oby.watel
07.09.22, 20:49
Niejaki Roger Waters, były członek, założyciel i basista grupy Pink Floyd w bezrozumnym pacyfistycznym amoku postanowił pouczyć żonę prezydenta Ukrainy, że Ukraina jest obrzydliwie nacjonalistyczna i niepotrzebnie prowadzi wojnę z pokojowo nastawioną Rosją. Serce mu krwawi, podobnie jak papieżowi. Rogers postuluje zakończenie rzezi i położyć kres tej strasznej wojnie. Ewidentnie pokiełbasiło mu się na starość pod kopułą skoro domaga się od Ukraińców, by położyli kres wojnę, którą rozpętał Putin. A może on jest waters Odry?
www.facebook.com/rogerwaters/posts/611837370313235