Dodaj do ulubionych

Prawda a zawod

07.01.24, 10:41
Czytajac wielu forumowiczow mozna sobie zadac pytanie czy to pisze jest prawda czy nie? Idac tym tropem pierwszy pytanie jest "co jest prawda?". Ano, pewnie zgodnosc z faktami. Ale fakty sie tez interpretuje by pasowaly do jakiejs teorii.

I tu dotykamy przyzwyczajenia czy tez do zycia zawodowego. Sa zawody, ktore maja duzo z prawda wspolnego. Pierwszym przykladem jest zawod badacza uniwersyteckiego pracujacego nad eksperymentami. Wyniki eksperymentow sa i musza byc traktowana jako prawda. Ich interpretacja moze pasowac do jakiejs teorii albo i nie. I wowczas mozna probowac nowej teorii. Ale wpierw dobrze sprawdzic, czy eksperymenty byly wiarygodne.

Inny przyklad to ekspert sadowy. Ktory daje intepretacje tego co sie zdarzylo z punktu widzenia prawa. Prawo jest dosc dalekie od prawdy. Sa to jakies reguly majace cos duzo ze spoleczenstwem, ktore te prawo uchwala. Poza tym, eksperci sadowi maja czesto do czynienia z oskarzonymi, ktorzy niekiedy klamia by pozostac na wolnosci. I ta plynnosc w regulach prawnych i w osobach stojacych przed trybunalem czyni prace eksperta delikatna. I to, co uznaja za prawde moze byc bardzo dalekie od tej prawdy, ktore niosa fakty. I ktora widzi eksperymentalista:)

PF
Obserwuj wątek
    • prze.nick Re: Prawda a zawod 07.01.24, 13:15
      co to jest prawda? to bardzo dobre pytanie - czy istnieje prawda absolutna?
      w matematycznej logice, najbardziej abstrakcyjnej ze wszystkich nauk istnieje twierdzenie Gödla, które mówi, że istnieją twierdzenia, których zarazem nie można udowodnić jako prawdziwe ani udowodnić ich nieprawdziwości.
      porównywanie eksperymentów na zjawiskach fizycznych do tych w których istnieją emocje i umysł pokazuje, że porównujemy pomarańcze do jabłek
      nawet w naukach ścisłych istnieje wielki problem z niemożnością uwzględnienia umysłu - np dualizm korpuskularno - falowy
      i jeszcze inna sprawa - nauka cały czas służy również do propagowania "prawdy" (co prowadzi do palenia na stosach, tworzenia rasy panów czy zwalniania z pracy), wprowadzania okrutnych zabiegów medycznych (np lobotomia i bardziej współczesnych szczepionek)
      inna jeszcze sprawa to czy ludzie naprawdę rodzą się tabula rasa czy raczej nie i wybierają zawody które im są predystynowane.
      dużo dobrych pytań na które nie wiadomo czy istnieją odpowiedzi.
    • senioryta13 Re: Prawda a zawod 07.01.24, 13:35
      polski_francuz napisał:
      > Czytajac wielu forumowiczow mozna sobie zadac pytanie czy to pisze jest prawda
      > czy nie? Idac tym tropem pierwszy pytanie jest "co jest prawda?". Ano, pewnie z
      > godnosc z faktami. Ale fakty sie tez interpretuje by pasowaly do jakiejs teorii

      Fakty sa zawsze faktami, a rozna ich interpretacja jest tylko wstretna manipulacja.
      • polski_francuz Re: Prawda a zawod 07.01.24, 14:41
        senioryta13 napisał:

        " Fakty sa zawsze faktami, a rozna ich interpretacja jest tylko wstretna manipulacja."

        Niekoniecznie manipulacja. Fakty moga sie wiazac z roznymi teoriami czy interpretacjami. Zanim jakas jedna teoria zapanuje i zostanie poparta przez nowe fakty. Przykladem jest teoria "ocieplenia klimatycznego", ktora niektore fakty popieracja a inne niezby. W Oslo bylo wczoraj czy przedwczoraj mniej niz -30°C. Z Norewegiem o ociepleniu klimatycznyc nie pogadasz zatem...:)

        PF
        • senioryta13 Re: Prawda a zawod 07.01.24, 14:53
          polski_francuz napisał:

          > senioryta13 napisał:
          >
          > " Fakty sa zawsze faktami, a rozna ich interpretacja jest tylko wstretna man
          > ipulacja."

          >
          > Niekoniecznie manipulacja. Fakty moga sie wiazac z roznymi teoriami czy interpr
          > etacjami. Zanim jakas jedna teoria zapanuje i zostanie poparta przez nowe fakty
          > . Przykladem jest teoria "ocieplenia klimatycznego", ktora niektore fakty popie
          > racja a inne niezby. W Oslo bylo wczoraj czy przedwczoraj mniej niz -30°C. Z N
          > orewegiem o ociepleniu klimatycznyc nie pogadasz zatem...:)

          Dobrze, ze o tym piszesz.
          Wlasnie obejrzalam film przyrodniczy. W Kolumbii zostalo wyciete 95% lasow, powierzchnia zostala zamieniona na farmy, pola uprawne. Zdjecia satelitarne potwierdzily zniszczenia jakich dopuscil sie czlowiek.
          Wszyscy z pewnoscia byli kiedys w lesie, a takze na polance. Mozemy zgodnie powiedziec, ze w cieniu drzew szukalismy schronienia i ochlody przed prazacym sloncem. Na polance, duszno, goraco.
          Mamy zatem juz odpowiedz, co doprowadza do zmian klimatycznych.
          Czy musi nam taki J. Kerry wpierac swoja wersje na temat zmian, latajac swoim odrzutowcem? Moze Tobie, ale nie mnie.
          • polski_francuz Re: Prawda a zawod 07.01.24, 14:59
            senioryta13 napisał:

            [i]
            " Dobrze, ze o tym piszesz. Wlasnie obejrzalam film przyrodniczy. W Kolumbii zostalo wyciete 95% lasow, powierzchnia zostala zamieniona na farmy, pola uprawne. Zdjecia satelitarne potwierdzily zniszczenia jakich dopuscil sie czlowiek. Wszyscy z pewnoscia byli kiedys w lesie, a takze na polance. Mozemy zgodnie powiedziec, ze w cieniu drzew szukalismy schronienia i ochlody przed prazacym sloncem. Na polance, duszno, goraco. "

            I dodajmy, ze drzewa absorbuja dwutlenek wegla, ktory teraz idzie w kosmos i jest jednym z winowajcow ocieplenia klimatycznego... Co mi przypomina, ze trzeba bym uprzatnal liscie w ogrodku:)

            PF
            • senioryta13 Re: Prawda a zawod 07.01.24, 22:21
              polski_francuz napisał:
              > I dodajmy, ze drzewa absorbuja dwutlenek wegla, ktory teraz idzie w kosmos i je
              > st jednym z winowajcow ocieplenia klimatycznego... Co mi przypomina, ze trzeba
              > bym uprzatnal liscie w ogrodku:)

              zatem preferujesz pustynie i beton.
              Czy sadzisz, ze Natura sama siebie skazala na zaglade ?
              W ogrodku zrobisz porzadek, ale Matki Ziemi tym nie uratujesz.
            • boomerang Re: Prawda a zawod 07.01.24, 23:48
              > drzewa absorbuja dwutlenek wegla, ktory teraz idzie w kosmos i jest jednym z winowajcow ocieplenia klimatycznego..

              Gdyby szedł w kosmos to nie byłoby efektu cieplarnianego.
            • a.jej.rkoniak Re: Prawda a zawod 08.01.24, 06:00
              za efekt cieplarniany odpowiada para wodna, udział CO2 ludzkiego i naturalnego to jakieś 5%
        • engine8t Re: Prawda a zawod 07.01.24, 19:41
          polski_francuz napisał:

          > senioryta13 napisał:
          >
          > " Fakty sa zawsze faktami, a rozna ich interpretacja jest tylko wstretna man
          > ipulacja."

          >
          > Niekoniecznie manipulacja. Fakty moga sie wiazac z roznymi teoriami czy interpr
          > etacjami. Zanim jakas jedna teoria zapanuje i zostanie poparta przez nowe fakty
          > . Przykladem jest teoria "ocieplenia klimatycznego", ktora niektore fakty popie
          > racja a inne niezby. W Oslo bylo wczoraj czy przedwczoraj mniej niz -30°C. Z N
          > orewegiem o ociepleniu klimatycznyc nie pogadasz zatem...:)
          >
          > PF

          Ocieplenie to raczej teoria do potwierdzenia ktorej szuka sie dopiero faktow ?
          • polski_francuz Re: Prawda a zawod 07.01.24, 21:22
            engine8t napisał:


            " Ocieplenie to raczej teoria do potwierdzenia ktorej szuka sie dopiero faktow ?"

            Powiedzmy, ze klimat dotyczacy calej Ziemi i wszystkich kontynentow trudno, jesli nie niemozliwie, zsyntetyzowac. I przywidywalny klimat moze dotyczyc jakiegos kraju czy kontynenty conajwyzej. "Ocieplenie klimatyczne" to raczej skrot myslowy albo haslo a nie teoria naukowa.

            PF
    • a.jej.rkoniak Re: Prawda a zawod 07.01.24, 13:37
      profesor, ekspert sądowy nie zajmuje się oceną prawną, to domena prowadzącego rozprawę. Ekspert może wyjaśniać zawiłości techniczne, naukowe, psychologiczne w ramach swojej specjalności.
      Na przykłąd ekspert może stwierdzić z jakąś tam dozą pewności, że dany materiał genetyczny jest w iluś % jednakowy z materiałem zebranym na miejscu występku i jego zdaniem oskarżony może być uznanym za sprawcę.
      Wyniki eksperymentów/pomiarów są z łatwością manipulowalne, co uskutecznia australijski BoM.
      Jednocześnie prawda w państwie PiS jest uzależniona od grymasów maluśkiego i nie ma nic wspólnego z faktami, co najwyżej "faktami".
      • prze.nick Re: Prawda a zawod 07.01.24, 13:50
        Jednocześnie prawda w państwie PO jest uzależniona od grymasów rudego i nie ma nic wspólnego z faktami, co najwyżej "faktami".
        • prze.nick Re: Prawda a zawod 07.01.24, 13:53
          ups, "Fuckty" to podstawowe narzędzie POpagandy rządowego amerykańskiego TVN w Polsce.
          • dunajec1 Re: Prawda a zawod 07.01.24, 14:39
            Prawdy... mamy ich trzy
            prowda
            tys prowda
            gowno prowda
            Dodajmy jeszcze jedna, prawda jest jak dupa, kazdy ma swoja.
            • prze.nick Re: Prawda a zawod 07.01.24, 14:42
              z tym, że każdy ma swoją prawdę się zgadzam
        • prze.nick Re: Prawda a zawod 07.01.24, 14:41
          zapomniałem o jeszcze jednym zagranicznym protuskowum medium - niemieckim "Fakt" z Axel - Springer oraz o świeżo odbitym medium, które już zaczęło "europeizować" Polaków
          wiadomosci.wp.pl/nikt-sie-nie-spodziewal-koniec-homofobii-w-sniadaniowce-tvp-6981822829234688a
      • polski_francuz Re: Prawda a zawod 07.01.24, 14:44
        a.jej.rkoniak napisał(a):

        " ...ekspert sądowy nie zajmuje się oceną prawną, to domena prowadzącego rozprawę. Ekspert może wyjaśniać zawiłości techniczne, naukowe, psychologiczne w ramach swojej specjalności. Na przykłąd ekspert może stwierdzić z jakąś tam dozą pewności, że dany materiał genetyczny jest w iluś % jednakowy z materiałem zebranym na miejscu występku..."

        Zgoda, ale jak masz procenty to masz juz statystyke i pewnosci brak. Poza tym jak masz kilka mozliwosci "sprawcow" pozostawiajacych slady genetyczne, to pewnie wybierzesz te od kogos to juz zle czynil.

        PF
        • prze.nick Re: Prawda a zawod 07.01.24, 15:12
          w czasie kowidu zebrano już materiały genetyczne od wszystkich
          nawet jak pójdziesz do lekarza to zdaje się już prawie wszystkie śmieci medyczne po zabiegach trafiają w miejsce gdzie pobiorą próbki
          AI może już sobie robić drzewa genealogiczne na tysiące lat wstecz
          • szwampuch58 Re: Prawda a zawod 07.01.24, 18:45
            Kiwi kiwi i bla bla bla bla bla bla bla, ciekawa mieszanka pisior
            • prze.nick Re: Prawda a zawod 07.01.24, 18:55
              w twoim drzewie genealogicznym pewnie nie jednego zwierzaka znajdą platfus :D
              a za aferę kowidową to pisiory powinny dostać po uszach
              ale platfusy tego nie zrobią bo w tym syfie są tak samo umoczone po uszy
              • prze.nick Re: Prawda a zawod 07.01.24, 21:42
                tu jeszcze bardzo ciekawa ciekawostka
                Konfederacja (Bosak) o aferze wizowej
                wpolityce.pl/polityka/677247-co-chcial-ukryc-wronski-bosak-wskazuje-na-trop-po-ws-wiz
                "Olbrzymia wpadka rzecznika MSZ Pawła Wrońskiego, który instrukcję przeznaczoną dla swoich podwładnych wysłał do dziennikarza Onetu pytającego o aferę wizową może przyczynić się do zwrócenia uwagi na mało istotne fakty. Na ciekawy aspekt sprawy zwrócił uwagę na portalu X poseł Konfederacji Krzysztof Bosak.

                Parlamentarzysta wskazuje, że tzw. afera wizowa ma swoją genezę jeszcze w czasach rządów Platformy Obywatelskiej.


                Winni i uczestnicy afery wizowej nadal pracują w MSZ, a rzecznik z Gazety Wyborczej chciał to ukryć

                — zauważa Bosak.

                Źródła afery wizowej nie są wyłącznie w ekipie PiS, a wynikają także z uwarunkowań technologicznych obsługi procesu wizowego, stworzonych w okresie poprzedniego rządu PO. Także to rzecznik chciał ukryć, podejrzewając zapewne słusznie, że jest to prawdą, zważywszy na fakt, że w imieniu Onetu pytania zadał dziennikarz, który jest byłym dyplomatą i krytykował patologie w MSZ zarówno z okresu władzy PO jak i PiS

                — czytamy we wpisie parlamentarzysty.

                Krótko mówiąc nowy rzecznik, przez 30 lat dziennikarz Wyborczej, działa tak by opinia publiczna miała jak najmniej wiedzy o skali i długości trwania nieprawidłowości w MSZ. Czyli zamiast zmiany względem rządów PiS mamy typową kontynuację

                — dodaje poseł Konfederacji."
          • a.jej.rkoniak Re: Prawda a zawod 08.01.24, 06:07
            a kto za to płaci?
            • prze.nick Re: Prawda a zawod 08.01.24, 09:17
              lepsze pytanie to po co to robią
        • a.jej.rkoniak Re: Prawda a zawod 08.01.24, 06:07
          masz jakieś rewolucyjne pojęcie o postępowaniu sądowym
          każdy pomiar, KAŻDY, obarczony jest błędem
          często pobrany materiał jest zanieczyszczony i wprowadza "szum"
          profesor, ja to ćwiczyłem w Australii ponad 30 lat
          • polski_francuz Re: Prawda a zawod 08.01.24, 09:41
            a.jej.rkoniak napisał(a):

            "masz jakieś rewolucyjne pojęcie o postępowaniu sądowym każdy pomiar, KAŻDY, obarczony jest błędem często pobrany materiał jest zanieczyszczony i wprowadza "szum" profesor, ja to ćwiczyłem w Australii ponad 30 lat"

            Tosz to mowie. I dlatego lepiej byc ostroznym z wyrokami.

            PF
            • a.jej.rkoniak Re: Prawda a zawod 08.01.24, 11:57
              oraz ułaskawieniami/uniewinnianiem
    • jorl11 Re: Prawda a zawod 07.01.24, 22:38
      polski_francuz napisał:


      > I dodajmy, ze drzewa absorbuja dwutlenek wegla, ktory teraz idzie w kosmos i je
      > st jednym z winowajcow ocieplenia klimatycznego...

      Dostac sie dostales na Politechnike ale slabo sie tam uczyles a dokladnie brakuje Tobie myslenie fizykalnego.

      CO2 NIE idzie w Kosmos czyli powyzej 100km gdzie jest juz conajmniej praktycznie proznia a zostaje w atmosferze ziemskiej. I jako ze ze Slonca otrzymujemy energie falami elektromagnetycznymi w duzym stopniu z dlugosci fal widzialnych czyli ponizej 1mikrometra bo sloncie ma powierzachnie o temperaturze ca. 6000°C (°K) i takowe widmo wysyla a Ziemia po nagrzaniu sie od tego slonecznego promieniowania ma temperature np. 20°C wiec wysyla glownie fale elektromagnetyczne o duzo dluzszej dlugsci. 10..20 mikrometrow. Promieniowanie tzw ciala czarnego.
      A ze tyle samo musi byc energii fal elektromagnetycznych wyslane w KOSMOS jak przszlo ze Slonca bo inaczej by nie bylo rownowagi temeraturowej Zemi wiec jako ze CO2 pochlania fale elektrmagnetyczne w okolicy 15 mikrometrow to musi Zemie podniesc temeparture aby stan rownowag osiagnac. Czyli znowu co przyszlo energii ze Slonca musi wyslane byc w KOSMOS.

      Za trudna fizyka, prawda drogi PF? Slabo sie przygotowywales do egzamnow wstepnych. Albo zapomniales co Ci korepetytor na egzamin w leb wbijal.
      • polski_francuz Re: Prawda a zawod 08.01.24, 09:46
        jorl11 napisał:


        " CO2 NIE idzie w Kosmos czyli powyzej 100km gdzie jest juz conajmniej praktycznie proznia a zostaje w atmosferze ziemskiej."


        Nu Pietia, napisalem ze dwutlenek wegla "idzie" a nie ze "dochodzi". Weekend bez dziolchy i piszesz durnoty? Takie sa efekty uzaleznienia. Musk ponoc tez uzalezniony, tyle ze od narkotykow. A ja marzylem o Tesli...

        PF
        • jorl11 Re: Prawda a zawod 08.01.24, 11:05
          polski_francuz napisał:

          > jorl11 napisał:
          >
          >
          > " CO2 NIE idzie w Kosmos czyli powyzej 100km gdzie jest juz conajmniej praktycz
          > nie proznia a zostaje w atmosferze ziemskiej."

          >
          > Nu Pietia, napisalem ze dwutlenek wegla "idzie" a nie ze "dochodzi".

          Pizdzisz teraz bo dennie myslisz jesli chodzi o fizyke i matematyke.


          > Weekend be
          > z dziolchy i piszesz durnoty?

          jak to bez dziewczyny i sexu? Jak zobaczysz godziny kiedy pisalem to widac ze
          1. Napisalem w niedziele wieczorem dopiero. Bo wrocilem wtedy juz z Polski
          2. Chyba napisalem w okolicy poludniaw sobote jakis krotki post jak jechalem pociagiem do Polski.

          bylem w z nia w hotelu a tez wieczorem w kinie. na filme Ferrari. Ciekawy, cos dla mnie bo dosc pokazywal prawde o fabryce Ferrari. A to dla mnie napewno interesujace, moj zawod.
    • boomerang Re: Prawda a zawod 08.01.24, 00:01
      >"co jest prawda?"

      Każda prawda może okazać się kłamstwem, gdy się lepiej pozna istotę rzeczy. Obecnie za prawdę uchodzi prawo zachowania masy/energii, ale tylko na Ziemii i w jej okolicach, bo w kosmosie już nie. Masa i energia ulokowane są w przestrzeni, a co to jest przestrzeń i skąd się bierze, tego nikt nie wie. Ktoś może zasugerować że przestrzeń to nic, a w takim razie wszyscy zawieszeni jesteśmy w nicości, nie pojmując co to jest nic. To nie są jednak rozważania dla eksperta sądowego, sędziego, prokuratora, czy też innego ćwierćinteligenta.
      • dunajec1 Re: Prawda a zawod 08.01.24, 01:22
        Fiuuu, no to dogadal sie gluchy ze slepym, a co mnie z tego wynika?
        Ze ta oprawda to gowno prawda?
    • felusiak1 Re: Prawda a zawod 08.01.24, 06:22
      Niesamowicie pokracznnny wywód.
      Nauka opiera się na ekserymencie. Są też "nauki" opierajace się na zamulaniu w celu zdobycia funduszy.
      Te "nauki" bazują na modelach komputerowych a modele nawrowadzonych danych.

      Ekspert sadowy w jezyku polskim zwany biegłym nie interpretuje tego co sie zdarzylo z punktu widzenia prawa.
      Od tego jest prokurator obrońca i sedzia. Biegły interpretuje wagę dowodów.
      • polski_francuz Re: Prawda a zawod 08.01.24, 09:57
        felusiak1 napisał:

        "Są też "nauki" opierajace się na zamulaniu w celu zdobycia funduszy. Te "nauki" bazują na modelach komputerowych a modele nawrowadzonych danych."

        Trudno bez funduszy pracowac. A nieuczciwych jest niemalo w kazdym sektorze. Takze w tym bankowym...A komputery szanuj bez nich swiat bylby trudniejszy do zycia i dyskusji miedzy Francja a Teksasem nie daloby sie prowadzic.

        "Ekspert sadowy w jezyku polskim zwany biegłym nie interpretuje tego co sie zdarzylo z punktu widzenia prawa. Od tego jest prokurator obrońca i sedzia. Biegły interpretuje wagę dowodów."

        Na tym forum taki biegly ustawia sie w roli wszystko wiedzacego sedziego.

        PF



    • jorl11 Re: Prawda a zawod 08.01.24, 11:28
      a.jej.rkoniak napisał(a):

      > za efekt cieplarniany odpowiada para wodna, udział CO2 ludzkiego i naturalnego
      > to jakieś 5%


      Srednio o paredziesiac stopni °K mniej gyby nie bylo pary wodnej w atmosferze i na Ziemi by nie moglo powstac praktycznie zycie. To bardziej skaplikowane. Bo by powierzchnia Ziemi miala o paredziesiat °K mniej jak ma.

      Bo czasteczki H2O tez pochlaniaja fale elektromagnetyczne wpadajac w rezonans w czestotliwoscich wlasnie kilka /paredziesiat mikrometrow. Czasteczki tlenu O2 czy Azotu N2 praktycznie nie wpadaja w rezonans i fale elektromagnetyczne przechodza przez nie bez strat
      Jak sie zastanowic to ta rownowaga temperatury na Zemie jak mamy teraz jest bardzo chwiejna. Dlatego byly na ziemie straszne epoki lodowcowe jak i wielkie dzungle jak bylo cholernie cieplo. Roznice temperatur, srednie, byly co najmniej 10°K. Ale CO2 tez zwiekszy temeperature. Ile? Moze 2-3°K? Do tego dochodzi dodatnie sprzezenie zwrotne bo jak sie lodowce dosc rozstopia to nie beda bezposrednio tyle fal elektromagnetycznych przychodzacych ze Slonca odbijac co teraz sie dzieje. I ta czas tez podgrzeje Ziemie.
      Czy jak bedzie o 2.3°K cieplej bedzie az tak zle? moze nie to fakt.
      No ale trzeba ograniczyc zuycie kopalin energetycznych u nas bo ich nie mamy i przejsc na cos innego. Na energie ze Slonca wlasne, to jest dobre rozwiazanie. Bo 1% energii ze slonca przychodzace na teren Niemiec to jest jej tyle ile w Niemczech sie zuzywa calej energii. Liczac na rok srednio. I to calej a nie elektrycznej. W Niemczech zuzycie energii elektrycznej jest ponizej 20% zuzycia calej. Bo 80% to ogrzewanie, transport, chemia przemysl.

      A wiec warto straszyc ludzi katastrofa klimatyczna aby sie zgodzili na transformacje energetyczna ze strachu ze sie spala utopia itd. Bo prawde powiedziec to sa za glupi, patrz tu i na forum.
      • senioryta13 Re: hipokryzja 09.01.24, 15:02
        jorl11 napisał:
        > A wiec warto straszyc ludzi katastrofa klimatyczna aby sie zgodzili na transfor
        > macje energetyczna ze strachu ze sie spala utopia itd. Bo prawde powiedziec to
        > sa za glupi, patrz tu i na forum.

        To moze teraz napisz o dobrym przykladzie, bo to bardziej trafia do spoleczenstwa.
        Jeden musi boso maszerowac, a ten najbardziej krzyczacy i jemu podobni, odrzutowcami.
    • de_oakville Re: Prawda a zawod 08.01.24, 12:23
      Prawda o Polsce jest taka, że scieraja się tutaj dwie mentalności i dwie cywylizacje. I widać to po dziś dzień, co również widać obecnie. Cywilizacja à la Kaczyński i cywilizacja à la Tusk. Granica pomiedzy Zaglębiem (Rosją) a Śląskiem (Niemcy) była dawniej taką "Polską w pigułce".

      "Dla Kazimierza Kutza, hanysa z krwi i kości – urodzonego niespełna pół kilometra od Brynicy – korzenie konfliktu sięgają rozbiorów, kiedy spotkały się tutaj dwie cywilizacje: łacińska i bizantyjska, a używając dzisiejszego języka: Europa i Azja. W książce „Z dołu widać inaczej” Kutz zauważa: „ Familijność Śląska lepiona była z modelu niemieckiego i to się ściśle łączy z kapitalizmem. Kapitaliści niemieccy cywilizowali swoich
      robotników. Natomiast po drugiej stronie Brynicy panowały azjatyckie obyczaje, podlegające mentalności cwaniactwa, przekupstwa, donosicielstwa…” Rozdźwięki cywilizacyjne brały się m.in. z szybszego i lepszego rozwoju kapitalizmu na Śląsku.

      (...)
      W 1907 r. w Mysłowicach, na swoim ramieniu „Trójkąta Trzech Cesarzy”, Niemcy wybudowali 20 – metrową granitową wieżę z tarasem widokowym, której nadali imię Bismarcka. Szybko stała się ona jedną z wielkich atrakcji turystycznych – kroniki odnotowują, że tylko w soboty i niedziele z całej Rzeszy ściągało tutaj 8 – 10 tys. osób. Po części w celach przemytniczych: na styku trzech granic zaborczych funkcjonowało największe w ówczesnej Europie „zagłębie przemytnicze. Po części handlowych: za rosyjską granicą o wiele tańsza była żywność. A przede wszystkim była to turystyka z ideologicznym zabarwieniem: żeby zobaczyć „galicyjską biedę” i to co Bismarck nazwał „Polnischewirtschaft”, choć bardziej adekwatne byłyby w tym przypadku „ruskie porządki”.

      Brynica i Przemsza faktycznie stały się cywilizacyjną granicą: z jednej strony okazałe gmachy Mysłowic do dzisiaj służące wymiarowi sprawiedliwości, szpitalom, szkołom… – z drugiej chaotyczna (wówczas) i prymitywna zabudowa Zagłębia.


      Przed wojną na terenie byłego zaboru rosyjskiego na wsi jak rownież w małych mieścinach tzw. "sławojka" (po niemiecku "Plumpsklo") stala się symbolem cylilizacyjnego postępu. Obecnie tych materialnych różnic cywilizacyjnych w Polsce już nie widać. Pozostały natomiast twardo zakorzenione w mentalnosci regionalnej.

      dziadul.blog.polityka.pl/2010/02/21/hanys-gorol-%E2%80%93-dwa-bratanki/

      • jorl11 Re: Prawda a zawod 08.01.24, 12:33
        de_oakville napisał:


        > za rosyjską granicą o wiele tańsza była żywność. A przede wszyst
        > kim była to turystyka z ideologicznym zabarwieniem: żeby zobaczyć „galicyjską b
        > iedę” i to co Bismarck nazwał „Polnischewirtschaft”, choć bardziej adekwatne by
        > łyby w tym przypadku „ruskie porządki”.

        To byly polskie porzadki i Bismarck mial racje polische Wirtschaft nazywajac je. Nie przekrecaj.
        W Austro-Wegrach byl tez zabor i tam Polacy mieli wielka autonomie. Tez gospodarcza. I bylo podobnie jak w Kongresowce.
        W zaborze niemieckim sila Polakow podciagano cywilizacyjnie, dotad sa lamenty nad bitym dziecmi we Wrzesni.

        Ale fakt Rosji duzo brakowalo do Zachodu dlatego tez mieli i rewolucje 1917r za kare. I pozwalal Polakom na to co Polacy chcieli.


        Co do azjatyckich porzadkow. Widze dalej u Ciebie rasiszm. Co powiesz o azjatyckich porzadkach made in Japan? Dalej azjatyckie czy juz nieazjatyckie? Albo moze dobre azjatyckie w odrozneniu od niedobrych azjatyckich?

        Ale dzisiej nie ma to znaczenia. Kapitalizm jest wszedzie uznany za prawidlowy system i on wychowa i azjatow na nie azjatow albo dobrych azjatow.

        Tez Polnocna Korea an ten system kapitalistyczne przejdzie. Ale bez Poludniowej, osobno.
        • polski_francuz Synteza 08.01.24, 12:42
          jorl11 napisał:


          " Ale dzisiej nie ma to znaczenia. Kapitalizm jest wszedzie uznany za prawidlowy system i on wychowa i azjatow na nie azjatow albo dobrych azjatow."


          Raczej, synteza kapitalizmu i socjalizmu jest przyszloscia. Dac kazdemu szanse by sie wybil i mogl podzialac ale tez dac szanse slabszym w spoleczenstwie by przetrwali.

          Latwa ta synteza nie jest. I nieco katalitycznej pomocy sie przyda.

          PF
          • a.jej.rkoniak Re: Synteza 08.01.24, 22:55
            życie jest łatwiejsze w krajach bez kleptokracji i korupcji
            twoja propozycja jest realizowana w wielu krajach, od Szwecji po Australie
            • polski_francuz Linia prosta 09.01.24, 10:22
              a.jej.rkoniak napisał(a):

              " życie jest łatwiejsze w krajach bez kleptokracji i korupcji twoja propozycja jest realizowana w wielu krajach, od Szwecji po Australie"

              od Szwecji po Australie prowadzi pewnie przez Polske. Trzebaby z niej skorzystac:)

              PF
              • a.jej.rkoniak Re: Linia prosta 09.01.24, 12:36
                straciłem nadzieję, że w tym kraju zmieni się na dobre
                kurdupel zdemoralizował zbyt wiele osób, a jego mafia zapuściła swoje macki bardzo głęboko i tych macek jest zbyt wiele.
                Tu potrzebny jest stan nadzwyczajny i upchnięcie pisiorków we Wronkach, Białołęce, Grudziądzu.....
                Myślę, że maliniak, kurduplasty, pinokio, zero, maciorek ... zasługują na luksusowe pojedynki ze snopkiem słomy pod głowę.
                • polski_francuz Rozbiorow nie bedzie 09.01.24, 12:43
                  a.jej.rkoniak napisał(a):

                  " straciłem nadzieję, że w tym kraju zmieni się na dobre kurdupel zdemoralizował zbyt wiele osób, a jego mafia zapuściła swoje macki bardzo głęboko i tych macek jest zbyt wiele."


                  i demokracja dala im kopa w grube d..y. Badzmy zatem optymistami.

                  PF
    • szwampuch58 Re: Linia prosta 09.01.24, 12:46
      Chory czlowieku za polski burdel winic putlera to wygodne alibi na ciulowatosc Polakow
      tiny.pl/cvdbz
      • polski_francuz Re: Linia prosta 09.01.24, 12:56
        szwampuch58 napisał:

        "... czlowieku za polski burdel winic putlera ..."


        On juz tylko zostal. Niemcy stali sie przyjaciolmi.

        Dotarlo?

        PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka