watto
06.11.04, 19:25
US Maryny boją się Faludży. Pamietają jak ostatnio uciekali... Pomimo rozkazu z Waszyngtonu lokalni dowódcy wystraszyli sie i zwinęli obóz.
A teraz przed agresją modlą sie do... Jezusa o opiekę.
To jest lekka bezczelnosc. Przykazanie mówi: nie będziesz brał imienia Boga swojego nadaremno...
Jezus sie chyba wkurzy i da im kopa. Może nawet osobiscie. :)
Na pewno już nie raz sie wkurzał, gdy bandy złodziei i rozbójników powoływały sie na jego imię, żeby usprawiedliwić swoje zbójectwo.
:)
www.drudgereport.com/flash4.htm
With US forces massing outside Fallujah, 35 marines swayed to Christian rock music and asked Jesus Christ to protect them in what could be the biggest battle since American troops invaded Iraq last year.
The US military, with many soldiers coming from the conservative American south and midwest, has deep Christian roots.
In times that fighting looms, many soldiers draw on their evangelical or born-again heritage to help them face the battle.
"It's always comforting. Church attendance is always up before the big push," said First Sergeant Miles Thatford.
"Sometimes, all you've got is God."