Guevara - przyszły idol
lewaków - pochodził z arystokratycznej rodziny, dysponującej pokaźnym
majątkiem.

A dalej poczytajcie sobie pod:

cristeros1.w.interia.pl/crist/anty/che_guevara.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: homus crasusususus lubie twe ostre teksty, stranger, wezme Cie tez IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 15:22
      chetnie na widelec, po prostu lubie takich chlopakow, jak ty. Pisz tak dalej i
      nie zaspokajaj sie sam, szkoda twej energii.
      • Gość: stranger Re: lubie twe ostre teksty, stranger, wezme Cie t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 15:26
        Hmm, poważnie czy żartem mówisz? Bo mówisz cyt.: "po prostu lubie takich
        chlopakow, jak ty" i widzisz ja... nie lubię... chłopców. A ty masz nick "homus
        crasusususus". Dla mnie (rasisty, antysemity, wrednego kapitalisty i człeka
        prawicy) nie ma nic piękniejszego niż panie:))
    • Gość: $ Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.home1.cgocable.net 06.11.04, 15:26
      a teraz powiedz nam lewakom jaka ikone maja nielewaki (odpowiedz sie sama
      nasuwa)
      • Gość: homus crasusususus stranger-ikona prawakow, a moze bush??? IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 15:28
      • Gość: stranger Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 15:30
        Umówmy się, jeśli chcesz ze mna rozmawiać o tym proszę bardzo. Ale może
        najpierw wypowiesz się odnośnie faktów podanych w linku:

        cristeros1.w.interia.pl/crist/anty/che_guevara.htm
        • Gość: $ Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.home1.cgocable.net 06.11.04, 15:39
          Niekoniecznie trzeba byc lewakiem albo biedakiem zeby zrozumiec syf zwany
          kapitalizmem, a o czasie terazniejszym komentarze chyba zbyteczne
          • Gość: stranger Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 15:46
            To w czym problem - nie jestem ani ślepy ani głuchy: widziałem na Zachodzie
            obrazy strasznej nędzy (i nie z winy tych biedaków, widziałem podłość wobec
            ludzi wyzutych z wszystkiego). To istnieje i w niektórych krajach Zachodu
            powiększa się.
            Ale na pewno na to nie jest antidotum w rękach postkomunistów i "zwodowych-
            rewolucjonistów" takich jak zwykły bandyta i manipulant jak Che Guevara. Ma
            krew na swoich rękach - gdyby nawet przeżył to skończyłby jak większość tzw.
            rewolucjonistów - "rewolucje pożerają swoich twórców".
            • Gość: $ Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.home1.cgocable.net 06.11.04, 16:11
              Ale posiadl to co mozna nazwac wrazliwoscia spoleczna czyli zwykla ludzka
              przyzwoitosc i wwlasnie dzieki temu zmarnowal sobie mlode zycie bo wcale nie
              musial sie w to pchac.
              Oczywiscie sa rozne oblicza kapitalizmu Japonczycy np. u siebie nazywaja
              kapitalistycznym komunizmem
              • Gość: stranger Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 16:25
                A co cię urzeka w "wrażliwości" człowieka, który np. osobiście
                rozstrzeliwał "wrogów politycznych"? Dla którego dostrzegalne było zło "jednego
                świata" (USA) a o drugim nic nie chciał wiedzieć (Sowiety)?

                A tak przy okazji, zwróciłeś uwagę na słowa kończące artykuł "Ch e Guevara -
                ikona lewaków":
                "Dziś jednak, jak się wydaje, śmiertelny cios legendzie czerwonego bohatera ma
                wszelkie szanse zadać show buissness. Wielkie koncerny fonograficzne wydają, w
                milionowych nakładach, dedykowane Guevarze płyty. Jego oblicze straszy z
                plakatów, podkoszulków, dżinsów i zegarków Swatcha, służy za reklamę sprzętu
                elektronicznego, austriackich nart i angielskiego piwa. Piosenkarka Madonna, na
                okładce swego singla „American Life”, występuje ucharakteryzowana na
                argentyńskiego rewolucjonistę. Sekunduje jej Kylie Minogue, zespół Rage Against
                the Machine i legiony innych, mniej znanych.

                „Che” Guevara staje się powoli własnością „antysystemowej kontestacji” – ale
                tej kontestacji uładzonej, dobrze odżywionej, której werbalna bezkompromisowość
                nie może przeszkodzić w spokojnym spożyciu obiadu. A skomercjalizowany bunt nie
                jest już przecież prawdziwym buntem...."

                Słowem i tak żle i tak żle. Znajdz sobie lepszy wzór postępowania w życiu. Taki
                który ma odwagę być sobą i krytykować każdego kto wyrządza zło a nie wybiórczo.
                Takiego który nie przynosi w miejsce dotychczasowego zła nowe zło.
                • Gość: Jerzy Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 06.11.04, 16:49
                  To dobry, ciekawy link. Odslania on zarazem calkiem niedwuznaczna role USA w
                  tamtym rejonie.Aby obalic Batiste, kumajacego sie wtedy calkiem jawnie z
                  gangsterami amerykanskimi, uzyto ....Castra, bedacego wtedy na liscie placy
                  CIA.Pozniej Castro kontakty z CIA zerwal i nigdy do niech sie nie przyznawal a
                  i CIA nie bardzo bylo na reke ujawniac fakt, ze ich agent, Castro, urzadzil
                  Cube na sowiecka modle. O ile dobrze pamietam numer Castra, jako agenta na
                  liscie CIA zaczynal sie od cyfry 5...

                  Zupelnie taki sam blad popelniono w Nikaragui, w ktorej poparl Carter (glownie
                  bronia i pieniedzmi) zdecydownie Daniela Ortege i dopomogl kierowanj przez
                  niego FSLN (slynni "sandinistas") przechwycic wladze i zaprowadzic
                  komunistyczne porzadki.

                  Zupelnie przypadkowo natrafilem na ciekawy, "polski slad" z tego goracego dalej
                  rejonu swiata:

                  www.eurofresh.se/czarkowski/historia.htm
                  (J)

                • Gość: $ Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.home1.cgocable.net 06.11.04, 17:43
                  Urzeka to, ze majac wyksztalcenie i srodki na wygodne zycie wybral wlasnie taka
                  a nie inna dzialalnosc zreszta podobnie jak Castro.
                  Co do eliminacj "wrogow politycznych" to zadna rewolucja nie byla czysta
                  rewolucja.
                  Co powiesz o ostatnim przykladzie szukania wroga przez napad na Irak i ofiarach
                  tej wojny czy to nie jest sposob na zycie dla kapitalu?
                  • Gość: stranger Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 17:58
                    1)Powiadasz,że cyt.: "Urzeka to, ze mając wykształcenie i środki na wygodne
                    życie wybrał właśnie taka a nie inna działalność zresztą podobnie jak Castro."
                    Istotnie obydwoje (Che i Fidel) pochodzą z bardzo zamożnych rodzin. Ale co tak
                    skromnie - jeszcze zamożniejszą rodzinę miał Pol-pot i jakie wysokie
                    wykształcenie (francuska Sorbona).A mimo to poświęcił się dla ideału budowy
                    nowego pokolenia Khmerów, stare było obciążone błędami poprzedniej epoki więc
                    on jako czujny rewolucjonista postanowił w imię wyższego celu i dla dobra
                    samych zainteresowanych (czyli: ofiar) ich zlikwidować. Czy też to cię urzeka?
                    A może powiesz Pol-pot był wyjatkiem no cóż tow. Mao teżnie pochodził z biednej
                    rodziny etc.
                    2)Powiadasz cyt.: "Co do eliminacji "wrogów politycznych" to żadna rewolucja
                    nie była czysta rewolucja." Mówisz tak jako widz, sympatyk kata. A czy to samo
                    mówiłbyś gdyby na twoich oczach mordowano twojego rodzonego ojca w imię jakiś
                    rewolucji?
                    3)Co ma piernik do wiatraka i wypominasz mi Irak? ja np. należę do kręgu ludzi
                    którzy potępiali i potępiają tę "brudną wojnę". Więc o co ci chodzi?

                    • Gość: $ Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.home1.cgocable.net 06.11.04, 18:26
                      Czy jestes w posiadaniu danych w jaki sposob utrzymywal i nadal sie utrzymuje
                      wspolczesny kapitalizm, ktory narodzil sie podczas rewolucji przemyslowej i
                      nadal nie moze sie ucywilizowac.
                      Oraz ile to kosztowalo i nadal kosztuje ofiar?

                      PS Postaraj sie byc troche mniej poprawny politycznie to uczciwsze
                      • Gość: stranger Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 18:44
                        A co widzisz po przeciwnej stronie? Dostrzegasz prawdę czy też wolisz udawać
                        tak jak M. Gorki, chwalący wspaniałą inwestycję w Rosji sowieckiej (Kanał
                        Białomorski), gdzie przez pracę wychowuje się "wrogów politycznych". Mimo iż
                        wiedział, że to jest... praca niewolniczą. Nikomu nie potrzebny, do dziś nie
                        wykorzystywany kanał - przy jego budowie zmarło z chłodu, głodu, tortur blisko
                        1 milion ludzi. Tak wygląda prawda o komunizmie. Ustroju sprawiedliwości
                        społecznej. W Rosji carskiej w szczytowym momencie ucisku i represji rocznie
                        tracono ok. 300 więźniów - tyle ile w ciągu godziny przez dziesięciolecia ZSRR.

                        Komunistyczny terror w XX wieku nie miał sobie równych pod względem skali,
                        zasięgu i liczby ofiar, w całej historii świata. Różne szacunki wymieniają 100-
                        300 milionów zabitych, z tego 20-75 milionów w samej tylko Rosji.
                        • Gość: $ Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.home1.cgocable.net 06.11.04, 19:24
                          Co widze po przeciwnej stronie? Mniejsze zlo, bo sam zylem w tym systemie
                          polowe mego doroslego zycia.
                          • Gość: stranger Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 19:33
                            Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak "mniejsz zło". Zło zawsze pozostaje złem.
                            Zarówno gdy wyrządza je np. polityka USA czy też ZSRR czy Izraela czy
                            Palestyńczyków etc.
                            A rzekome dobro walcząc ze rzekomym złem stosując metody zła, samo staje się
                            złem. I to gorszym, bo skrywającym się pod obłudną maską "dobra".
                            Relatywizm i stopniowanie w stylu "mniejszego zła" to nikczemność.
                            Co widzę po drugiej stronie? - po której stronie?. Bo ja nie jestem po żadnej
                            stronie, bo nikt (z tych stron) nie jest po mojej stronie (i pewnie takich jak
                            ja).
                            • Gość: $ Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.home1.cgocable.net 06.11.04, 19:47
                              Owszem jest, a przykladen jest tego jadowicie opluwany PRL bo do idealu mu bylo
                              daleko a nie byl nigdy relatywnym zlem.
                              Byl napewno mniejszym zlem
                              • Gość: stranger Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 20:05
                                PRL - mniejszym złem? Powiedz to rodziną kilkudziesięciu tysięcy Polaków
                                zamordowanych przez opraców z PRL (wiesz jak katowano na Mokotowie AKowców, a
                                zwłoki rozpuszczano w wapnie niegaszonym?) a była tylko mniejszym złem,
                                satelitą a mogła stac się 17-tą republika ZSRR. Ale nie wyszło, bo tow. J.
                                Stalin pozostał głuchy na apele "polskich" komunistów. Ba, miał (Stalin)
                                jeszcze czelność nie zgodzić się na zmianę hymnu, godła etc. - a
                                przeciez "polscy" komuniści zawożąc mu do akceptacji Konstytucję PRL wymyśli
                                taki piękny motyw herbu PRL. Już tylko Czerwone Węgry na przelicytowały
                                w "odrzucaniu" wszystkiego co drogie sercu patrioty.
                              • Gość: J.-l Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.arcor-ip.net 06.11.04, 20:11
                              • Gość: J.K. Real-socjalizm mniejszym zlem? IP: *.arcor-ip.net 06.11.04, 20:14
                                spytaj, ilu Polakow powrociloby dobrowolnie do tego systemu?
                                (tu noz w kieszeni mi sie otwiera).
                                Mimo tragedii 20 % bezrobocia jest jakas szansa na wyjscie z tego...

                                Na co szanse dawal nam real-socjalizm?
                                To powazne pytanie...
                                • Gość: *** Re: Real-socjalizm mniejszym zlem? IP: *.home1.cgocable.net 07.11.04, 13:37
                                  Ano takie szanse jak: prace, mieszkania kwaterunkowe(dla dla ludzi slabszych
                                  dochodow),bezplatne kolonie dla dzieci, bezplatna dobra edukacje, bezplatna
                                  sluzbe zdrowia, kontrakty zagraniczne to z tych nawazniejszych zdobyczy.
                                  To powazna odpowiedz
                                  • Gość: stranger Re: Real-socjalizm mniejszym zlem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 13:51
                                    Nie, to nie jest "poważna odpowiedz". Nie ma czegoś takiego jak "bezpłatne
                                    dobra". To się z powietrza nie bierze - aby władza ludowa mogła twierdzić ,jak
                                    to dba o "ludzi słabszych dochodów" to najpierw dokonywała zabiegu polegającego
                                    na utrzymaniu niskiego poziomu życia (niskich płacach, rentach, emeryturach)
                                    oraz dotykając wszystkich podatkami i akcyzami (a zwłaszcza biednych i
                                    średnich, bo bogacze nigdzie nie płacą w zasadzie wysokich potatków - słynne
                                    podatki od luksusu w PRL to kolejna potiomkinowska wioska)
                                    • Gość: *** Re: Real-socjalizm mniejszym zlem? IP: *.home1.cgocable.net 07.11.04, 14:09
                                      Rola Panstwa to nie samo sciaganie podatkow, bo to moze robic z powodzeniem
                                      listonosz.
                                      Cos za cos
              • a.adas Re: Che Guevara - ikona lewaków 06.11.04, 17:11
                > Ale posiadl to co mozna nazwac wrazliwoscia spoleczna czyli zwykla ludzka
                > przyzwoitosc
                był wystarczające bogaty, zeby go było na to stać
                dokładnie tak jak dzisiejszych uniwersysteckich rewolucjonistów a...globalistów
                z pełnym brzuchem i zawalonych tomami dzieł o całym źle tego swiata
                swiata widzianego jednobiegunowo
                zły jest tylko biegun zwany USA, reszta jest w porządku
                a jak nie jest tak z powodu Jankeskiego faszyzmu

                wwlasnie dzieki temu zmarnowal sobie mlode zycie bo wcale nie
                > musial sie w to pchac.

                zmarnował? Jak psychopata moze zmarnować sobie życie?
                Kto ma copyright na Che, to w czasach "krwiożrczego katofaszokapitalizmu" pewny
                biznes
                • Gość: *** Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.home1.cgocable.net 07.11.04, 15:49
                  Fakt ze jeszcze dzisiaj go sie wszedzie wspomina swiadczy o tym zes debil
              • Gość: polit Re: Che Guevara - ikona lewaków IP: *.dialin.kamp-dsl.de 06.11.04, 21:12
                Moze czlowieku zapytam cie z innej "beczki":Jaka jest roznica miedzy Che Guevara
                a Mengele? Przeciez oni obydwaj byli lekarzami , jeden mordowal z karabinem w
                reku a inny fenolem,ci jedni sa dumni ze Guevara wzial ich w obrone a drudzy ze
                doswiadczenia medyczna byly robione nie na szczurach ale autentycznie na
                ludziach. Wedlug mnie obydwaj byli bandytami i jako lekarze zasluzyli na dobre
                i sprawne zabiegi KATA.
    • Gość: Alfred Jako statystyk uwielbiam cyfry. Podobni pod IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.11.04, 17:03
      wzgledem pochodzenia spolecznego sa najbardziej znani terrorysci islamscy. Sa z
      rodzin raczej zamoznych, czesto byznes i wolne zawody (lekarze, dziennikarze,
      religijni dzialacze itd.) oraz srednia biurokracja. Stanowia oni okolo 82 %
      znanych terrorystow. Sami sa czesto wyksztalceni, znaja jezyki obce i czesto
      studiowali na Zachodzie.
      • Gość: Jerzy Re: Jako statystyk uwielbiam cyfry. Podobni pod IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 06.11.04, 17:20
        No i wlasnie dlatego, podobnie jak "compadre Che", poczeli trafiac na koszulki
        protestujacej "przeciw niesprawiedliwosci" mlodziezy, ktora dziwnym
        trafem...wywodzi sie z niezle sytuowanej klasy sredniej.
        W tamtym okresie w szpicy lewicy szla mlodziez z klasy sredniej, o rewolucji
        islamskiej gledzi mlodziez z podobnych, arabskich srodowisk, terrorem "przeciw
        wszystkiemu i wszystkim" na Zachodzie zajmuje sie mlodziez, wyznajaca
        wspolczesne zasady(wraz z jego oficjalnym jezykiem PP) zrelatywizowanego swiata.
        Nie zapominajmy, ze "rewolucja islamska" w Iranie, bolszewicka w Rosji czy
        nazistowska w Niemczech nie dokonalaby sie, gdyby klasa srednia nie poparla
        islamistow, komunistow i nazistow.
        To ciekawe zjawisko socjologiczne. Ale glownie chyba to sprawa wychowania i
        oderwania od tradycji.
        (J)
        • Gość: homus crasusususus stranger jestes super w łóżku!!! IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 17:24
          • Gość: homus crasusususus twoje infantylne teksty wzruszają mnie do łez IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 17:25
            • Gość: stranger Zmien psychiatrę. Dotychczasowy żle cię leczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 17:27
              • Gość: homus crasusususus ale żeś mi przywalił, przelecę cię za to kijem IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 17:31
                bejsbolowym. Twe ostre teksty(szkoda, że takie dziecinne) podniecają mnie, rób
                tak dalej, mój słodki, strangerku
                • Gość: stranger Re: ale żeś mi przywalił, przelecę cię za to kije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 17:36
                  Spokojnie, po prostu jesteś zerem i myślisz, że możesz swą sprośną wyobraźnia
                  dopiec innym. Zachowaj to czubku dla swojej mamusi.
                  Jesteś zerem bo sporo piszesz i nic na temat wątku "Che Guevara - ikona
                  lewaków".
                • Gość: Alfred (z Detroit) potwierdzasz teze o glupich polaczkach. Jedz do IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.11.04, 17:46
                  Frisco tam lubia takich jak Ty. Tyle, ze pewnie tez przystojny jestes i wizy
                  mozesz nie dostac. Z reguly jezyk odbija wyglad. Przestan zasmiecac forum. Nie
                  szkoda Ci pieniedzy na takie teksty?
      • Gość: . Klastczny przyklad - 2 terrorystow z miasta Derby IP: *.range81-157.btcentralplus.com 06.11.04, 17:48
        w Anglii, ktorzy sie wysadzili w Tel Avivie czy Hajfie. A tu o 2 nastepnych:
        www.timesonline.co.uk/newspaper/0,,2731-1211168,00.html
        • Gość: $ Re: Klastczny przyklad - 2 terrorystow z miasta D IP: *.home1.cgocable.net 06.11.04, 18:11
          W dzisiejszych czasach slowo "terorysta" juz nie jest fizycznie jedno biegunowe
          duzo wiarygodniejsze jest uzycie slowa "teroryzm" dlatego ze mamy rowniez do
          czynienia z teroryzmem za ktorym stoi panstwo
          • kropekuk A KTO ci te bzdety lingwistyczne powiedzial? 06.11.04, 18:30
            Na posiedzeniu Socialist Allians czy alter-globalistow?
            • Gość: $ Re: A KTO ci te bzdety lingwistyczne powiedzial? IP: *.home1.cgocable.net 06.11.04, 18:36
              Nie pasuje? Trudno to jest jescze jeden problem kropekuka
    • kropekuk Stranger: Przeczytam tekst i wroce - ciekawy temat 06.11.04, 18:01

      • Gość: homus crasusususus stranger nie może podejść, biorę go młotem IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 18:30
        pneumatycznym, on to najbardziej lubi
        • kropekuk Jestes diametralnie glupim "folksdojczem". Humorek 06.11.04, 18:32
          jeszcze ciezszy nizli niemiecki - tak to juz jest z bekartami...
          • Gość: Alfred kropekuk. Wiesz dobrze, ze to idiota. Szkoda czasu IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.11.04, 18:40
            On nawet nie jest dowcipny tylko 'do w cipny'. Do tego marzy wyraznie o
            meskich "do w ci..ch". Nie znosze pedalow i nie mam zamiaru tracic na nich czas.
            • Gość: hehehe Re: kropekuk. Wiesz dobrze, ze to idiota. Szkoda IP: *.home1.cgocable.net 07.11.04, 16:02
              Tak ale w liberalnej demokracji jest takze miejsce dla pedalow. Za to co
              piszesz mozesz trafic na Guantanamo
    • superspec Ja bym chętnie kupił 06.11.04, 18:46
      papier toaleotowy z che.
      • Gość: rachelka Re: Ja bym chętnie kupił IP: *.twcny.rr.com 06.11.04, 19:49
        superspec napisał:

        > papier toaleotowy z che.
        a do czego ci do ee,czy he,he?
        • superspec Na handel 07.11.04, 11:33
    • Gość: venus Che Guevara byl piekny jak Adonis IP: *.dc.dc.cox.net 06.11.04, 18:55
      • Gość: Alfred Adonis wolal sarny niz kobiety. Che wolal sie upic IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.11.04, 19:01
        • Gość: Jerzy Kto zdradzil komuniste, Che? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 06.11.04, 19:48
          Zachowala sie ciekawa relacja ex.szefa CIA w Miami,Maria Riverona o tym, ze
          to wlasnie Castro a nie kto inny, wydal "compadre Che" w rece policji. Msciwa
          sztuka, ten Castro - wspolzawodnikow do wladzy i slawy nie tolerowal.

          Oto link:

          www.lasegunda.com/ediciononline/elmundo/detalle/index.asp?idnoticia=182697

          (J)
          • Gość: Alfred Oni sie juz nie lubili na Kubie. Fidel nie chcial IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.11.04, 20:18
            drugiego przywodce komunistycznej Ameryki Lacinskiej. Che byl aktywista a nie
            kunktatorem i chcial walczyc o 'wolnosc ludu' nawet wbrew dyrektywom Kremla.
            Czy Fidel kazal go zalatwic nie jest obiektywnie dowiedzione. Ale na pewno nie
            zalowal go zbyt dlugo
            • Gość: homus crasusususus ciebie, alfredzie juz nie kocham, tylko strangera IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.04, 21:07
          • Gość: hehehe Re: Kto zdradzil komuniste, Che? IP: *.home1.cgocable.net 07.11.04, 01:54
            Hehe bez 1989 bysmy ciagle jeszcze zyli w ciemnosciach a teraz juz nareszcie
            wiemy jak sie prawidlowo kochac, rozmnazac etc.
            Narescie spadla na nas tak dlugo pozadana prawda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka