polski_francuz
23.02.24, 14:49
Tradycja rodzinna jest obecna u wielu z nas. Mimo, ze nie nalezymy do rodzin krolewskich gdzie przeszlosc sie cyzeluje i analizuje by sprzedac poddanym, to rodziny maja tradycje jezykowe, kuchenne czy sposobow postepowania z innymi. Ale, ale, mozna powiedziec, co nam szacunek do przeszlosci rodzinnej przynosci? Przeciez przyszlosc staje sie coraz bardziej nieprzewidywalna, bo mamy ewolucja klimatu, bo jest emigracja i mieszanie ludow i etni, bo postep jest techniczny i bardzo trudno przewidziec co bedzie jutro.
Ale doswiadczenia z przeszlosci moga sluzyc. Przynajmniej te niektore. Na przyklad, jako panstwo jestesmy skontrontowani z szajba starszawego lysawego blondyna, ktory chce wrocic do przeszlej wielkosci. I polsko-historyczne doswiadczenia z traktowaniem ruskich moga sie przydac calej Europie i sie przydaja.
Z drugiej strony, nie mozna Niemcow traktowac jako wrogow. Poparli Polske w wejsciu do Europy i polsko-niemieckie interesy staja sie coraz bardziej podobne. A wiec co patrzec w przyszlosc czy w przeszlosc? Odpowiedz jest trudna i proporcje prz(e/y)szlosciowego kogla-mogla sa bardzo trudna do ustalenia.
PF